
{"id":329,"date":"2010-01-03T23:05:52","date_gmt":"2010-01-03T22:05:52","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=329"},"modified":"2010-01-03T23:05:52","modified_gmt":"2010-01-03T22:05:52","slug":"samosprzatalek","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2010\/01\/03\/samosprzatalek\/","title":{"rendered":"Samosprz\u0105ta\u0142ek"},"content":{"rendered":"<p>To by\u0142o jakisi cas temu. Dok\u0142adnie 3 pa\u017adziernika \u0142o\u0144skiego roku o godzinie 18.08, kie EMTeSi\u00f3demecka napisa\u0142a, ze p\u00f3dzie se do kina, <em>a cha\u0142upa si\u0119 mo\u017ce sama sprz\u0105tnie<\/em>. Jo wte odpowiedzio\u0142ek EMTeSi\u00f3demecce, ze przyda\u0142oby sie wynole\u017a\u0107 jakiesi urz\u0105dzenie, co to by piknie wyr\u0119ca\u0142o c\u0142eka w sprz\u0105taniu cha\u0142upy. No i zaroz Alecka u\u015bwiadomi\u0142a mi, ze nic takiego wynojdowa\u0107 nie trza, bo&#8230; juz wynoleziono! I nawet zdj\u0119cie takiego piknego samosprz\u0105ta\u0142ka przys\u0142a\u0142a. Wygl\u0105do on tak:<\/p>\n<p>\u00a0<img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/owcarek.blox.pl\/resource\/samosprzat.jpg\" alt=\"\" \/><\/p>\n<p>I co? Wida\u0107 tutok na pod\u0142odze cho\u0107by jednego najmniejsego \u015bmiecia? Ano &#8211; nie wida\u0107. Bo niek jakisi okrusek abo inksy paproch spr\u00f3buje tylko spa\u015b\u0107 &#8211; samosprz\u0105ta\u0142ek zaroz pohybo ku beskurcyjej i piknie jom do swego wn\u0119trza wessie. Ciekawe ino, cy kie ch\u0142op wr\u00f3ci przynapity do cha\u0142upy i pra\u015bnie na ziem, to cy taki samosprz\u0105ta\u0142ek tyz uzno go za obiekt do sprz\u0105tni\u0119cia i wch\u0142onie go? Moze kiesik Alecka sprawdzi to w instrukcji os\u0142ugi.<\/p>\n<p>Jo w kozdym rozie zd\u0105zy\u0142ek juz o tym urz\u0105dzeniu zabocy\u0107. Ba kie przed Bozym Narodzeniem bidno ga\u017adzina musia\u0142a sie m\u0119cy\u0107 z ryktowaniem porz\u0105dk\u00f3w, to jo od rozu pomy\u015blo\u0142ek se: Na m\u00f3j dusicku! A kieby ga\u017adzina takiego samosprz\u0105ta\u0142ka mia\u0142a! Ale to by by\u0142o piknie! Moze przyda\u0142oby sie, coby cosi takiego w prezencie od \u015awi\u0119tego Miko\u0142aja dosta\u0142a? Ino jak to zrobi\u0107? List napisa\u0107? Niby mozno spr\u00f3bowa\u0107. Ale jo, by\u0107 moze bocycie, w \u0142o\u0144skim roku piso\u0142ek juz do Miko\u0142aja w sprawie Felka. I co? Napisa\u0107 znowu? To zacny \u015awi\u0119ty powie, ze jestem najbardziej marudnym owcarkiem w ca\u0142ej historii karpackiego pasterstwa! I co gorso &#8211; chyba bedzie mio\u0142 racje.<\/p>\n<p>No to wpod\u0142ek na inksy pomys\u0142. Postanowi\u0142ek wyryktowa\u0107 tego samosprz\u0105ta\u0142ka wroz z kotem mojej ga\u017adziny.<br \/>\n&#8211; A wiecie chociaz, krzesny, jak sie cosi takiego konstruuje? &#8211; spyto\u0142 kot, kie mu o swoim pomy\u015ble pedzio\u0142ek.<br \/>\n&#8211; Pewnie ze wiem! &#8211; odpowiedzio\u0142ek. &#8211; Co byk mio\u0142 nie wiedzie\u0107! Potrzebny bedzie ino jakisi gorcek, worecek na \u015bmieci i dobry klej, coby ten worecek do \u015brodka gorcka przyklei\u0107.<br \/>\n&#8211; I to wystarcy, coby powsto\u0142 pikny samosprz\u0105ta\u0142ek? &#8211; nie dowierzo\u0142 kot.<br \/>\n&#8211; No, prawie &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Ino jesce wy, krzesny, bedziecie potrzebni. Bo gorcek bedzie sto\u0142 na pod\u0142odze obr\u00f3cony dnem do wierchu. A w \u015brodku tego gorcka bedziecie siedzie\u0107 wy. Kie jakisi \u015bmie\u0107 na pod\u0142oge spodnie, wy przesuniecie sie ku niemu, chycicie i wrzucicie do worecka. Kie bedziecie sie uwijali wystarcaj\u0105co zwinnie, to ani ga\u017adzina, ani baca wos nie zauwazom, ino bedom my\u015bleli, ze to sy\u0107ko robi pikny automat.<br \/>\n&#8211; Do rzyci pomys\u0142! &#8211; stwierdzi\u0142 kot. &#8211; Niby cemu to jo mom siedzie\u0107 w \u015brodku gorcka, a nie wy?<br \/>\n&#8211; Bo po pierwse niewiele jest takik gorck\u00f3w, do ft\u00f3ryk zmie\u015bci\u0142by sie owcarek. A takik, do ft\u00f3ryk zmie\u015bci sie kot, jest duzo wi\u0119cej &#8211; uzmys\u0142owi\u0142ek g\u0142uptokowi. &#8211; A po drugie wy i tak ci\u0105gle sie na piecu wylegujecie. Wi\u0119c co za r\u00f3znica, cy bedzie sie wylegiwali na piecu cy w samosprz\u0105ta\u0142ku?<br \/>\n&#8211; R\u00f3znica jest wielko! &#8211; zawo\u0142o\u0142 kot. &#8211; Z pieca som pikne widoki na pikne przysmaki!<br \/>\n&#8211; Ft\u00f3ryk nie wolno wom tkn\u0105\u0107 &#8211; zauwazy\u0142ek. &#8211; Ale kie bedziecie schowoni w samosprz\u0105ta\u0142ku, to niek ino jakisi przysmak ga\u017adzinie na pod\u0142oge spodnie &#8211; zaroz ku niemu pohybocie i se zjecie. W ko\u0144cu nie sy\u0107kie \u015bmieci musicie chowa\u0107 do samosprz\u0105ta\u0142kowego worecka. Wystarcy ino te niejadalne. Za to kie spodnie \u015bmie\u0107 jadalny, na przyk\u0142ad kie\u0142baska, abo synka, abo baleron, abo serdelek&#8230;<br \/>\nKotu pociek\u0142a \u015blinka.<br \/>\n&#8211; &#8230; abo kiska, abo pastet, abo salceson &#8211; godo\u0142ek dalej &#8211; abo bocek, abo s\u0142oninka, abo salami, abo kurcak, abo schab, abo ogon\u00f3wka, abo pol\u0119dwica&#8230;<br \/>\nKotu \u015blinka z gymby juz nie ciek\u0142a, ba tryska\u0142a nicym ze strazackiej sikawki.<br \/>\n&#8211; &#8230;abo tatar, abo kotlet, abo w\u0105tr\u00f3bka, abo par\u00f3wka, abo rybka&#8230;<br \/>\n&#8211; Rybka!!! &#8211; przerwo\u0142 mi kot, a kufa u\u015bmiechn\u0119\u0142a mu sie pikniej niz u jego hyrnego kuzyna z Cheshire. &#8211; Krucafuks! Krzesny! Nie tra\u0107my casu, ino biermy sie do ryktowania tego samosprz\u0105ta\u0142ka! Biermy sie, bo przecie Wigilia juz wkr\u00f3tce!<\/p>\n<p>No i wzi\u0119li my sie do roboty. Posli my do sklepu Felka znad m\u0142aki i cichcem wynie\u015bli stamt\u0105d pikny gorcek i pikny klej. I jesce ma\u0142y worecek, we ft\u00f3rym Felek trzymo\u0142 cyn\u015b\u0107 sklepowego utargu. Dutki z tego worecka podrzucili my starej Ja\u015bkowej, co to jest najbidniejso we wsi. Wi\u0119c w sumie Felek powinien by\u0107 nom wdzi\u0119cny, ze nie musio\u0142 osobi\u015bcie spe\u0142nia\u0107 dobrego ucynku, ino my z kotem go w tym wyr\u0119cyli.<\/p>\n<p>I wr\u00f3cili my do cha\u0142upy. Przykleili worecek do wn\u0119trza gorcka. Na komputrowej drukarce wyryktowo\u0142ek instrukcje obs\u0142ugi. W kilku j\u0119zykak &#8211; bo tak przecie prowdziwo instrukcja powinna wygl\u0105da\u0107. Guglowy t\u0142umac piknie mi w tym pom\u00f3g\u0142. Nole\u017ali my w jednej skrzyni jakisi story \u015bwi\u0105tecny papier prezentowy i zawin\u0119li my w niego nas prezent. W kilku miejscak nom sie ten papier naddor\u0142, ale niekze ta. Jesce ino musio\u0142ek chyci\u0107 w z\u0119by mazak, napisa\u0107, ze to dlo ga\u017adziny &#8211; i prezent by\u0142 juz got\u00f3w.<\/p>\n<p>Przys\u0142a Wigilia. Sy\u0107kie dzieci i wnuki bacy i ga\u017adziny zjecha\u0142y sie do nasej cha\u0142upy wroz z rodzinami. Gwarno by\u0142o i weso\u0142o. Wigilijne przysmaki jedzono, kol\u0119dy \u015bpiewano, a potem zac\u0119to prezenty spod choinki wyci\u0105ga\u0107. Swojom drogom to jo nie rozumiem, cemu wy, ludzie, wyci\u0105gocie te prezenty po objedzeniu sie wigilijnymi potrawami, a nie przed? Przecie z pustym brzuchem \u0142atwiej schyla\u0107 sie pod choinke niz z pe\u0142nym. Ale niekze ta. To was problem, nie m\u00f3j.<\/p>\n<p>No i ga\u017adzina dosta\u0142a ten pikny prezent, co to my go wroz z kotem wyryktowali. Najpierw zdziwi\u0142a sie, co ta za dziwad\u0142o &#8211; gorcek z przyklejonym w \u015brodku woreckiem? Ale potem przecyta\u0142a instrukcje i zrozumia\u0142a, ze to jest nie zoden gorcek, ino pikny samosprz\u0105ta\u0142ek made in Japan, wyryktowany przez koncern Haumiau z samiu\u0107kiego Tokio. Kie przecyta\u0142a, to pedzia\u0142a, ze to barzo \u0142adny prezent i ze jutro go wypr\u00f3buje. Zanies\u0142a nasego samosprz\u0105ta\u0142ka do kuchni i tamok zostawi\u0142a w k\u0105cie. Kie przed p\u00f3\u0142nocom sy\u0107ka posli na pasterke, kot wese\u0142 pod samosprz\u0105ta\u0142kowy gorcek. Nase urz\u0105dzenie by\u0142o gotowe do pracy.<\/p>\n<p>A rano &#8211; heeej! &#8211; ale sie ga\u017adzina uciesy\u0142a, kie uwidzia\u0142a, jak piknie to cude\u0144ko dzia\u0142o! Kie ryktowa\u0142a \u015bniadanie, si\u0119g\u0142a po chleb. No i ten chleb kapecke pokrusy\u0142 sie przy krojeniu. Pare okrusk\u00f3w pospada\u0142o na pod\u0142oge. A wte &#8211; zaroz samosprz\u0105ta\u0142ek pohybo\u0142 pod st\u00f3\u0142, piknie okruchy pozbiero\u0142, a potem wr\u00f3ci\u0142 nazod w k\u0105t kuchni. Potem ga\u017adzina zac\u0119\u0142a przesypywa\u0107 cukier do cukiernicy. Niefc\u0105cy kapecke cukru wysypa\u0142a na pod\u0142oge &#8211; samosprz\u0105ta\u0142ek zaroz zn\u00f3w rusy\u0142 i po kwili pod\u0142oga by\u0142a cy\u015bciutko. A kie ga\u017adzinie spad\u0142 plasterek kie\u0142basy, to samosprz\u0105ta\u0142ek wyskocy\u0142 jak z procy i sprz\u0105tn\u0105\u0142 ten plasterek w mgnieniu oka. Troche ino ga\u017adzina sie zdziwi\u0142a, bo mia\u0142a wrazenie, ze po tej kie\u0142basce ten jej nowy automatycny prezent zac\u0105\u0142 jakby mruce\u0107 z zadowolenia.<br \/>\n&#8211; A, to pewnie w brzuchu mi burcy &#8211; stwierdzi\u0142a w ko\u0144cu i pos\u0142a do izby zanie\u015b\u0107 wyg\u0142odnia\u0142ej rodzinie \u015bniadanie.<\/p>\n<p>Przez ca\u0142y tydzie\u0144 nas samosprz\u0105ta\u0142ek sprawowo\u0142 sie piknie. Co nadawa\u0142o sie do jedzenia &#8211; to schowany w nim kot zjado\u0142 z apetytem. Co sie nie nadawa\u0142o &#8211; to chowo\u0142 do worecka, a nocom my ten worecek opr\u00f3zniali przesypuj\u0105c jego zawarto\u015b\u0107 do \u015bmietnika.<\/p>\n<p>Jaze sko\u0144cy\u0142 sie rok 2009, a zac\u0105\u0142 2010. No i na samiu\u0107kim poc\u0105tku tego 2010 rocku, cyli dok\u0142adnie w \u0142o\u0144ski pi\u0105tek, przyse\u0142 ku nom \u015bwagier mojego bacy. Przynies\u0142 ze sobom piknom flaske \u0141\u0105ckiej \u015aliwowicy. Ga\u017adzina i baca zaprosili \u015bwagra do kuchni. \u015awagier siod\u0142 przy stole i otworzy\u0142 flaske. Baca si\u0119gn\u0105\u0142 po kieliski. Ino kie fcio\u0142 je postawi\u0107 na stole, to niefc\u0105cy r\u0119kom o flaske zawadzi\u0142 i ta sie &#8211; kruca &#8211; przewr\u00f3ci\u0142a! Przytomno ga\u017adzina chyci\u0142a jom wartko i postawi\u0142a nazod. Ale zanim chyci\u0142a, to niestety nieco \u015bliwowicki zd\u0105zy\u0142o sie na pod\u0142oge wyla\u0107. No to zaroz samosprz\u0105ta\u0142ek ku mokrej plamie rusy\u0142. Schowony w urz\u0105dzeniu kot zac\u0105\u0142 zlizywa\u0107 \u015bliwowice z pod\u0142ogi. Kie zlizo\u0142 sy\u0107ko, to zamiast wr\u00f3ci\u0107 do k\u0105ta &#8211; zac\u0105\u0142 chodzi\u0107 zygzakiem to w jednom strone, to w drugom, pomiaukuj\u0105c przy tym.<\/p>\n<p>&#8211; Cy mi sie wydoje &#8211; odezwa\u0142a sie ga\u017adzina &#8211; cy ten samosprz\u0105ta\u0142ek wymiaukuje &#8222;P\u00f3jd\u017amy wszyscy do stajenki&#8221;?<br \/>\n\u015awagier wychyli\u0142 sie zza sto\u0142u i po\u017are\u0142 na ga\u017adzininy prezent.<br \/>\n&#8211; Ejze! &#8211; zawo\u0142o\u0142. &#8211; Spod tego wasego urz\u0105dzenia wystoje cosi, co przybocowuje koci ogon!<br \/>\nKrucafuks! Co za sietniok z tego kota! Przez jego nieostrozno\u015b\u0107 sy\u0107ko mog\u0142o sie wyda\u0107!<br \/>\n&#8211; To pewnie pecyna kurzu &#8211; pedzio\u0142 baca. &#8211; Widocnie pojemnik w tej masynie juz sie zapcho\u0142 i trza go opr\u00f3zni\u0107.<br \/>\nBaca podese\u0142 do samosprz\u0105ta\u0142ka, coby go podnie\u015b\u0107. Na scyn\u015bcie kot poj\u0105\u0142 zamiar bacy i w jednej kwilecce wytrze\u017awio\u0142. Ku os\u0142upieniu bacy, ga\u017adziny i \u015bwagra samosprz\u0105ta\u0142ek pohybo\u0142 przed siebie, z prowdziwie kociom zwinno\u015bciom wdrapo\u0142 sie na kuchenny blat, a potem na wis\u0105com nad blatem safke.<br \/>\n&#8211; Krucafuks! &#8211; zakl\u0105\u0142 baca. &#8211; Cosi sie musia\u0142o tamok zepsu\u0107!<br \/>\n&#8211; Ale chyba to urz\u0105dzenie jest jesce na gwarancji? &#8211; odezwo\u0142 sie \u015bwagier.<br \/>\n&#8211; Nie boce, cy by\u0142a tamok jakosi gwarancja. Muse posuka\u0107 &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Ba coby m\u00f3c to odda\u0107 do serwisu, to trza najpierw beskurcyje z\u0142apa\u0107.<br \/>\n&#8211; Tyz prowda &#8211; pedzio\u0142 baca.<\/p>\n<p>Po cym wzi\u0105\u0142 sto\u0142ek, postawi\u0142 przy safce i wloz\u0142 na niego. Juz, juz mio\u0142 uciekiniera chyci\u0107, kie samosprz\u0105ta\u0142ek prychn\u0105\u0142 i hipn\u0105\u0142 ku oknu. Kot fcio\u0142 wyl\u0105dowa\u0107 na parapecie, ale wykonuj\u0105c skok kapecke za mocno sie odbi\u0142 i prasn\u0105\u0142 w sybe. Syba sie rozbi\u0142a i samosprz\u0105ta\u0142ek wroz ze schowonym w nim kotem wypod\u0142 przez okno do pola.<br \/>\n&#8211; \u0141apmy werede! &#8211; zawo\u0142o\u0142 baca.<br \/>\nI wartko wroz z ga\u017adzinom i \u015bwagrem wybieg\u0142 z cha\u0142upy. Zanim jednak zd\u0105zyli oni cha\u0142upe okr\u0105zy\u0107 i nole\u017a\u0107 sie pod kuchennym oknem, samosprz\u0105ta\u0142ek juz hybo\u0142 ku lasowi. Ca\u0142o tr\u00f3jka pu\u015bci\u0142a sie w pogo\u0144, ale na polu lezo\u0142 spory \u015bnieg, wi\u0119c po\u015bcig wcale nie by\u0142 \u0142atwy. W ko\u0144cu baca, ga\u017adzina i \u015bwagier dali za wygranom. Bezradnie pozirali, jak samosprz\u0105ta\u0142ek zniko mi\u0119dzy smrekami.<\/p>\n<p>&#8211; Moze jesce ku nom wr\u00f3ci? &#8211; wyrazi\u0142 nadzieje baca.<br \/>\n&#8211; W\u0105tpie &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Wies przecie, ojciec, kielo \u015bmieci w tyk nasyk lasak lezy. Takie urz\u0105dzenie to na pewno nie wr\u00f3ci, dop\u00f3ki tyk sy\u0107kik \u015bmieci nie pozbiero. A zanim pozbiero, minie co najmniej sto rok\u00f3w.<br \/>\n&#8211; Jak to godajom za Wielkom Wodom: izi kam, izi go\u0142 &#8211; pedzio\u0142 \u015bwagier. &#8211; Lepiej p\u00f3d\u017amy juz ku cha\u0142upie. Co sie sta\u0142o, to sie nie odstonie, ale to nie pow\u00f3d, coby pikno \u015bliwowicka sie marnowa\u0142a.<br \/>\nBaca i ga\u017adzina przyznali \u015bwagrowi racje. I sy\u0107ka posli nazod ku cha\u0142upie.<\/p>\n<p>Po godzinie kot wr\u00f3ci\u0142 z lasa. Juz bez gorcka, co to za obudowe nasego samosprz\u0105ta\u0142ka s\u0142uzy\u0142. Kie spyto\u0142ek kota, co sie z gorckiem sta\u0142o, ten burkn\u0105\u0142 ino, cobyk go nie denerwowo\u0142. Na scyn\u015bcie potem sie udobrucho\u0142. No i my obaj dosli do wniosku, ze skoro ga\u017adzina telo rok\u00f3w obywa\u0142a sie bez samosprz\u0105ta\u0142ka, to w\u0142a\u015bciwie takie urz\u0105dzenie nie jest jej potrzebne. Ale kieby okaza\u0142o sie, ze jest &#8211; to przed nast\u0119pnom Gwiazdkom popytomy jednak Miko\u0142aja, coby takom masynke ga\u017adzinie w prezencie sprawi\u0142. Bo jako sami widzicie, ten nas egzemplorz nie nadawo\u0142 sie do \u0141\u0105ckiej \u015aliwowicy. A ten Miko\u0142ajowy moze bedzie? Hau!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To by\u0142o jakisi cas temu. Dok\u0142adnie 3 pa\u017adziernika \u0142o\u0144skiego roku o godzinie 18.08, kie EMTeSi\u00f3demecka napisa\u0142a, ze p\u00f3dzie se do kina, a cha\u0142upa si\u0119 mo\u017ce sama sprz\u0105tnie. Jo wte odpowiedzio\u0142ek EMTeSi\u00f3demecce, ze przyda\u0142oby sie wynole\u017a\u0107 jakiesi urz\u0105dzenie, co to by piknie wyr\u0119ca\u0142o c\u0142eka w sprz\u0105taniu cha\u0142upy. No i zaroz Alecka u\u015bwiadomi\u0142a mi, ze nic takiego [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/329"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=329"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/329\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=329"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=329"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=329"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}