
{"id":377,"date":"2010-07-22T02:56:19","date_gmt":"2010-07-22T00:56:19","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=377"},"modified":"2010-07-22T02:56:19","modified_gmt":"2010-07-22T00:56:19","slug":"radosc-z-przegronej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2010\/07\/22\/radosc-z-przegronej\/","title":{"rendered":"Rado\u015b\u0107 z przegronej"},"content":{"rendered":"<p>Cy mozno wyryktowa\u0107 w Polsce mec pikniejsy od najpikniejsego mecu niedownego mundialu? I to teroz? Kie nie momy ani pi\u0142korza na miare pona Bo\u0144ka, ani trenera na miare pona G\u00f3rskiego? Okazuje sie, ze mozno! A fto godo, ze nie, ten widocnie nic nie wie o tym, co sie wydarzy\u0142o w \u0142o\u0144skom niedziele w Poznaniu.<\/p>\n<p>No bo jak mundialowe mece wygl\u0105dajom? Kiebyk pedzio\u0142, ze sy\u0107kie som do siebie podobne, to racej nie by\u0142aby prowda. Pewne rzecy jednak furt sie powtarzajom. Cho\u0107by to, ze pi\u0142ka jest okr\u0105g\u0142o, bramki som dwie, a pi\u0142korzy &#8211; dwudziestu dw\u00f3k. No chyba, ze ft\u00f3rysi cyrwonom kartecke od pona s\u0119dziego dostonie. Wte juz bedzie mniej. Ale na poc\u0105tku mecu &#8211; dwudziestu dw\u00f3k ik by\u0107 musi i \u015blus. Tak dzieje sie od 1870 rocku, kie ukwalowano, jako w tej dyscyplinie mo by\u0107 licba zawodnik\u00f3w. Cyli juz od prawie p\u00f3\u0142tora wieku tak jest. Cy kie powiem, ze to juz zrobi\u0142o sie monotonne, to ftosi zaprzecy?<\/p>\n<p>Ba ostatnio w Poznaniu by\u0142o inacej. To znacy pi\u0142ka owsem, by\u0142a okr\u0105g\u0142o. Bramek tyz by\u0142o telo co zwykle. Ale za to zawodnik\u00f3w &#8211; na m\u00f3j dusiu! &#8211; by\u0142o pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu pi\u0119ciu! Prowde godom! Bo w jednej z druzyn gra\u0142o jaz 44 pi\u0142korzy. Cemu tak duzo? A bo, ostomili, to nie by\u0142a tako zwycajno druzyna. Nie sk\u0142ada\u0142a sie ona z zawodowyk gracy, ino z ch\u0142opc\u00f3w. A ci ch\u0142opcy pochodzili z teren\u00f3w nawiedzonyk niedowno przez te sakramenckie powodzie. No i ftosi wpod\u0142 na pikny pomys\u0142, coby zorganizowa\u0107 mec pomi\u0119dzy barzo m\u0142odymi powodzianami a pi\u0142korzami druzyny Lecha Pozna\u0144. Dodom, ze ci pi\u0142korze Lecha to wcale nie byli ci, co to se ino na \u0142awkak rezerwowyk odpocywajom. To byli najlepsi zawodnicy tego klubu! Dlotego w\u0142a\u015bnie, coby sanse obu stron jakosi wyr\u00f3wna\u0107, zesp\u00f3\u0142 dzieci by\u0142 \u015btyrokrotnie licniejsy. A pod koniec mecu zrobi\u0142 sie jesce licniejsy, bo do gry w\u0142\u0105cy\u0142o sie 12 rezerwowyk. Wte zre\u015btom zesp\u00f3\u0142 Lecha tyz wzmocni\u0142o kilku rezerwowyk. Na boisku zrobi\u0142 sie t\u0142ok jak na Krup\u00f3wkak w \u015brodku lata. A taki mec pewnie dostarcy\u0142 kibicom wi\u0119cej \u015bmiechu niz sportowyk emocji. Ba jako ze \u015bmiech jest zdrowsy od emocji, to tym kibicom z pewno\u015bciom dopisuje teroz lepse zdrowie, niz po jakimkolwiek inksym mecu. I co? Uwidzieli\u015bcie na mundialu cho\u0107 jeden taki pikny mec? Haha! Wiadomo, ze nie!<\/p>\n<p>Ba mec by\u0142 pikny nie ino dlotego, ze nifto tamok nie przejmowo\u0142 sie przepisami o ilo\u015bci zawodnik\u00f3w. By\u0142 wozniejsy pow\u00f3d &#8211; mec rozegrono pod piknym has\u0142em pomocy powodzianom. I przy okazji tej ca\u0142ej imprezy \u015bwarne hostessy chodzi\u0142y od kibica do kibica i zbiera\u0142y dutki dlo ofiar niedownego zywio\u0142u.<\/p>\n<p>Jaki by\u0142 wynik? 1:0 dlo m\u0142odyk powodzian. Ba <a href=\"http:\/\/sport.interia.pl\/pilka-nozna\/ekstraklasa\/news\/44-powodzian-pokonalo-1-0-lecha-poznan,1507677\">w Interii napisali<\/a>: <em>Lech Pozna\u0144 przegra\u0142 mecz, ale \u017caden z jego pi\u0142karzy nie by\u0142 rozczarowany. <\/em>I s\u0142usnie, ze zoden nie by\u0142. Bo niby cemu mio\u0142by by\u0107? Kieby pi\u0142korze Lecha wygrali, to co by z tego mieli? Ano nic. Wygra\u0107 z dzie\u0107mi to zoden pow\u00f3d do kwo\u0142y. Punkt\u00f3w z takiej wygranej tyz nie by\u0142oby zodnyk &#8211; ani w krajowyk rozgrywkak, ani w mi\u0119dzynarodowyk. Natomiast dlo tyk dzieciak\u00f3w takie zwyci\u0119stwo to mog\u0142a by\u0107 barzo wozno rzec. Po stra\u015bliwej przegronej z sakramenckim zywio\u0142em, po tyk sy\u0107kik przezyciak, jakik nie wyobrazi se nifto, kogo podobne niescyn\u015bcie nie dotk\u0142o &#8211; na m\u00f3j dusiu! &#8211; jakosi pikno wygrano by\u0142a zapewne barzo potrzebno! I oto dzieciaki te wygra\u0142y. I to z nie byle kim! Wygra\u0142y z co\u0142owom druzynom pierwsej ligi! Druzynom walc\u0105com w europejskik pucharak! Ocywi\u015bcie mozliwe jest, ze lechici przegrali specjalnie. Bo cosi mi sie widzi, ze kieby barzo fcieli wygra\u0107 &#8211; to by wygrali. W ko\u0144cu som to profesjonalni, wycynowi grace, a nie podw\u00f3rkowi amatorzy. Ale co tam. Te dzieci pewnie dopiero za pare rok\u00f3w se to u\u015bwiadomiom. Teroz najwozniejso jest dlo nik rado\u015b\u0107 z piknego zwyci\u0119stwa. A pi\u0142korze Lecha, tak se my\u015ble, nie ino nie som rozcarowani, ale piknie sie ciesom &#8211; z tego, ze wykonali naprowde dobrom i barzo pozytecnom robote. Jo w kozdym rozie ciesy\u0142byk sie na ik miejscu. Hau!<\/p>\n<p><strong>P.S.<\/strong> A wiecie, ostomili, z cego jo sie ciese? Ano z tego, ze dzisiok som imieniny <strong>Madgarecki<\/strong> i urodziny <strong>Poni Agnieszki<\/strong>. No to zdrowie nasyk Ostomi\u0142yk Solenizantek! \ud83d\ude00<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Cy mozno wyryktowa\u0107 w Polsce mec pikniejsy od najpikniejsego mecu niedownego mundialu? I to teroz? Kie nie momy ani pi\u0142korza na miare pona Bo\u0144ka, ani trenera na miare pona G\u00f3rskiego? Okazuje sie, ze mozno! A fto godo, ze nie, ten widocnie nic nie wie o tym, co sie wydarzy\u0142o w \u0142o\u0144skom niedziele w Poznaniu. No [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/377"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=377"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/377\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=377"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=377"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=377"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}