
{"id":546,"date":"2011-05-07T21:24:20","date_gmt":"2011-05-07T19:24:20","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=546"},"modified":"2011-05-07T21:24:20","modified_gmt":"2011-05-07T19:24:20","slug":"kapelus-niespodziewany-ciag-dalsy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2011\/05\/07\/kapelus-niespodziewany-ciag-dalsy\/","title":{"rendered":"Kapelus &#8211; niespodziewany ci\u0105g dalsy"},"content":{"rendered":"<p>&#8222;Ach, co to by\u0142 za \u015blub!&#8221; &#8211; powtarzano we sy\u0107kik polskik mediak, w dniu, kie angielski ksi\u0105ze William piknie ozeni\u0142 sie z ponnom Kate Middleton. No to pon M\u0142ynarski, co to jest autorem tyk s\u0142\u00f3w, musio\u0142 chyba dosta\u0107 za ten jeden dzie\u0144 telo tantiem, ze teroz m\u00f3g\u0142by se kupi\u0107 za nie calu\u015bki pa\u0142ac Buckingham. I jesce na kawa\u0142ecek Big Bena by mu zosta\u0142o. Haj.<\/p>\n<p>Ze jo na tym \u015blubie by\u0142ek &#8211; to juz wiecie. Cho\u0107 poc\u0105tkowo nie fcio\u0142ek sie z tym ujawnia\u0107, bo niezupe\u0142nie mom sie cym kwoli\u0107. Jo wybro\u0142ek sie tamok z pewnom misjom. Ale tej misji nie wype\u0142ni\u0142ek. I dlotego wolo\u0142ek w og\u00f3le sie nie przyznawa\u0107, ze by\u0142ek naocnym \u015bwiadkiem tego, cym w ostatni dzie\u0144 kwietnia zy\u0142o ca\u0142e Zjednocone Kr\u00f3lestwo. Ba najpierw Basiecka zac\u0119\u0142a cosi podejrzewa\u0107, a potem EMTeSi\u00f3demecka nolaz\u0142a kasi zdj\u0119cia, ft\u00f3re niezbicie dowodzi\u0142y, ze jo by\u0142ek na tym \u015blubie obecny. Wi\u0119c c\u00f3z, dalse ukrywanie prowdy nimo sensu. Niek zatem opowiem od poc\u0105tku, jak to by\u0142o.<\/p>\n<p>W \u0142o\u0144skim ty\u017aniu, w nocy z cwortku na pi\u0105tek, siedzio\u0142ek se na holi, przy laptopie jednego z nasyk juhas\u00f3w. Juz mio\u0142ek tego laptopa wy\u0142\u0105cy\u0107, kie uwidzio\u0142ek, ze przyse\u0142 ku mnie jakisi e-mail. Z cyrwonym wykrzyknikiem! Nadawcom e-maila by\u0142&#8230; nie fto inksy jak Monty. Bocycie Monty&#8217;ego? To ulubiony piesek kr\u00f3lowej Elzbiety II. W \u0142o\u0144skim roku on i jo uratowali kr\u00f3lewskom pare z r\u0105k porywacy, o cym opowiedzio\u0142ek wom we wpisie z 18 lipca.<\/p>\n<p>Co ten Monty teroz ku mnie piso\u0142? Ano to: <em>Ostomi\u0142y, owcarku. Wyboc, ze jo ci g\u0142owe zawracom, kie ty &#8211; z tego, co mi wiadomo &#8211; jeste\u015b zaj\u0119ty pilnowaniem owiecek na holi. Ba tutok w Anglii jedno wozno dama nolaz\u0142a sie w wielkiej bidzie. Idzie o nasom poniom premierowom &#8211; Samanthe Cameron. Wyobro\u017a se, owcarku, ze spotka\u0142o jom prowdziwe niescyn\u015bcie! W jej safie zal\u0119g\u0142y sie mole i zjad\u0142y sy\u0107kie kapeluse! Tymcasem u nos jest takie starodowne prawo, ze kozdo baba zaprosono na \u015blub w rodzinie kr\u00f3lewskiej musi przyj\u015b\u0107 w nakryciu g\u0142owy. I w cym teroz bidno poni Cameron p\u00f3dzie na \u015blub ksi\u0119cia? Przecie nie pohybo rano do pierwsego lepsego sklepu i nie kupi se tamok pierwsego lepsego kapelusa! To musi by\u0107 kapelus godzien ksi\u0105zecego \u015blubu! Ba do tego \u015blubu zosta\u0142o nieca\u0142e p\u00f3\u0142 doby! I dlotego w\u0142a\u015bnie zwracom sie ku tobie, owcarku, z pytaniem: nimos moze jakiegosi gotowego kapelusa dlo poni premierowej? Takiego, co to by sie nado\u0142 na tak podnios\u0142om urocysto\u015b\u0107?<\/em><\/p>\n<p>C\u00f3z, Felek znad m\u0142aki, co to jest najbogatsy w mojej wsi, mo w Krakowie barzo pikny salon, ka moze mog\u0142oby sie cosi dlo poni premierowej nole\u017a\u0107. Ba cy zd\u0105ze przed \u015blubem dosta\u0107 sie do tego salonu, wybra\u0107 tamok cosi stosownego i pohyba\u0107 do Anglii? Wpod\u0142ek na inksy pomys\u0142. Wys\u0142o\u0142ek do Monty&#8217;ego e-maila, ka do za\u0142\u0105cnika wrzuci\u0142ek zdj\u0119cie g\u00f3ralskiego kapelusa, a w tre\u015bci listu napiso\u0142ek ino: <em>Witoj, Monty! Cy to by sie nada\u0142o?<\/em><\/p>\n<p><em>O, Jezusicku!<\/em> &#8211; odpiso\u0142 wartko Monty &#8211; <em>Jaki pikny kapelus! To chyba jakisi barzo ceniony projektant mody w wasym kraju musio\u0142 cosi takiego wyryktowa\u0107! Kie poni Cameron za\u0142ozy to na g\u0142owe &#8211; to bedzie najwi\u0119ksy kapelusowy hit na tym \u015blubie!<\/em><\/p>\n<p>Nie wiem, ostomili, cy znocie cho\u0107 jeden pow\u00f3d, coby nie pomaga\u0107 brytyjskiej poni premierowej. Jo nie zno\u0142ek zodnego, wi\u0119c postanowi\u0142ek pom\u00f3c. Trza ino by\u0142o sybko dzia\u0142a\u0107, bo casu by\u0142o naprowde niewiele. Zaroz napiso\u0142ek Monty&#8217;emu, ze rusom do Londynu.<\/p>\n<p><em>Piknie!<\/em> &#8211; odpiso\u0142 Monty. &#8211; <em>Spotkojmy sie na ty\u0142ak Opactwa Westminsterskiego. Bedzies wiedzio\u0142, owcarku, jak tamok trafi\u0107?<\/em><\/p>\n<p><em>Mom nadzieje, ze tak.<\/em> &#8211; napiso\u0142ek w odpowiedzi. &#8211; <em>W rozie cego bede wselkom londy\u0144skom zywine pyto\u0142 o pomoc.<\/em><\/p>\n<p>No i wy\u0142\u0105cy\u0142ek laptopa. Chyci\u0142ek g\u00f3ralski kapelus nalez\u0105cy jednego z juhas\u00f3w mojego bacy. Bacowskiego wolo\u0142ek nie rusa\u0107 &#8211; w ostatnim casie baca juz sie wystarcaj\u0105co nabiedzi\u0142 z powodu casowego braku swojego ulubionego nakrycia g\u0142owy.<\/p>\n<p>Pogno\u0142ek wroz z kapelusem w d\u00f3\u0142. Wydosto\u0142ek sie na droge z Kro\u015bcienka do Nowego Targu. Hipn\u0105\u0142ek tamok do jednej przejezdzaj\u0105cej furgonetki, a potem do tira, ft\u00f3ry &#8211; jak sie pikne okaza\u0142o &#8211; jecho\u0142 jaz do Krakowa. Potem wystarcy\u0142o pohyba\u0107 do Balic i tamok zakra\u015b\u0107 sie do lec\u0105cego do Londynu samolota.<\/p>\n<p>I tak oto juz po roz drugi w ci\u0105gu ostatnik miesi\u0119cy noloz\u0142ek sie na angielskiej ziemi. A kie juz sie na niej noloz\u0142ek, to pogno\u0142ek ku centrum Londynu. Piknie dotor\u0142ek do Westminstera. Monty &#8211; zgodnie z obietnicom &#8211; juz ceko\u0142 na mnie pod tamtejsym Opactwem. Zasceko\u0142 rado\u015bnie na m\u00f3j widok. A potem poprowadzi\u0142 mnie dobrze sobie znanymi zau\u0142kami. Jaze nole\u017ali my sie w murak Opactwa. Wi\u0119kso\u015b\u0107 zaprosonyk go\u015bci by\u0142a juz tamok obecno. Trwa\u0142y ostatnie przygotowania do piknej urocysto\u015bci.<\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Ale te koleje losu som pokryncone! Nieca\u0142e dziesi\u0119\u0107 godzin temu ryktowo\u0142ek sie do spokojnej nocy pod Turbaczem, a teroz &#8211; nojdowo\u0142ek sie w murak hyrnego londy\u0144skiego ko\u015bcio\u0142a i bro\u0142ek udzia\u0142 w wydarzeniu, na ft\u00f3re poziro\u0142 ca\u0142y \u015bwiat!<\/p>\n<p>Ksi\u0105ze William by\u0142 juz w Opactwie. Sy\u0107ka w podnieceniu cekali na przyjazd pary kr\u00f3lewskiej, no i &#8211; scyn\u015bliwej ponny m\u0142odej. Nifto nie zwraco\u0142 uwagi na krync\u0105ce sie dwa psy, ze ft\u00f3ryk jeden mio\u0142 na g\u0142owie kapelus polskik g\u00f3roli.<\/p>\n<p>Wroz z Montym zac\u0119li my sie rozgl\u0105da\u0107 za poniom premierowom. Wre\u015bcie uda\u0142o nom sie jom wypatrze\u0107! A wi\u0119c do dzie\u0142a! Przedniom \u0142apom wartko \u015bci\u0105g\u0142ek kapelus ze swego \u0142ba, chyci\u0142ek w z\u0119by, skupi\u0142ek sie i &#8211; rzuci\u0142ek. Kapelus frun\u0105\u0142 przez nasi\u0105kni\u0119te wielowiekowom historiom westminsterskie powietrze. Na m\u00f3j dusiu! \u015aciany tego ko\u015bcio\u0142a z pewno\u015bciom juz niejedno widzia\u0142y. Ale lataj\u0105cego g\u00f3ralskiego kapelusa &#8211; chyba jesce nigdy.<\/p>\n<p>Cy m\u00f3j rzut by\u0142 celny? By\u0142by&#8230; kieby pon premier Cameron nie pochyli\u0142 sie nagle nad swojom ma\u0142zonkom, coby sepn\u0105\u0107 jej cosi do ucha. I przez to kapelus zamiast na g\u0142owie poni premierowej &#8211; wyl\u0105dowo\u0142 na ponu premierze! I zaroz wok\u00f3\u0142 po\u0144stwa Cameron\u00f3w zrobi\u0142o sie porusenie.<\/p>\n<p>&#8211; Skandal! &#8211; wo\u0142ano. &#8211; To juz prowdziwy skandal! Ch\u0142op w ko\u015bciele w kapelusu na g\u0142owie! Co to za niekulturalno para z tyk Cameron\u00f3w! Baba powinna mie\u0107 kapelus &#8211; a nimo! Ch\u0142op powinien nie mie\u0107 kapelusa &#8211; a mo!<\/p>\n<p>&#8211; Jo nic nie winien! &#8211; broni\u0142 sie pon Cameron. &#8211; To nie moje.<\/p>\n<p>I coby pozby\u0107 sie jak najsybciej k\u0142opotu, \u015bci\u0105gn\u0105\u0142 kapelus ze swej g\u0142owy i rzuci\u0142 go precki. Kapelus zn\u00f3w pofrun\u0105\u0142 i&#8230; wyl\u0105dowo\u0142 na g\u0142owie inksego go\u015bcia &#8211; pona Rowana Atkinsona.<\/p>\n<p>&#8211; Po\u017arejcie! Po\u017arejcie! &#8211; zac\u0119li goda\u0107 ludzie. &#8211; Pon Atkinson tyz jest tutok w kapelusu! No, ale wiadomo przecie, ze jemu to ino \u015bpasy w g\u0142owie. Wi\u0119c akurat w jego wypadku &#8211; nimo sie cemu dziwi\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Ale jo przecie nie planowolek na dzisiok zodnego \u015bpasowania &#8211; zac\u0105\u0142 sie t\u0142umacy\u0107 pon Atkinson. &#8211; Cyzbyk juz narytkowo\u0142 telo \u015bpas\u00f3w, ze teroz to nie jo je kontroluje, ino one mnie?<\/p>\n<p>Pon Atkinson zdj\u0105\u0142 kapelus ze swej g\u0142owy, po\u017are\u0142 na niego z charakterystycnym jasiowo-fasolowym grymasem, a potem cisn\u0105\u0142 ten niefciany rekwizyt ku \u015brodkowi ko\u015bcio\u0142a. Jo wte tyz na \u015brodek ko\u015bcio\u0142a pohybo\u0142ek. Kapelus zatocy\u0142 w powietrzu \u0142agodny \u0142uk i &#8211; osiod\u0142 na moim \u0142bie.<\/p>\n<p>A wi\u0119c musio\u0142ek jesce roz spr\u00f3bowa\u0107 podrzuci\u0107 ten kapelus poni premierowej. Tym rozem postanowi\u0142ek podej\u015b\u0107 blizej celu, coby by\u0142a wi\u0119kso sansa, ze drugo pr\u00f3ba bedzie juz udano.<\/p>\n<p>Nagle&#8230; jak spod ziemi wyros\u0142a przede mnom kr\u00f3lowa Elzbieta! A wroz z niom ksi\u0105ze Filip. Oboje w\u0142a\u015bnie przybyli do ko\u015bcio\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Filipecku! Filipecku! &#8211; zawo\u0142a\u0142a kr\u00f3lowa ku swemu ma\u0142zonkowi. &#8211; Cy to nie ten piesek, co to fcia\u0142ak mu nada\u0107 tytu\u0142 \u015blachecki?<br \/>\n&#8211; Baju\u015bci, to chyba on! &#8211; zgdzi\u0142 sie ksi\u0105ze Filip.<\/p>\n<p>No, krucafuks! Jako juz zbocowo\u0142ek w tym wpisie z 18 lipca, mio\u0142ek jo otrzyma\u0107 z r\u0105k brytyjskiej kr\u00f3lowej tytu\u0142 lorda. I musio\u0142ek wte wartko ucieka\u0107 z Londynu, coby tego tytu\u0142u nie dosta\u0107. Po up\u0142ywie telu miesi\u0119cy my\u015blo\u0142ek, ze kr\u00f3lowa juz o mnie zabocy\u0142a. A tutok sie okaza\u0142o &#8211; ze wcale nie!<\/p>\n<p>Kr\u00f3lowa Elzbieta rusy\u0142a zaroz w mojom strone.<br \/>\n&#8211; Elzbietecko, kany ty idzies?! &#8211; spyto\u0142 ksi\u0105ze Filip, zaskocony zachowaniem ma\u0142zonki.<br \/>\n&#8211; To bedzie pikny dzie\u0144! &#8211; odpowiedzia\u0142a kr\u00f3lowa i dalej s\u0142a ku mnie. &#8211; \u015alub mojego wnuka i nadanie tytu\u0142u \u015blacheckiego barzo zacnemu, cho\u0107 tajemnicemu psu!<\/p>\n<p>Krucafuks! W uciekaca! I to wartko! Bo inacej zostone sakramenckim lordem! Rzuci\u0142ek sie do uciecki. Ale Elzbieta II pogna\u0142a za mnom.<\/p>\n<p>&#8211; Piesku! Piesku! Pockoj na mnie! &#8211; wo\u0142a\u0142a. &#8211; Fce ci nada\u0107 \u015blachecki tytu\u0142!<\/p>\n<p>Bidno kr\u00f3lowa! Nie rozumia\u0142a, ze to, co jest wielkim honorem dlo c\u0142owieka, niekoniecnie musi by\u0107 honorem dlo owcarka podhala\u0144skiego. Juz wolo\u0142byk, coby zamk\u0142a mnie w Towerze.<\/p>\n<p>Kieby nie ten t\u0142um, uciek\u0142byk bez trudu. Ba w takim \u015bcisku, jaki tamok by\u0142, nie mio\u0142ek sans na rozwini\u0119cie swojej normalnej owcarkowej pr\u0119dko\u015bci. Klucy\u0142ek pomi\u0119dzy barzo woznymi go\u015b\u0107mi, ba co mi sie kapecke uda\u0142o oddali\u0107 od kr\u00f3lowej, to ona nazod zacyna\u0142a mnie dogania\u0107. Jaz nagle&#8230; wpod\u0142ek prosto w obj\u0119cia jakiejsi barzo \u015bwarnej poni. Fto to by\u0142? Zorientowo\u0142ek sie dopiero po kwili. Krucafuks! To samiu\u0107ko Victoria Beckham! Nase nieocekiwane spotkanie jakisi paparacci uwiecni\u0142 na zdj\u0119ciu, o cym dowiedzio\u0142ek sie dopiero wte, kie uwidzio\u0142ek <a href=\"https:\/\/lh6.googleusercontent.com\/_xuwnKX98W6w\/TbtEwwMbJ4I\/AAAAAAAAcws\/9DuJGCJIFMU\/s1024\/Owczarek2.jpg\">ten<\/a> i <a href=\"https:\/\/lh4.googleusercontent.com\/_xuwnKX98W6w\/TbtHg0VZ5WI\/AAAAAAAAcxk\/8Zc6ZMep7wU\/Owczarek3.jpg\">ten<\/a> obrazek w albumie EMTeSi\u00f3demecki.<\/p>\n<p>Fcio\u0142ek poniom Beckham piknie przeprosi\u0107 i ucieka\u0107 dalej. Ale ona \u015bcisn\u0119\u0142a mnie mocno i zawo\u0142a\u0142a:<br \/>\n&#8211; Piesku! Jaki\u015b ty pikny! Sk\u0105dze\u015b sie tutok wzi\u0105\u0142?<\/p>\n<p>Nie fc\u0105c by\u0107 nieuprzejmy, polizo\u0142ek jom po policku. A co! Niek inkse owcarki mi zazdroscom, ze zlizo\u0142ek puder z policka jednej z najhyrniejsyk Angielek.<br \/>\n&#8211; S\u0142odki jeste\u015b! &#8211; zakwyci\u0142a sie poni Beckham. &#8211; Je\u015bli okaze sie, ze jeste\u015b bezpa\u0144ski, to jo cie przygarne i dom ci na imie &#8211; Cukierecek.<\/p>\n<p>Krucafuks! To juz mi sie mniej podoba\u0142o. Cukierecek to mo by\u0107 imie dlo zaprawionego w bojak z wilkami pasterskiego psa? Inkse owcarki p\u0119knom ze \u015bmiechu!<\/p>\n<p>Tymcasem dobieg\u0142a ku nom zdysano kr\u00f3lowa.<br \/>\n&#8211; Poni Victoria! Co za spotkanie! &#8211; uciesy\u0142a sie monarchini. &#8211; A ten piesek to was?<br \/>\n&#8211; Na to wygl\u0105do &#8211; pedzia\u0142a poni Beckham.<br \/>\n&#8211; W takim rozie &#8211; pedzia\u0142a kr\u00f3lowa &#8211; chyba uciesy wos wiadomo\u015b\u0107, ze jo tego pieska ucynie lordem?<br \/>\n&#8211; M\u00f3j Cukierecek bedzie lordem? &#8211; uradowa\u0142a sie poni Beckham. &#8211; Piknie! M\u00f3j \u015blicny piesiunio bedzie lordem Cukiereckiem!<br \/>\n&#8211; A wi\u0119c ta ostomi\u0142o zywinka nazywo sie Cukierecek? &#8211; zaciekawi\u0142a sie kr\u00f3lowa. &#8211; Barzo \u0142adne imie! W sam roz dlo tak \u015bwarnego pieska!<\/p>\n<p>O, Jezusickuuu!!! Cemu ten Monty mnie w to sy\u0107ko wci\u0105gn\u0105\u0142! Nie fce by\u0107 tutok ani kwili d\u0142uzej! Jo fce na mojom hole pod Turbaczeeeeem!<\/p>\n<p>A kr\u00f3lowa i poni Beckham zac\u0119\u0142y mnie g\u0142aska\u0107, drapa\u0107 za uchem, przytula\u0107&#8230; To sy\u0107ko by\u0142oby nawet barzo mi\u0142e, kieby nie gro\u017aba zostania lordem. Cy mog\u0142ek uciec od tyk dw\u00f3k po\u0144? Niby mog\u0142ek. Ino bo\u0142ek sie, ze wyrywaj\u0105c sie z ik obj\u0119\u0107, moge niefc\u0105cy posarpa\u0107 ik pikne kiecki. Wyobrazocie se, jaki to by\u0142by dlo nik wstyd na ca\u0142y \u015bwiat? Nie fcio\u0142ek ik naraza\u0107 na takom przykro\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Tymcasem zgromadzeni w Opactwie go\u015bcie nagle sie ozywili.<br \/>\n&#8211; Ponna m\u0142oda! Ponna m\u0142oda juz przyjecha\u0142a!<\/p>\n<p>Kr\u00f3lowa i poni Beckham wyprostowa\u0142y sie, po\u017are\u0142y w strone wej\u015bcia i na kwilecke przesta\u0142y sie mnom zajmowa\u0107. Je\u015bli mio\u0142ek ucieka\u0107 &#8211; to w\u0142a\u015bnie teroz! Hipn\u0105\u0142ek przed siebie i pohybo\u0142ek na o\u015blep. To cud, ze nie zgubi\u0142ek przy tym kapelusa. Hybo\u0142ek, hybo\u0142ek i wtem&#8230; mojo g\u0142owa znienacka zapl\u0105ta\u0142a sie w jakisi wielki bio\u0142y materia\u0142. Nic nie widzio\u0142ek, ino samom biel dooko\u0142a, zupe\u0142nie jak byk ugrz\u0105z\u0142 we w\u0142asnyk kud\u0142ak. Krucafuks! Co to by\u0142o? Po kwilecce odgod\u0142ek. O, Jezusicku! To by\u0142 tren od sukni ponny Kate! Co robi\u0107? C\u00f3z. Nie mio\u0142ek inksego wyj\u015bcia, jak pocka\u0107 na dogodny moment, coby wyswobodzi\u0107 sie z tej bio\u0142ej pu\u0142apki.<\/p>\n<p>Ponna m\u0142odo tymcasem rusy\u0142a ku o\u0142tarzowi. Za niom s\u0142a jej siostra trzymaj\u0105c w r\u0119kak ko\u0144c\u00f3wke piknego trenu. A pomi\u0119dzy nimi dwiema &#8211; s\u0142ek jo z \u0142bem zapl\u0105tanym w ten sakramencki materia\u0142. Nie wiem, cy ftosi zauwazy\u0142 wte, ze spod trenu wystajom \u015btyry bio\u0142e kud\u0142ate \u0142apy. By\u0107 moze sy\u0107ka byli tak zapatrzeni w \u015bwarnom Kate, ze nifto nie zwr\u00f3ci\u0142 uwagi na to, co sie dzia\u0142o kapecke za niom.<\/p>\n<p>Ponna Kate dos\u0142a do o\u0142tarza i zaj\u0119\u0142a miejsce przy swym ksi\u0119ciu, nie z bojki wprowdzie, ale co tam! Ksi\u0105ze to ksi\u0105ze. Haj.<\/p>\n<p>No i zac\u0119\u0142a sie ceremonia \u015blubno. Sam arcybiskup Canterbury jom odprawio\u0142. W stosownej kwili zwr\u00f3ci\u0142 sie do ksi\u0119cia Williama takimi s\u0142owami:<br \/>\n&#8211; William Arthur Philip Louis wilt thou have this woman to thy wedded wife, to live together according to God&#8217;s law in the Holy Estate of Matrimony? Wilt thou love her, comfort her, honour and keep her in sickness and in health and forsaking all other, keep thee only unto her, so long as ye both shall live?<\/p>\n<p>W dos\u0142ownym t\u0142umaceniu znacy to: &#8222;Ostomi\u0142y Williamecku, cy fces, coby to oto dziewce sta\u0142o sie twojom babom i cy fces z niom zy\u0107 jak Pon B\u00f3cek przykazo\u0142? Fces jom mi\u0142owa\u0107, kupowa\u0107 jej pikne kiecki, kie bedzie zdrowo i parzy\u0107 zi\u00f3\u0142ka, kie bedzie choro, pokiela oboje bedziecie zyli?&#8221;<\/p>\n<p>I wte &#8211; krucafuks &#8211; sta\u0142o sie cosi niedobrego! Ksi\u0105ze William by\u0142 tak sakramencko przej\u0119ty, ze nie m\u00f3g\u0142 wykrztusi\u0107 z siebie ani s\u0142owa! Na m\u00f3j dusiu! Cyzby zamiast piknego \u015blubu mia\u0142a by\u0107 pikno klapa? Na ocak ca\u0142ego \u015bwiata?<\/p>\n<p>&#8211; Hau-hau! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek spod trenu ponny m\u0142odej, co w t\u0142umaceniu na ludzki znacy: &#8222;Ostomi\u0142y ksi\u0105ze, powiedzcie wre\u015bcie to sakramenckie \u201aTak\u2019! Przeprasom &#8211; sakramentalne, nie sakramenckie.&#8221;<\/p>\n<p>No i ku mojemu zaskoceniu sy\u0107ka, co us\u0142yseli moje &#8222;Hau-hau!&#8221;, pomy\u015bleli, ze to ksi\u0105ze pedzio\u0142: &#8222;I will&#8221;. A to znacy po angielsku: &#8222;Na m\u00f3j dusicku! Pewnie ze fce!&#8221;<\/p>\n<p>Ufff! Ksi\u0105ze William odetchn\u0105\u0142, cho\u0107 nie barzo wiedzio\u0142, fto go wyr\u0119cy\u0142. A arcybiskup zwr\u00f3ci\u0142 sie teroz do ponny Kate:<br \/>\n&#8211; Ostomi\u0142o Katecko, cy fces, coby ten oto siuhaj sto\u0142 sie za kwilecke twoim ch\u0142opem? Cy pokiela oboje bedziecie zyli, to fces go piknie mi\u0142owa\u0107, nawet wte, kie on bedzie zostawio\u0142 swe skarpetki na \u015brodku salonu zamiast w kosu na brudnom bielizne?*<\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Tym rozem z przej\u0119cia zaniem\u00f3wi\u0142a ponna Kate! Zn\u00f3w wi\u0119c zawo\u0142o\u0142ek &#8222;Hau-hau!&#8221; i zn\u00f3w sy\u0107kim sie zda\u0142o, ze us\u0142yseli s\u0142owa: &#8222;I will&#8221;.<\/p>\n<p>No a potem na scyn\u015bcie oboje po\u0144stwo m\u0142odzi odzyskali pewno\u015b\u0107 siebie i dalse powtarzanie za arcybiskupem s\u0142\u00f3w przysi\u0119gi ma\u0142ze\u0144skiej s\u0142o im juz g\u0142adko.<\/p>\n<p>Ceremonia pikno by\u0142a, ba wre\u015bcie sie sko\u0144cy\u0142a. Nowoze\u0144cy rusyli ku wyj\u015bciu. I kie tak \u015bli, to uda\u0142o mi sie wre\u015bcie oswobodzi\u0107 \u0142eb z tego sakramenckiego trenu. Ba wolo\u0142ek p\u00f3ki co trzyma\u0107 sie blisko m\u0142odej pary. Bo dzi\u0119ki temu kr\u00f3lowa nie mog\u0142a mnie zn\u00f3w zac\u0105\u0107 goni\u0107. W ko\u0144cu jak by to wygl\u0105da\u0142o, kieby monarchini ugania\u0142a sie za psem dooko\u0142a pary nowoze\u0144c\u00f3w.<\/p>\n<p>Ksi\u0105ze William i Kate, cyli teroz juz ksi\u0119zna Cambridge, byli tak zapatrzeni w siebie, ze chyba w og\u00f3le mnie nie zauwazyli. Ach, ci ludzcy m\u0142odzi! Haj.<\/p>\n<p>Przed Opactwem na \u015bwiezo upieconyk ma\u0142zonk\u00f3w ceka\u0142a tako specjalno brycka &#8211; trza przyzna\u0107, ze duzo okazalso od tyk, co to wozom cepr\u00f3w po Dolinie Ko\u015bcieliskiej. William i Kate wsiedli do niej. Jo tyz tamok hipn\u0105\u0142ek &#8211; aby ino by\u0107 ca\u0142y cas blisko nowoze\u0144c\u00f3w. Brycka rusy\u0142a. I tak oto najhyrniejso w dzisiejsym dniu para &#8211; a wroz z niom jo &#8211; odby\u0142a piknom przejazdzke w\u015br\u00f3d wiwatuj\u0105cyk t\u0142um\u00f3w. Jak jo wte wygl\u0105do\u0142ek &#8211; to tyz w <a href=\"https:\/\/lh4.googleusercontent.com\/_xuwnKX98W6w\/TbtEwZFXHjI\/AAAAAAAAcwY\/kVZU6R_1fRk\/s1152\/Owczarek1.jpg\">EMTeSi\u00f3demeckowym albumie<\/a> mozecie uwidzie\u0107.<\/p>\n<p>Pomalu\u015bku zblizali my sie do pa\u0142acu Buckingham. No to pomy\u015blo\u0142ek, ze lepiej stela znikn\u0105\u0107, bo kie nojde sie za ogrodzeniem pa\u0142aca &#8211; uciecka przed kr\u00f3lowom moze by\u0107 trudniejso. Wyskocy\u0142ek wi\u0119c z wozu i wartko zmieso\u0142ek sie z \u0142umem gapi\u00f3w. A potem pohybo\u0142ek do pobliskiego Saint James\u2019 Parku. Tamok postanowi\u0142ek kapecke odpoc\u0105\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Owcarku! Owcarku! &#8211; us\u0142yso\u0142ek nagle za sobom.<br \/>\nPo\u017are\u0142ek do ty\u0142u. To by\u0142 Monty!<br \/>\n&#8211; Owcarku! &#8211; Ulubiony piesek kr\u00f3lowej zaroz by\u0142 przy mnie. &#8211; Muse ci piknie podzi\u0119kowa\u0107!<br \/>\n&#8211; Za co? &#8211; spyto\u0142ek. &#8211; Nie spiso\u0142ek sie! Nie dostarcy\u0142ek poni premierowej kapelusa.<br \/>\n&#8211; Niekze ta &#8211; Monty machn\u0105\u0142 \u0142apom. &#8211; Pogwarzom o gafie poni premierowej przez pare dni, a potem&#8230; abo Hamerykanie chycnom bin Ladena, abo cosi inksego sie wydarzy &#8211; i dziennikorze bedom mieli inksy temat do roztrz\u0105sywania. Ale, owcarku, dokono\u0142e\u015b duzo wozniejsej rzecy! Ludzie nie zauwazyli, co sie dzia\u0142o, ba jo &#8211; widzio\u0142ek sy\u0107ko! Kieby\u015b w tym Opactwie nie haukn\u0105\u0142 w odpowiedniej kwili, ze \u015blubu by\u0142yby nici! Uratowo\u0142e\u015b kr\u00f3lewskom rodzine przed stra\u015bliwom kompromitacjom!<\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Co prowda, to prowda. No to ca\u0142e scyn\u015bcie, ze ten m\u00f3j przyjazd do Anglii nie by\u0142 ca\u0142kowicie daremny. Bajako.<\/p>\n<p>Ale wiem juz jedno &#8211; je\u015bli znowu zdarzy sie tak, ze bede musio\u0142 pohyba\u0107 do Londynu, to muse cosi zrobi\u0107, coby tym rozem kr\u00f3lowa mnie nie rozpozna\u0142a. Najlepiej, jak przebiere sie za ratlerka. Abo inksom czi\u0142a\u0142e. Hau!<\/p>\n<p>* Je\u015bli ftosi mo w\u0105tpliwo\u015bci, cy nie pokrynci\u0142ek cegosi w t\u0142umaceniu, to niek po\u017are <a href=\"http:\/\/lybio.net\/the-royal-wedding-vows-wedding-of-prince-william-and-kate-middleton-29-04-2011\/people\/\">tutok<\/a>, a przekono sie, ze nic nie pokrynci\u0142ek.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8222;Ach, co to by\u0142 za \u015blub!&#8221; &#8211; powtarzano we sy\u0107kik polskik mediak, w dniu, kie angielski ksi\u0105ze William piknie ozeni\u0142 sie z ponnom Kate Middleton. No to pon M\u0142ynarski, co to jest autorem tyk s\u0142\u00f3w, musio\u0142 chyba dosta\u0107 za ten jeden dzie\u0144 telo tantiem, ze teroz m\u00f3g\u0142by se kupi\u0107 za nie calu\u015bki pa\u0142ac Buckingham. I [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/546"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=546"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/546\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":549,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/546\/revisions\/549"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=546"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=546"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=546"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}