
{"id":401,"date":"2010-11-07T01:36:52","date_gmt":"2010-11-07T00:36:52","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=401"},"modified":"2010-11-07T01:36:52","modified_gmt":"2010-11-07T00:36:52","slug":"wyscig-scurow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2010\/11\/07\/wyscig-scurow\/","title":{"rendered":"Wy\u015bcig scur\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>Felek znad m\u0142aki, co to jest najbogatsy w mojej wsi, wybudowo\u0142 pod Nowym Targiem nowom hurtownie. No bo biznes piknie sie Felkowi rozkrynco i na potrzeby tego rozkryncaj\u0105cego sie biznseu dotykcasowo hurtownia zrobi\u0142a sie za ma\u0142o. No i piknie. Ta nowo hurtownia na pewno mi sie przydo. Podobnie jak ta staro sie przydawa\u0142a. Wse mog\u0142ek nole\u017ac w niej cosi, co by\u0142o mi potrzebne a to do pracy naukowej, a to do dzia\u0142alno\u015bci zb\u00f3jnickiej, a to do r\u00f3znyk inksyk cel\u00f3w. A w tej nowej, wi\u0119ksej &#8211; powinno by\u0107 jesce wi\u0119cej przydatnyk mi rzecy! Trza by\u0142o ino jom zwiedzi\u0107, pozna\u0107 jej zakamarki i sprawdzi\u0107, kany bedzie mozno zakrada\u0107 sie tak, coby nie zosta\u0107 przez zodnego c\u0142owieka zauwazonym.<\/p>\n<p>Pohybo\u0142ek pod Nowy Targ, ku temu nowemu Felkowemu interesowi. Wes\u0142ek do \u015brodka &#8211; a tamok okaza\u0142o sie, ze Felek mio\u0142 spotkanie z pracownikami.<br \/>\n&#8211; Jutro, jako juz wiecie, bedzie pikne otwarcie &#8211; godo\u0142 Felek. &#8211; A pojutrze bierecie sie sy\u0107ka do roboty. Bedom tutok obowi\u0105zywa\u0142y specjalne zasady.<br \/>\n&#8211; Jakie zasady? &#8211; spytali pracownicy.<br \/>\n&#8211; Wy\u015bcig scur\u00f3w &#8211; oznajmi\u0142 Felek. &#8211; By\u0142ek niedowno na jednym spotkaniu biznesowym i tamok us\u0142yso\u0142ek, ze najwi\u0119kse zyski majom te firmy, ka wy\u015bcig scur\u00f3w obowi\u0105zuje. A jo fce, coby ta hurtownia przynosi\u0142a zyski jak najwi\u0119kse!<br \/>\n&#8211; Ale sefie &#8211; zac\u0119li \u015bpekulowa\u0107 pracownicy &#8211; cy aby na pewno taki wy\u015bcig szczur\u00f3w wyjdzie nom na dobre?<br \/>\n&#8211; Pewnie, ze tak! &#8211; zawo\u0142o\u0142 Felek. &#8211; Fto z wos bedzie w tym wy\u015bcigu najlepsy &#8211; temu bede dawo\u0142 najwi\u0119kse wynagrodzenie. Haj.<\/p>\n<p>Tak Felek godo\u0142, a jo pos\u0142ek rozejrze\u0107 sie po hurtowni. Ocywi\u015bcie barzo ostroznie to robi\u0142ek, coby nifto mnie nie zauwazy\u0142. A kie juz sie rozejrzo\u0142ek, to wys\u0142ek do pola. Traf fcio\u0142, ze zauwazy\u0142ek jakiegosi scura, ft\u00f3ry suko\u0142 cegosi do jedzenia w ulicnym kosu na \u015bmieci.<br \/>\n&#8211; A wy tu co, krzesny? Na ten wy\u015bcgi scur\u00f3w ze\u015bcie przysli? &#8211; za\u015bpasowo\u0142ek.<br \/>\n&#8211; Jaki wy\u015bcig? &#8211; spyto\u0142 scur, wychylaj\u0105c \u0142eb znad kraw\u0119dzi \u015bmietnika.<br \/>\n&#8211; Wy\u015bcig scur\u00f3w, co to w tej tutok hurtowni bedzie &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Jej w\u0142a\u015bciciel obieco\u0142, ze fto ten wy\u015bcig wygro, ten bedzie piknie nagrodzony.<br \/>\nScur zeskocy\u0142 ze \u015bmietnika na ziem. Ocy mu b\u0142yska\u0142y.<br \/>\n&#8211; Naprowde taki wy\u015bcig bedzie? &#8211; zaciekawi\u0142 sie. &#8211; A m\u00f3j \u015bwagier z Lud\u017amierza tyz bedzie m\u00f3g\u0142 wzi\u0105\u0107 w nim udzia\u0142?<br \/>\n&#8211; A niek se biere w nim udzia\u0142, fto fce &#8211; odpowiedzio\u0142ek. I pohybo\u0142ek ku mojej wsi, bo w\u0142a\u015bnie przybocy\u0142o mi sie, ze nied\u0142ugo mojo ga\u017adzina powinna ryktowa\u0107 obiad.<\/p>\n<p>Ba na drugi dzie\u0144 znowu ku Felkowej hurtowni sie wybro\u0142ek. By\u0142ek ciekaw, jak on wyryktuje to otwarcie. Heeej! Wyryktowo\u0142 je piknie! Bo uzno\u0142, ze coby hurtownia przynosi\u0142a doch\u00f3d, to przydo sie dobro promocja. Ca\u0142o impreza mia\u0142a sie odby\u0107 pod go\u0142ym niebem. Pogoda zre\u015btom piknie temu sprzyja\u0142a. By\u0142 to koniec pa\u017adziernika, a wte &#8211; jak pewnie bocycie &#8211; pikno z\u0142oto polsko jesie\u0144 wierchowa\u0142a w ca\u0142ym kraju. Na g\u0142\u00f3wnej bramie wjazdowej do hurtowni wisia\u0142a kolorowo wst\u0119ga. Na wprost bramy firma kateringowo poustawia\u0142a sto\u0142y, ft\u00f3re ugina\u0142y sie pod ci\u0119zarem najrozmaitsego jad\u0142a: od polskiego bocku i schabu po zagranicnego homara i \u015bwieze ostrygi. Posilaj\u0105cym sie przygrywa\u0142y na przemian jaze trzy orkiestry d\u0119te: policyjno, wojskowo i strazacko. Sam Felek przyby\u0142 udekorowony kilkunastoma medalami. Na cwartkowym jarmaku se je kupi\u0142. Na impreze zostali zaproseni znamienici go\u015bcie: Felkowi partnerzy handlowi i r\u00f3zne inkse wozne osoby, w\u015br\u00f3d nik przedstawiciel w\u0142adz wojew\u00f3dztwa ma\u0142opolskiego. Zwyk\u0142yk gapi\u00f3w tyz niema\u0142o tamok \u015bci\u0105g\u0142o. Haj.<\/p>\n<p>No i po paru piknyk przem\u00f3wieniak najpierw jednego go\u015bcia, potem drugiego, a potem trzeciego Felek wr\u0119cy\u0142 przedstawicielowi wojew\u00f3dztwa malopolskiego wielkie nozyce i popyto\u0142 go, coby przeci\u0105\u0142 wis\u0105com na bramie wst\u0119ge, dokonuj\u0105c w ten spos\u00f3b symbolicnego otwarcia. Przedstawiciel zrobi\u0142 to, o co Felek pyto\u0142. Ciach! I juz by\u0142y dwie p\u00f3\u0142wst\u0119gi zamiast jednej ca\u0142ej. Rozleg\u0142y sie gromkie brawa. Sy\u0107kie trzy orkiestry rozem zac\u0119\u0142y gra\u0107 &#8222;Ode do rado\u015bci&#8221;. Felek uchyli\u0142 brame i pedzio\u0142:<br \/>\n&#8211; Oto nowo duma lokalnego biznesu!<br \/>\nZaroz potem&#8230; O, Jezusicku! Przez uchylonom brame cosi niesamowitego wysypa\u0142o sie ze \u015brodka! Jak to cosi wygl\u0105da\u0142o? Na pierwsy rzut oka &#8211; by\u0142a to tako wielko, saro, bezksta\u0142tno masa. Po kwili jednak kozdy zorientowol sie, ze to&#8230; scury! Na m\u00f3j dusiu! Kielo ik by\u0142o? Kilka tysi\u0119cy? Kilkadziesi\u0105t? Kilkaset? Za barzo sie beskurcyje wierci\u0142y, coby m\u00f3c je policy\u0107.<\/p>\n<p>Scury rozbieg\u0142y sie na sy\u0107kie strony. Ludzie wpadli w panike i tyz fcieli rozbiec sie na sy\u0107kie strony, ba uciekaj\u0105c w r\u00f3znyk kierunkak wpadali na siebie nawzajem. Sy\u0107ka panikowali, jakby byli na ton\u0105cym Titaniku, a nie na zwk\u0142ej imprezie promocyjnej. Telo ino, ze tutok orkiestry nie gra\u0142y, ino zac\u0119\u0142y ciska\u0107 w scury swymi instrumentami. Niezbyt celnie zre\u015btom.<br \/>\n&#8211; Policja! &#8211; zawo\u0142o\u0142 przedstawiciel w\u0142adz wojew\u00f3dzkik zwracaj\u0105c sie ku grajkom z policyjnej orkiestry. &#8211; Niech policja co\u015b z tym zrobi!<br \/>\nBa policjanci pedzieli, ze oni som od \u0142apania bandyt\u00f3w, a te scury to nie bandyci, ino prowdziwo wrogo armia, z wrogom armiom za\u015b powinno walcy\u0107 wojsko. Wojskowi na to pedzieli, ze to nie wrogo armia, ino kl\u0119ska zywio\u0142owo, a od walk z kl\u0119skami zywio\u0142owymi som strazacy. Ba strazacy pedzieli, ze telo scur\u00f3w to nie kl\u0119ska, ino apokalipsa, a przed apokalipsom, to ino cud moze uratowa\u0107. I wte Felek pewnie poza\u0142owo\u0142, ze opr\u00f3c orkiestry policyjnej, wojskowej i strazackiej nie zaprosi\u0142 jesce Armii Zbawienia. Moze ona &#8211; zgodnie z nazwom &#8211; zbawi\u0142aby sy\u0107kik od tej niezwyk\u0142ej inwazji?<\/p>\n<p>Nagle w t\u0142umie tyk sakramenckik gryzoni dojrzo\u0142ek mojego znajomego, ze ft\u00f3rym godo\u0142ek dzie\u0144 wce\u015bniej.<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusiu, krzesny! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek. &#8211; Co sie tutok dzieje?<br \/>\n&#8211; Jak to co? &#8211; odrzek\u0142 scur. &#8211; Przysli my na wy\u015bcig scur\u00f3w, o ft\u00f3rym sami ze\u015bcie wcora godali.<br \/>\n&#8211; Ale sk\u0105d wos sie tutok wzi\u0119\u0142o jaz telo? &#8211; cudowo\u0142ek.<br \/>\n&#8211; C\u00f3z &#8211; odrzek\u0142 scur. &#8211; Pedzio\u0142ek o tym wy\u015bcigu \u015bwagrowi z Lud\u017amierza, \u015bwagier z Lud\u017amierza pedzio\u0142 ujkowu z Rabki, ujek z Rabki pedzio\u0142 strykowi z Suchej Beskidzkiej, stryk z Suchej Beskidzkiej pedzio\u0142 ujnie z My\u015blenic&#8230; No i wie\u015b\u0107 sie rozes\u0142a i kapecke sie nos uzbiera\u0142o.<br \/>\n&#8211; Krucafuks! &#8211; zakl\u0105\u0142ek. &#8211; No to widze, ze jeste\u015bcie zupe\u0142nie jak ludzie. Bo tyz lubicie imprezy masowe.<br \/>\n&#8211; Skoro obiecono jest pikno nagroda&#8230; &#8211; pedzio\u0142 scur. &#8211; A tak przy okazji. Wiecie kany jest meta tego wy\u015bcigu?<br \/>\n&#8211; Meta? &#8211; zastanowi\u0142ek sie. &#8211; Krzesny, z tego, co jo wiem, w ludzkim poj\u0119ciu wy\u015bcig scur\u00f3w to jest cosi takiego, ka zodnej mety nimo.<br \/>\n&#8211; Jak to nimo? &#8211; zdziwi\u0142 sie scur. &#8211; Jak jest wy\u015bcig, to i meta musi by\u0107.<br \/>\n&#8211; No to spytojcie sie w\u0142a\u015bciciela tej hurtowni &#8211; odrzek\u0142ek.<br \/>\n&#8211; A ka on? &#8211; spyto\u0142 scur.<br \/>\nWskazo\u0142ek na Felka.<br \/>\n&#8211; Dzi\u0119ki, krzesny! &#8211; zawo\u0142o\u0142 scur i zwr\u00f3ci\u0142 sie do swyk kompan\u00f3w. &#8211; Hybomy sy\u0107ka ku temu mi\u0142emu ponu! On wie, ka jest meta tego wy\u015bcigu!<\/p>\n<p>I zaroz sy\u0107kie scury rusy\u0142y ku Felkowi. Na m\u00f3j dusiu! Ale go zaroz oblaz\u0142y! Po jego portkak zac\u0119\u0142y sie wspina\u0107, po marynarce, nieft\u00f3re wlaz\u0142y mu na g\u0142owe. Felek pr\u00f3bowo\u0142 je z siebie postrz\u0105sa\u0107, ale beskurcyje mocno sie trzyma\u0142y.<br \/>\n&#8211; Panocku! Panocku! &#8211; wo\u0142a\u0142y scury. &#8211; Nie b\u00f3jcie sie nos! My fcemy ino wiedzie\u0107, ka jest meta?<br \/>\nJak sie pewnie domy\u015blocie, Felek s\u0142abo zno j\u0119zyk scur\u00f3w. Wi\u0119c zamiast kulturalnie odpowiedzie\u0107, zac\u0105\u0142 sie drze\u0107:<br \/>\n&#8211; Ratunkuuuu! Pomocyyyy! Te ancykrysty fcom mnie zje\u015b\u0107!<br \/>\nE, b\u017adziny godo\u0142. Wcale nie fcia\u0142y. Ba i tak zrobi\u0142o sie niebezpiecnie, bo przecie Felek m\u00f3g\u0142 dosta\u0107 zawa\u0142u! I taki mia\u0142by by\u0107 koniec jego biznesowego imperium? Zol mi sie bidoka zrobi\u0142o. Postanowi\u0142ek go ratowa\u0107.<br \/>\n&#8211; Hej, krze\u015bni! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek ku scurom. &#8211; Fcecie wiedzie\u0107, kany jest meta wy\u015bcigu?<br \/>\n&#8211; No przecie ze fcemy! &#8211; odpowiedzia\u0142y scury.<br \/>\n&#8211; No to po\u017arejcie na te sto\u0142y. &#8211; Wskazo\u0142ek \u0142apom na sto\u0142y, ka katering jedzenie poustawio\u0142. &#8211; Widzicie to pikne jedzonko? To jest waso meta. A to jedzonko, to nagroda dlo najlepsyk.<br \/>\n&#8211; O, Jezusicku! &#8211; zawo\u0142a\u0142y scury. &#8211; Jedzonko! Jedzonko! Telo jedzonka!<br \/>\nI wre\u015bcie zostawi\u0142y Felka, coby ku jad\u0142u pogna\u0107. Na m\u00f3j dusiu! Nie min\u0119\u0142a minuta, jak na sto\u0142ak nie zosto\u0142 nawet najmniejsy okrusek! Takie to som zar\u0142ocne weredy!<\/p>\n<p>No a kie juz sy\u0107ko zjad\u0142y, to zawo\u0142a\u0142y ku Felkowi &#8222;Dzi\u0119kujemy!&#8221; (tego Felek ocywiscie tyz nie zrozumio\u0142) i pohyba\u0142y ku Lud\u017amierzowi, ku Suchej Beskidzkiej, ku My\u015blenicom&#8230; Kozdy ku swojemu domowi.<\/p>\n<p>Ludzie pozirali na to sy\u0107ko jak wryci. W ko\u0144cu och\u0142on\u0119li. Sy\u0107kim nagle sie przybocy\u0142o, ze kasi barzo sie \u015bpiesom, wi\u0119c podzi\u0119kowali Felkowi za zaprosenie i jedni odesli, drudzy odjechali autami. Felek zosto\u0142 na pobojowisku sam. W ko\u0144cu i on wsiod\u0142 do swojego nowego BMW i wr\u00f3ci\u0142 do wsi.<\/p>\n<p>Ba nast\u0119pnego dnia nazod by\u0142 w hurtowni, coby dogl\u0105dn\u0105\u0107 porz\u0105dk\u00f3w po wcorajsej imprezie. No i przy okazji ft\u00f3rysi z pracownik\u00f3w spyto\u0142 go, co z tym wy\u015bcigiem scur\u00f3w? A Felek, kie to us\u0142yso\u0142, najpierw zrobi\u0142 sie na kufie blady, potem zielony, a potem cyrwony i rykn\u0105\u0142:<br \/>\n&#8211; Krucafuks!!! Ani s\u0142owa o scurak! Od dzisiok zabronione jest tutok sy\u0107ko, co mo jakikolwiek zwi\u0105zek ze scurami! Zrozumiano? A fto ino spr\u00f3buje cosi o wy\u015bcigu scur\u00f3w zbocy\u0107 &#8211; ten zaroz wylatuje z roboty! Dyscyplinarnie!!!<\/p>\n<p>Potem jesce z Felkowej gymby wysypa\u0142o sie telo tak brzy\u0107kik s\u0142\u00f3w, ze kiebyk mio\u0142 je tutok powt\u00f3rzy\u0107, to musio\u0142byk przeinacy\u0107 Owcark\u00f3wke na bloga tylko dlo doros\u0142yk.<\/p>\n<p>A widzieli\u015bcie, co w takiej Wikipedii o wy\u015bcigu scur\u00f3w pisom? Pisom to, ze ten wy\u015bcig to tako nieko\u0144c\u0105co sie pogo\u0144. No i jak wida\u0107 &#8211; nie wse jest to prowda. Bo u Felka ta pogo\u0144 sie sko\u0144cy\u0142a. I to barzo sybko. Hau!<\/p>\n<p><strong>P.S.1<\/strong> No m\u00f3j dusicku! Nie wiem, jak to sie sta\u0142o, ba po\u017are\u0142ek na wyryktowony przez Alecke kalendorz i odkry\u0142ek, co\u015bmy zupe\u0142nie rocnice \u015blubu <strong>Jasiecka Juhasa<\/strong> przegapili, co to by\u0142a 6 pa\u017adziernika! No to zaroz zaleg\u0142e <strong>Jasieckowe<\/strong> zdrowie wypijom, bo obowi\u0105zkowo wypi\u0107 je trza. Zdrowie <strong>Jasiecka<\/strong>! \ud83d\ude00<\/p>\n<p><strong>P.S.2.<\/strong> A co w najblizsym casie w tym kalendorzu widzimy? <strong>Aneckowe<\/strong> urodziny. We wtorek one bedom. A zatem &#8211; sy\u0107ko jedno, cy po holendersku, cy po polsku &#8211; kie ten wtorek przyjdzie, trza bedzie zawo\u0142a\u0107: &#8222;Zdrowie <strong>Anecki<\/strong>!&#8221; i cosi piknego za jej pomy\u015blno\u015b\u0107 wypi\u0107. Haj \ud83d\ude00<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Felek znad m\u0142aki, co to jest najbogatsy w mojej wsi, wybudowo\u0142 pod Nowym Targiem nowom hurtownie. No bo biznes piknie sie Felkowi rozkrynco i na potrzeby tego rozkryncaj\u0105cego sie biznseu dotykcasowo hurtownia zrobi\u0142a sie za ma\u0142o. No i piknie. Ta nowo hurtownia na pewno mi sie przydo. Podobnie jak ta staro sie przydawa\u0142a. Wse mog\u0142ek [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/401"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=401"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/401\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=401"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=401"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=401"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}