
{"id":309,"date":"2009-10-11T01:53:38","date_gmt":"2009-10-10T23:53:38","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=309"},"modified":"2009-10-11T01:53:38","modified_gmt":"2009-10-10T23:53:38","slug":"byc-jak-tomek-sawyer","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2009\/10\/11\/byc-jak-tomek-sawyer\/","title":{"rendered":"By\u0107 jak Tomek Sawyer"},"content":{"rendered":"<p><em>&#8211; C\u00f3\u017c to, stary, pracuje si\u0119, co?<\/em><br \/>\n<em>Tomek odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 na pi\u0119cie i zawo\u0142a\u0142:<\/em><br \/>\n<em>&#8211; Ach!, to ty, Ben! Wcale ci\u0119 nie zauwa\u017cy\u0142em!<\/em><br \/>\n<em>&#8211; S\u0142uchaj, id\u0119 si\u0119 k\u0105pa\u0107, wiesz. Mo\u017ce by\u015b poszed\u0142 ze mn\u0105? Ale, prawda, ty wolisz pracowa\u0107, no nie?<\/em><br \/>\n<em>Tomek obejrza\u0142 koleg\u0119 od st\u00f3p do g\u0142owy i zapyta\u0142:<\/em><br \/>\n<em>&#8211; Co nazywasz prac\u0105?<\/em><br \/>\n<em>&#8211; Jak to, czy\u017c to nie jest praca?<\/em><br \/>\n<em>Tomek zn\u00f3w zabra\u0142 si\u0119 do malowania i powiedzia\u0142 z niedba\u0142\u0105 min\u0105:<\/em><br \/>\n<em>&#8211; Mo\u017ce to jest praca, a mo\u017ce nie. Wiem tylko, \u017ce tak si\u0119 podoba Tomkowi Sawyerowi.<\/em><br \/>\n<em>&#8211; Nie bujaj, \u017ce lubisz malowa\u0107 parkany.<\/em><br \/>\n<em>P\u0119dzel nie ustawa\u0142 w pracy.<\/em><br \/>\n<em>&#8211; \u017be lubi\u0119? Dobry\u015b sobie. Czemu mia\u0142bym nie lubi\u0107? Nie co dzie\u0144 zdarza si\u0119 cz\u0142owiekowi sposobno\u015b\u0107 malowania parkanu.<\/em><br \/>\n<em>To zupe\u0142nie zmienia\u0142o posta\u0107 rzeczy. Ben przesta\u0142 je\u015b\u0107 jab\u0142ko. Tomek delikatnie g\u0142aska\u0142 parkan p\u0119dzlem, raz po raz cofa\u0142 si\u0119, by zobaczy\u0107, jak to wypad\u0142o, tu lub \u00f3wdzie poprawi\u0142 i zn\u00f3w sprawdza\u0142, czy wynik go zadowoli. Ben \u015bledzi\u0142 ka\u017cdy jego ruch. Coraz bardziej go to interesowa\u0142o. Nagle powiedzia\u0142:<\/em><br \/>\n<em>&#8211; S\u0142uchaj, Tomek, daj mi troch\u0119 pomalowa\u0107!<\/em>*<\/p>\n<p>Bocycie ten pikny kawa\u0142ek z <em>Przyg\u00f3d Tomka Sawyera<\/em>? To by\u0142o wte, kie ten ca\u0142y Tomek zosto\u0142 srogo ukarany, a kara polega\u0142a na tym, ze musio\u0142 pomalowa\u0107 calu\u015bki parkan. I co wte zrobi\u0142? Ano to, ze zac\u0105\u0142 wmawia\u0107 sy\u0107kim przechodz\u0105cym kumplom, ze takie malowanie to nie jest zodno praca, ino pikno przyjemno\u015b\u0107. Pierwsom ofiarom Tomkowego podst\u0119pu sto\u0142 sie wyzej wymieniony Ben. A potem przychodzi\u0142y kolejne ch\u0142opaki. I sy\u0107kie da\u0142y sie nabra\u0107! Sy\u0107kie uwierzy\u0142y, ze Tomek maluje dlo przyjemno\u015bci, a nie z musu! No i zaroz zac\u0119\u0142y go pyta\u0107, coby im tyz pozwoli\u0142 malowa\u0107. Wte Tomek &#8222;\u0142askawie&#8221; zgadzo\u0142 sie odst\u0105pi\u0107 kolegom p\u0119dzel. W dodatku nie za darmo! Musieli mu jakosi za te &#8222;przyjemno\u015b\u0107&#8221; zap\u0142aci\u0107! I tym oto sposobem siumny Tomek Sawyer nie tylko wykpi\u0142 sie od kary, ale jesce ca\u0142om kupe piknyk fant\u00f3w nazbiero\u0142.<\/p>\n<p>Tak to sie dzia\u0142o ponad sto rok\u00f3w temu. Za to niedowno, jakosi przed trzema abo \u015btyrema ty\u017aniami, Felek znad m\u0142aki, co to jest najbogasty w mojej wsi, postanowi\u0142 odnowi\u0107 p\u0142ot wok\u00f3\u0142 swojej cha\u0142upy. Ino samemu to mu sie malowa\u0107 nie fcia\u0142o. Na wynaj\u0119cie robotnika z kolei zol mu by\u0142o dutk\u00f3w. Ba przybocy\u0142 se ten hyrny socjotechnicny zabieg Tomka Sawyera. No i postanowi\u0142 zrobi\u0107 podobnie. Postanowi\u0142, ze bedzie tak samo sprytny. Wzi\u0105\u0142 wiaderko zielonej farby, wzi\u0105\u0142 p\u0119dzel, wyse\u0142 przed cha\u0142upe i beztrosko pogwizduj\u0105c zac\u0105\u0142 malowanie. Nied\u0142ugo potem przechodzi\u0142a tamok mojo ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; Witojcie! &#8211; pedzia\u0142a. &#8211; A co to? Widze, Felu\u015b, ze pracujecie piknie?<br \/>\n&#8211; A! To wy krzesno! &#8211; zawo\u0142o\u0142 Felek u\u015bmiechaj\u0105c sie chytrze do siebie. &#8211; Jakosi wcale wos nie zauwazy\u0142ek.<br \/>\n&#8211; Bo ca\u0142y cas ino na p\u0142ot poziros, to nic dziwnego, ze nie zauwazy\u0142e\u015b &#8211; odrzek\u0142a ga\u017adzina, a jej s\u0142owa kapecke zbi\u0142y Felka z tropu, bo bocuj\u0105c ksi\u0105zke pona Twaina, spodziewo\u0142 sie on us\u0142yse\u0107 inksom odpowied\u017a.<br \/>\n&#8211; A&#8230; a nie powinni\u015bcie, krzesno &#8211; zac\u0105\u0142 niepewnie Felek &#8211; pedzie\u0107 mi, ze idziecie sie teroz k\u0105pa\u0107?<br \/>\n&#8211; K\u0105pa\u0107? O cym ty godos, Felek? &#8211; zdziwi\u0142a sie ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; No bo tak Ben pedzio\u0142 Tomkowo Saw&#8230; E, niewozne! &#8211; Felek w ostatniej kwili ugryz\u0142 sie w j\u0119zyk. Pomy\u015blo\u0142, ze najlepiej bedzie, kie od rozu przejdzie do rzecy, bo inacej rozmowa p\u00f3dzie nie wiadomo w jakim kierunku. &#8211; Jo tam lubie malowa\u0107 p\u0142oty! Barzo lubie! Heeej! Nie co dzie\u0144 zdarzo sie c\u0142ekowi sposobno\u015b\u0107 malowania p\u0142ota!<br \/>\n&#8211; Ano nie co dzie\u0144 &#8211; przyzna\u0142a ga\u017adzina. &#8211; To wies, co Felek? Kie juz sko\u0144cys malowa\u0107 ten p\u0142ot, to potem m\u00f3j pomaluj.<br \/>\n&#8211; C-c-cooo? &#8211; Ku zaskoceniu Felka bieg wydarze\u0144 stawo\u0142 sie coroz bardziej niepodobny do historyjki opisanej przez pona Twaina.<br \/>\n&#8211; No przecie pedzio\u0142e\u015b, ze lubis p\u0142oty malowa\u0107. &#8211; Ga\u017adzina przybocy\u0142a Felkowi jego w\u0142asne s\u0142owa. &#8211; A m\u00f3j p\u0142ot tyz odnowi\u0107 by sie przyda\u0142o. Tymcasem ch\u0142op m\u00f3j siedzi jesce na holi, wi\u0119c nie moge teroz na niego licy\u0107.<br \/>\n&#8211; N-n-no d-d-dobrze &#8211; zgodzi\u0142 sie Felek, bo po tym, co przed kwileckom nagodo\u0142, g\u0142upio mu by\u0142o sie nie zgodzi\u0107.<br \/>\nGa\u017adzina uciesy\u0142a sie piknie. I pos\u0142a ku swej cha\u0142upie. A Felek wr\u00f3ci\u0142 do malowania. Ale juz nie pogwizdywo\u0142. Jaz tu nagle przys\u0142a Janiela.<br \/>\n&#8211; Witojcie! &#8211; zawo\u0142a\u0142a.<br \/>\n&#8211; A, witojcie &#8211; burkn\u0105\u0142 Felek.<br \/>\n&#8211; Nie pomalowaliby\u015bcie mojego p\u0142ota? &#8211; spyta\u0142a Janiela.<br \/>\n&#8211; Eee&#8230; a cemu jo? &#8211; Felka chyci\u0142o jakiesi takie dziwne przecucie, ze to chyba nie bedzie najpikniejsy dzie\u0144 w jego zywobyciu.<br \/>\n&#8211; No bo w\u0142a\u015bnie dowiedzia\u0142ak sie, ze wy barzo lubicie p\u0142oty malowa\u0107 &#8211; wyja\u015bni\u0142a Janiela. &#8211; A skoro tak lubicie, to pomalujcie tyz m\u00f3j.<br \/>\n&#8211; I m\u00f3j! &#8211; do\u0142 sie znienacka s\u0142yse\u0107 g\u0142os Wincentego.<br \/>\nFelek obyrtn\u0105\u0142 sie do zadka. Za nim sto\u0142 Wincenty we w\u0142asnej osobie. Jakosi zblizy\u0142 sie do Felka tak, ze Felek w og\u00f3le tego nie zauwazy\u0142.<br \/>\n&#8211; Noo&#8230; nooo&#8230; wiecie&#8230; -zac\u0105\u0142 sie pl\u0105ta\u0107. &#8211; Jo byk barzo ch\u0119tnie wom te sy\u0107kie pikne p\u0142oty pomalowo\u0142, ale&#8230; ale&#8230; nie bede mio\u0142 casu. Mom spotkanie z pewnym miemieckim biznesmenem.<br \/>\n&#8211; A to nic nie skodzi! &#8211; pedzia\u0142a Janiela. &#8211; Jo moge pocka\u0107. Wincenty na pewno tyz. Spotkocie sie z tym Miemcem. Pogodocie se. A kie to wase spotkanie sie sko\u0144cy, to p\u00f3dziecie pomalowa\u0107 nase p\u0142oty. Zgoda?<br \/>\n&#8211; Zgo&#8230; zgo.. zgo-da &#8211; pedzio\u0142 Felek, bo co inksego m\u00f3g\u0142 pedzie\u0107? Mio\u0142 sie przyzna\u0107, ze to co godo\u0142 o swoim zami\u0142owaniu do malowania, to by\u0142y ino b\u017adziny?<\/p>\n<p>No i zadowoleni Janiela i Wincenty posli do swyk cha\u0142up. Kie sie oddalili, Felek z w\u015bciek\u0142o\u015bciom prasn\u0105\u0142 p\u0119dzel na ziem i kopn\u0105\u0142 stoj\u0105ce na ziemi wiaderko z farbom. Farba sie wyla\u0142a, a Felek nie zauwazy\u0142, ze wdepn\u0105\u0142 w niom, kie rusy\u0142 do cha\u0142upy. Wese\u0142 do domu i dopiero kie przese\u0142 ca\u0142om sie\u0144, to zauwazy\u0142, ze zostawio za sobom zielone \u015blady. Zanim zd\u0105zy\u0142 brzy\u0107ko zakl\u0105\u0107, zadzwoni\u0142 telefon.<br \/>\n&#8211; Halo? &#8211; spyto\u0142 Felek.<br \/>\n&#8211; A, witojcie! &#8211; w s\u0142uchawce odezwo\u0142 sie g\u0142os so\u0142tysa. &#8211; Ca\u0142o wie\u015b godo o tym, ze\u015bcie stra\u015bnie polubili\u0142 malowanie p\u0142ot\u00f3w. Cy to prowda?<br \/>\n&#8211; Yyy&#8230; &#8211; odpowiedzio\u0142 Felek.<br \/>\n&#8211; G\u0142upie pytanie! &#8211; za\u015bmio\u0142 sie so\u0142tys. &#8211; Niby cemu mia\u0142aby nie by\u0107 to prowda! No to pos\u0142uchojcie, Felek, kie ino bedziecie mieli wolnom kwilecke, to wpadnijcie do mnie. M\u00f3j p\u0142ot downo nie by\u0142 odnawiany i juz nawet sam fcio\u0142ek go pomalowa\u0107, ale skoro wy tak barzo lubicie to robi\u0107&#8230;<br \/>\n&#8211; Ale moze wy tyz lubicie, krzesny? &#8211; Felek pr\u00f3bowo\u0142 jakosi wymiga\u0107 sie od kolejnego malowania. &#8211; Nie bede wom odbiero\u0142 tej przyjemno\u015bci.<br \/>\n&#8211; O to w\u0142a\u015bnie idzie, ze dlo mnie to nie jest zodno przyjemno\u015b\u0107 &#8211; odrzek\u0142 so\u0142tys. &#8211; Ca\u0142e scyn\u015bcie, ze dlo wos jest. I wy bedziecie zadowoleni, i jo.<\/p>\n<p>Felek by\u0142 za\u0142amany. Niestety na telefonie od so\u0142tysa sie nie sko\u0144cy\u0142o. Kie hyr o rzekomym nowym zami\u0142owaniu Felka rozese\u0142 sie po wsi, to kozdy, fto mio\u0142 cho\u0107by ino najmarniejsy po\u0142amany p\u0142otek, se\u0142 ku nasemu wiejskiemu bogacowi i pyto\u0142 o to samo, o co wce\u015bniej popytali mojo ga\u017adzina, Janiela, Wincenty i so\u0142tys. Kie Felkowi zda\u0142o sie, ze nimo juz we wsi nawet jednej \u015btachety, o ft\u00f3rej pomalowanie nie zosto\u0142by poprosony &#8211; zn\u00f3w mojo ga\u017adzina ku niemu przys\u0142a.<br \/>\n&#8211; Witoj, Felu\u015b! &#8211; pedzia\u0142a. &#8211; Wies co? Storo Ja\u015bkowo, co to jest najbidniejso we wsi, nimo \u015bmia\u0142o\u015bci, coby kogokolwiek o cokolwiek popyta\u0107. Ale jo se tak pomy\u015bla\u0142ak, ze moze i jej by\u015b p\u0142ot pomalowo\u0142?<br \/>\n&#8211; Storej Ja\u015bkowej? &#8211; zdziwi\u0142 sie Felek. &#8211; Przecie ona nimo p\u0142ota!<br \/>\n&#8211; Ano nimo &#8211; zgodzi\u0142a sie ga\u017adzina. &#8211; Ale m\u00f3g\u0142by\u015b jakisi p\u0142ot jej kupi\u0107, ogrodzi\u0107 nim jej cha\u0142upe, a potem bedzies m\u00f3g\u0142 go piknie pomalowa\u0107.<\/p>\n<p>To powiedziawsy, ga\u017adzina obyrt\u0142a sie i pos\u0142a do domu. Zanim jednak odes\u0142a, przez uchylone Felkowe okno dos\u0142y do jej usu stra\u015bliwe krzyki: Nienawidze Tomka Sawyera! Nienawidze Tomka Sawyera! Krucafuks! Jak jo nienawidze Tomka Sawyera!!!<\/p>\n<p>Ga\u017adzina przystan\u0119\u0142a i zac\u0119\u0142a sie g\u0142o\u015bno zastanawia\u0107:<br \/>\n&#8211; Cemu on tak nienawidzi sympatycnego Tomka Sawyera?<br \/>\nNagle jom o\u015blni\u0142o. Zrozumia\u0142a sy\u0107ko!<br \/>\n&#8211; O, Jezusicku! &#8211; zawo\u0142a\u0142a.<\/p>\n<p>I ca\u0142om droge do nasej cha\u0142upy nie telo przes\u0142a, co przeturla\u0142a sie ze \u015bmiechu. Ale postanowi\u0142a osc\u0119dzi\u0107 bidokowi wstydu. Nikomu o swym odkryciu nie pedzia\u0142a. Ba jo piknie o nim wiem, bo dowiedzio\u0142ek sie o sy\u0107kim od mysy, co to w Felkowej cha\u0142upie se miesko.<\/p>\n<p>A Felek? No c\u00f3z. Nie mio\u0142 wyj\u015bcia. Musio\u0142 zrobi\u0107 to, do cego sie przed sy\u0107kimi zobowi\u0105zo\u0142. Ale piknie sko\u0144cy\u0142 ca\u0142om robote, zanim jo z moim bacom z holi wr\u00f3ci\u0142ek. Tak wi\u0119c teroz, ostomili, juz bez trudu traficie w moje strony. Kie przyjedziecie pod Turbacz, to pytojcie o wie\u015b, we ft\u00f3rej sy\u0107kie p\u0142oty som piknie \u015bwiezo pomalowane. Kie takom wie\u015b nojdziecie, to bedzie w\u0142a\u015bnie ta, we ft\u00f3rej jo mieskom. Hau!<\/p>\n<p>* M. Twain, <em>Przygody Tomka Sawyera<\/em>, prze\u0142. K. Piotrowski, Warszawa 1973, s. 22.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8211; C\u00f3\u017c to, stary, pracuje si\u0119, co? Tomek odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 na pi\u0119cie i zawo\u0142a\u0142: &#8211; Ach!, to ty, Ben! Wcale ci\u0119 nie zauwa\u017cy\u0142em! &#8211; S\u0142uchaj, id\u0119 si\u0119 k\u0105pa\u0107, wiesz. Mo\u017ce by\u015b poszed\u0142 ze mn\u0105? Ale, prawda, ty wolisz pracowa\u0107, no nie? Tomek obejrza\u0142 koleg\u0119 od st\u00f3p do g\u0142owy i zapyta\u0142: &#8211; Co nazywasz prac\u0105? &#8211; [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/309"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=309"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/309\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=309"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=309"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=309"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}