
{"id":637,"date":"2011-06-24T19:34:45","date_gmt":"2011-06-24T17:34:45","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=637"},"modified":"2011-06-24T19:34:45","modified_gmt":"2011-06-24T17:34:45","slug":"pikno-nastepcyni-hyrnej-ponny-marple","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2011\/06\/24\/pikno-nastepcyni-hyrnej-ponny-marple\/","title":{"rendered":"Pikno nast\u0119pcyni hyrnej Ponny Marple"},"content":{"rendered":"<p>Jakisi cas temu pokwoli\u0142ek sie, ze w\u0142a\u015bnie sko\u0144cy\u0142ek cyta\u0107 takom jednom powie\u015b\u0107 kryminalnom. Napisa\u0142a jom miemiecko pisarka, co to uzywo pseudonimu Leonnie Swann. Jak ona nazywo sie naprode, tego nie wiem. Ale niekze ta. Wozne ze piknie pise.<\/p>\n<p>Sy\u0107ko w tej ksi\u0105zce dzieje sie na piknej irlandzkiej dziedzinie. A powie\u015b\u0107 zacyno sie tak, jak na typowy krymina\u0142 przysta\u0142o &#8211; cyli jest trup. Ot, lezy se bidocek na ziemi, juz bez dusy, bo dusycka het pohyba\u0142a. Przy okazji &#8211; fto nie wie, cemu dusa opusco po \u015bmierzci cia\u0142o, ten dowie sie w\u0142a\u015bnie z tej ksi\u0105zki. Ot\u00f3z, ostomili <em>opuszcza je dlatego, \u017ce po \u015bmierci cia\u0142o brzydko pachnie, a ona ma wra\u017cliwy nos.<\/em>* To by tyz wyja\u015bnia\u0142o, sk\u0105d sie bierom ludzie bezdusni: to tacy, co juz za zycia pachn\u0119li tak brzy\u0107ko, ze ik dusyca wolala uciec jak najsybciej, nie cekaj\u0105c nie wiadomo jak d\u0142ugo na przyj\u015bcie \u015bmierztecki.<\/p>\n<p>No a co do tego wspomnianego nieboscyka, to od rozu wida\u0107 by\u0142o, ze nie pomor\u0142 on \u015bmierzciom naturalnom. Ba fto go zabi\u0142? Ca\u0142o bida w tym, ze miejscowy policjant, na ft\u00f3rego spod\u0142 obowi\u0105zek przeprowadzenia \u015bledztwa, to chyba nigdy zodnego mordercy by nie wykry\u0142, nawet kieby ten morderca zostawi\u0142 przy ofierze sw\u00f3j adres, telefon i namiary na profil na fejsbuku. Dlotego dobrze by by\u0142o, coby ftosi ryktowo\u0142 \u015bledztwo niezaleznie od policji. No i na scyn\u015bcie nojduje sie ftosi, fto piknie podejmuje sie tego zadania &#8211; to niejako Ponna Maple. Cy wom takie imie kojarzy sie z tym samym co mi? Pewnie tak. Cho\u0107 podobno imie to wzi\u0119\u0142o sie nie od hyrnej bohaterki krymina\u0142\u00f3w poni Christie, ino od syropu klonowego.** Bo &#8222;maple&#8221; znacy po angielsku &#8222;klon&#8221;. Fto nie wierzy, niek spyto Alecki, ft\u00f3ro zyje w kraju, ka klonowy syrop jest syropem narodowym. Ba kie przecytocie te ksi\u0105zke, to sami przyznocie, ze Ponne Maple wi\u0119cej \u0142\u0105cy z Ponnom Marple niz z jakimikolwiek syropami. U obu ponien zapa\u0142 do tropienia morderc\u00f3w jest r\u00f3wnie pikny. I obie prowadz\u0105c swoje \u015bledztwa som tak pomys\u0142owe i sprytne, ze zawodowo policja moze im ino pozadro\u015bci\u0107.<\/p>\n<p>Ponna Maple pomalu\u0107ku dowiaduje sie coroz wi\u0119cej rzecy i o mieska\u0144cak dziedziny, i o bidnym trupie. Wytrwale \u015bpekuluje i \u015bpekuluje, coby wre\u015bcie wykry\u0107 morderce. Cy wykryje? C\u00f3z, kieby by\u0142 to typowy krymina\u0142, odpowied\u017a by\u0142aby racej ocywisto &#8211; wiadomo, jak zazwycaj krymina\u0142y sie ko\u0144com. Ca\u0142o rzec w tym, ze powie\u015b\u0107 poni Swann typowym krymina\u0142em jednak nie jest. Bo ta ca\u0142o Ponna Maple to nie c\u0142owiek, ino&#8230; owiecka, ostomili! Zwycajno bio\u0142o owiecka! Zyj\u0105co se kasi w Irlandii, mi\u0119dzy inksymi owieckami, podobnymi do niej, telo ino, ze nie maj\u0105cymi takik zdolno\u015bci detektywistycnyk jako ona.<\/p>\n<p>Worce tutok zbocy\u0107, ze autorka powie\u015bci jest z ksi\u0105zkowom zywinom do\u015b\u0107 dobrze obeznano. Napisa\u0142a nawet prace doktorskom o wyst\u0119powaniu zwierz\u0105t w literaturze angielskiej. A potem &#8211; jak wida\u0107 &#8211; uzna\u0142a, ze literatura miemiecko nie moze by\u0107 tutok gorso. I dlotego wyryktowa\u0142a te piknom powie\u015b\u0107. Barzo dobrze zrobi\u0142a. Bo mom nadzieje, ze od tej pory juz nie bedziecie se my\u015bleli, ze wy, ludzie, mozecie pr\u00f3bowa\u0107 rozwi\u0105zywa\u0107 zagadki kryminalne, a zywina nie moze. Hau!<\/p>\n<p><strong>P.S.1.<\/strong> Muse jednak i to pedzie\u0107, ze w ksi\u0105zce jest co najmniej jeden b\u0142\u0105d. Idzie o kawa\u0142ecek takiego dosy\u0107 d\u0142ugiego zdania: <em>Dobry pasterz to taki, kt\u00f3ry nigdy nie przycina jagni\u0119ciu ogonka, nie ma pasterskiego psa, daje owcom du\u017co dobrego jedzenia<\/em>&#8230;*** i tak dalej, i tak dalej. Na m\u00f3j dusiu! Dobry pasterz to taki, co psa pasterskiego nimo? Krucafuks! W imieniu sy\u0107kik ps\u00f3w pasterskik &#8211; protestuje!!! Ciekawe zre\u015btom, fto by owiec przed wilkami broni\u0142, kieby nie my? Haj.<\/p>\n<p><strong>P.S.2<\/strong> A inkse zdanie to nie wiem, cy jest prowdziwe cy fa\u0142sywe. Pos\u0142uchojcie: <em>Ludzie radziliby sobie znacznie lepiej, gdyby zdecydowali sie wreszcie chodzi\u0107 na czterech nogach.<\/em>**** C\u00f3z. Tutok to juz wy ludzie musicie pedzie\u0107, co o tym my\u015blicie.<\/p>\n<p><strong>P.S.3.<\/strong> A w poniedzia\u0142ek najblizsy <strong>Madgareckowe<\/strong> urodziny bedom. Zdrowie <strong>Madgarecki<\/strong>! \ud83d\ude00<\/p>\n<p>* L. Swann, <em>Sprawiedliwo\u015b\u0107 owiec. Filozoficzna powie\u015b\u0107 kryminalna<\/em>, t\u0142. J. Kra\u015bko, Warszawa 2011, s. 323.<br \/>\n** Ibidem, s.269.<br \/>\n*** Ibidem, s. 11.<br \/>\n**** Ibidem, s. 42.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jakisi cas temu pokwoli\u0142ek sie, ze w\u0142a\u015bnie sko\u0144cy\u0142ek cyta\u0107 takom jednom powie\u015b\u0107 kryminalnom. Napisa\u0142a jom miemiecko pisarka, co to uzywo pseudonimu Leonnie Swann. Jak ona nazywo sie naprode, tego nie wiem. Ale niekze ta. Wozne ze piknie pise. Sy\u0107ko w tej ksi\u0105zce dzieje sie na piknej irlandzkiej dziedzinie. A powie\u015b\u0107 zacyno sie tak, jak na [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/637"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=637"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/637\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":644,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/637\/revisions\/644"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=637"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=637"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=637"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}