
{"id":3140,"date":"2021-04-12T02:11:02","date_gmt":"2021-04-12T01:11:02","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=3140"},"modified":"2021-04-12T02:11:02","modified_gmt":"2021-04-12T01:11:02","slug":"western-w-biolym-domu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2021\/04\/12\/western-w-biolym-domu\/","title":{"rendered":"Western w Bio\u0142ym Domu"},"content":{"rendered":"\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Oto po roz pierwsy w historii\u2026 siumno Indianka z samiu\u0107kiego Dzikiego Zachodu nolaz\u0142a sie w hameryka\u0144skim rz\u0105dzie. Fto bocy komentorz Orecki spod poprzedniego wpisu (4 kwietnia, godzinecka 17:25), ten wie, ze godom tutok o poni Deb Haaland z plemienia Laguna Pueblo. Jest ona teroz sekretorzem zasob\u00f3w wewn\u0119trznyk (cyli mozno pedzie\u0107, ze jest odpowiednikiem nasego ministra \u015brodowiska, telo ino, ze zajmuje sie nie ino przirodom, ba Indianami tyz).<\/p>\n\n\n\n<p>Nieft\u00f3rzy mogom sie cepia\u0107, ze stuprocentowom Indiankom to ona nie jest, bo ino jej matka pochodzi z tyk prowdziwie rdzennyk Hamerykan\u00f3w, ojciec natomiast &#8211; mo korzenie norweskie. Ba jo se my\u015ble, ze Norweg\u00f3w z Indianami musi cosi \u0142\u0105cy\u0107. Bo skoro przodkom tyk Norweg\u00f3w, Wikingom, by\u0142o tak stra\u015bnie pilno do Nowego \u015awiata, ze pop\u0142yn\u0119li tamok na kilkaset rok\u00f3w przed ponem Kolumbem, to znacy, ze musieli mie\u0107 jakisi wozny pow\u00f3d, coby nie ceka\u0107 cierpliwie, wroz z re\u015btom Europy, na hyrnego odkrywce z Genui. Musieli jakosi instynktownie cu\u0107, ze po drugiej stronie Wielkiej Ka\u0142uzy zyjom jacysi <strong>swoi<\/strong>.<\/p>\n\n\n\n<p>Wr\u00f3cmy jednak do nasyk cas\u00f3w, cyli kilkaset rok\u00f3w po Kolumbie, a nie przed. Pare ty\u017ani temu, ostomili, p\u00f3\u017anom nocom, korzystaj\u0105c z tego, ze baca z ga\u017adzinom spali juz jak zabici, zakrod\u0142ek sie do cha\u0142upy, siod\u0142ek do komputra i zac\u0105\u0142ek przegl\u0105da\u0107 swojom skrzinke mailowom. No i\u2026 na m\u00f3j dusiu! Okaza\u0142o sie, ze przyse\u0142 ku mnie mail od mojego starego przijaciela &#8211; wodza Przezi\u0119bionego \u0141ososia! Tre\u015b\u0107 wiadomo\u015bci by\u0142a tako:<\/p>\n\n\n\n<p><em>Witoj, ostomi\u0142y kud\u0142aty bracie! Pise jo ku tobie, bo jest sprawa, ft\u00f3ro widzi mi sie barzo woznom. Nas nowy prezydent pon Joe Biden w\u0142a\u015bnie zaproponowo\u0142 hyrnej dzia\u0142acce india\u0144skiej, poni Deb Haaland, coby przyby\u0142a do Waszyngtonu i zosta\u0142a sekretorzem zasob\u00f3w wewn\u0119trznyk. Jo te dzia\u0142acke piknie znom. Wiem, ze bedzie z niej barzo pikny sekretorz. Ca\u0142o bida w tym, ze ona kapecke sie wacho i nie jest pewno, cy do se rade na tak odpowiedzialnym stanowisku. No i jo, kud\u0142aty bracie, tak se pomy\u015b\u0142ek, ze moze m\u00f3g\u0142by\u015b przyby\u0107 do Hameryki i pom\u00f3c mi przekona\u0107 mojom znajomom, coby przyj\u0119\u0142a te propozycje? Mio\u0142e\u015b juz przecie telo piknyk pomys\u0142\u00f3w. Moze i teroz bedzies mio\u0142? Piknie pozdrawiom z samiu\u0107kiego rezerwatu Indian &#8211; w\u00f3dz Przezi\u0119biony \u0141oso\u015b.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Na m\u00f3j dusicku! Nie zastanowio\u0142ek sie ani kwili. W ko\u0144cu do dnia \u015awi\u0119tego Wojciecha by\u0142o jesce sporo casu, wi\u0119c baca na rozie nie potrzebowo\u0142 mnie do pilnowania owiecek na holi.<\/p>\n\n\n\n<p>Wkr\u00f3tce, wypr\u00f3bowanymi juz sposobami, przedosto\u0142ek sie do Hameryki. Krucafuks! W casak zarazy to podr\u00f3zowanie okaza\u0142o sie trudniejse niz zwykle. Ale do\u0142ek rade. Piknie dotor\u0142ek do downo nie widzionego rezerwatu Indian i wodza Przezi\u0119bionego \u0141ososia. Po piknej witacce od rozu spyto\u0142ek, co z tom nasom misjom wagi pa\u0144stwowej.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Kud\u0142aty bracie &#8211; rzek\u0142 w\u00f3dz. &#8211; Wedle naj\u015bwiezsyk informacji, jakie mom, Deb Haaland siedzi teroz w wyryktowanej przez jej pradziadka chacie na pustkowiu w stanie Nowy Meksyk. Tamok, samotnie, w cisy i spokoju, fce przemy\u015ble\u0107 sy\u0107kie za i przeciw przyj\u0119ciu proponowanego jej stanowiska. <br> &#8211; No to wartko jed\u017amy tamok, wodzu &#8211; zaproponowo\u0142ek.<br> &#8211; Jed\u017amy! &#8211; zgodzi\u0142 sie w\u00f3dz.<\/p>\n\n\n\n<p>I zabro\u0142 mnie do swojego auta, po cym rusyli my ku Nowemy Meksykowi. Jechali\u015bmy przez jeden stan, drugi, trzeci\u2026 takie dwa <em>easy ridery<\/em>, chociaz nie na motorak. Wre\u015bcie dotarli my do celu &#8211; skromnej chatki, o ft\u00f3rej istnieniu wiedzom ino nielicni. Na m\u00f3j dusiu! Tamtejso okolica jest zupe\u0142nie niepodobno do tej spod Turbacza. Zodnej zieleni, ino pare kaktus\u00f3w, dooko\u0142a wypalono przez s\u0142onko ziemia i ca\u0142o kupa pos\u0119pnyk, cho\u0107 na sw\u00f3j spos\u00f3b piknyk ska\u0142. Nie zauwazy\u0142ek tamok zodnej zywiny, opr\u00f3c cyrwonyk mr\u00f3wek, ft\u00f3ryk pare kopc\u00f3w wznosi\u0142o sie nieopodal tej niepozornej chatki.<\/p>\n\n\n\n<p>Zatrzymali my sie pod domeckiem, wysiedli z auta, po cym w\u00f3dz zapuko\u0142 do drzwi. Ze \u015brodka odezwo\u0142 sie g\u0142os zaprasaj\u0105cy do wej\u015bcia. No to my we\u015bli. I wte po roz pierwsy uwidzio\u0142ek te siumnom india\u0144skom ga\u017adzine (fto wie? moze juz wkr\u00f3tce najhyrniejsom Indianke od cas\u00f3w poni Sacagawei?). Powita\u0142a nos piknie, a po kwili spyta\u0142a: <br> &#8211; Powiedz mi, ostomi\u0142y Przezi\u0119biony \u0141osisicku, co to za piesek tutok z tobom przyby\u0142?<br> &#8211; To jest, ostomi\u0142o Debecko, m\u00f3j przyjaciel z dalekiej Polski &#8211; przedstawi\u0142 mnie Przezi\u0119biony \u0141oso\u015b.<br> &#8211; Baju\u015bci, przyby\u0142ek z daleka &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Ba s\u0142uze u bacy, ft\u00f3rego przodek kawa\u0142 zycia sp\u0119dzi\u0142 w Hameryce, a w 1876 rocku pom\u00f3g\u0142 Indianiom pokona\u0107 pona Custera. Mozecie, wodzu, przet\u0142umacy\u0107 to na j\u0119zyk ludzi?<br> &#8211; Haha! Nie trza! &#8211; oze\u015bmio\u0142 sie w\u00f3dz. &#8211; Do niedowna my\u015blo\u0142ek, ze jestem jedynym c\u0142owiekiem na \u015bwiecie, ft\u00f3ry rozumie mowe ps\u00f3w. Ale okaza\u0142o sie, ze by\u0142ek w b\u0142\u0119dzie. Naso Debecka tyz rozumie.<br> &#8211; To prowda &#8211; pedzia\u0142a poni Deb Haaland. &#8211; Sama nie wiem, sk\u0105d u mnie tako umiej\u0119tno\u015b\u0107. Moze gen jakisik starodownyk przodk\u00f3w sie u mnie odezwo\u0142? W kozdym rozie jo piknie rozumiem mowe zywiny, ze slangiem i idiomami w\u0142\u0105cnie.<br> &#8211; No to przejd\u017amy od rozu do rzecy &#8211; zaproponowo\u0142 Przezi\u0119biony \u0141oso\u015b. &#8211; Fcieli my cie, Debecko, piknie przekona\u0107, coby\u015b zgodzi\u0142a sie zosta\u0107 tym sekretorzem w gabinecie pona Bidena. Dlotego piknie pytom, pos\u0142uchoj, co m\u00f3j psi przyjaciel mo w tej sprawie do powiedzenia. Kud\u0142aty bracie, przedstow swoje argumenty.<br> &#8211; No to s\u0142uchom, piesku. &#8211; Poni Haaland u\u015bmiechn\u0119\u0142a sie ku mnie.<br> &#8211; No wi\u0119c\u2026 yyy\u2026 yyy\u2026 &#8211; zac\u0105\u0142ek st\u0119ka\u0107. &#8211; Yyy\u2026 ostomi\u0142o poni Haaland\u2026 yyy\u2026 jo se my\u015ble\u2026 yyy\u2026 ze powinni\u015bcie zosta\u0107 tym sekretorzem\u2026 bo\u2026 bo\u2026 yyy\u2026 no, tego\u2026 yyy\u2026 yyy\u2026 yyy\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>O, krucafuks!!! Teroz dopiero u\u015bwiadomi\u0142ek se, ze jo sie zupe\u0142nie nie przygotowo\u0142ek do tego spotkania! Zapali\u0142ek sie do pomys\u0142u Przezi\u0119bionego \u0141ososia. Rozpiera\u0142a mnie duma, ze bede pierwsym owcarkiem podhala\u0144skim, ft\u00f3ry spotko hyrnom Indianke, ba napawaj\u0105c sie tom dumom\u2026 zabocy\u0142ek zastanowi\u0107 sie nad argumentami, jakik powinienek teroz uzy\u0107! No i sto\u0142ek teroz jako ten g\u0142uptok z rozdziawionym pyskiem i wywalonym na wierch j\u0119zorem Ale wstyd! Wstyd i katastrofa! Ca\u0142kowicie zawiod\u0142ek wodza, ft\u00f3ry tak piknie licy\u0142 ma mojom pomoc!<\/p>\n\n\n\n<p>Nagle\u2026 m\u00f3j nos cosi pocu\u0142. Zac\u0105\u0142ek mocniej wci\u0105ga\u0107 we\u0144 nowomeksyka\u0144skie powietrze.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co sie dzieje, psinko? &#8211; spyta\u0142a poni Haaland, widz\u0105c moje zachowanie.<br> &#8211; Cuje zapach wartko zblizaj\u0105cyk sie tutok ludzi &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Spodziewali\u015bcie sie dzisiok kogosi?<br> &#8211; Nie &#8211; pedzia\u0142a poni Haaland. &#8211; Ale moze to jacysi moi krewni przybywajom z niezapowiedzianom wizytom?<br> &#8211; Oj, chyba nie &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; To jest zapach bio\u0142yk ludzi, nie Indian.<\/p>\n\n\n\n<p>Ledwo to pedzio\u0142ek\u2026 drzwi do chatki otworzy\u0142y sie z hukiem. W\u0142a\u015bciwie to zosta\u0142y nie telo otwarte, co wywazone pot\u0119znym kopniakiem. Do \u015brodka wpad\u0142o siedmiu ch\u0142op\u00f3w. Cy to by\u0142o siedmiu wspania\u0142yk? E, na wspania\u0142yk to oni nie wygl\u0105dali. Mieli na sobie d\u0142ugie bio\u0142e p\u0142asce, a ik kufy by\u0142y zas\u0142oni\u0119te wielkimi bio\u0142ymi kapturami, z dwoma ino otworami na ocy. Sy\u0107ka mieli w r\u0119kak pistolce, z wyj\u0105tkiem jednego, ft\u00f3ry mio\u0142 strzelbe. <\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; R\u0119ce do g\u00f3ry i pod \u015bciane! &#8211; zawo\u0142o\u0142 ten ze strzelbom. Sprawio\u0142 wrazenie przyw\u00f3dcy tej dziwacnej bandy.<\/p>\n\n\n\n<p>Przezi\u0119biony \u0141oso\u015b i poni Haaland nie widzieli inksego wyj\u015bcia, jak wykona\u0107 to polecenie. Jo zjezy\u0142ek sierz\u0107 na swoim karku i zawarco\u0142ek. Wte jeden z niepilok\u00f3w skierowo\u0142 pistolca w mojom strone. Wolo\u0142ek ucichn\u0105\u0107. My\u015blo\u0142ek przez kwile, cy nie rzuci\u0107 sie na werede, ale uzno\u0142ek, ze to zbyt ryzykowne &#8211; nawet kiebyk zd\u0105zy\u0142 go dopa\u015b\u0107, zanim on by strzeli\u0142, jego kompani mogliby zac\u0105\u0107 strzela\u0107 do dw\u00f3jki moik ludzkik przyjaci\u00f3\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co\u015bcie za jedni? &#8211; spyta\u0142a pon Haaland.<br> &#8211; Jeste\u015bmy dzielnymi rycerzami wielce prawego i wielce sprawiedliwego Ku-Klux-Klanu &#8211; odpowiedzio\u0142 ten ze strzelbom.<br> &#8211; To widze po tyk wasyk gustownyk ubrankak &#8211; odpar\u0142a Indianka. &#8211; Ba po co\u015bcie tutok przy\u015bli?<br> &#8211; Przy\u015bli my, bo dowiedzieli sie, ze mocie zosta\u0107 jakimis sekretorzem w Waszyngtonie. No to momy dlo wos propozycje <strong>nie do odrzucenia<\/strong> &#8211; nie przyjmujcie tej funkcji.<br> &#8211; A to cemu, je\u015bli wolno spyta\u0107?<br> &#8211; Bo jeste\u015bcie ino g\u0142upiom india\u0144skom squaw. A z woli Pona B\u00f3cka powo\u0142aniem kozdej india\u0144skiej squaw jest siedzie\u0107 cicho i zre\u0107 niedojedzone przez s\u0119py re\u015btki padliny, nie za\u015b rz\u0105dzi\u0107 nomi, bio\u0142ymi lud\u017ami.<br> &#8211; A to ciekawe &#8211; wtr\u0105ci\u0142 Przezi\u0119biony \u0141oso\u015b. &#8211; Jakosi nigdy nie s\u0142yso\u0142ek o tym, coby tako by\u0142a wola Pona B\u00f3cka.<br> &#8211; Bo wy, durne dzikusy, w og\u00f3le niewiele s\u0142yseli\u015bcie! &#8211; wypali\u0142 ku-klux-klanowiec. &#8211; Ale my przywr\u00f3cimy w tym kraju nalezyty porz\u0105dek. Ucynimy Hameryke znowu wielkom! Niek zyjom bioli Hamerykanie! Niek zyje prezydent Trump!<br> &#8211; Ejze, panocku! &#8211; zawo\u0142a\u0142a poni Haaland. &#8211; Chyba nie jeste\u015bcie na biez\u0105co. Ten was Trump juz nie jest prezydentem.<br> &#8211; K\u0142amstwo!!! &#8211; rykn\u0105\u0142 ku-klux-klanowiec. &#8211; Jest nim ca\u0142y cas! Ino tymcasowo nimo go w Bio\u0142ym Domu, bo wybory zosta\u0142y sfa\u0142sowane. Ba nas wielki Trump wkr\u00f3tce tamok wr\u00f3ci. Przegonimy tego grzechotnika Bidena, a potem przegonimy z nasego kraju sy\u0107kik sakramenckik imigrant\u00f3w.<br> &#8211; O jakik imigrantak wy godocie, panocku? &#8211; zaciekawi\u0142 sie Przezi\u0119biony \u0141oso\u015b. &#8211; Dlo nos Indian\u2026 to wy, blade kufy, jeste\u015bcie imigrantami.<\/p>\n\n\n\n<p>Ku-klux-klanowiec zagulgoto\u0142 jak indyk i zac\u0105\u0142 sie drapa\u0107 po tym swoim zakapturzonym \u0142bie. Najwyra\u017aniej suko\u0142 jakiejsi b\u0142yskotliwej odpowiedzi na to, co pedzio\u0142 w\u00f3dz. Ale w ko\u0144cu pedzio\u0142 ino to: <br> &#8211; Z g\u0142upimi dzikusami nie godom.<\/p>\n\n\n\n<p>A potem zwr\u00f3ci\u0142 sie do stoj\u0105cego najblizej niego kompana:<br> &#8211; Wasp, zastrzel tego starucha, bo on za barzo mnie denerwuje.<br> &#8211; Z przyjemno\u015bciom &#8211; odpowiedzio\u0142 ten ftosi, fto abo na imie, abo na nazwisko, abo na przezwisko mio\u0142 Wasp.<\/p>\n\n\n\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Widz\u0105c, co sie dzieje, zawy\u0142ek za\u0142o\u015bnie: Hauuuuuuuuu!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ucis sie, kundlu! &#8211; sykn\u0105\u0142 ch\u0142op ze strzelbom. &#8211; Ba jak bedzies grzecnym psem, to po ustrzeleniu tego cyrwonosk\u00f3rego dom ci jego ko\u015bci do obgryzienia. Hahahahahaha\u2026!<\/p>\n\n\n\n<p>D\u0142ugo \u015bmio\u0142 sie z w\u0142asnego \u015bpasu. Pozostali tyz rechotali &#8211; chyba g\u0142\u00f3wnie dlotego, coby przypodoba\u0107 sie szefowi.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Pope\u0142niocie b\u0142\u0105d, pankowie. &#8211; rzek\u0142a poni Haaland, kie wre\u015bcie sko\u0144cyli sie \u015bmia\u0107. &#8211; Teroz jo mom dlo wos propozycje <strong>nie do odrzucenia<\/strong> &#8211; id\u017acie stela precki. W przeciwnym rozie &#8211; Wielki Duch zaroz zacnie przypieka\u0107 wase rzycie niewidzialnym ogniem.<br> &#8211; Co takiego? Takie b\u017adziny mozecie opowiada\u0107 inksym India\u0144com, a nie nom &#8211; odpowiedzio\u0142 ancykrsyt ze strzelbom. &#8211; Niewidzialny ogie\u0144, dobre sobie!<\/p>\n\n\n\n<p>I zn\u00f3w zwr\u00f3ci\u0142 sie ku Waspowi:<br> &#8211; Na co cekos? Strzeloj!<br> &#8211; Juz strzelom, krzesny.<\/p>\n\n\n\n<p>Wasp wymierzy\u0142 ze swego pistolca ku wodzowi. Po kwili &#8211; PAFFF!\u2026 No i\u2026 O\u2026 krucafuks! Chybi\u0142!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co to mia\u0142o by\u0107? &#8211; zdumio\u0142 sie ch\u0142op ze strzelbom. &#8211; Z takiej odleg\u0142o\u015bci nie mog\u0142e\u015b trafi\u0107?<br> &#8211; Darujcie, krzesny &#8211; j\u0119kn\u0105\u0142 Wasp. &#8211; Ale z tym niewidzialnym ogniem to chyba jednak prowda. W\u0142a\u015bnie zac\u0105\u0142 przypieka\u0107 mojom rzy\u0107 i przez to chybi\u0142ek\u2026 Aaaaa!!! Przypieko coroz bardziej! Nie wytrzymom! Ratunkuuuu!<\/p>\n\n\n\n<p>I zaroz wybieg\u0142 z chatki dr\u0105c sie w niebog\u0142osy.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Chyba ten upa\u0142 mu zaskodzi\u0142 &#8211; mrukn\u0105\u0142 zbir ze strzelbom. &#8211; Dobra, pora ko\u0144cy\u0107. Jo sam zabije tego pyskatego kojota.<\/p>\n\n\n\n<p>Zblizy\u0142 sie do wodza i przy\u0142ozy\u0142 wylot lufy strzelby do jego co\u0142a. Nagle\u2026 upu\u015bci\u0142 bro\u0144 na ziem.<br> &#8211; O, krucafuks!!! &#8211; krzykn\u0105\u0142. &#8211; Jo chyba tyz zacynom cu\u0107 ten niewidzialny ogie\u0144. Ajj!!! Piece mnie w rzy\u0107! Piece stra\u015bnieeee!!!<br> &#8211; Mnie tyz piece! &#8211; zawo\u0142o\u0142 przera\u017aliwie inksy ku-klux-klanowiec.<br> &#8211; Mnie tyz! &#8211; zawo\u0142o\u0142 jesce inksy.<br> &#8211; Mnie tyz!<br> &#8211; Mnie tyz!<br> &#8211; Mnie tyz!<\/p>\n\n\n\n<p>I sy\u0107kie te niepiloki z potwornym wrzaskiem wybieg\u0142y do pola. Potem pogna\u0142y kasi przed siebie. Kany &#8211; tego nie wiem. Dos\u0142yso\u0142ek ino, jak przysi\u0119gali na sy\u0107kie \u015bwi\u0119to\u015bci, ze je\u015bli wyjdom z tej awantury ca\u0142o, to wypisom sie z Ku-Klux-Klanu i zapisom do Amnesty International. Bajako.<\/p>\n\n\n\n<p>A fcecie, ostomili, wiedzie\u0107, co tak naprowde sie tamok zadzia\u0142o? No to powiem wom. Ot\u00f3z w pewnej kwili przybocy\u0142ek se o tyk kopcak cyrwonyk mr\u00f3wek wznos\u0105cyk sie nieopodal chatki poni Haaland. I to moje &#8222;Hauuuuuuuuu!&#8221; to wcale nie by\u0142o ot takie sobie bezsensowne wycie, ino wyraza\u0142o barzo konkretnom tre\u015b\u0107. Dok\u0142adnie takom: &#8222;Hej, mr\u00f3wki! Do wos wo\u0142om! Momy tutok k\u0142opot z Ku-Klux-Klanem, ft\u00f3ry jest wrogiem sy\u0107kik porz\u0105dnyk ludzi i wselkiej zywiny. Cyli po prostu jest nasym wsp\u00f3lnym wrogiem. Mog\u0142yby\u015bcie nom pom\u00f3c i dobra\u0107 sie do rzyci tyk ancykryst\u00f3w?&#8221;<\/p>\n\n\n\n<p>Nie trza by\u0142o d\u0142ugo ceka\u0107, jak mr\u00f3wki odpowiedzia\u0142y:<br> &#8211; Jasne, ze pomozemy! Precki z Ku-Klux-Klanem! Zaroz przyb\u0119dziemy z odsiecom nicym hameryka\u0144sko kawaleria. Trututuuu!<\/p>\n\n\n\n<p>Ku-klux-klanowcy w og\u00f3le nie us\u0142yseli tej odpowiedzi. Ale jo &#8211; us\u0142yso\u0142ek piknie. Poni Haaland i Przezi\u0119biony \u0141oso\u015b &#8211; przywykli do obcowania z naturom &#8211; tyz us\u0142yseli. I w\u0142a\u015bnie dlotego poni Haaland wymy\u015bli\u0142a napr\u0119dce te bojke o niewidzialnym ogniu. Mr\u00f3wki tymcasem wbieg\u0142y do chatki, ostroznie wlaz\u0142y pod gacicki ku-klux-klanowc\u00f3w i\u2026 Co by\u0142o dalej &#8211; to juz wiecie. Na m\u00f3j dusicku! Nie bez powodu po angielsku godo sie na te beskurcyje <em>fire ants<\/em>, cyli mr\u00f3wki ogniowe. <\/p>\n\n\n\n<p>A kie juz by\u0142o po sy\u0107kim, to wyobro\u017acie se , ostomili, ze w\u00f3dz Przezi\u0119biony \u0141oso\u015b, jak na prowdziwego wodza Indian przysta\u0142o, sprawio\u0142 wrazenie, jakby w og\u00f3le nie by\u0142 przej\u0119ty tym, ze przed kwileckom poziro\u0142 w ocy samiu\u0107kiej \u015bmierzci. Ino najzwycajniej w \u015bwiecie rzek\u0142 tak:<br> &#8211; No dobra. Po kwilowyk trudno\u015bciak, wr\u00f3\u0107my do sprawy, w jakiej my tutok przybyli &#8211; cyli do kwestii obsadzenia najwyzsego stanowiska w federalnym Departamencie Zasob\u00f3w Wewn\u0119trznyk.<br> &#8211; Nie trza juz nic ukwalowa\u0107 &#8211; rzek\u0142a na to poni Haaland. &#8211; W\u0142a\u015bnie podj\u0119\u0142ak decyzje.<br> &#8211; Naprowde? &#8211; spytali jednoce\u015bnie Przezi\u0119biony \u0141oso\u015b i jo, telo ino, ze w\u00f3dz po ludzku, a jo po psiemu.<br> &#8211; Bajako &#8211; pedzia\u0142a Indianka. &#8211; Zrozumia\u0142ak, ze jo muse przyj\u0105\u0107 to stanowisko mi\u0119dzy inksymi po to, coby stawi\u0107 co\u0142a takim weredom jako te, ft\u00f3re pr\u00f3bowa\u0142y mnie przed kwileckom zastrasy\u0107. Kiebyk odrzuci\u0142a prezydenckom propozycje &#8211; to oni by byli wygranymi, mimo tego, ze uciekli. Dlotego jesce dzisiok piknie powiadomie pona Bidena, ze sie zgadzom.<\/p>\n\n\n\n<p>I tak oto, moi ostomili, w po\u0142owie ubieg\u0142ego miesi\u0105ca, w\u0142a\u015bciwy c\u0142owiek noloz\u0142 sie na w\u0142a\u015bciwym miejscu &#8211; <a href=\" https:\/\/www.cnbc.com\/2021\/03\/15\/deb-haaland-to-be-confirmed-as-interior-secretary.html \">poni Deb Haaland oficjalnie obj\u0119\u0142a pikne rz\u0105dowe stanowisko<\/a>. Trzymojmy kciuki za te siumnom dzikozachodniom posta\u0107 i zycmy jej, coby za jej sprawom zrobi\u0142o sie w tym Waszyngotnie klasycnie westernowo. Bo jak jest w klasycnym westernie, wiadomo &#8211; dobro wse piknie wygrywo ze z\u0142em, nawet wte, kie sy\u0107ko wskazuje na to, ze jest s\u0142abse. Howgh i hau!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na m\u00f3j dusiu! Oto po roz pierwsy w historii\u2026 siumno Indianka z samiu\u0107kiego Dzikiego Zachodu nolaz\u0142a sie w hameryka\u0144skim rz\u0105dzie. Fto bocy komentorz Orecki spod poprzedniego wpisu (4 kwietnia, godzinecka 17:25), ten wie, ze godom tutok o poni Deb Haaland z plemienia Laguna Pueblo. Jest ona teroz sekretorzem zasob\u00f3w wewn\u0119trznyk (cyli mozno pedzie\u0107, ze jest [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3140"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3140"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3140\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3141,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3140\/revisions\/3141"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3140"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3140"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3140"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}