
{"id":390,"date":"2010-09-20T01:46:25","date_gmt":"2010-09-19T23:46:25","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=390"},"modified":"2010-09-20T01:46:25","modified_gmt":"2010-09-19T23:46:25","slug":"dzikie-kuzynki-gaski-balbinki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2010\/09\/20\/dzikie-kuzynki-gaski-balbinki\/","title":{"rendered":"Dzikie kuzynki g\u0105ski Balbinki"},"content":{"rendered":"<p>Mozliwe, ostomili, ze zastanawiali\u015bcie sie, sk\u0105d jo wzi\u0105\u0142ek fotki do poprzedniego wpisu? No bo zyciowe do\u015bwiadcenie podpowiado wom pewnie, ze owcarki podhala\u0144skie racej niezbyt cynsto z aparatami fotograficnymi chadzajom. Jo wom powiem ca\u0142om prowde. Przed wyruseniem z Marynom w Tatry m\u00f3j plan by\u0142 taki: najpierw udojemy sie do hurtowni Felka znad m\u0142aki i stamt\u0105d wykradomy pikny aparat cyfrowy, coby uwiecni\u0107 nas pomnicek na zdj\u0119ciu. No ale krucafuks! Okaza\u0142o sie, ze w Felkowej hurtowni w\u0142a\u015bnie zabrak\u0142o aparat\u00f3w! Ino karty SD by\u0142y. Na scyn\u015bcie mio\u0142ek plan \u0104 (w nasym alfabecie drugom literom jest \u0104 i dlotego w\u0142a\u015bnie, kie plan A sie nie powiedzie, to w Polsce nalezy przyst\u0119powa\u0107 do planu \u0104, a nie B). Ten plan by\u0142 taki: wykradomy karte SD, potem juz na Kasprowym &#8222;pozycomy&#8221; aparat od jakiegosi turysty i na tej nasej karcie ryktujemy zdj\u0119cia. Na koniec wyjmujemy nasom karte z aparata i nazod oddojemy go prawowitemu w\u0142a\u015bcielowi. <\/p>\n<p>Poc\u0105tkowo sy\u0107ko s\u0142o zgodnie planem. Noloz\u0142 sie na Kasprowym taki pon, od ft\u00f3rego bez trudu &#8222;pozycyli&#8221; my piknom cyfr\u00f3wke, bo on, zakwycony g\u00f3rskimi widockami, nie zwraco\u0142 uwagi na to, co sie wok\u00f3\u0142 niego dzieje. Ba kie fcieli my juz ten aparat odda\u0107 &#8211; okaza\u0142o sie, ze jego w\u0142a\u015bciciel wsiod\u0142 do kolejki linowej i zjecho\u0142 w d\u00f3\u0142! Krucafuks! Pohybali my wartko do Ku\u017anic. Tamok m\u00f3j psi nos piknie odnoloz\u0142 \u015blad nasego turysty. Niestety na kr\u00f3tko. \u015alad zaroz sie urywo\u0142 w miejscu, ze ft\u00f3rego mikrobusy do centrum Zakopanego odjezdzajom. Cyli nas turysta musio\u0142 wsi\u0105\u015b\u0107 do jednego z nik. A kany wysiod\u0142? Przy Rondzie? Przy Krup\u00f3wkak? Przy dworcu PKS? Okaza\u0142o sie w ko\u0144cu, ze przy dworcu. Tamok w\u0142a\u015bnie \u015blad sie odnoloz\u0142. I prowadzi\u0142 do pierwsego stanowiska, ka&#8230; znowu sie urywo\u0142. No a w Zakopanem z tego pierwsego stanowiska to odjezdzajom autobusy do Cornego Dunajca.* Cyli turysta takim w\u0142a\u015bnie autobusem musio\u0142 pojecha\u0107. Rusyli my wi\u0119c jego trasom. I na jednej polanie, zaroz za Kirami, naso zguba sie nolaz\u0142a!<\/p>\n<p>Turysta sto\u0142 i godo\u0142 z jednym bacom. Maryna podfrun\u0119\u0142a ku tury\u015bcie od strony jego rzyci, tak coby ani on, ani baca jej nie uwidzio\u0142. Barzo ostroznie, dziobem i pazurami, rozpi\u0119\u0142\u0105 tury\u015bcie plecak, wrzuci\u0142a aparat do \u015brodka, a potem sy\u0107ko nazod pozapina\u0142a. Aparat piknie wr\u00f3ci\u0142 do w\u0142a\u015bciciela.<\/p>\n<p>A kie juz fcieli my sie z Marynom rozsta\u0107 i ona mia\u0142a uda\u0107 sie ku tatrza\u0144skim wierchom, a jo ku Turbaczowi, zwr\u00f3cili my nagle uwage na to, co ten baca ku tury\u015bcie gwarzy\u0142. Gwarzy\u0142 za\u015b po ceprowsku, bo widocnie uzno\u0142, ze do cepr\u00f3w lepiej goda\u0107 w ik j\u0119zyku.<\/p>\n<p>&#8211; Panie &#8211; godo\u0142 on &#8211; przyjed\u017acie tu w pa\u017adzierniku! Te\u017c b\u0119dzie pi\u0119knie! I b\u0119dzie mo\u017cna zobaczy\u0107, jak dzikie g\u0119si lec\u0105 t\u0119dy do ciep\u0142ych kraj\u00f3w. Raz nawet widzia\u0142em, jak jedna g\u0119\u015b zas\u0142ab\u0142a i wyl\u0105dowa\u0142a o tu, na tej polanie. Wtedy nagle&#8230; ca\u0142e stado zawr\u00f3ci\u0142o do niej! Normalnie ca\u0142e stado! I zosta\u0142o z ni\u0105 tak d\u0142ugo, a\u017c odzyska\u0142a si\u0142y. Tylko ten jeden raz w \u017cyciu co\u015b takiego widzia\u0142em&#8230;<\/p>\n<p>Heeej! Muse wom pedzie\u0107, ostomili, ze o takik zachowaniak u dzikik kuzynek g\u0105ski Balbinki to jo nawet kiesik s\u0142yso\u0142ek. Ale nigdy od naocnego \u015bwiadka. Dopiero teroz, na tej polanie niedaleko Kir.<\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Przecie te g\u0119si <i>Trzek mu\u015bkieter\u00f3w<\/i> nie cyta\u0142y! Tak mi sie przynajmniej wydoje, ze nie cyta\u0142y. A jednak wiedzom, jak trza sie zachowa\u0107, kie jedno z nik nojdzie sie w bidzie.<\/p>\n<p>Tak wi\u0119c teroz wiem, ze g\u0119si to nie ino m\u0105dre ptoki, ale tyz \u015blachetne. A sk\u0105d tak w og\u00f3le wiem, ze m\u0105dre? A bo po pierwse kapecke jest ik w mojej wsi, wi\u0119c mio\u0142ek mozliwo\u015bc je pozna\u0107. To som wprowdzie domowe g\u0119si, nie dzikie &#8211; ale g\u0119si. Po drugie w jednym filmie przyrodnicym us\u0142yso\u0142ek, ze som to jedne z najinteligentniejsyk ptok\u00f3w. A po trzecie jakimi pi\u00f3rami starozytni m\u0119drole spisywali swoje m\u0105dro\u015bci? No, jakimi? To przecie jasne, ze kieby ptoki te by\u0142y g\u0142upie, to zodnyk m\u0105dro\u015bci ik pi\u00f3rami nie da\u0142oby sie pisa\u0107, ino same b\u017adziny. Dlotego jo nie wiem, co to za sietniok wymy\u015bli\u0142 powiedzenie &#8222;g\u0142upi jak g\u0119\u015b&#8221;. Powinno sie goda\u0107 &#8222;pikny jak g\u0119\u015b&#8221;, a nie &#8222;g\u0142upi&#8221;! Haj.<\/p>\n<p>Jo ocywi\u015bcie boce, ze nas hyrny renesansowy poeta pedzio\u0142 kiesik: &#8222;Polacy nie g\u0119si&#8221;. I nie godom, ze nie mio\u0142 racji. W pewnym sensie mio\u0142. Ba w sensie inksym&#8230; kieby Polacy jednak kapecke te g\u0119si pona\u015bladowali&#8230; to by chyba wcale nie by\u0142o takie z\u0142e. Hau!<\/p>\n<p>* Drzewiej z tego stanowiska odjezdza\u0142y tyz autobusy do Cichego i Dzianisza. Ale wygl\u0105do na to, ze wiater halny powio\u0142, cyn\u015b\u0107 autobus\u00f3w porwo\u0142 i tylko te do Cornego Dunajca zosta\u0142y.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mozliwe, ostomili, ze zastanawiali\u015bcie sie, sk\u0105d jo wzi\u0105\u0142ek fotki do poprzedniego wpisu? No bo zyciowe do\u015bwiadcenie podpowiado wom pewnie, ze owcarki podhala\u0144skie racej niezbyt cynsto z aparatami fotograficnymi chadzajom. Jo wom powiem ca\u0142om prowde. Przed wyruseniem z Marynom w Tatry m\u00f3j plan by\u0142 taki: najpierw udojemy sie do hurtowni Felka znad m\u0142aki i stamt\u0105d wykradomy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/390"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=390"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/390\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=390"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=390"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=390"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}