
{"id":409,"date":"2010-12-15T00:11:21","date_gmt":"2010-12-14T23:11:21","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=409"},"modified":"2010-12-15T00:11:21","modified_gmt":"2010-12-14T23:11:21","slug":"ten-wpis-moze-zaroz-zostac-skasowany","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2010\/12\/15\/ten-wpis-moze-zaroz-zostac-skasowany\/","title":{"rendered":"Ten wpis moze zaroz zosta\u0107 skasowany"},"content":{"rendered":"<p>Krucafuks!!! Wolo\u0142byk tego wpisu nie ryktowa\u0107. Ale wyryktowo\u0142ek. Ino teroz sie wahom&#8230; Moze od rozu go skasowa\u0107? Zanim ftokolwiek zd\u0105zy przecyta\u0107? Ot, wystarcy wartko wej\u015b\u0107 do \u0141otrpressa, piknie klikn\u0105\u0107 w takie jedno miejsce &#8211; i juz po k\u0142opocie. Kusi mnie, coby tak zrobi\u0107. Na m\u00f3j dusiu! Jak stra\u015bnie mnie kusi!<\/p>\n<p>A rzec w tym, ostomili, ze pierwsego grudnia &#8211; moze jesce bocycie &#8211; o godzinie 16:32 Hortensjecka napisa\u0142a:<\/p>\n<p>[&#8230;] <em>moje Kiciusie podziwia\u0142y niebo na polu, ale chyba nie by\u0142y zachwycone, bo g\u0142o\u015bno miaucza\u0142y i chcia\u0142y koniecznie do domu.<\/em><\/p>\n<p>I wte przyse\u0142 mi do g\u0142owy pewien pomys\u0142. Pomys\u0142 stra\u015bnie g\u0142upi, jak sie potem okaza\u0142o. No bo nast\u0119pnego dnia, o godzinie 22:38 zaproponowo\u0142ek Hortensjecce takom rzec:<\/p>\n<p><em>A mozes, Hortensjecko, mozliwie najdok\u0142adniej powt\u00f3rzy\u0107, co one miauca\u0142y? M\u00f3g\u0142byk wte spr\u00f3bowa\u0107 przet\u0142umacy\u0107 ik wypowied\u017a na j\u0119zyk ludzki.<\/em><\/p>\n<p>Sam tego fcio\u0142ek krucafuks! Sam tego fcio\u0142ek! Kiebyk nie mio\u0142 g\u0142upik pomys\u0142\u00f3w, nic by sie nie sta\u0142o. A tak &#8211; sta\u0142o sie to, ze 3 grudnia o godzinie 18:02 Hortensjecka odpowiedzia\u0142a:<\/p>\n<p><em>Kiciusie za drzwiami: Miauuu! Miauuu! Miauuuuuuuuuuu!!!!!!!!!<\/em><br \/>\n<em>Kiciusie wchodz\u0105c: bardzo kr\u00f3tko i ze z\u0142o\u015bci\u0105 miau!!!!!!!!!!!!!<\/em><\/p>\n<p>No i co one goda\u0142y? Zacnijmy od tej drugiej wypowiedzi. Od tego <em>miau!!!!!!!!!!!!!<\/em> Wom, ludziom, rzecywi\u015bcie moze sie widzie\u0107, ze to by\u0142o ze z\u0142o\u015bciom pedziane. Ba tak naprowde zodnej z\u0142o\u015bci w tyk s\u0142owak nie by\u0142o, ino \u015bpasowanie. W dos\u0142ownym t\u0142umaceniu na j\u0119zyk ludzki to <em>miau!!!!!!!!!!!!!<\/em> znacy:<\/p>\n<p><em>Heeej! Gwarzymy se my tutok w tym nasym piknym kocim j\u0119zyku, jaz mi\u0142o! A naso ostomi\u0142o Pani (ft\u00f3rej zre\u015btom jeste\u015bmy piknie wdzi\u0119cni za utrzymanie i w og\u00f3le za ca\u0142oksta\u0142t) \u015bpekuluje, o cym to my mozemy tak goda\u0107? I pewnie w ko\u0144cu si\u0105dzie ona do komputra i napise o nos w internecie. A wte calu\u015bki \u015bwiat bedzie wiedzio\u0142 o tym nasym miauceniu. A co potem? Na nas dusiu! Piknie domy\u015blomy sie, co bedzie potem! Pewnie ten ca\u0142y owcarek spod Turbacza, co to bloga na stronak Polityki ryktuje, powie nasej Pani, ze ch\u0119tnie przet\u0142umacy na j\u0119zyk ludzki to, co my miaucymy. A kie przet\u0142umacy &#8211; to dopiero sie zdziwi, ze my godali w\u0142a\u015bnie o nim! Hahaha!\u00a0Haha!<\/em><\/p>\n<p>Tak, tak, ostomili. Oto, co znacy to ca\u0142e <em>miau!!!!!!!!!!!!!<\/em> Kiciusie piknie przewidzia\u0142y, ze jo bede fcio\u0142 przet\u0142umacy\u0107 ik s\u0142owa. I za\u015bpasowa\u0142y se ze mnie!<\/p>\n<p>Niby mog\u0142ek tutok cosi zmy\u015bli\u0107 i napisa\u0107, ze Kiciusie pedzia\u0142y cosi zupe\u0142nie inksego. Ale takie k\u0142amstwo mia\u0142oby stra\u015bnie kr\u00f3tkie nogi. Abo nawet nie mia\u0142oby ik wcale, ino pe\u0142za\u0142oby jako ta zmija po le\u015bnym kamienisku ko\u0142o Czepieli w Ochotnicy G\u00f3rnej. W ko\u0144cu sy\u0107ka dobrze wiemy, jak wiele kot\u00f3w zagl\u0105do do interneta. Od rozu by sie wyda\u0142o, ze moje t\u0142umacenie, to jedno wielko b\u017adzina.<\/p>\n<p>Tak wi\u0119c teroz, ostomili, juz rozumiecie, cemu jo sie tak turbowo\u0142ek, cy w og\u00f3le ten wpis ryktowa\u0107. Ocywi\u015bcie do Kiciusi\u00f3w zodnego zolu nimom. Piknie je pozdrawiom i gratuluje im sprytu. Pretensje moge mie\u0107 ino do siebie, ze bez kwilecki zastanowienia fcio\u0142ek sie pokwoli\u0107 bieg\u0142om znajomo\u015bciom kociego. A teroz juz nimom wyj\u015bcia. Pedzio\u0142ek Hortensjecce, ze przet\u0142umace miaucenie jej Kiciusi\u00f3w, no to jako ten honorny zb\u00f3jnik muse s\u0142owa dotrzyma\u0107. Na scyn\u015bcie nie do\u0142ek zodnego s\u0142owa, ze tego t\u0142umacenia od rozu nie skasuje. Wi\u0119c&#8230; moze by skasowa\u0107? &#8230; Ca\u0142y cas my\u015ble&#8230;<\/p>\n<p>C\u00f3z&#8230; Je\u015bli udo sie wom przecyta\u0107 ten wpis, to bedzie znacy\u0142o, ze postanowi\u0142ek jednak nie kasowa\u0107. Ale wte wiedzcie, ze by\u0142a to dlo mnie barzo, barzo trudno decyzja. Hau!<\/p>\n<p><strong>P.S.<\/strong> A! Mio\u0142ek jesce przet\u0142umacy\u0107, co znacy <em>Miauuu! Miauuu! Miauuuuuuuuuuu!!!!!!!!!<\/em>, co to Hortensjeckowe Kiciusie gwarzom wte, kie som za drzwiami. To jest z kolei, ostomili, cytat z pewnej starodownej bajki arabskiej. W t\u0142umaceniu na ludzki znacy to po prostu: <em>Sezamie, otw\u00f3rz sie.<\/em> Haj.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Krucafuks!!! Wolo\u0142byk tego wpisu nie ryktowa\u0107. Ale wyryktowo\u0142ek. Ino teroz sie wahom&#8230; Moze od rozu go skasowa\u0107? Zanim ftokolwiek zd\u0105zy przecyta\u0107? Ot, wystarcy wartko wej\u015b\u0107 do \u0141otrpressa, piknie klikn\u0105\u0107 w takie jedno miejsce &#8211; i juz po k\u0142opocie. Kusi mnie, coby tak zrobi\u0107. Na m\u00f3j dusiu! Jak stra\u015bnie mnie kusi! A rzec w tym, ostomili, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/409"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=409"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/409\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=409"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=409"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=409"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}