
{"id":3157,"date":"2022-01-10T03:19:34","date_gmt":"2022-01-10T02:19:34","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=3157"},"modified":"2022-01-10T03:19:34","modified_gmt":"2022-01-10T02:19:34","slug":"culy-naucyciel-jezyka-polskiego","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2022\/01\/10\/culy-naucyciel-jezyka-polskiego\/","title":{"rendered":"Cu\u0142y naucyciel j\u0119zyka polskiego"},"content":{"rendered":"\n<p><\/p>\n\n\n\n<p>Przecytoli\u015bcie, ostomili, w minione \u015bwi\u0119ta cosi piknego? Bo jo tak &#8211; <em>Czu\u0142ego narratora<\/em> poni Tokarczuk. Na m\u00f3j dusiu! Cyta\u0142o sie piknie! A je\u015bli spytocie mnie, komu jo byk te ksi\u0105zecke poleci\u0142, to powiem wom, ze kozdemu\u2026 z wyj\u0105tkiem tego pona ministra, co to pedzio\u0142, ze zodnego dzie\u0142a tej pisorki on nie jest w stanie docyta\u0107 do ko\u0144ca. No c\u00f3z\u2026 skoro lektura nasej noblistki sprawio mu telo trudno\u015bci, to lepiej niek se odpocnie i nie cyto. Bo po co mo sie bidocek m\u0119cy\u0107? Haj.<\/p>\n\n\n\n<p>Ba przede sy\u0107kim to jo byk tego <em>Piknego gaw\u0119dziorza<\/em>* poleci\u0142 sy\u0107kim Polakom i sy\u0107kim Francuzom. Cemu Polakom? To ocywiste &#8211; coby znowu ftosi nos nie wy\u015bmio\u0142, ze cudze kwolimy, a swego nie znomy.<\/p>\n\n\n\n<p>A cemu Francuzom? A bo jest tamok, moi ostomili, cosik specjalnie dlo nik. Pos\u0142uchojcie ino piknie, co autorka tamok godo:<\/p>\n\n\n\n<p><br> <em>Kiedy\u015b spotka\u0142am si\u0119 z moj\u0105 znajom\u0105, francusk\u0105 pisark\u0105. Siedzia\u0142y\u015bmy przy kawie i rozmawia\u0142y\u015bmy o ulubionych ksi\u0105\u017ckach.<\/em> [\u2026] <em>Powiedzia\u0142am jej, z jak wielk\u0105 przyjemno\u015bci\u0105 czytam Montaigne&#8217;a<\/em> [\u2026]. <em>Bardzo j\u0105 to zdziwi\u0142o i zapyta\u0142a mnie, czy czytam po francusku. Odpowiedzia\u0142am jej, \u017ce po polsku, przyjmuj\u0105c po\u015brednictwo t\u0142umacza pomi\u0119dzy nami jako oczywisto\u015b\u0107.<\/em><br> <em>Zdradzi\u0142a mi wtedy, \u017ce dla niej, podobnie jak dla wi\u0119kszo\u015bci wsp\u00f3\u0142czesnych Francuz\u00f3w, czytanie Montaigne&#8217;a w ojczystym j\u0119zyku to m\u0119ka. Jego francuszczyzna jest stara, archaiczna i trzeba si\u0119 niebywale skupi\u0107, \u017ceby zrozumie\u0107, co pisze. Trudno mie\u0107 z tego jak\u0105\u015b wi\u0119ksz\u0105 przyjemno\u015b\u0107 czy doceni\u0107 lekko\u015b\u0107 pi\u00f3ra. Fragmenty <\/em>Pr\u00f3b<em> czyta si\u0119 tak jak u nas Reja &#8211; z atencj\u0105, ale i z pewnym trudem.<\/em>**<\/p>\n\n\n\n<p>Z pewnym trudem? O, Jezusicku! I co taki bidny Francuz mo zrobi\u0107, coby tego &#8222;pewnego trudu&#8221; nie by\u0142o? Ano\u2026 potela mog\u0142o sie widzie\u0107, ze nie moze zrobi\u0107 nic. Zar\u00f3wno taki mieskaniec stolicy mody (cyli Paryza), jak i mieskaniec stolicy zandarm\u00f3w (cyli Saint-Tropez) by\u0142 tutok bezradny. Ale teroz &#8211; wida\u0107 juz dlo nik sy\u0107kik pikne wyj\u015bcie: niek kozdy rodak siumnej i \u015bwarnej Marianny przecyto se najnowsom ksi\u0105zke poni Tokarczuk. A przinajmniej ten kawa\u0142ecek, ft\u00f3ry wyzej zacytowo\u0142ek. I wte od rozu bedzie wiedzio\u0142, ze po prostu trza mu sie naucy\u0107 polskiego. Bo kie sie naucy, to zamiast m\u0119cy\u0107 sie z cytaniem pona Montaigne&#8217;a w oryginale, piknie i bezproblemowo przecyto se go w przek\u0142adak na nas pikny j\u0119zyk (najcyn\u015bciej zre\u015btom piknie wyryktowanyk przez pona Boya-\u017bele\u0144skiego). A kie przecyto, to odetchnie z ulgom: Ufff! Wre\u015bcie nie muse sie wstydzi\u0107, ze b\u0119d\u0105c Francuzem, nie znom dzie\u0142 jednego z najhyrniejsyk francuskik m\u0119droli! O, jakze od rozu pikniejse sie sta\u0142o moje francuskie zywobycie! Heeej!<\/p>\n\n\n\n<p>Ftosi moze spyta\u0107: A cy nie \u0142atwiej takiemu Francuzowi bedzie naucy\u0107 sie starofrancuskiego? Taki starodowny francuski chyba mimo sy\u0107ko jest bardziej podobny do dzisiejsego francuskiego niz polski? &#8211; No c\u00f3z, moze i jest. Ale co z tego? Prowda jest przecie tako, ze nauka kazdego j\u0119zyka najskutecniejso jest wte, kie mo sie kontakt z kimsi, fto po angielsku nazywo sie <em>native speaker<\/em>, a po polsku\u2026 o, kruca!\u2026 nie barzo wiem jak. Rodowito gadu\u0142a?<\/p>\n\n\n\n<p>No w kozdym rozie idzie mi o to, ze kozdy Francuz &#8211; casem z mniejsym trudem, casem z wi\u0119ksym &#8211; jest w stanie nole\u017a\u0107 jakiegosi Polaka, ft\u00f3rego bedzie m\u00f3g\u0142 popyta\u0107\u2026 na przik\u0142ad o takom rzec: Bonjour, madame\/monsieur de Pologne! Powiedzcie no mi, piknie pytom, jak w t\u0142umaceniu na ten was pikny j\u0119zyk bedzie brzmia\u0142o zdanie &#8222;Ils sont fous, ces Romains&#8221;? <\/p>\n\n\n\n<p>No i tako <em>madame<\/em> cy <em>monsieur de Pologne<\/em> zaroz piknie przet\u0142umacy.<\/p>\n\n\n\n<p>A cy \u0142atwo bedzie komukolwiek nole\u017a\u0107 jakiegosi Francuza urodzonego w sesnostym wieku, coby m\u00f3c go popyta\u0107 o przet\u0142umacenie tego samego zdania na starofrancuski? <em>Pegasusa<\/em> z rz\u0119dem temu, komu sie to udo!<\/p>\n\n\n\n<p>Tak wi\u0119c jo na ten nowy 2022 rocek zyce sy\u0107kim ludkom znad Sekwany i Loary, coby kozdy z nik noloz\u0142 jakiegosi piknie cu\u0142ego naucyciela j\u0119zyka polskiego, ft\u00f3ry cule naucy go nasej piknej mowy i tym samym umozliwi zawarcie piknej cu\u0142ej przyja\u017ani z tw\u00f3rco\u015bciom pona Montaigne&#8217;a.<\/p>\n\n\n\n<p>Cego za\u015b na nowy rocek m\u00f3g\u0142byk zycy\u0107 nie ino Francuzom, ale w og\u00f3le ca\u0142ej ludzko\u015bci i ca\u0142ej zywinie? C\u00f3z, tak mi sie widzi, ze nieustaj\u0105co przyda\u0142oby sy\u0107kim jak najwi\u0119cej g\u0142\u00f3wnej cechy tytu\u0142owego bohatera omawianej tutok ksi\u0105zki &#8211; cu\u0142o\u015bci. Im wi\u0119cej jej bedzie &#8211; tym lepiej dlo ca\u0142ego \u015bwiata. A zatem\u2026 CU\u0141EGO NOWEGO ROKU, ostomili! Piknie cu\u0142ego i hau!<\/p>\n\n\n\n<p>*Zastanowio\u0142ek sie, jak przet\u0142umacy\u0107 &#8222;czu\u0142y narrator&#8221; z ceprowskiego na g\u00f3ralski. No i chyba w\u0142a\u015bnie: &#8222;pikny gaw\u0119dziorz&#8221;?<\/p>\n\n\n\n<p>**O. Tokarczuk, <em>Czu\u0142y narrator<\/em>. Wydawnictwo Literackie, Krak\u00f3w 2020, s. 82-83.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przecytoli\u015bcie, ostomili, w minione \u015bwi\u0119ta cosi piknego? Bo jo tak &#8211; Czu\u0142ego narratora poni Tokarczuk. Na m\u00f3j dusiu! Cyta\u0142o sie piknie! A je\u015bli spytocie mnie, komu jo byk te ksi\u0105zecke poleci\u0142, to powiem wom, ze kozdemu\u2026 z wyj\u0105tkiem tego pona ministra, co to pedzio\u0142, ze zodnego dzie\u0142a tej pisorki on nie jest w stanie docyta\u0107 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3157"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3157"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3157\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3160,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3157\/revisions\/3160"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3157"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3157"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3157"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}