
{"id":316,"date":"2009-11-07T00:15:07","date_gmt":"2009-11-06T23:15:07","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=316"},"modified":"2009-11-07T00:17:01","modified_gmt":"2009-11-06T23:17:01","slug":"cud-w-pieninak","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2009\/11\/07\/cud-w-pieninak\/","title":{"rendered":"Cud w Pieninak"},"content":{"rendered":"<p>Emilecka nagrode za odgadni\u0119cie krzyz\u00f3wkowego has\u0142a juz dosta\u0142a. Teroz pora na nagrode dlo Gosicki. A co Gosicka fcia\u0142a dosta\u0107? Niek przyboce. Fcia\u0142a, cobyk wyja\u015bni\u0142, cemu m\u00f3j \u015bwagier i m\u00f3j kolega ze studi\u00f3w nie zesli z holi w dniu \u015bwi\u0119tego Micha\u0142a, ino dalej na tej holi siedzieli. Ze tak w\u0142a\u015bnie by\u0142o &#8211; som na to <a href=\"http:\/\/picasaweb.google.pl\/lh\/photo\/egKoudZwIbrPpUiXq8PeyQ?feat=directlink\">fotograficne dowody<\/a>. No to teroz jo to sy\u0107ko piknie wyja\u015bnie. Ino niek zacne od poc\u0105tku.<\/p>\n<p>By\u0142, ostomili, dzie\u0144 15 pa\u017adziernika. Barzo brzy\u0107ki dzie\u0144! Jak on w g\u00f3rak wygl\u0105do\u0142, to<a href=\"http:\/\/wiadomosci.gazeta.pl\/Wiadomosci\/1,80708,7150737,Bacowie_i_owce_uwiezieni_na_halach.html\"> Poni Dorotecka zbocowa\u0142a<\/a>. \u015anieg wte stra\u015bny sypo\u0142, zimnica chyci\u0142a, du\u0142o sakramencko&#8230; Krucafuks! Dobrze ze nimo mnie juz na holi &#8211; pomy\u015blo\u0142ek se poziraj\u0105c na takom pogode. Siedzio\u0142ek wte w cha\u0142upie przed komputrem i drukowo\u0142ek z Wikipedii wiadomo\u015bci o Ksi\u0119zycu. No bo dos\u0142ek do wniosku, ze dobrze by by\u0142o wiedzie\u0107, do cego jo se od casu do casu wyje. Jaz tu nagle ftosi w okienko zapuko\u0142. Kiebyk by\u0142 panienkom, to byk pomy\u015blo\u0142, ze to u\u0142ani. Ale przecie nie jestem. Fto to zatem by\u0142? Ano dwa znajome owcarki z pobliskik Pienin! Cyli w\u0142a\u015bnie ten m\u00f3j \u015bwagier i kolega ze studi\u00f3w! Pewnie fcieliby\u015bcie wiedzie\u0107, z jakik studi\u00f3w? Ano tyk na Wydziale C\u0142owiekologii na Uniwersytecie Turbaczowskim. Od rozu godom, ze wy, ludzie nie mozecie sie na ten uniwersytet dosta\u0107. Ba nie narzekojcie! A kie spr\u00f3bujecie narzeka\u0107, to powiedzcie: kielo ps\u00f3w dopu\u015bcili\u015bcie na studia na Uniwersytecie Jagiello\u0144skim abo Warsiawskim?<\/p>\n<p>No wi\u0119c przyse\u0142 ku mnie ten \u015bwagier wroz z moim kolegom, a jo wte wykrod\u0142ek sie z cha\u0142upy i wys\u0142ek do pola.<br \/>\n&#8211; O, Jezusicku! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek, kie dok\u0142adniej przyjrzo\u0142ek sie moim niespodziewanym go\u015bciom. &#8211; Jak wy wygl\u0105docie! Mokrzy, brudni, strudzeni! Zupe\u0142nie jakby\u015bcie w te kurniawe siedzieli na holi, a nie we wsi!<br \/>\n&#8211; Bo my ci\u0105gle siedzimy na holi &#8211; odpowiedzio\u0142 \u015bwagier.<br \/>\n&#8211; Cooo?! &#8211; zdziwi\u0142ek sie. &#8211; Jesce na holi siedzicie? W po\u0142owie pa\u017adziernika? Dwa ty\u017anie po \u015bwi\u0119tym Michale?<br \/>\n&#8211; No&#8230; tak jakosi wys\u0142o &#8211; pedzio\u0142 m\u00f3j kolega.<br \/>\n&#8211; Krucafuks! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek. &#8211; No to przecie owiecki wom w takom pogode pomarznom! Temu wasemu bacy chyba sie cosi pokie\u0142basi\u0142o!<br \/>\n&#8211; Jakby to pedzie\u0107&#8230; &#8211; zn\u00f3w zabro\u0142 g\u0142os \u015bwagier. &#8211; Pokie\u0142basi\u0142o mu sie, ba my mu w tym kapecke pomogli.<\/p>\n<p>I \u015bwagier zac\u0105\u0142 opowiada\u0107:<br \/>\n&#8211; Na pewno bocycie, krzesny, jakom pogode pod koniec wrze\u015bnia my mieli? Ciep\u0142o by\u0142o, pogodnie, s\u0142onko piknie przygrzewa\u0142o&#8230; Nie fcia\u0142o sie z tej holi na d\u00f3\u0142 schodzi\u0107. Oj, nie fcia\u0142o! Nie ino nom zre\u015btom, ba nasemu bacy tyz. No i na dzie\u0144 przed \u015bwi\u0119tym Micha\u0142em baca wyse\u0142 z bac\u00f3wki, po\u017are\u0142 ku pobliskim wiersyckom, po\u017are\u0142 ku kapecke dalsym Tatrom i zawo\u0142o\u0142: &#8222;Na m\u00f3j dusiu! Ale tutok piknie! Jaze skoda hole opusca\u0107! Eh, Ponie B\u00f3cku, piknie pytom, spraw, coby \u015bwi\u0119ty Micha\u0142 jesce nie przychodzi\u0142. Cofnij cas o miesi\u0105c.&#8221; No i kie my tak s\u0142uchali, jak baca gorliwie modli sie o cofni\u0119cie casu, to wpadli my na pewien pomys\u0142. Postanowili my zrobi\u0107 tak, coby by\u0142 sierpie\u0144, a nie wrzesie\u0144.<br \/>\n&#8211; Ale przecie casu nie cofli\u015bcie? &#8211; wtr\u0105ci\u0142ek &#8211; Bo niby jak?<br \/>\n&#8211; W nasej bac\u00f3wce na \u015bcianie wisi kalendorz &#8211; pedzio\u0142 m\u00f3j kolega. &#8211; No i kie baca tak sto\u0142 na holi i sie g\u0142o\u015bno modli\u0142, my zakrodli sie do bac\u00f3wki i przestawili w tym kalendorzu kartki z wrze\u015bnia na sierpie\u0144. Pomy\u015bleli my, ze pogoda pikno, wi\u0119c nic sie nie stonie, jak se jesce z miesi\u0105c na tej holi posiedzimy.<br \/>\n&#8211; A potem baca wese\u0142 nazod do bac\u00f3wki &#8211; kontynuowo\u0142 \u015bwagier. &#8211; Rozejrzo\u0142 sie i&#8230; cosi mu tutok nie pasowa\u0142o. Rozejrzo\u0142 sie jesce roz. Wre\u015bcie uwidzio\u0142 kalendorz i zac\u0105\u0142 wo\u0142a\u0107: &#8222;Cud! Cud! Najprowdziwsy cud sie wydarzy\u0142! Pon B\u00f3cek wys\u0142ucho\u0142 moik modlitw! Cofn\u0105\u0142 cas o miesi\u0105c!&#8221;<br \/>\n&#8211; No dobrze &#8211; pedzio\u0142ek &#8211; ale cy nifto nie wyt\u0142umacy\u0142 temu wasemu bacy, ze cas wcale sie nie cofn\u0105\u0142?<br \/>\n&#8211; Nifto, krzesny! &#8211; pedzio\u0142 \u015bwagier. &#8211; Juhasi pr\u00f3bowali &#8211; i nic. Godali, ze to pewnie jakisi turysta dlo \u015bpasu poprzestawio\u0142 kartki w kalendorzu. Ale baca na to pedzio\u0142, ze tego ranka zoden turysta sie tutok nie krynci\u0142, wi\u0119c z pewno\u015bciom ino jakosi si\u0142a naprzyrodzono mog\u0142a to zrobi\u0107. Wte jeden z juhas\u00f3w hipn\u0105\u0142 do Czorsztyna po \u015bwieze gazety, inksy w\u0142\u0105cy\u0142 radio, ka w wiadomo\u015bciak wyra\u017anie m\u00f3wili, jaki jest dzie\u0144. Ale baca nie do\u0142 sie przekona\u0107. Godo\u0142, ze te gazety i to radio to jakiesi sata\u0144skie \u015btucki, a on swoje wie i na pewno teroz jest sierpie\u0144. No i \u015bwi\u0119ty Micha\u0142 min\u0105\u0142, wkr\u00f3tce przyse\u0142 pa\u017adziernik, a nas baca my\u015blo\u0142, ze to dopiero wrzesie\u0144. Wi\u0119c dalej juhas\u00f3w i owiecki na holi trzymo\u0142. Dop\u00f3ki pogoda by\u0142a pikno &#8211; nifto w\u0142a\u015bciwie nie narzeko\u0142. Ale teroz &#8211; sami, krzesny, widzicie, co sie na polu dzieje. A baca sie upor\u0142! Pedzio\u0142, ze sy\u0107ka bedom sie z niego \u015bmiali, kie on za wce\u015bnie w d\u00f3\u0142 zejdzie, wi\u0119c trza wytrzyma\u0107 do \u015bwi\u0119tego Micha\u0142a, ft\u00f3ry w jego mniemaniu mo przyj\u015b\u0107 dopiero za dwa ty\u017anie. No i teroz owiecki marznom, juhasi marzonom, my marzniemy&#8230; I co momy zrobi\u0107?!<br \/>\n&#8211; Krucafuks! &#8211; zakl\u0105\u0142ek. &#8211; No to\u015bcie naryktowali bidy!<br \/>\n&#8211; Ano&#8230;. naryktowali &#8211; przyzno\u0142 kolega. &#8211; Ale jak teroz to naprawi\u0107? Jak nak\u0142oni\u0107 bace, coby wre\u015bcie zgodzi\u0142 sie na opuscenie holi?<br \/>\n&#8211; Moze powinni\u015bcie zn\u00f3w kartki w kalendorzu zmieni\u0107? Ino teroz w drugom strone? &#8211; zaproponowo\u0142ek.<br \/>\n&#8211; Nic z tego &#8211; pedzio\u0142 kolega. &#8211; Baca uzno\u0142, ze to cudowny kalendorz, ft\u00f3ry nie moze se ot tak wisie\u0107 na okopconej bac\u00f3wkowym dymem \u015bcianie. Zamkn\u0105\u0142 go w skrzyni na kluc. A kluc ten teroz ca\u0142y cas przy sobie nosi.<br \/>\n&#8211; C\u00f3z &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Was baca my\u015bli, ze to Pon B\u00f3cek cofn\u0105\u0142 cas, wi\u0119c ino Pon B\u00f3cek moze go przekona\u0107. Abo przynajmniej jakisi \u015bwi\u0119ty. Najlepiej \u015bwi\u0119ty Micha\u0142!<br \/>\n&#8211; Ba jak z tym \u015bwi\u0119tym Micha\u0142em pogoda\u0107, coby zefcio\u0142 p\u00f3\u015b\u0107 do nasego bacy i wyprowadzi\u0107 go z b\u0142\u0119du? &#8211; spyto\u0142 kolega.<br \/>\n&#8211; Widze dwie mozliwo\u015bci &#8211; pedzio\u0142ek.<\/p>\n<p>A potem po\u017are\u0142ek ku niebu i g\u0142o\u015bno spyto\u0142ek:<br \/>\n&#8211; Ponie B\u00f3cku, ze\u015bles ku nom na pomoc \u015bwi\u0119tego Micha\u0142a cy wolis, cobyk jo go zast\u0105pi\u0142?<br \/>\nNie pad\u0142a z wierchu zodno odpowied\u017a, wi\u0119c jasne juz by\u0142o, ze Pon B\u00f3cek wybro\u0142 te drugom mozliwo\u015b\u0107.<br \/>\n&#8211; No to teroz pos\u0142uchojcie &#8211; zwr\u00f3ci\u0142ek sie ku tym dw\u00f3m bidnym owcarkom. &#8211; Kim jest \u015bwi\u0119ty Micha\u0142, to wiecie &#8211; jednym z najwozniejsyk janio\u0142\u00f3w, cyli jarchanio\u0142em. A u nos na strychu lezy str\u00f3j janio\u0142ka. Wnucka mojego bacy i mojej ga\u017adziny wyst\u0119powa\u0142a w nim podcas jase\u0142ek. No to wykrodniemy ten str\u00f3j i pohybomy na wasom hole w Pieninak. Tamok jo za\u0142oze to przebranie, coby was baca my\u015blo\u0142, ze jestem jarchanio\u0142 Micha\u0142.<br \/>\n&#8211; No dobrze, krzesny &#8211; pedzio\u0142 \u015bwagier. &#8211; Ale jak wyt\u0142umacycie mu, ze jest juz po\u0142owa pa\u017adziernika? Przecie nie umiecie goda\u0107 ludzkim g\u0142osem.<br \/>\n&#8211; To prowda &#8211; zgodzi\u0142ek sie. &#8211; Dlotego zaroz wydrukuje na nasej komputrowej drukarce pikny tekst, ft\u00f3ry dom wasemu bacy do przecytania. Moze by\u0107 tamok napisane cosi takiego: <em>Ostomi\u0142y baco. Jo, \u015bwi\u0119ty Micha\u0142, doje ci to do przecytania, bo nie bede ku tobie godo\u0142. A nie bede godo\u0142, bo nie jeste\u015b godzien s\u0142ucha\u0107 janielskiego g\u0142osu. Zabier wartko owiecki w d\u00f3\u0142, bo moje swi\u0119to juz downo min\u0119\u0142o! A kartki w kalendorzu to ci po prostu wiater zmieni\u0142, bo mio\u0142e\u015b przeci\u0105g w bac\u00f3wce.<\/em><br \/>\n&#8211; To sie moze uda\u0107! &#8211; zawo\u0142o\u0142 zakwycony kolega.<br \/>\n&#8211; To sie nimo prawa nie uda\u0107 &#8211; poprawi\u0142ek go. &#8211; Bo kieby sie nie uda\u0142o, to jo juz nie wiem, co zrobi\u0107.<\/p>\n<p>No i pockali my, jaz m\u00f3j baca z mojom ga\u017adzinom p\u00f3dom spa\u0107. Kie posli, to my sie zakradli do cha\u0142upy, nole\u017ali na strychu jase\u0142kowy str\u00f3j janio\u0142ka, a potem wydrukowali na komputrze co trza. Kartecke z wydrukowanym tek\u015bcikiem wsadzili my do piknej koperty. Z pewnym trudem my sie po cha\u0142upie porusali, bo ciemno kruca by\u0142o, ale uda\u0142o sie nie obudzi\u0107 ani bacy, ani ga\u017adziny.<\/p>\n<p>No i pohybali my ku Pieninom. \u015awagier z kolegom powiedli mnie ku swej holi. Pockali my w lesie do rana. A kie ranek przyse\u0142, \u015bwagier z kolegom pomogli mi za\u0142ozy\u0107 str\u00f3j janio\u0142ka. Pikny by\u0142 to str\u00f3j! Sk\u0142ado\u0142 sie nie ino z bio\u0142ej janio\u0142kowej kiecki, ale tyz ze skrzyde\u0142ek, peruki z jasnymi \u015bnurkami udaj\u0105cymi w\u0142osy i piknej aureoli, co to jom sie za pomocom drucika do g\u0142owy przycepia\u0142o. Mojo ga\u017adzina jest tako zdolno, ze sama to sy\u0107ko swojej wnucce wyryktowa\u0142a. Kie juz sie w ten str\u00f3j ubro\u0142ek, to godom wom &#8211; wygl\u0105do\u0142ek jako prowdziwy janio\u0142! Taki kapecke kud\u0142aty, ale janio\u0142!<\/p>\n<p>Podes\u0142ek ku bac\u00f3wce. W samom pore, bo zaroz otworzy\u0142y sie drzwi i ze \u015brodka wyse\u0142 baca. Na wselki wypadek &#8211; cho\u0107 nie jest to dlo mnie \u0142atwe &#8211; stan\u0105\u0142ek na dw\u00f3k tylnyk \u0142apak, coby baca nie pomy\u015blo\u0142, ze to przynapity janio\u0142ek przyco\u0142go\u0142 sie ku niemu na cworakak.<br \/>\n&#8211; A to co? &#8211; zawo\u0142o\u0142 baca zdziwiony. &#8211; To juz ci dyktatorzy mody nawet owcarki zac\u0119li w jakiesi dziwne ciuchy ubiera\u0107?<br \/>\nO, krucafuks! Od rozu na \u015btyry \u0142apy opod\u0142ek! M\u00f3j plan sie nie udo\u0142! Tako pikno charakteryzacja &#8211; a ten baca i tak owcarka rozpozno\u0142! Chociaz&#8230; moze kie mu wr\u0119ce te koperte z wydrukowanom przeze mnie &#8222;janielskom mowom&#8221;, to jednak we\u017amie mnie za \u015bwi\u0119tego Micha\u0142a? Mio\u0142ek te koperte w z\u0119bak. Podo\u0142ek jom bacy. Kapecke to go zaskocy\u0142o. Ale wzi\u0105\u0142 jom, otworzy\u0142, wyci\u0105gna\u0142 ze \u015brodka kartke i zac\u0105\u0142 cyta\u0107 na g\u0142os:<br \/>\n&#8211; Ksi\u0119\u017cyc, \u0142ac. Luna, jedyny naturalny satelita Ziemi, nie licz\u0105c tzw. ksi\u0119\u017cyc\u00f3w Kordylewskiego, kt\u00f3re s\u0105 obiektami py\u0142owymi i przez niekt\u00f3rych badaczy uwa\u017cane za obiekty przej\u015bciowe. Jest pi\u0105tym co do wielko\u015bci ksi\u0119\u017cycem&#8230;<br \/>\nNa m\u00f3j dusiu! Co ten baca cyto\u0142? O, Jezusicku! Juz wiem! Jak juz wom godo\u0142ek, zanim \u015bwagier z kolegom przysli ku mnie, to jo se wydrukowo\u0142ek z Wikipedii informacje o Ksi\u0119zycu. I widocnie pomyli\u0142ek kartki! Zre\u015btom o pomy\u0142ke &#8211; przy zgasonym \u015bwietle w cha\u0142upie &#8211; wcale nie by\u0142o trudno. No, krucafuks!<\/p>\n<p>Ale swojom drogom, to jo ten tekst o Ksi\u0119zycu fcio\u0142ek zachowa\u0107 dlo siebie. Niby mog\u0142ek wr\u00f3ci\u0107 do cha\u0142upy i drukn\u0105\u0107 se to jesce roz, ba po co marnowa\u0107 toner i papier? Zwinnym ruchem chyci\u0142ek kartecke w z\u0119by i wyrwo\u0142ek jom z r\u0105k bacy. A potem uciekaca ku lasowi! C\u00f3z&#8230; normalnie to jo byk przed kozdym c\u0142owiekiem uciek\u0142 bez trudu. Ale w kiecce jase\u0142kowego janio\u0142ka wcale nie by\u0142o to takie proste. Zapl\u0105to\u0142ek sie w te kiecke i poturlo\u0142ek przed siebie, jaz pras\u0142ek \u0142bem w pie\u0144 smreka. Nie uderzy\u0142ek sie na scyn\u015bcie zbyt mocno, ba na kilka sekund mnie og\u0142usy\u0142o. To bacy wystarcy\u0142o, coby mnie dogoni\u0107 i odebra\u0107 mi mojom kartke. A potem wiecie, co zrobi\u0142? Wspi\u0105\u0142 sie na tego smreka, cobyk mu wi\u0119cej nie przeskadzo\u0142 i spokojnie przecyto\u0142 se re\u015bte tekstu. Barzo za\u0142owo\u0142, ze brakowa\u0142o dalsego ci\u0105gu. Jaz mi sie go nawet kapecke zol zrobi\u0142o. Kiebyk to przewidzio\u0142, to byk mu re\u015bte wydruku przenies\u0142.<\/p>\n<p>Kie baca sko\u0144cy\u0142 cyta\u0107, to zese\u0142 ze smreka i pose\u0142 ku bac\u00f3wce. Nie pr\u00f3bowo\u0142ek juz mu tej kartki odebra\u0107. Po tak sakramenckim niepowodzeniu mojego planu by\u0142o mi juz sy\u0107ko jedno.<\/p>\n<p>Na przeciw bacy wysli jego juhasi.<br \/>\n&#8211; Ka ze\u015bcie, baco, byli? &#8211; spytali.<br \/>\n&#8211; A, na tamtym smrecku. Cyto\u0142ek se &#8211; odpowiedzio\u0142 baca.<br \/>\n&#8211; Cytali\u015bcie? &#8211; zdziwili sie juhasi. &#8211; A o cym?<br \/>\n&#8211; O Ksi\u0119zycu &#8211; pedzio\u0142 baca. &#8211; Cy wy wiedzieli\u015bcie, ze przeci\u0119tno odleg\u0142o\u015b\u0107 od \u015brodka Ziemi do \u015brodka Ksi\u0119zyca wynosi 384403 kilometry?<br \/>\n&#8211; No, nie wiedzieli my &#8211; przyznali juhasi.<br \/>\n&#8211; Ha! &#8211; zawo\u0142o\u0142 baca. &#8211; A wiedzieli\u015bcie, ze ksi\u0119zycowo \u015brednica jest d\u0142ugo na 3474 kilometry?<br \/>\n&#8211; Tyz nie &#8211; pedzieli juhasi. &#8211; A po co nom to wiedzie\u0107?<br \/>\n&#8211; A cy wiedzieli\u015bcie &#8211; baca pyto\u0142 dalej &#8211; ze w 1959 roku ruski sputnik \u0141una 3 zrobi\u0142 pierwse zdj\u0119cia niewidocnej cyn\u015bci Ksi\u0119zyca?<br \/>\nKie juhasi pokryncili g\u0142owami, baca sie roze\u015bmio\u0142:<br \/>\n&#8211; Hahaha! Ale z wos sietnioki! W og\u00f3le nie znocie sie na astronomii!<br \/>\n&#8211; A wy sie, baco, znocie? &#8211; spytali juhasi.<br \/>\n&#8211; Jesce nie &#8211; pedzio\u0142 baca. &#8211; Ale zamierzom sie pozna\u0107. Bo kie tak cyto\u0142ek o tym Ksi\u0119zycu, to pomy\u015blo\u0142ek, ze astronomia to jest barzo ciekawo dziedzina nauki.<br \/>\n&#8211; Moze i ciekawo, ba co z tego? &#8211; pr\u00f3bowali dociec juhasi.<br \/>\n&#8211; Ano to z tego, ze u\u015bwiadomi\u0142ek se, ze jo ca\u0142e swoje zywobycie to sie ino owieckami zajmowo\u0142ek. Nie powiem, ze to nie by\u0142o pikne. Bo by\u0142o! Ale przecie jest tyz wiele inksyk piknyk rzecy! Na przyk\u0142ad tako astronomia! Dlotego postanowi\u0142ek, ze teroz bede sie zajmowo\u0142 nie bacowaniem, ino obserwacjom cia\u0142 niebieskik.<br \/>\n&#8211; A co z owieckami? &#8211; spytali juhasi.<br \/>\n&#8211; Wy sie zajmijcie nimi &#8211; pedzio\u0142 baca. &#8211; To juz nie mojo sprawa, ino waso.<br \/>\n&#8211; W takim rozie wartko sprowadzomy je na d\u00f3\u0142! &#8211; od rozu zadecydowali juhasi.<br \/>\n&#8211; R\u00f3bcie, jak fcecie &#8211; odrzek\u0142 baca.<br \/>\nBa kie kwilecke sie zastanowi\u0142, to dodo\u0142:<br \/>\n&#8211; C\u00f3z. Jo tutok te owce przyprowadzi\u0142ek, to pomoge wom je sprowadzi\u0107. Ale potem zaroz jade do Krakowa kupi\u0107 se pikny teleskop.<\/p>\n<p>I tak oto owiecki, ft\u00f3ryk m\u00f3j \u015bwagier i m\u00f3j kolega pilnowali, mog\u0142y wre\u015bcie wr\u00f3ci\u0107 do swyk wsi. By\u0142a po temu najwyzso pora, bo w ko\u0144cu te bidocki zac\u0119\u0142yby zamarza\u0107. A tak, wprowdzie nieco zzi\u0119bni\u0119te, ale ca\u0142e i zdrowe sy\u0107kie nolaz\u0142y sie nazod u swoik w\u0142a\u015bcicieli.<\/p>\n<p>Tak w og\u00f3le to chyba dobrze, ze ten baca akurat astronomiom sie zaj\u0105\u0142. Dzi\u0119ki temu odkryje kiesik aktualne po\u0142ozenie Ziemi wzgl\u0119dem s\u0142onka. I wte u\u015bwiadomi se, jako jest prowdziwo data.<\/p>\n<p><center>****************************************<\/center><\/p>\n<p>Jo tej historii nie mio\u0142ek na swoim blogu opowiada\u0107. \u015awagier z kolegom mnie o to pytali, bo im wstyd by\u0142o, ze z ik winy narobi\u0142o sie telo zamiesania. No to obieco\u0142ek im, ze nie opowiem. Ale potem Gosicka i tak odkry\u0142a cyn\u015b\u0107 prowdy. A poza tym naleza\u0142a jej sie nagroda. No to pohybo\u0142ek ku moim znajomym owcarkom z Pienin. Pedzio\u0142ek im, jako jest sytuacja.<br \/>\n&#8211; Ale zrozumcie, krzesny &#8211; t\u0142umacy\u0142 \u015bwagier, kie mnie wys\u0142ucho\u0142. &#8211; Sy\u0107ka ludzie bedom sie z nos \u015bmiali, kie przecytajom, jakie my zrobili g\u0142upstwo!<br \/>\n&#8211; E, nie bedom &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Racej bedom wos podziwia\u0107. Bo skoro umieli\u015bcie zamieni\u0107 w kalendorzu wrzesie\u0144 na sierpie\u0144, to sy\u0107ka sie dowiedzom, ze pieni\u0144skie owcarki piknie znajom sie na kalendorzu!<br \/>\n&#8211; W takim rozie niekze ta. Publikujcie &#8211; zgodzi\u0142 sie wre\u015bcie \u015bwagier.<br \/>\n&#8211; Niekze ta &#8211; kolega ze studi\u00f3w tyz sie zgodzi\u0142.<br \/>\nTak wi\u0119c jo ten wpis wyryktowo\u0142ek za zgodom ik obu. Ino piknie pytom: nie \u015bmiejcie sie z nik, bo kie bedziecie sie \u015bmiali, to oni sie na mnie obrazom i powiedzom, ze to oni mieli racje, a nie jo. Natomiast kwoli\u0107 ik za to, ze znajom sie na kalendorzu &#8211; to mozecie. Nie musicie ocywi\u015bcie, ale mozecie. Hau!<\/p>\n<p><strong>P.S.<\/strong> Zanosi sie nom, ostomili, na pikny poniedzia\u0142ek. Bo urodziny nasej <strong>Anecki<\/strong> w tym dniu bedom. Zdrowie <strong>Anecki<\/strong>! \ud83d\ude00<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Emilecka nagrode za odgadni\u0119cie krzyz\u00f3wkowego has\u0142a juz dosta\u0142a. Teroz pora na nagrode dlo Gosicki. A co Gosicka fcia\u0142a dosta\u0107? Niek przyboce. Fcia\u0142a, cobyk wyja\u015bni\u0142, cemu m\u00f3j \u015bwagier i m\u00f3j kolega ze studi\u00f3w nie zesli z holi w dniu \u015bwi\u0119tego Micha\u0142a, ino dalej na tej holi siedzieli. Ze tak w\u0142a\u015bnie by\u0142o &#8211; som na to fotograficne [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/316"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=316"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/316\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=316"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=316"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=316"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}