
{"id":3021,"date":"2020-02-24T02:55:34","date_gmt":"2020-02-24T01:55:34","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=3021"},"modified":"2020-02-24T02:55:34","modified_gmt":"2020-02-24T01:55:34","slug":"o-wyzsosci-mopa-nad-pistolcem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2020\/02\/24\/o-wyzsosci-mopa-nad-pistolcem\/","title":{"rendered":"O wyzso\u015bci mopa nad pistolcem"},"content":{"rendered":"\n<p>Cy bro\u0144 palno wse wierchuje nad bio\u0142om? Niekoniecne, ostomili. Pewnie nieft\u00f3rzy z wos juz znajom te historie. W piknej krainie zwanej Ziemiom Kociewskom, kapecke na zach\u00f3d od Starogardu Gda\u0144skiego i (chyba) kilkadziesiont kilometr\u00f3w na p\u00f3\u0142nocny-wsch\u00f3d od nasej Fusillecki, jest tako pikno wioska Pinczyn. A w tym Pinczynie jest pikny sklepik spozywcy. No i dok\u0142adnie w dzie\u0144 Walentynek, wiecorowom porom, kie poni sklepowo mia\u0142a juz zamyka\u0107 interes\u2026 do sklepu wpod\u0142 nagle wielki, zamaskowany ch\u0142op.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Siano! &#8211; zawo\u0142o\u0142 gro\u017anie, wyci\u0105gaj\u0105c pistolca. Nie wygl\u0105da\u0142o no to, coby ten nieocekiwany &#8222;klient&#8221; fcio\u0142 ino, tak jak <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=_imEelYBNbI\">pon St\u0119powski<\/a>, naby\u0107 cosi do jedzenia dlo konia (nie wiem, cy kozdy to wie, wi\u0119c na wselki wypadek piknie informuje, ze od jakiegosi casu &#8222;siano&#8221; w mowie potocnej znacy: &#8222;dutki&#8221;). <\/p>\n\n\n\n<p>Co zrobi\u0142a poni sklepowo? Ano, widz\u0105c wymierzonom w siebie bro\u0144\u2026 chyci\u0142a mokrego mopa i\u2026 PRASK! &#8211; waln\u0119\u0142a fudamenta w kufe. Ten by\u0142 chyba kapecke zaskocony. Ale sie nie poddo\u0142. Hipn\u0105\u0142 za lade i pr\u00f3bowo\u0142 dosta\u0107 sie do kasetki z dutkami. Poni sklepowo jednak tyz nie dawa\u0142a za wygranom. PRASK! &#8211; znowu grzmotn\u0119\u0142a napastnika mopem. I jesce pare rozy: PRASK! PRASK! PRASK! Tego juz rabusiowi by\u0142o za wiele. Podkuli\u0142 pod siebie ko\u015b\u0107 ogonowom &#8211; i w uciekaca! Pohybo\u0142 do cekaj\u0105cego przed sklepem auta, rusy\u0142 z piskiem opon\u2026 i to juz by\u0142 koniec napadu. <\/p>\n\n\n\n<p>Je\u015bli ftosi fce &#8211; <a href=\"https:\/\/wiadomosci.gazeta.pl\/wiadomosci\/7,114883,25715080,pinczyn-mezczyzna-z-bronia-w-reku-napadl-na-sklep-wlascicielka.html\">tutok<\/a> moze se obejrze\u0107 przebieg ca\u0142ego wydarzenia nagrany przez monitoringowom kamere.<\/p>\n\n\n\n<p>Na m\u00f3j dusicku! Jako godo\u0142ek, ca\u0142o ta rzec zadzia\u0142a sie we Walentynki. Ale dlo tego rabusia ten dzie\u0144 racej trudno bedzie uzna\u0107 za romantycny. Bedzie racej na odwyrtke. Bo to, co wydarzy\u0142o sie w tym sklepie, sprawi zapewne, ze juz do ko\u0144ca swego zywobycia bedzie bidnym singlem. Cemu? C\u00f3z\u2026 tak se my\u015ble, ze ciosy zadane mu przez sklepowy mop trwalej porani\u0142y jego duse niz kufe. Te ciosy zapewne wyryktowa\u0142y w nim nieulecalnom traume. I teroz na sam ino widok jakiegokolwiek mopa niescyn\u015bnik bedzie dostawo\u0142 wi\u0119ksego stracha niz wy, kieby\u015bcie stan\u0119li oko w oko z ca\u0142ym kierdlem wyg\u0142odnia\u0142yk lw\u00f3w. Je\u015bli on mo zone abo inksom partnerke, to ta, pr\u0119dzej cy p\u00f3\u017aniej, pewnego piknego dnia, popyto go:<br> &#8211; Kochonie, cy by\u0142by\u015b tak dobry i przetor\u0142 pod\u0142oge w kuchni tym oto mopem? <\/p>\n\n\n\n<p>No co on zawo\u0142o tak przera\u017aliwie, jakby go zywcem ze sk\u00f3ry obdzierali:<br> &#8211; Nieeeee!!!! Tylko nie mop! Ratunkuuuuuu!!!<\/p>\n\n\n\n<p>I wyskocy z cha\u0142upy jak oparzony. Ucieknie w sinom dal i wselki \u015blad po nim zaginie. Haj.<\/p>\n\n\n\n<p>Je\u015bli natomiast ten ch\u0142op dopiero suko dziewcyny, to nawet je\u015bli jom nojdzie, nietrudno domy\u015bli\u0107 sie, ze to bedzie barzo kr\u00f3tkotrwa\u0142y zwi\u0105zek. Sko\u0144cy sie w dniu, we ft\u00f3rym ch\u0142op odwiedzi swom ostomi\u0142om w jej mieskaniu. Jak jom odwiedzi, to w pewnym momencie bedzie fcio\u0142 skorzysta\u0107 z \u0142azienki. No i jak do niej wejdzie, dziewcyna us\u0142ysy nagle dochodz\u0105cy stamtela przera\u017aliwy ryk. Zajrzy sprawdzi\u0107, co sie dzieje i wte uwidzi ch\u0142opa stoj\u0105cego na pralce, wciskaj\u0105cego sie w k\u0105t, przy ft\u00f3rym ta pralka stoi, ca\u0142ego roztrzynsionego i bladego jak papier.<\/p>\n\n\n\n<p> &#8211; Co ty wyprawios, m\u00f3j ch\u0142opecku? &#8211; spyto dziewcyna.<br> &#8211; Po\u017arej ku przeciwleg\u0142ej \u015bcianie! Tamok stoi mop! Stra\u015bliwy mop! &#8211; odpowie sakramencko przerazony jej Romeo.<br> &#8211; O, Jezusicku! To ty sie mopa bois? &#8211; oze\u015bmieje sie dziewcyna. <br> &#8211; To nie \u015bpasy! Wezwij wojsko, policje, straz pozarnom i wselkie inkse mozliwe s\u0142uzby ratownice! Jestem w \u015bmierztelnym niebezpiece\u0144stwie! <\/p>\n\n\n\n<p>Dziewcyna ocywi\u015bcie &#8211; je\u015bli w og\u00f3le kogokolwiek wezwie &#8211; to ino psychiatre. W ko\u0144cu jej marzy\u0142 sie dzielny rycerz na bio\u0142ym koniu, a nie spanikowany bejdok na pralce. Ft\u00f3ro dziewcyna fcia\u0142aby ch\u0142opa, co to sie boi zwyk\u0142ego mopa? O, nawet zrymowa\u0142o mi sie. <\/p>\n\n\n\n<p>Heeej! Hyr o smutnym losie panocka pokonanego przez mop niek niesie sie po kraju i po \u015bwiecie. Ku przestrodze dlo sy\u0107kik sklepowyk rabusi\u00f3w. W ko\u0144cu taki mop nojduje sie prowdopodobnie w kozdym sklepie spozywcym. Niek wi\u0119c rabusie wiedzom, za napadanie na takie sklepy moze se dlo nik barzo przikro sko\u0144cy\u0107. Hau!<\/p>\n\n\n\n<p><strong>P.S.1.<\/strong> By\u0142 wce\u015bniej ma\u0142y falstart z og\u0142oseniem urodzin <strong>Fusillecki<\/strong> \ud83d\ude00 Ale tym rozem\u2026 juz naprowde ca\u0142kiem blisko one som, bo za niewiele ponad tydzie\u0144, a dok\u0142adnie &#8211; 3 marca. No to zdrowie <strong>Fusillecki<\/strong>, ostomili! \ud83d\ude42 <\/p>\n\n\n\n<p><strong>P.S.2.<\/strong> W tym samym ty\u017aniu, ale kapecke p\u00f3\u017aniej, w sobote, 7 marca, bedom <strong>Profesoreckowe<\/strong> imieniny. Zdrowie <strong>Profesorecka<\/strong>! \ud83d\ude42<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Cy bro\u0144 palno wse wierchuje nad bio\u0142om? Niekoniecne, ostomili. Pewnie nieft\u00f3rzy z wos juz znajom te historie. W piknej krainie zwanej Ziemiom Kociewskom, kapecke na zach\u00f3d od Starogardu Gda\u0144skiego i (chyba) kilkadziesiont kilometr\u00f3w na p\u00f3\u0142nocny-wsch\u00f3d od nasej Fusillecki, jest tako pikno wioska Pinczyn. A w tym Pinczynie jest pikny sklepik spozywcy. No i dok\u0142adnie w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3021"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3021"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3021\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3022,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3021\/revisions\/3022"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3021"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3021"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3021"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}