
{"id":381,"date":"2010-08-06T01:31:57","date_gmt":"2010-08-05T23:31:57","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=381"},"modified":"2010-08-06T01:31:57","modified_gmt":"2010-08-05T23:31:57","slug":"cizplecakami","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2010\/08\/06\/cizplecakami\/","title":{"rendered":"Cizplecakami"},"content":{"rendered":"<p>Wiecie, ostomili, jak jesce \u0107wier\u0107 wieku temu pod Turbaczem je\u017adzi\u0142o sie autobusami? Na m\u00f3j dusiu! Je\u015bli by\u0142a pe\u0142nia sezonu wakacyjnego &#8211; i jesce w dodatku pikno pogoda &#8211; to na nieft\u00f3ryk trasak dostonie sie do autobusu wcale nie by\u0142o \u0142atwom rzecom. Wjezdzo\u0142 taki autobus na dworzec PKS-u w Rabce abo inksym Nowym Targu. A tamok &#8211; ceko\u0142 juz t\u0142um, ft\u00f3ry spokojnie m\u00f3g\u0142by trzy abo \u015btyry autobusy wype\u0142ni\u0107. Pon kierowca otwiero\u0142 drzwi i&#8230; na autobus ruso\u0142 sturm nicym atak husarii na Turk\u00f3w abo inksyk Swed\u00f3w. Z kolei pon Ko\u015bciuszko pewnie w takik kwilak z nieba poziro\u0142 i wzdycho\u0142:<br \/>\n&#8211; Eh, kiebyk mio\u0142 jo takik ludzi pod Maciejowicami, to inacej losy tamtejsej bitwy by sie potocy\u0142y. Zupe\u0142nie inacej!<\/p>\n<p>Ba t\u0142um, opr\u00f3c tego, ze atakowo\u0142 autobus, prowadzi\u0142 tyz stra\u015bliwom sarpacke sam ze sobom. Nie moge pedzie\u0107, coby panowa\u0142o tamok prawo pi\u0119\u015bci, ale prawo \u0142okci &#8211; jak najbardziej. Im lepiej sie ftosi tymi \u0142okciami rozpycho\u0142, tym wi\u0119kse mio\u0142 sanse na zaj\u0119cie miejsca siedz\u0105cego. Ba kie ftosi zdoby\u0142 ino stoj\u0105ce &#8211; to tyz sie ciesy\u0142, ze w og\u00f3le wsiod\u0142, a nie zosto\u0142 na dworcu.<\/p>\n<p>Pon kierowca casem wpusco\u0142 wi\u0119cej pasazer\u00f3w, casem mniej, ale wiadomo by\u0142o, ze pr\u0119dzej cy p\u00f3\u017aniej og\u0142osi:<br \/>\n&#8211; Koniec! Nimo juz wi\u0119cej miejsca!<br \/>\n&#8211; Wpu\u015b\u0107cie nos, ostomi\u0142y ponie kierowco &#8211; pytali ci, ft\u00f3rzy jesce nie wsiedli.<br \/>\n&#8211; Nimo miejsca i \u015blus! &#8211; odpowiado\u0142 kierowca.<\/p>\n<p>Ludzie pr\u00f3bowali wzi\u0105\u0107 go na lito\u015b\u0107:<br \/>\n&#8211; Ponie kierowco, my tutok do doktora jedziemy, bo momy po styrdzie\u015bci stopni gor\u0105cki! Do nasyk dzieci jedziemy, co t\u0119skniom za nomi i p\u0142akajom! Do nasyk ojc\u00f3w i matek, co z g\u0142odu w\u0142a\u015bnie umierajom, wi\u0119c my fcemy bochenek chleba im zawie\u017a\u0107!<\/p>\n<p>Ba pon kierowca by\u0142 niewzrusony. Cemu? C\u00f3z. Kie downyk kierowc\u00f3w znienacka chyta\u0142o pragnienie, to wypijali borygo. A borygo to przecie p\u0142yn do ch\u0142odnicy. To dziwicie sie, ze po takim p\u0142ynie ik serca by\u0142y zimne jak l\u00f3d?<\/p>\n<p>Kie ludzie widzieli, ze po dobroci nic nie wsk\u00f3rajom, nieft\u00f3rzy pr\u00f3bowali, wepchn\u0105\u0107 sie na si\u0142e. Ba pon kierowca zamienio\u0142 sie wte w autobusowego pona Rejtana: stawo\u0142 w drzwiak i w\u0142asnym cia\u0142em droge zagradzo\u0142. Kosuli rozdziera\u0107 nie musio\u0142, bo ona i tak juz by\u0142a z\u0119bem casu rozdarto. Kie jednak komusi &#8211; mimo bohaterskiego oporu kierowcy &#8211; udawa\u0142o sie wedrze\u0107 do \u015brodka, wte oburzony pon kierowca wo\u0142o\u0142:<br \/>\n&#8211; Nie ujdzie to wom na sucho! Jedziemy na milicje!<br \/>\n&#8211; No to se jed\u017acie &#8211; odpowiadali pasazerowie. I tak jakosi wse okazywa\u0142o sie, ze &#8222;Jedziemy na milicje&#8221; to by\u0142 ino taki zwrot retorycny. Cy moze racej taki osobliwy akt kapitulacji ze strony kierowcy, ft\u00f3ry uznawo\u0142, ze skoro ftosi juz sie do tego autobusu wepchn\u0105\u0142, to niekze ta.<\/p>\n<p>Autobus w ko\u0144cu ruso\u0142 w droge. Ale to jesce nie by\u0142 koniec pekaesowskiego dramatu. To by\u0142 dopiero koniec pierwsego aktu. Zaroz zacyno\u0142 sie akt drugi. Oto autobus jecho\u0142 zat\u0142ocony tak sakramencko, ze Ksi\u0119ga Guinnesa niek sie schowo z tymi sy\u0107kimi rekordami w ilo\u015bci os\u00f3b miesc\u0105cyk sie w jednym aucie. G\u00f3role sie t\u0142ocyli i tury\u015bci. Ci pierwsi z wielkimi siatkami pe\u0142nymi zakup\u00f3w. Ci drudzy &#8211; z plecakami pe\u0142nymi sy\u0107kiego.<br \/>\n&#8211; Krucafuks! &#8211; z\u0142o\u015bcili sie g\u00f3role. &#8211; Ci z plecakami zajmujom najwi\u0119cej miejsca! Kieby nie oni &#8211; by\u0142oby tutok piknie lu\u017ano!<br \/>\nPada\u0142y tyz inkse przekle\u0144stwa, kr\u00f3tse niz &#8222;krucafuks&#8221;, ale zacynaj\u0105ce sie na te samom litere.<\/p>\n<p>Dlo g\u00f3roli sy\u0107ko by\u0142o jasne &#8211; winnymi wselkik niescyn\u015b\u0107 komunikacyjnyk som &#8222;ci z plecakami&#8221;. A w\u0142a\u015bciwie: &#8222;cizplecakami&#8221;, bo najcyn\u015bciej okre\u015blenie to wypowiadono jednym tchem.<\/p>\n<p>&#8222;Cizplecakami&#8221; ocywi\u015bcie sie bronili:<br \/>\n&#8211; A jak momy jecha\u0107? Na dachu?<br \/>\n&#8211; Pieso powinni\u015bcie i\u015b\u0107! Jeste\u015bcie turystami, cy nie jeste\u015bcie?<br \/>\n&#8211; Jeste\u015bmy, ba coby zac\u0105\u0107 piesom wyciecke, to musimy przecie najpierw dojecha\u0107 do jakiegosi \u015blaku. Nie?<br \/>\n&#8211; A, precki z tymi wasymi \u015blakami! Jak nie mozecie i\u015b\u0107 pieso, to w domu sied\u017acie!<br \/>\n&#8211; Fcieliby\u015bcie mie\u0107 autobus ino dlo siebie, samoluby!<br \/>\n&#8211; A wy my\u015blicie, ze sy\u0107ko wom tutok wolno!<br \/>\n&#8211; A wy mozecie poca\u0142owa\u0107 nos w rzy\u0107!<br \/>\n&#8211; A wy nos!<\/p>\n<p>I tak oto ros\u0142a wzajemno nienawi\u015b\u0107 mi\u0119dzy g\u00f3rolami a &#8222;tymizplecakami&#8221;. Fto mio\u0142 racje? Ocywi\u015bcie, ze g\u00f3role! Przecie jakosi musieli oni je\u017adzi\u0107 do miasta, do pracy, na zakupy, a potem jakosi musieli do swyk cha\u0142up wr\u00f3ci\u0107. Tymcasem przez &#8222;tykzplecakami&#8221; by\u0142o to sakramencko utrudnione.<\/p>\n<p>Ale &#8222;cizplecakami&#8221; ocywi\u015bcie tyz mieli racje. W ko\u0144cu g\u00f3ry som i wse by\u0142y nie ino dlo g\u00f3roli, ba dlo sy\u0107kik, ft\u00f3rym sie one podobajom. A skoro sie podobajom, to worce je zwiedzi\u0107. A coby zwiedzi\u0107, to od casu do casu trza sie jakimsi autobusem przejecha\u0107.<\/p>\n<p>C\u00f3z&#8230; U jegomo\u015bcia Tischnera, jak wiadomo, prowdy by\u0142y trzy. Z kolei u najs\u0142ynniejsej g\u00f3ralskiej poetki, poni Wandy Czubernatowej z Raby Wy\u017cnej, prowdy som dwie: naso i waso. No i w tyk downyk PKS-ak by\u0142y w\u0142a\u015bnie te dwie prowdy: g\u00f3role mieli swojom, a &#8222;cizplecakami&#8221; swojom. I obie prowdy by\u0142y piknie obiektywne.<\/p>\n<p>Pekaesowski dramat na scyn\u015bcie ko\u0144cy\u0142 sie hepi-endem. Pr\u0119dzej cy p\u00f3\u017aniej pasazerowie zacynali z autobusu wysiada\u0107. Kie wysiadali z nik przyjezdzni, to &#8211; rzec jasno &#8211; dalej mieli ze sobom plecaki, ale w mowie miejscowyk juz przestawali by\u0107 &#8222;tymizplecakami&#8221;. Tak to juz jakosi by\u0142o, ze s\u0142owo &#8222;cizplecakami&#8221; &#8211; przynajmniej pod Turbaczem &#8211; dotycy\u0142o ino turyst\u00f3w w PKS-ie, a nie turyst\u00f3w w og\u00f3le.<\/p>\n<p>Na polu, poza autobusem, nifto juz nikomu nie wadzi\u0142, by\u0142o wystarcaj\u0105co duzo miejsca dlo sy\u0107kik. I wte dlo g\u00f3roli ci przyjezdni to juz nie byli znienawidzeni &#8222;cizplecakami&#8221;, ino ostomili go\u015bcie, ft\u00f3ryk trza piknie w nasyk g\u00f3rak przyj\u0105\u0107. A dlo przyjezdnyk miejscowi to juz nie by\u0142y sakramenckie samoluby, ino \u015bwarni g\u00f3role, r\u00f3wnie pikni jako g\u00f3ry dooko\u0142a.<\/p>\n<p>A potem przyse\u0142 1989 rocek i wiele sie zmieni\u0142o&#8230; Jednym zabrak\u0142o dutk\u00f3w na jakiekolwiek wakacje. Drudzy zarobili ik telo, ze zac\u0119li je\u017adzi\u0107 za granice. Abo kupili se auta -i wte autobusy przesta\u0142y im by\u0107 potrzebne. Trzeci &#8211; z g\u00f3roholizmu przestawili sie na pracoholizm i na wyprawy pod Turbacz nie mieli juz casu. A w samyk g\u00f3rak &#8211; opr\u00f3c autobus\u00f3w PKS-u pojawi\u0142y sie prywatne mikrobusy i tym samym przej\u0119\u0142y cyn\u015b\u0107 pasazer\u00f3w. Poza tym co bogatsi g\u00f3role wyryktowali ca\u0142om mase sklepik\u00f3w spozywcyk. Tym samym plecaki turystycne zrobi\u0142y sie mniej p\u0119kate, bo juz nie trza wozi\u0107 ze sobom zapas\u00f3w zywno\u015bci na tydzie\u0144 abo dwa &#8211; sy\u0107ko mozno juz by\u0142o piknie kupi\u0107 w samyk g\u00f3rak. No a kie plecaki zrobi\u0142y sie mniej p\u0119kate &#8211; to od rozu mniej miejsca w \u015brodkak komunikacji zac\u0119\u0142y zajmowa\u0107.<\/p>\n<p>Tak wi\u0119c barzo wiele rzecy sprawi\u0142o, ze teroz w jezdz\u0105cyk w g\u00f3rak autobusak nimo juz tak stra\u015bliwyk t\u0142ok\u00f3w jako kiesik. A s\u0142owo &#8222;cizplecakami&#8221; jakosi znik\u0142o. Wygl\u0105do na to, ze g\u00f3rolom spod Turbacza s\u0142owo to by\u0142o potrzebne wy\u0142\u0105cnie do w\u015bciekania sie na jezdz\u0105cyk PKS-em niepilok\u00f3w. By\u0142o &#8211; a teroz juz nie jest. Ba nic juz nie zmieni tego, ze kiesik je uzywono. Dlotego moim owcarkowym zdaniem s\u0142owo &#8222;cizplecakami&#8221; jak najbardziej powinno widnie\u0107 w s\u0142ownikak gwary g\u00f3ralskiej. Teroz to juz ino jako archaizm &#8211; ale powinno. Hau!<\/p>\n<p><strong>P.S.1.<\/strong> A <strong>Basiecka<\/strong>, ft\u00f3ro chyba piknie sie z plecakami przyja\u017ani (<a href=\"http:\/\/picasaweb.google.pl\/acappellasupernova\/KrywanRysyMWysoka#5378405823868747874\">tutok<\/a> nawet jest zdj\u0119cie jednego z jej przyjaci\u00f3\u0142), mo dzisiok urodziny. No to zdrowie <strong>Basiecki<\/strong>! \ud83d\ude00<\/p>\n<p><strong>P.S.2.<\/strong> Nie wiem, cy z plecakiem cy bez, w kozdym rozie nowy go\u015b\u0107 do Owcark\u00f3wki przyse\u0142 &#8211; <strong>Teodorecka<\/strong>. No to powitojmy jom piknie! Haj! \ud83d\ude00<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wiecie, ostomili, jak jesce \u0107wier\u0107 wieku temu pod Turbaczem je\u017adzi\u0142o sie autobusami? Na m\u00f3j dusiu! Je\u015bli by\u0142a pe\u0142nia sezonu wakacyjnego &#8211; i jesce w dodatku pikno pogoda &#8211; to na nieft\u00f3ryk trasak dostonie sie do autobusu wcale nie by\u0142o \u0142atwom rzecom. Wjezdzo\u0142 taki autobus na dworzec PKS-u w Rabce abo inksym Nowym Targu. A tamok [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/381"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=381"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/381\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=381"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=381"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=381"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}