
{"id":399,"date":"2010-10-29T00:16:51","date_gmt":"2010-10-28T22:16:51","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=399"},"modified":"2010-10-29T00:16:51","modified_gmt":"2010-10-28T22:16:51","slug":"trza-zdjac-te-kiecki-cy-nie-trza","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2010\/10\/29\/trza-zdjac-te-kiecki-cy-nie-trza\/","title":{"rendered":"Trza zdj\u0105\u0107 te kiecki cy nie trza?"},"content":{"rendered":"<p>Siedzio\u0142ek jo se przed komputrem i przegl\u0105do\u0142ek strony internetowe TVN24, coby uwidzie\u0107, co sie na \u015bwiecie dzieje. No i noloz\u0142ek tamok artyku\u0142 zatytu\u0142owony <em><a href=\"http:\/\/www.tvn24.pl\/12690,1678261,0,1,patent-na-goralskie-kiecki,wiadomosc.html\">Patent na g\u00f3ralskie kiecki<\/a><\/em>. Jest tamok filmik, ka mozno uwidzie\u0107 siumnyk g\u00f3roli i\u00a0\u015bwarne g\u00f3rolki. Ba wie\u015bci ponizej &#8211; som juz niestety duzo mniej \u015bwarne:<\/p>\n<p><em>Blady strach pad\u0142 na g\u00f3rali i g\u00f3ralki po tym, jak inny g\u00f3ral, ale z Chicago, opatentowa\u0142 w ameryka\u0144skim urz\u0119dzie kilkadziesi\u0105t wzor\u00f3w ro\u015blinnych, kt\u00f3re od dawna pojawiaj\u0105 si\u0119 na g\u00f3ralskich sp\u00f3dnicach. &#8211; Te wzory to tradycja, a tradycji nikt na w\u0142asno\u015b\u0107 mie\u0107 nie mo\u017ce &#8211; m\u00f3wi\u0105 oburzeni mieszka\u0144cy g\u00f3r.<\/em><br \/>\n<em>G\u00f3ral J\u00f3zef B. &#8211; albo jak kto woli &#8211; Joseph B. z Chicago zabroni\u0142 podawa\u0107 swego nazwiska i postraszy\u0142 s\u0105dem. Od kilku tygodni jest na j\u0119zykach g\u00f3rali w Polsce.<\/em><\/p>\n<p>C\u00f3z, dlo mnie to zodno nowina. Dowiedzio\u0142ek sie o tym sy\u0107kim juz na drugi dzie\u0144 po \u015awi\u0119tym Michale. Przys\u0142a wte ku nom J\u00f3zka spod grapy, co to wse najlepiej wie, co sie we wsi dzieje. I nie tylko we wsi. No i w\u0142a\u015bnie od J\u00f3zki m\u00f3j baca i mojo ga\u017adzina us\u0142yseli o tym dziwacnym patencie.<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusiu! &#8211; zakrzykn\u0105\u0142 baca. &#8211; To co teroz bedzie? G\u00f3rolki chodz\u0105ce w kieckak, w jakik chodzi\u0142y ik matki, babki i prababki, bedom musia\u0142y zap\u0142aci\u0107 temu ponu B. z Chicago? A kie nie zap\u0142acom, to co? Bedom musia\u0142y te kiecki zdj\u0105\u0107 i za\u0142ozy\u0107 zwyk\u0142e ceprowskie? Abo inkse d\u017cinsy?<br \/>\n&#8211; E, nic nie bedom musia\u0142y &#8211; pedzia\u0142a spokojnie ga\u017adzina.<br \/>\nA potem chyci\u0142a telefon i zac\u0119\u0142a wydzwania\u0107: do Janieli, do starej Ja\u015bkowej, do Felka znad M\u0142aki, do probosca, do so\u0142tysa, do nasego wiejskiego doktora, do \u015bwagra bacy i do sy\u0107kik bacowskik juhas\u00f3w. Zaprosi\u0142a ik na \u0141\u0105ckom \u015aliwowicke. No i sy\u0107ka, do ft\u00f3ryk zadzwoni\u0142a, piknie przyj\u0119li zaprosenie. A kie juz ostatni z zaprosonyk go\u015bci przyby\u0142 ku nom, ga\u017adzina pos\u0142a do kuchni po obiecany napitek. Zaroz wes\u0142a do izby z flaskom i kieliskami na tacy. Przechodz\u0105c przez pr\u00f3g, popyta\u0142a J\u00f3zke, coby powt\u00f3rzy\u0142a te swojom chicagowskom wiadomo\u015b\u0107. No to J\u00f3zka powt\u00f3rzy\u0142a. A wte ga\u017adzina zawo\u0142a\u0142a:<br \/>\n&#8211; O, Jezusickuuu!<br \/>\nI upu\u015bci\u0142a tace z flaskom i kieliskami. Poziro\u0142ek na to sy\u0107ko przez okno, stoj\u0105c na stosie drew. Tak mi sie jakosi widzia\u0142o, ze ga\u017adzina upu\u015bci\u0142a tace specjalnie. Ale moze mi sie ino widzia\u0142o? Niewozne. Gorzej ze flaska sie st\u0142uk\u0142a! Ca\u0142o pikno \u015bliwowica w dywan wsi\u0105k\u0142a! Eh, takiemu dywanowi to dobrze&#8230;<br \/>\n&#8211; Co wom, krzesno? &#8211; spyta\u0142a Janiela.<br \/>\n&#8211; Oh! &#8211; j\u0119k\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Tak stra\u015bnie przej\u0119\u0142ak sie tom wiadomo\u015bciom o patencie tego pona B., ze z wrazenia upu\u015bci\u0142ak tace!<br \/>\n&#8211; No przecie juz o tym wiedzieli\u015bcie &#8211; zauwazy\u0142a J\u00f3zka. &#8211; Bo juz wce\u015bniej wom o tym pedzia\u0142ak.<br \/>\n&#8211; Ale wce\u015bniej ta wiadomo\u015b\u0107 jakosi do mnie nie dotar\u0142a &#8211; odpowiedzia\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Dopiero teroz!<br \/>\n&#8211; C\u00f3z &#8211; pedzio\u0142 baca. &#8211; Na scyn\u015bcie momy jesce jednom flaske. Zaroz jom przyniese, ino wartko posprz\u0105tomy to, co sie pot\u0142uk\u0142o.<br \/>\n&#8211; Posprz\u0105tomy, posprz\u0105tomy &#8211; zgodzi\u0142a sie ga\u017adzina. &#8211; Ba temu ponu B. z Chicago to jo nie daruje! To jego wina! Bo kieby nie wiadomo\u015b\u0107 o tym jego patencie, to jo byk tej tacy nie upu\u015bci\u0142a!<br \/>\n&#8211; Mo\u017ce ten pan nie wiedzia\u0142, co czyni? &#8211; zac\u0105\u0142 \u015bpekulowa\u0107 probosc.<br \/>\n&#8211; Wiedzio\u0142, nie wiedzio\u0142 &#8211; kare ponie\u015b\u0107 musi! Taca upad\u0142a mi na stope i bede teroz mia\u0142a sakramenckiego siniaka! A te kawa\u0142ecki t\u0142uconego \u015bk\u0142a by\u0142y barzo niebezpiecne! Mog\u0142y komusi z nos przeci\u0105\u0107 t\u0119tnice! Chyba przyzno pon, ponie doktorze &#8211; ga\u017adzina sie zwr\u00f3ci\u0142a do nasego wiejskiego doktora &#8211; ze przeci\u0119cie t\u0119tnicy jest niebezpiecne?<br \/>\n&#8211; N-n-no jest &#8211; zgodzi\u0142 sie dokt\u00f3r, bo trudno sie by\u0142o nie zgodzi\u0107.<br \/>\n&#8211; No w\u0142a\u015bnie! &#8211; goda\u0142a dalej ga\u017adzina &#8211; A do tego jo cuje, ze dozna\u0142ak stra\u015bliwego wstrz\u0105su psychicnego, kie u\u015bwiadomi\u0142ak se, jak gro\u017ane skutki moze to pot\u0142ucenie wywo\u0142a\u0107!<br \/>\n&#8211; E, chyba, krzesno, kapecke przesadzocie &#8211; pedzio\u0142 so\u0142tys.<br \/>\n&#8211; Nic nie przesadzom &#8211; odrzek\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Za te sy\u0107kie straty, jakie ponies\u0142ak, wytoce ponu B. z Chicago proces! Zaz\u0105dom stu milion\u00f3w dolar\u00f3w odskodowonia!<br \/>\n&#8211; Chyba sami nie wierzycie, ze mogliby\u015bcie takie odskodowonie dosta\u0107? &#8211; odezwo\u0142 sie \u015bwagier bacy.<br \/>\n&#8211; A co byk mia\u0142a nie wierzy\u0107! &#8211; odrzek\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Przecie by\u0142a roz w Hameryce tako poni, co to kupi\u0142a se kawe w Makdonaldzie, a potem przez nieuwage zachlapa\u0142a sie tom kawom i stra\u015bnie poparzy\u0142a. No i zamiast mie\u0107 pretensje do siebie, ze by\u0142a nieostrozno, to pozwa\u0142a Makdonalda do s\u0105du.<br \/>\n&#8211; Ba s\u0105d pewnie jom wy\u015bmio\u0142? &#8211; domy\u015bli\u0142a sie staro Ja\u015bkowo.<br \/>\n&#8211; Nie wy\u015bmio\u0142! &#8211; zaprzecyli juhasi. &#8211; Znomy te historie!<br \/>\n&#8211; Spryciorka nazywa\u0142a sie <a href=\"http:\/\/www.edukacjaprawnicza.pl\/index.php?mod=m_artykuly&amp;cid=145&amp;id=946\">Stella Liebeck<\/a> &#8211;\u00a0pedzio\u0142 Stasek Kowaniecki, ft\u00f3ry spo\u015br\u00f3d nasyk juhas\u00f3w mo najwi\u0119ksom wiedze o \u015bwiecie. &#8211; I dosta\u0142a \u0107wier\u0107 miliona dolar\u00f3w odskodowonia A s\u0105d ukwalowo\u0142 nawet dwa rozy wi\u0119cej. Ino Makdonald jakosi zawor\u0142 z tom poniom ugode, ze bedzie ino \u0107wier\u0107 miliona.<br \/>\n&#8211; Jo tam na zodnom ugode nie p\u00f3de! &#8211; zapewni\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Bede walcy\u0142a o sto milion\u00f3w i \u015blus! A mi \u0142atwiej bedzie wygra\u0107 niz tej poni Liebeck, bo tego pona B. z Chicago racej nie sta\u0107 na tak dobryk adwokat\u00f3w jak Makdonalda.<br \/>\n&#8211; Krucafuks! &#8211; zakl\u0105\u0142 m\u00f3j baca. &#8211; Nawet kieby by\u0142o sta\u0107, to jak cie matka znom, nawet najlepsi adwokaci nie daliby ci rady. No to bidny bedzie ten pon B. Oj, barzo bidny!<br \/>\n&#8211; No, moze nie bedzie&#8230; &#8211; odpar\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Mom teroz telo spraw na g\u0142owie, to moze o sy\u0107kim zaboce? Ba kie us\u0142yse, ze on naprowde pozwo\u0142 do s\u0105du jakomsi bidnom g\u00f3rolke , to wte &#8211; na m\u00f3j dusiu! &#8211; zaroz se nazod o nim przyboce i o nalezne mi sto milion\u00f3w dolar\u00f3w wyst\u0105pie.<br \/>\n&#8211; Sto milion\u00f3w dolar\u00f3w&#8230; &#8211; westchna\u0142 Felek znad m\u0142aki, a jego gymbusia piknie sie rozpromieni\u0142a. &#8211; Wiecie co, krzesno? Kie obiecocie mi ma\u0142y procencik z tego odskodowonia, to jo wom moge kupi\u0107 bilet, coby\u015bcie se na ten proces do Chicago mogli polecie\u0107.<br \/>\n&#8211; Dzi\u0119kuje ci pikne, Felu\u015b &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Ale teroz napijmy sie wre\u015bcie tej \u015bliwowicki.<\/p>\n<p>I baca z ga\u017adzinom wartko uprz\u0105tli pot\u0142ucone \u015bk\u0142o, a potem drugom flaske \u0141\u0105ckiej \u015aliwowicy przynie\u015bli. Sy\u0107ka popili se piknie i zabocyli o dziwacnym patencie pona B. z Chicago. Ino jako sami widzicie, dlo tego pona lepiej by by\u0142o, kieby mojo ga\u017adzina nie przybocy\u0142a se o nim nazod. Bo kie se przybocy &#8211; to juz wiecie, co sie stonie. A w rozie procesu &#8211; ga\u017adzina mo wielu \u015bwiadk\u00f3w na to, ze jest z jego winy poskodowono.<\/p>\n<p>Ten pon B. zre\u015btom niek i tak sie ciesy, ze my psy nie mozemy pozywa\u0107 wos ludzi. Bo jo zaroz tyz byk cosi wymy\u015bli\u0142, coby go pozwa\u0107. I wyst\u0105pi\u0142byk o odskodowonie w wysoko\u015bci stu milion\u00f3w flasek Smadnego Mnicha. Abo nawet wi\u0119cej niz stu milion\u00f3w, bo kotu mojej ga\u017adziny tyz casem fce sie cosi dobrego wypi\u0107. Hau!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Siedzio\u0142ek jo se przed komputrem i przegl\u0105do\u0142ek strony internetowe TVN24, coby uwidzie\u0107, co sie na \u015bwiecie dzieje. No i noloz\u0142ek tamok artyku\u0142 zatytu\u0142owony Patent na g\u00f3ralskie kiecki. Jest tamok filmik, ka mozno uwidzie\u0107 siumnyk g\u00f3roli i\u00a0\u015bwarne g\u00f3rolki. Ba wie\u015bci ponizej &#8211; som juz niestety duzo mniej \u015bwarne: Blady strach pad\u0142 na g\u00f3rali i g\u00f3ralki po [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/399"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=399"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/399\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=399"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=399"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=399"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}