
{"id":479,"date":"2011-04-13T00:39:47","date_gmt":"2011-04-12T22:39:47","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=479"},"modified":"2011-04-20T12:53:33","modified_gmt":"2011-04-20T10:53:33","slug":"spisywac","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2011\/04\/13\/spisywac\/","title":{"rendered":"Spisywac"},"content":{"rendered":"<p>I jak tam, ostomili, idzie u wos ten spis powsechny? Zdecydowali\u015bcie sie na komputrowy samospis cy wolicie pocka\u0107 na gusowskiego spisywaca? W mojej wsi ludzie woleli spisywaca. No bo z komputrem to ani napi\u0107 sie nie mozno, ani pogoda\u0107. A z zywym c\u0142owiekiem &#8211; mozno jedno i drugie! Haj.<\/p>\n<p>Nie musieli my d\u0142ugo ceka\u0107. Juz w\u00a0poniedzia\u0142ek spisywac pojawi\u0142 sie w mojej wsi. Przyjecho\u0142 takim storym miemieckim autem. Mio\u0142 na sobie garnitur, nie najdrozsy moze, ale najta\u0144sy tyz nie. W sumie to nawet na ca\u0142kiem fajnego ch\u0142opa wygl\u0105do\u0142. Kie przyby\u0142 do wsi, to najpierw zatrzymo\u0142 sie pod cha\u0142upom Wojtka Murzyna. Wysiod\u0142 z auta zabieraj\u0105c ze sobom taki ma\u0142y komputerek, co to sie podobno hand-heldem nazywo. I po kwilecce zapuko\u0142 do drzwi.<br \/>\n&#8211; Dzie\u0144 dobry &#8211; pedzio\u0142, kie Wojtek mu otworzy\u0142 &#8211; jestem rachmistrzem prowadz\u0105cym narodowy spis powszechny. Mog\u0119 wej\u015b\u0107?<br \/>\n&#8211; A wejd\u017acie, panocku! Wejd\u017acie! &#8211; popyto\u0142 Wojtek.<\/p>\n<p>Zaprowadzi\u0142 spisywaca do kuchni. Wskazo\u0142 mu krzes\u0142o przy stole, a potem wyci\u0105gn\u0105\u0142 z safki flaske gorzo\u0142ki i dwa kieliski.<br \/>\n&#8211; Moze napijemy sie najpierw? &#8211; spyto\u0142.<br \/>\n&#8211; Nie, nie, dzi\u0119kuj\u0119, jestem przecie\u017c w pracy &#8211; odm\u00f3wi\u0142 uprzejmie spisywac.<br \/>\n&#8211; W pracy bedziecie dopiero wte, kie zacniecie zadawa\u0107 mi pytania &#8211; zauwazy\u0142 Wojtek. &#8211; A teroz jesce nie zadajecie. No to chyba mozecie sie kapecke napi\u0107? To jest barzo dobro gorzo\u0142ka, panocku. Skostujcie. Nie poza\u0142ujecie.<\/p>\n<p>Spisywac uzno\u0142, ze w\u0142a\u015bciwie Wojtek mo racje. No i wypili se po jednym kielisecku. A potem jesce po jednym.<\/p>\n<p>Wre\u015bcie spisywac wzi\u0105\u0142 sie do roboty. Zadawo\u0142 Wojtkowi pytania, a Wojtek piknie odpowiado\u0142. Sy\u0107kie odpowiedzi zosta\u0142y zapisane na komputerku. Kie spisywac sko\u0144cy\u0142, to podzi\u0119kowo\u0142 Wojtkowi i pose\u0142 do swego auta. Zaroz podjecho\u0142 pod kolejnom cha\u0142upe. A by\u0142a to cha\u0142upa Wincentego. Spisywac zapuko\u0142 do drzwi.<br \/>\n&#8211; Pokwolony &#8211; pedzio\u0142 Wincenty na widok go\u015bcia.<br \/>\n&#8211; Pokwo&#8230; to znaczy: dzie\u0144 dobry &#8211; pedzio\u0142 spisywac. &#8211; Jestem rachmistrzem&#8230;<br \/>\n&#8211; A! Wiem, wiem! &#8211; Wincenty nie do\u0142 mu doko\u0144cy\u0107. &#8211; Wejd\u017acie, panocku! Popytocie, o co tam trza, ale najpierw &#8211; moze sie napijmy?<br \/>\n&#8211; Czy ja wiem? &#8211; waho\u0142 sie spisywac. &#8211; Troszeczk\u0119 ju\u017c wypi\u0142em u pa\u0144skiego s\u0105siada.<br \/>\n&#8211; Ino jeden kielisecek, panocku! &#8211; nalego\u0142 Wincenty. &#8211; Jeden kielisecek chyba wom nie zaskodzi?<br \/>\n&#8211; No, chyba nie &#8211; zgodzi\u0142 sie spisywac.<\/p>\n<p>I wypili se po kielisecku. A ze jeden &#8211; jako zgodnie ukwalowali &#8211; nie zaskodzi, to wartko dosli do wniosku, ze drugi tyz nie powinien.<\/p>\n<p>Ba potem juz spisywac piknie zabro\u0142 sie do pracy. Zac\u0105\u0142 zadawa\u0107 Wincentemu pytania. Wida\u0107 by\u0142o przy tym, ze jest w barzo dobrym humorze, wi\u0119c Wincenty by\u0142 nawet wdzi\u0119cny G\u0142\u00f3wnemu Urz\u0119dowi Statystycnemu, ze przys\u0142o\u0142 do nasej wsi kogosi sympatycnego, a nie jakiegosi ponuroka.<\/p>\n<p>Spisywac sprawnie sie uwin\u0105\u0142 i zaroz rusy\u0142 ku nast\u0119pnej cha\u0142upie, ka miesko nas so\u0142tys. Zapuko\u0142 zaroz do drzwi. Otworzy\u0142a mu so\u0142tysowo.<br \/>\n&#8211; Dzie\u0144 dobry &#8211; pedzia\u0142a.<br \/>\n&#8211; Ah! Dzie\u0144 dobry! Dzie\u0144 dobry! &#8211; zawo\u0142o\u0142 rado\u015bnie spisywac. &#8211; \u015alicznie dzi\u015b pani wygl\u0105da!<br \/>\nSo\u0142tysowo przyjrza\u0142a sie podejrzliwie niepilokowi.<br \/>\n&#8211; Cy wy to jeste\u015bcie moze akwizytorem? &#8211; spyta\u0142a.<br \/>\n&#8211; A, nie zgad\u0142a szanowna pani! &#8211; Spisywac u\u015bmiechn\u0105\u0142 sie od ucha do ucha. &#8211; Ja tu, kochaniutka, nie robi\u0119 \u017cadnej akwizycji, tylko spisik powszechny.<br \/>\n&#8211; To pon spisywac! &#8211; do\u0142 sie s\u0142yse\u0107 z g\u0142\u0119bi cha\u0142upy g\u0142os so\u0142tysa. &#8211; Wpu\u015b\u0107 pona do \u015brodka!<\/p>\n<p>No i so\u0142tysowo wpu\u015bci\u0142a.<br \/>\n&#8211; Fcecie sie moze, panocku, cegosi napi\u0107? &#8211; od rozu zaproponowo\u0142 so\u0142tys.<br \/>\nSpisywac sie zastanowi\u0142.<br \/>\n&#8211; Ja ju\u017c co\u015b pi\u0142em w dw\u00f3ch poprzednich domach &#8211; pedzio\u0142.<br \/>\nWte so\u0142tys upor\u0142 sie, ze i on musi go\u015bcia cymsi piknym pocynstowa\u0107. No bo co? On, so\u0142tys, mio\u0142by by\u0107 gorsy od Wojtka Murzyna i od Wincentego? By\u0142by wstyd! W dodatku kie jest sie so\u0142tysem, to nie wypado cynstowa\u0107 byle cym. Zaroz wi\u0119c na stole pojawi\u0142a sie pikno whisky z samiu\u0107kiej Skocji. I popili se piknie.<\/p>\n<p>A potem spisywac zac\u0105\u0142 zadawa\u0107 so\u0142tysowi pytania. Nie s\u0142o mu juz tak sprawnie, jako u Wojtka i u Wincentego. Furt myli\u0142 sie przy wprowadzaniu danyk do komputra, wi\u0119c furt musio\u0142 cosik poprawia\u0107. Ale w ko\u0144cu zarejestrowo\u0142 sy\u0107kie so\u0142tysowe odpowiedzi. I pose\u0142 do swego auta. Podjecho\u0142 ku nast\u0119pnej cha\u0142upie, ka miesko \u015bwagier mojego bacy. Wyloz\u0142 z auta, rusy\u0142 ku drzwiom, ba po drodze potkn\u0105\u0142 sie o jakisi kamyk i przez to polecio\u0142 do przodu i prasn\u0105\u0142 g\u0142owom w drzwi. Na scyn\u015bcie nie uderzy\u0142 sie zbyt mocno. Po kwili drzwi sie otworzy\u0142y i stan\u0105\u0142 w nik \u015bwagier mojego bacy, ft\u00f3ry fcio\u0142 sprawdzi\u0107, co tak w jego drzwi pras\u0142o.<br \/>\n&#8211; O, witojcie &#8211; pedzio\u0142 \u015bwagier. &#8211; Kim jeste\u015bcie, panocku?<br \/>\n&#8211; Maj nejm is Bond! D\u017cejms Bond! &#8211; odpowiedzio\u0142 spisywac.<br \/>\n&#8211; Co takiego? &#8211; spyto\u0142 \u015bwagier.<br \/>\n&#8211; Hahaha! Da\u0142 si\u0119 pan nabra\u0107! &#8211; za\u015bmio\u0142 sie spisywac. &#8211; Tak naprawd\u0119 jestem tu z polecenia G\u0142uchego Obrz\u0119du Sadystycznego, \u017ceby spisa\u0107 pana i pa\u0144skie gospodarstwo.<br \/>\n&#8211; A! Pon spisywac! Wejd\u017acie, panocku &#8211; popyto\u0142 \u015bwagier.<\/p>\n<p>No i spisywac wese\u0142. W \u015brodku &#8211; jak sie okaza\u0142o &#8211; by\u0142 tyz m\u00f3j baca, ft\u00f3ry akurat wpod\u0142 do \u015bwagra z wizytom.<br \/>\n&#8211; W\u0142a\u015bnie mieli my sie tu napi\u0107 \u0141\u0105ckiej \u015aliwowicy &#8211; pedzio\u0142 \u015bwagier. &#8211; Moze napijecie sie z nomi?<br \/>\n&#8211; Ale ja&#8230; &#8211; zac\u0105\u0142 spisywac, ba nie doko\u0144cy\u0142. &#8211; A w\u0142a\u015bciwie to czemu nie! W ko\u0144cu przys\u0142a\u0142 mnie tu GUS, a nie Pa\u0144stwowa Agencja Rozwi\u0105zywania Problem\u00f3w Alkoholowych!<\/p>\n<p>I zaroz pikno flaska \u015bliwowicki pos\u0142a w ruch. Popili se we trzek, pogodali, ale spisywac nie zabocy\u0142, po co tutok przyse\u0142. Zaroz uruchomi\u0142 sw\u00f3j komputerek i pedzio\u0142:<br \/>\n&#8211; A teraz chcia\u0142bym zada\u0107 par\u0119 pyta\u0144.<br \/>\nBa zanim zado\u0142 pierwse pytanie &#8211; chyci\u0142a go ckawka. Kie mu przes\u0142a, nas\u0142a go nagle wielko ochota na \u015bpiewanie:<br \/>\n&#8211; G\u00f3raaaaaalu, czy ci nie \u017caaaaal! G\u00f3raaaaalu&#8230;<br \/>\n&#8211; Kocham wszystkich g\u00f3rali! &#8211; zawo\u0142o\u0142, kie sko\u0144cy\u0142 \u015bpiewa\u0107.<br \/>\nPotem wsto\u0142 i wybo\u015bko\u0142 mojego bace w oba policki.<br \/>\n&#8211; Tego drugiego g\u00f3rala te\u017c kocham! &#8211; I wybo\u015bko\u0142 \u015bwagra.<br \/>\n&#8211; I tego trzeciego te\u017c! &#8211; I jesce roz mojego bace wybo\u015bko\u0142.<br \/>\n&#8211; Barzo nom mi\u0142o, panocku &#8211; pedzio\u0142 m\u00f3j baca. &#8211; Ino cy nie powinni\u015bcie juz sie wzi\u0105\u0107 za ryktowanie tego spisu?<br \/>\n&#8211; Mo\u017ce i powinienem, ale nie chce mi si\u0119 &#8211; pedzio\u0142 spisywac.<br \/>\nBaca ze \u015bwagrem nie fcieli jednak, coby c\u0142ek mio\u0142 k\u0142opoty z powodu zaniedbania obowi\u0105zk\u00f3w. Wi\u0119c postanowili pom\u00f3c mu te obowi\u0105zki wype\u0142ni\u0107.<\/p>\n<p>Spisywac wpiso\u0142 na komputerek dane uzyskane od \u015bwagra, a potem popyto\u0142 o jesce kapecke \u015bliwowicki. C\u00f3z, go\u015b\u0107 to go\u015b\u0107, nie wypada\u0142o odm\u00f3wi\u0107. Wi\u0119c dosto\u0142 jesce kielisecek. A potem pose\u0142 do auta i rusy\u0142 z piskiem opon. Ino&#8230; rusy\u0142 nie do przodu, ba do ty\u0142u. Na m\u00f3j dusiu! Niewiele brakowa\u0142o, a wpod\u0142by do potoka! Na scyn\u015bcie w ostatniej kwili sie zatrzymo\u0142. Pr\u00f3bowo\u0142 otworzy\u0107 w swym aucie drzwi, ale jakosi mu to sie nie udawa\u0142o. Wi\u0119c w ko\u0144cu opu\u015bci\u0142 sybe w drzwiak i zac\u0105\u0142 wychodzi\u0107 przez okno. Kie wre\u015bcie wyse\u0142, skierowa\u0142 sie ku cha\u0142upie so\u0142tysa.<br \/>\n&#8211; Panocku! Panocku! &#8211; zawo\u0142ali z dala m\u00f3j baca i \u015bwagier, ft\u00f3rzy stali przed cha\u0142upom i pozirali, co spisywac robi. &#8211; W tej cha\u0142upie wy\u015bcie juz byli!<br \/>\n&#8211; Rzeczywyszcze &#8211; wymamroto\u0142 spisywac. &#8211; Tylko czemu przedtem ta cha\u0142upa nie kiwa\u0142a sze na boki, a tera\u017c sze kiwa?<\/p>\n<p>Baca ze \u015bwagrem zrozumieli, ze kie spisywac bedzie pracowo\u0142 sam, to moze se bidok nie da\u0107 rady. Dlotego postanowili mu pom\u00f3c. Podbiegli do auta i posadzili spisywaca na tylnym siedzeniu. \u015awagier tyz siod\u0142 z ty\u0142u, baca za\u015b zaj\u0105\u0142 miejsce za kierownicom. Auto rusy\u0142o. Zatrzyma\u0142o sie przed cha\u0142upom stoj\u0105com ko\u0142o cha\u0142upy \u015bwagra. W tej cha\u0142upie obok miesko Janiela. Ca\u0142o tr\u00f3jka wysiad\u0142a z auta. Spisywac chwio\u0142 sie kapecke na nogak, wi\u0119c baca ze \u015bwagrem chycili go na wselki wypadek z obu stron i tak sy\u0107ka trzej podesli ku cha\u0142upie. Zapukali do drzwi i zaroz Janiela im otworzy\u0142a.<br \/>\n&#8211; A to co? &#8211; spyta\u0142a zaskocono. Od rozu by\u0142o wida\u0107, ze nie co dzie\u0144 sie jej zdarzo, coby m\u00f3j baca ze \u015bwagrem jakiegosi przynapitego niepiloka ku niej przyprowadzali.<br \/>\n&#8211; D\u017cen dobry &#8211; odezwo\u0142 sie spisywac. &#8211; Ja tu robie szpisz.<br \/>\n&#8211; Co? Spisz? &#8211; zdziwi\u0142a sie Janiela. &#8211; To\u015bcie zab\u0142\u0105dzili, panocku. Spisz jest nie tutok, ino po tamtej stronie Dunajca.<br \/>\n&#8211; Nicego nie rozumiecie, krzesno &#8211; pedzio\u0142 \u015bwagier. &#8211; Ponu idzie nie o Spisz, ino o spis! Narodowy spis powsechny!<br \/>\n&#8211; No dobrze, ale co sie sta\u0142o, ze musicie pona podtrzymywa\u0107? &#8211; pr\u00f3bowa\u0142a dociec Janiela.<br \/>\n&#8211; A co\u015bcie my\u015bleli? &#8211; spyta\u0142 baca. &#8211; Ze robota przy takim spisie jest lekko i przyjemno? Nic z tyk rzecy! To jest barzo ci\u0119zko praca! I dlotego w\u0142a\u015bnie pon jest juz zm\u0119cony i ledwo stoi.<\/p>\n<p>Wre\u015bcie Janiela wpu\u015bci\u0142a spisywaca do \u015brodka. I piknym koniakiem go pocynstowa\u0142a, bo ona przecie nie jest mniej go\u015bcinno niz inksi mieska\u0144cy mojej wsi.<\/p>\n<p>Wkr\u00f3tce sy\u0107ko, co GUS fcio\u0142 wiedzie\u0107 o Janieli i jej rodzinie, zosta\u0142o piknie wprowadzone do komputerka. Spisywac rusy\u0142 w dalsom droge. Dzi\u0119ki pomocy bacy i \u015bwagra jakosi posuwo\u0142 sie ze swom robotom do przodu. Baca ze \u015bwagrem piknie pomagali mu i\u015b\u0107. A kie juz nawet podtrzymywany nie m\u00f3g\u0142 na nogak usta\u0107 &#8211; to baca bro\u0142 go za r\u0119ce, \u015bwagier za nogi i we dw\u00f3k nosili do cha\u0142upy, do auta, a potem do kolejnej cha\u0142upy i znowu do auta.<\/p>\n<p>A w kozdej z cha\u0142up spisywac dostawo\u0142 do wypicia cosi, co mia\u0142o mniej lub wi\u0119cej procent\u00f3w. Nieft\u00f3rzy cynstowali tyz jad\u0142em. Ino Felek znad m\u0142aki nic nie do\u0142, bo pedzio\u0142, ze barzo ch\u0119tnie by cymsi go\u015bcia pocynstowo\u0142, ale niestety on, Felek, jest tak bidny, ze na nic go nie sta\u0107. Nie fc\u0105c by\u0107 jednak niego\u015bcinnym got\u00f3w by\u0142 pozycy\u0107 spisywacowi kubek, do ft\u00f3rego mozno se nabra\u0107 orze\u017awiaj\u0105cej g\u00f3rskiej wody z pobliskiego potoka.<\/p>\n<p>Kie wre\u015bcie uda\u0142o sie spisa\u0107 sy\u0107kik ludzi we wsi, m\u00f3j baca fcio\u0142 odwie\u017a\u0107 spisywaca do domu.<br \/>\n&#8211; Kany mieskocie, panocku? &#8211; spyto\u0142.<br \/>\nAle odpowiedzia\u0142o mu ino g\u0142o\u015bnie chrapanie. Baca pr\u00f3bowo\u0142 wroz ze \u015bwagrem jakosi go dobudzi\u0107 &#8211; ale nie dali rady. C\u00f3z, ukwalowali, ze spisywac przenocuje w nasej cha\u0142upie. Przyjechali wi\u0119c ku nom. Wnie\u015bli tego \u015bpiocha na pi\u0119tro i po\u0142ozyli na wyrku, w jednym z pokoi go\u015bcinnyk. A potem baca wroz z ga\u017adzinom posli spa\u0107, \u015bwagier za\u015b wr\u00f3ci\u0142 do siebie.<\/p>\n<p>Rankiem&#8230; bace i ga\u017adzine obudzi\u0142 stra\u015bliwy \u0142omot. Oboje zerwali sie na r\u00f3wne nogi.<br \/>\n&#8211; Tsunami! &#8211; wykrzykn\u0105\u0142 bez namys\u0142u baca.<br \/>\n&#8211; Eee, to chyba ino nas spisywac spod\u0142 z wyrka &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina. &#8211; P\u00f3d\u017amy na g\u00f3re i obacmy.<\/p>\n<p>No i zaroz baca z ga\u017adzinom pohybali na pi\u0119tro. Tamok, w sieni, uwidzieli pona spisywaca. W\u0142a\u015bnie wstawo\u0142 z pod\u0142ogi i obiema r\u0119kami rozciero\u0142 rzy\u0107, na ft\u00f3rom widocnie musio\u0142 przed kwileckom upa\u015b\u0107.<br \/>\n&#8211; Co sie sta\u0142o, panocku? &#8211; spyta\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\nSpisywac machn\u0105\u0142 r\u0119kom<br \/>\n&#8211; Pr\u00f3bowa\u0142em si\u0119 powiesi\u0107. Znalaz\u0142em na strychu kawa\u0142 sznura i chcia\u0142em si\u0119 na nim powiesi\u0107. Ale sznur si\u0119 zerwa\u0142 i upad\u0142em na pod\u0142og\u0119.<br \/>\nTeroz dopiero baca z ga\u017adzinom zauwazywli, ze spisywac mo na syi p\u0119tle, a spod sufitu zwiso kawa\u0142ecek urwanego \u015bnura. \u015anur przywi\u0105zony by\u0142 do haka, ft\u00f3rego baca wbi\u0142 kiesik w sufit, coby wiesa\u0107 na nim hu\u015btawke dlo wnuk\u00f3w.<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusiu! &#8211; zawo\u0142o\u0142 baca. &#8211; No to ca\u0142e scyn\u015bcie, ze ten \u015bnur sie urwo\u0142! Chociaz to dziwne&#8230; Wydawa\u0142o mi sie, ze on jest na telo mocny, ze bez trudu c\u0142owieka ud\u017awignie&#8230;.<\/p>\n<p>C\u00f3z, mog\u0142ek bacy wyja\u015bni\u0107, jak to by\u0142o. A by\u0142o tak, ze kot zauwazy\u0142, ze nas go\u015b\u0107 ryktuje sie do samob\u00f3jstwa. Kie to zauwazy\u0142, zaroz ku mojej budzie pohybo\u0142, coby mnie zaalarmowa\u0107. Jo wte zawo\u0142o\u0142ek mieskaj\u0105ce w nasej sopie mysy i popyto\u0142ek je, coby wartko pobieg\u0142y do cha\u0142upy i kie nas spisywac bedzie sie wieso\u0142, to one niek wartko \u015bnur przegryzom.<br \/>\n&#8211; A ten kot tymcasem nie bedzie pr\u00f3bowo\u0142 nos chyci\u0107? &#8211; spyta\u0142y boja\u017aliwie mysy.<br \/>\n&#8211; C\u0142owiek fce sie powiesi\u0107! Nimo casu na \u015bpasy! &#8211; krzykn\u0105\u0142 kot. &#8211; Ale je\u015bli fcecie, to jo obiecuje, ze na cas akcji ratunkowej nie bede na wos polowo\u0142.<br \/>\nI wte mysy pohyba\u0142y do cha\u0142upy. I jako juz wiecie &#8211; piknie uda\u0142o sie bidoka uratowa\u0107. A ze baca i ga\u017adzina o nicym nie wiedzom &#8211; niekze ta. Wozne, ze pon spisywac dalej zyje!<\/p>\n<p>&#8211; Co to w og\u00f3le za pomys\u0142, coby sie wiesa\u0107? &#8211; spyta\u0142a mojo ga\u017adzina spisywaca. &#8211; Po\u017arejcie, kielo jo mom rok\u00f3w. I wcale mi sie jesce zywobycie nie znudzi\u0142o! A wom, panocku, juz sie znudzi\u0142o?<br \/>\n&#8211; Co to za \u017cycie! &#8211; westchn\u0105\u0142 spisywac. &#8211; Ma\u0142o \u017ce dzi\u015b zbudzi\u0142em sie na nieprawdopodobnie paskudnym kacu, to jeszcze odkry\u0142em, \u017ce wykasowa\u0142em na swym komputerze wszystkie dane, jakie wczoraj pracowicie zbiera\u0142em przez ca\u0142y dzie\u0144! Nie wiem, jak to zrobi\u0142em, bo wielu rzeczy z wczorajszego dnia nie pami\u0119tam. Co\u015b musia\u0142em jednak sknoci\u0107. Skasowa\u0142em dos\u0142ownie wszystko!<br \/>\n&#8211; Nie turbujcie sie, panocku &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Umiem ryktowa\u0107 piknom miksture na kaca. Zaroz sie lepiej pocujecie.<br \/>\n&#8211; Kac to p\u00f3\u0142 biedy. Przejdzie pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej. &#8211; Spisywac nadal by\u0142 niepociesony. &#8211; Ale co ze skasowanymi danymi? Mam jeszcze raz odwiedzi\u0107 wszystkie domy w tej wsi? Tutejsi mieszka\u0144cy s\u0105 zbyt go\u015bcinni! To nie na m\u00f3j organizm!<\/p>\n<p>Spisywac \u015bci\u0105gn\u0105\u0142 \u015bnur ze swej syi i ze z\u0142o\u015bciom cisn\u0105\u0142 go precki.<br \/>\n&#8211; Je\u015bli chcecie, ga\u017adzino, przyrz\u0105dzi\u0107 mi mikstur\u0119, to przyrz\u0105d\u017acie. Ale truj\u0105c\u0105!<br \/>\n&#8211; Panocku, spokojnie &#8211; \u0142agodnie przem\u00f3wi\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Nie musicie znowu obchodzi\u0107 sy\u0107kik cha\u0142up. Wystarcy, kie p\u00f3dziecie ino do J\u00f3zki spod grapy.<br \/>\n&#8211; A kto to taki ta J\u00f3zka? &#8211; spyto\u0142 spisywac.<br \/>\n&#8211; J\u00f3zka, panocku, to ftosi, fto wie sy\u0107ko o sy\u0107kik tutejsyk mieska\u0144cak.<br \/>\n&#8211; Byli my u niej wcora przy ryktowaniu spisu &#8211; przybocy\u0142 spisywacowi baca.<br \/>\n&#8211; I trza by\u0142o, ojciec &#8211; ga\u017adzina ku bacy sie obyrt\u0142a &#8211; juz wcora J\u00f3zke o sy\u0107ko wypyta\u0107, a nie ci\u0105ga\u0107 pona po ca\u0142ej wsi!<br \/>\n&#8211; No ale &#8211; odezwo\u0142 sie spisywac &#8211; takich na przyk\u0142ad numer\u00f3w PESEL wszystkich doros\u0142ych mieszka\u0144c\u00f3w wsi to ona chyba nie zna?<br \/>\n&#8211; Panocku! &#8211; Ga\u017adzina sie oze\u015bmia\u0142a. &#8211; To racej wy nie znocie nasej J\u00f3zki!<\/p>\n<p>A potem popyta\u0142a spisywaca na \u015bniadanie. Po \u015bniadaniu za\u015b zaprowadzi\u0142a go ku J\u00f3zce spod grapy. By\u0142o tak, jako ga\u017adzina goda\u0142a &#8211; J\u00f3zka umia\u0142a piknie odpowiedzie\u0107 na kozde pytanie dotyc\u0105ce dowolnego mieska\u0144ca wsi. Skasowane poprzedniego dnia dane zosta\u0142y piknie odzyskane!<\/p>\n<p>Potem ga\u017adzina popyta\u0142a jesce spisywaca do nasej cha\u0142upy na obiad, a po obiedzie baca podarowo\u0142 go\u015bciowi piknego oscypka. Spisywac wsiod\u0142 do swego auta i opu\u015bci\u0142 nasom wie\u015b w piknym humorze i pe\u0142en rado\u015bci zycia. Haj.<\/p>\n<p>Tak wi\u0119c, ostomili, w mojej wsi &#8211; juz po spisie. A je\u015bli do wos przyjdzie jakisi spisywac? To jak go przyjmiecie? Cy okazecie mu tradycyjnom polskom go\u015bcinno\u015b\u0107? Je\u015bli fcecie &#8211; to mozecie ocywi\u015bcie. Ale lepiej z umiarem jom okazujcie, z umiarem. Hau!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>I jak tam, ostomili, idzie u wos ten spis powsechny? Zdecydowali\u015bcie sie na komputrowy samospis cy wolicie pocka\u0107 na gusowskiego spisywaca? W mojej wsi ludzie woleli spisywaca. No bo z komputrem to ani napi\u0107 sie nie mozno, ani pogoda\u0107. A z zywym c\u0142owiekiem &#8211; mozno jedno i drugie! Haj. Nie musieli my d\u0142ugo ceka\u0107. Juz [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/479"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=479"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/479\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":501,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/479\/revisions\/501"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=479"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=479"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=479"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}