
{"id":54,"date":"2007-01-10T17:15:36","date_gmt":"2007-01-10T16:15:36","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=54"},"modified":"2007-01-10T17:15:36","modified_gmt":"2007-01-10T16:15:36","slug":"co-sie-stalo-z-ponem-costnerem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2007\/01\/10\/co-sie-stalo-z-ponem-costnerem\/","title":{"rendered":"Co sie sta\u0142o z ponem Costnerem?"},"content":{"rendered":"<p>Bocycie? W ostatniom sobote Motylecek poleci\u0142 nom, coby\u015bmy obejrzeli w telewizji &#8222;List w Butelce&#8221;. Nie wiem jak inksi, ale jo obejrzo\u0142ek. Ino cemu &#8211; kruca! &#8211; Motylecek nie uprzedzi\u0142 nos, ze ten film \u017ale sie ko\u0144cy? Jo my\u015blo\u0142ek, ze bedzie prowdziwie holi\u0142udzki hepi-end, ze \u015bwarno poni Robin Wright zwi\u0105ze sie piknym w\u0119z\u0142em ma\u0142ze\u0144skim z ponem Kevinem Costnerem, ft\u00f3ry tym rozem bardziej ta\u0144cy\u0142 z \u0142odziami niz z wilkami &#8211; i co? Sy\u0107ko pos\u0142o nie tak, jak powinno! Juz, juz pon Costner mio\u0142 pojecha\u0107 do tej poni Wright, coby zac\u0105\u0107 zy\u0107 z niom d\u0142ugo i scyn\u015bliwie, ale przedtem wymy\u015bli\u0142 se, coby pop\u0142ywa\u0107 jachtem po oceanie. No i pop\u0142ywo\u0142. Ca\u0142o bida w tym, ze niespodziewanie burza przys\u0142a, nagle rodzina z inksego jachtu zac\u0119\u0142a wzywa\u0107 pomocy, a ta rodzina to by\u0142o ma\u0142ze\u0144stwo z c\u00f3rkom, pon Costner pop\u0142yn\u0105\u0142 im na ratunek, no i ojca z c\u00f3rkom uratowo\u0142, ale matki ma\u0142o ze ocali\u0107 nie do\u0142 rady, to jesce rozem z niom pose\u0142 na dno. To znacy w filmie jego utoni\u0119cia nie pokazali, ale ludzie godali, ze uton\u0105\u0142.<\/p>\n<p>No, krucafuks! Mojo ga\u017adzina jaz sie pop\u0142aka\u0142a przez taki smutny koniec filmu! Baca tyz mio\u0142 mine niet\u0119gom. A jo &#8211; pobieg\u0142ek do izby, ka stoi komputer i wartko napiso\u0142ek maila do jednego dalmaty\u0144cyka, co w Hameryce miesko, a pozno\u0142ek go kiesik przez internet.<br \/>\n&#8222;rucafuks! Co wy w tej Hameryce wyprawiocie?&#8221; &#8211; napiso\u0142ek &#8211; &#8222;Bidnemu ponu Costnerowi pozwolili\u015bcie w oceanie uton\u0105\u0107!&#8221;<\/p>\n<p>Dalmaty\u0144cyk musio\u0142 akurat siedzie\u0107 przy komputrze, bo odpowied\u017a przys\u0142a natychmiast.<\/p>\n<p>&#8222;Hi, sheepdog podhalanski!&#8221; &#8211; napiso\u0142 dalmaty\u0144cyk (mom taki pikny program, wyryktowany przez syna mojego bacy, t\u0142umac\u0105cy z angielskiego na g\u00f3ralski, ino ten program jest dopiero w fazie testowania i nieft\u00f3ryk s\u0142\u00f3w jesce nie t\u0142umacy). &#8211; &#8222;Cemu mieliby\u015bmy pozwoli\u0107 uton\u0105\u0107 ponu Costnerowi?&#8221;<\/p>\n<p>&#8222;A bo jo wiem cemu? Pozwolili\u015bcie i \u015blus!&#8221; &#8211; odpiso\u0142ek. &#8211; &#8222;W\u0142a\u015bnie w nasej telewizji ko\u0144cy sie film &#8222;List w butelce&#8221; i tamok pon Costner miesko se w P\u00f3\u0142nocnej Karolinie i \u0142odzie ryktuje. To znacy teroz juz nie ryktuje, bo tonie w Atlantyku. Abo nawet juz uton\u0105\u0142.&#8221;<br \/>\n&#8222;\u201aList w butelce\u2019, godos?&#8221; &#8211; napiso\u0142 wte dalmaty\u0144cyk. &#8211; &#8222;Tak sie piknie sk\u0142ado, ze jo tyz mieskom in North Carolina. Zobace. Moze do sie jesce pona Costnera z tej wody wyci\u0105gn\u0105\u0107? Pockoj kwilecke, zaroz wracom.&#8221;<\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Ta &#8222;kwilecka&#8221; to trwa\u0142a \u0142adnyk pare dni! Juz my\u015blo\u0142ek, ze bidny dalmaty\u0144cyk na pomoc ponu Costnerowi pop\u0142yn\u0105\u0142 i tyz przez stra\u015bliwe fale zosto\u0142 poch\u0142oni\u0119ty. Abo rekin go zjod\u0142. Na scyn\u015bcie tak sie nie sta\u0142o. To znacy owsem, okaza\u0142o sie wcora, ze dalmaty\u0144cyk rusy\u0142 na pomoc, stra\u015bliwe fale tyz by\u0142y, rekin tyz, ba &#8230; zre\u015btom sami przecytojcie:<\/p>\n<p>&#8222;Hi, sheepdog podhalanski! Jak ino dowiedzio\u0142ek sie, ze pon Costner jest w niebezpiece\u0144stwie, od rozu polecio\u0142ek ku oceanowi i hipn\u0105\u0142ek do wody. Trudno by\u0142o tak\u00a0 p\u0142yn\u0105\u0107, kie burza sala\u0142a jak Salony Ko\u0144, ale jak kapecke przep\u0142yn\u0105\u0142ek, to w ko\u0144cu m\u00f3j psi nos wycu\u0142 zapach ton\u0105cego pona Costnera (sam jeste\u015b psem, wi\u0119c nie muse ci t\u0142umacy\u0107, ze nie takie rzecy psi nos umie wycu\u0107). Pop\u0142yn\u0105\u0142ek za tym zapachem i wkr\u00f3tce &#8211; co widze? Nie ino pon Costner tonie, ale jakosi poni tonie rozem z nim! Pon Costner by\u0142 naprowde barzo bohaterski: pomago\u0142 tej poni jako m\u00f3g\u0142, ale jasne by\u0142o, ze zaroz opodnie z si\u0142 i oboje sie potopiom. My goodness! Jak jo w takik warunkak ik uratuje? Cy jo mom telo si\u0142y, coby jedno i drugie do brzegu doci\u0105gn\u0105\u0107? No nic, trza sp\u00f3bowa\u0107. Podp\u0142yn\u0105\u0142ek ku niescyn\u015bnikom. Towarzyska pona Costnera by\u0142a juz tak wycerpano, ze chyba nawet mnie nie dostrzeg\u0142a. Pon Costner natomiast uwidzio\u0142 mnie, u\u015bmiechn\u0105\u0142 sie na telo, na kielo m\u00f3g\u0142 w takim stanie i pedzio\u0142:<\/p>\n<p>&#8211; O! Pies! Najlepsy przyjaciel c\u0142owieka! Przynajmniej ra\u017aniej bedzie umiera\u0107 w jego towarzystwie.<br \/>\n&#8211; Ejze, ponie Costner! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek. &#8211; Jo tutok jestem po to, coby wos ratowa\u0107, a nie umiera\u0107 z womi!<\/p>\n<p>Pon Costner ocywi\u015bcie nie zrozumio\u0142 mnie, bo psiego to on w og\u00f3le nie zno. Zrozumio\u0142\u00a0 za to fto\u015b inksy, bo nagle &#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Well! Well! Well! &#8211; rozleglo sie tuz za mojom rzyciom.<\/p>\n<p>Spojrzo\u0142ek za siebe. Dos\u0142ownie o pare st\u00f3p za mnom z wody wynurza\u0142a sie ogromno kufa rekina-ludojada. Beskurcyja musia\u0142a by\u0107 chyba wielko jako ten Turbacz, o ft\u00f3rym nie roz w swoik e-mailak mi piso\u0142e\u015b. Z jego g\u0119by bucho\u0142 taki smell, ze ma\u0142o sie nie udusi\u0142ek.<\/p>\n<p>&#8211; Moze wyja\u015bnij mi scurze l\u0105dowy &#8211; zac\u0105\u0142 rekin &#8211; przed cym fces ratowa\u0107 m\u00f3j obiad?<br \/>\n&#8211; Tyk dwoje ludzi to tw\u00f3j obiad? &#8211; spyto\u0142ek wci\u0105z jesce zaskocony pojawieniem sie tego najstra\u015bliwsego morskiego ancykrysta.<br \/>\n&#8211; A widzis w poblizu cosi inksego, co nadawa\u0142oby sie na obiad dlo rekin\u00f3w? &#8211; spyto\u0142 rekin zdradzaj\u0105c tym samym, ze jest mi\u0142o\u015bnikiem cornego humoru.<br \/>\n&#8211; Cies sie, ze ciebie nie zjem &#8211; dodo\u0142 po kwili. &#8211; A to ino dlotego, ze mom alergie na psiom sier\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Lord allmighty! Jak teroz obroni\u0107 tyk ludzi? Moje z\u0119by w starciu z z\u0119bami rekina nie mia\u0142y zbyt wielkik sans. Trza by\u0142o uzy\u0107 podst\u0119pu.<\/p>\n<p>&#8211; Well &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Musis by\u0107 barzo bidnym rekinem, skoro opr\u00f3c alergii na psy cierpis jesce na anoreksje.<br \/>\n&#8211; Na anoreksje? &#8211; zdziwi\u0142 sie rekin. &#8211; A fto ci to pedzio\u0142?<br \/>\n&#8211; Nifto mi goda\u0107 nie musio\u0142 &#8211; odrzek\u0142ek. &#8211; Wystarcy po\u017are\u0107 na tw\u00f3j posi\u0142ek. Jeden pon Costner i jedno mizernej postury poni &#8211; co to jest dlo tak wielkiego rekina jako ty! Ino rekin cierpi\u0105cy na anoreksje by sie tym zadowoli\u0142.<br \/>\n&#8211; My\u015blis? &#8211; rekin nie by\u0142 juz tak pewny siebie jako przed kwilom.<br \/>\n&#8211; Rozumiem, co cujes &#8211; pedzio\u0142ek udaj\u0105c wsp\u00f3\u0142cucie. &#8211; Nie jest \u0142atwo rekinowi, ze ft\u00f3rego sy\u0107ka oceanografowie sie \u015bmiejom z powodu jego anoreksji.<br \/>\n&#8211; To co mom zje\u015b\u0107 na ten obiad? &#8211; Mordercy wyraz ocu rekina zamieni\u0142 sie w bezradny.<br \/>\n&#8211; Najlepiej &#8230; tu\u0144cyka! &#8211; pedzio\u0142ek.<br \/>\n&#8211; Tu\u0144cyka? &#8211; Rekin sie zamy\u015bli\u0142. &#8211; Tu\u0144cyk barzo smacny jest. Nie przece. Ale tyk dwoje ludzi mom pod r\u0119kom &#8230; yyy &#8230; to znacy pod p\u0142etwom. A tu\u0144cyka musio\u0142byk kasi posuka\u0107, nawet nie wiem, ka.<br \/>\n&#8211; A, my\u015blze perspektywicnie, ty rybi minimalisto! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek. &#8211; Moze i bedzies sie musio\u0142 kapecke nasuka\u0107, ale jak juz tego tu\u0144cyka nojdzies, to zysk\u00f3w bedzies mio\u0142 co niemiara! Taki tu\u0144cyk potrafi wazy\u0107 nawet osiemset kilogram\u00f3w &#8211; cyli telo co dziesi\u0119\u0107 pon\u00f3w Costner\u00f3w! Ponadto na sto gram\u00f3w tu\u0144cyka przypado jaz dwadzie\u015bcia gram\u00f3w wysokowarto\u015bciowego bia\u0142ka. Mi\u0119so tu\u0144cyka zawiero tyz wiele cennyk sk\u0142adnik\u00f3w: selen, magnez, witaminy A, B12, D, no i nienasycone kwasy t\u0142uscowe, ft\u00f3re korzystnie dzia\u0142ajom na uk\u0142ad kr\u0105zenia i zapobiegajom zawa\u0142om serca.<\/p>\n<p>Kie wypowiado\u0142ek ostatnie s\u0142owa, rekin &#8211; chyba bezwiednie &#8211; z\u0142apo\u0142 sie przedniom p\u0142etwom za serce. A potem pedzio\u0142:<\/p>\n<p>&#8211; Przekona\u0142e\u015b mnie. No to &#8230; see you later. P\u0142yne posuka\u0107 jakiego tu\u0144cyka.<br \/>\n&#8211; Pockoj! Jesce nie odp\u0142ywoj! Mom ku tobie jesce jednom sprawe! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek, kie rekin robi\u0142 juz w ty\u0142 zwrot. Na moje wo\u0142anie zn\u00f3w obr\u00f3ci\u0142 sie ku mnie.<br \/>\n&#8211; Godoj! &#8211; pedzio\u0142. &#8211; Ino wartko, bo narobi\u0142e\u015b mi juz apetytu tym gwarzeniem o tu\u0144cykak.<br \/>\n&#8211; Mom takom pro\u015bbe: nie m\u00f3g\u0142by\u015b pom\u00f3c tym dw\u00f3m ludziom wr\u00f3ci\u0107 na sta\u0142y l\u0105d?<br \/>\n&#8211; A odk\u0105d to rekiny-ludojady pomagajom ton\u0105cym? &#8211; obrusy\u0142 sie rekin. &#8211; Ty mnie chyba ze s\u0142onecnym patrolem pomyli\u0142e\u015b!<br \/>\n&#8211; Nie to nie &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Ale skoro odp\u0142ywos, to pos\u0142uchoj piknej zeglarskiej piosnki na pozegnanie.<\/p>\n<p>No i zac\u0105\u0142ek \u015bpiewa\u0107:<\/p>\n<p><em>What shall we do with the drunken big shark,<br \/>\nWhat shall we do with the drunken big shark..<\/em>.<\/p>\n<p>&#8211; Przesto\u0144! &#8211; wrzasn\u0105\u0142 rekin. &#8211; Natychmiast przesto\u0144 to wy\u015bpiewywa\u0107, bo mnie zaroz \u015blag trafi od s\u0142uchania takik g\u0142upot!<\/p>\n<p>Nic a nic nie przej\u0105\u0142ek sie jego wrzaskami.<\/p>\n<p><em>What shall we with the drunken big shark<br \/>\nEarly in the mooooorning!!!<\/em><\/p>\n<p>&#8211; Je\u015bli zaroz nie przestonies, przegryze cie na p\u00f3\u0142! &#8211; ostrzeg\u0142 rekin.<br \/>\n&#8211; Nie radze, mos uculenie na psiom sier\u015b\u0107 &#8211; przybocy\u0142ek ancykrystowi.<\/p>\n<p>Rekin ze z\u0142o\u015bci zrobi\u0142 sie cyrwony jako w\u00f3z strazacki. Chyba jestem jedynom istotom na \u015bwiecie, ft\u00f3ro uwidzia\u0142a tak cyrwonego rekina. Ale kie ta najwi\u0119kso z\u0142o\u015b\u0107 juz mu przes\u0142a, zac\u0105\u0142 my\u015ble\u0107 bardziej racjonalnie.<\/p>\n<p>&#8211; No, niek ci bedzie &#8211; ust\u0105pi\u0142 wre\u015bcie. &#8211; Um\u00f3wmy sie, ze usuwom tyk dwoje niepilok\u00f3w z oceanu po to, coby nalezycie wywi\u0105za\u0107 sie ze swojej rekiniej roli w utrzymywaniu r\u00f3wnowagi biologicnej w tutejsym ekosystemie.<\/p>\n<p>Halleluiah! W ostatniej kwili rekin zgodzi\u0142 sie zosta\u0107 rekinem ratownicym, bo pon Costner wroz z towarzyskom niedoli os\u0142abli juz zupe\u0142nie i w\u0142a\u015bnie zac\u0119li pogr\u0105za\u0107 sie w oceanicnyk otch\u0142aniak. Rekin, najostrozniej jak ino umio\u0142, chyci\u0142 tyk bidok\u00f3w w z\u0119by i rusy\u0142 w droge. Jo za\u015b mocno ucepi\u0142ek sie z\u0119bami jego ogona, coby nie zosta\u0107 w tyle.<\/p>\n<p>Uf! W ko\u0144cu dop\u0142yn\u0119li\u015bmy do brzegu. Ca\u0142o przygoda dobrze sie sko\u0144cy\u0142a. A sko\u0144cy\u0142aby sie jesce lepiej, kieby ten sietniok zaci\u0105gn\u0105\u0142 nos ku brzegom stanu North Carolina, a nie ku plazy nad Zatokom Rekin\u00f3w w zachodniej Australii. W\u0142a\u015bnie dlotego, my dear sheepdogu podhalanski, przez kilka dni ci nie odpisywo\u0142ek. Po prostu kapecke casu nom to zaj\u0119\u0142o, zanim ca\u0142o naso tr\u00f3jka do Hameryki wr\u00f3ci\u0142a. I tak dobrze, ze jednym z nos by\u0142 s\u0142ynny hollywoodzki aktor, bo to u\u0142atwi\u0142o nom za\u0142atwienie paru formalno\u015bci.<\/p>\n<p>No i wre\u015bcie wr\u00f3ci\u0142ek do North Carolina. Poni, ft\u00f3rom pon Costner ratowo\u0142, wr\u00f3ci\u0142a do rodziny. Sam pon Costner za\u015b pojecho\u0142 do Chicago, do\u00a0 piknej poni Robin Wright, a jak do niej przyjecho\u0142, to zaroz zac\u0119li grucha\u0107 jako dwa go\u0142\u0105becki i sy\u0107ko wskazuje na to, ze jesce wiele, wiele rok\u00f3w bedom tak gruchali.<\/p>\n<p>Tak wi\u0119c, sheepdogu podhalanski, wbrew pozorom film \u201aList w butelce\u2019 sko\u0144cy\u0142 sie barzo piknie!<\/p>\n<p><em>Kind regards<br \/>\nDalmaty\u0144cyk Pongo Junior&#8221;<\/em><\/p>\n<p>Telo mi ten hameryka\u0144ski dalmaty\u0144cyk napiso\u0142. Mozno mu wierzy\u0107 cy nie mozno? No &#8230; w kozdym rozie w filmie wyra\u017anie zanosi\u0142o sie na to, ze pon Costner utonie. Ale przejrzo\u0142ek pare serwis\u00f3w informacyjnyk i nika nic o jego utoni\u0119ciu nie napisali. Moze wi\u0119c w tym mailu od dalmaty\u0144cyka by\u0142a prowda? Hau!<\/p>\n<p><strong>P.S<\/strong>. Powitojmy nowego go\u015bcia budy &#8211; Filemonicke! Filemonicka Smadnego Mnicha wprowdzie nie pije, ale to nic! Jakisi inksy pikny poc\u0119stunek wyryktujemy dlo niej!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bocycie? W ostatniom sobote Motylecek poleci\u0142 nom, coby\u015bmy obejrzeli w telewizji &#8222;List w Butelce&#8221;. Nie wiem jak inksi, ale jo obejrzo\u0142ek. Ino cemu &#8211; kruca! &#8211; Motylecek nie uprzedzi\u0142 nos, ze ten film \u017ale sie ko\u0144cy? Jo my\u015blo\u0142ek, ze bedzie prowdziwie holi\u0142udzki hepi-end, ze \u015bwarno poni Robin Wright zwi\u0105ze sie piknym w\u0119z\u0142em ma\u0142ze\u0144skim z ponem [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/54"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=54"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/54\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=54"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=54"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=54"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}