
{"id":72,"date":"2007-03-02T10:12:59","date_gmt":"2007-03-02T09:12:59","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=72"},"modified":"2007-03-02T10:12:59","modified_gmt":"2007-03-02T09:12:59","slug":"blask-okrzyku","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2007\/03\/02\/blask-okrzyku\/","title":{"rendered":"Blask okrzyku"},"content":{"rendered":"<p>A gdy rzuci nas los do Meksyku,<br \/>\ntam gdzie prerii g\u0142os wzywa i gna,<br \/>\nw blasku ognia i Indian okrzyku<br \/>\nwes\u00f3\u0142 biegn\u0119 co noc i co dnia.<\/p>\n<p>To, co wom w\u0142a\u015bnie za\u015bpiewo\u0142ek (racej zafa\u0142sowo\u0142ek, bo niestety \u0142adnie \u015bpiewa\u0107 to jo nie umiem), to zwrotka z takiej piosnki kowbojskiej. I turystycnej jednoce\u015bnie. Kowbojskiej &#8211; bo muzycka wzi\u0119to jest z piosnki &#8222;Red River Valley&#8221;, ft\u00f3rom na Dzikim Zachodzie kowboje<br \/>\n\u015bpiewali stadom kr\u00f3w jako ko\u0142ysanke, a turystycnej &#8211; bo dawnymi casy wy\u015bpiewywali jom beskidzcy tury\u015bci, kie po ca\u0142odziennyk w\u0119dr\u00f3wkak w\u015br\u00f3d buk\u00f3w i smrek\u00f3w siadali se przy ognisku i w samiu\u0107kiej g\u0142\u0119bi swej turystycnej dusy culi, ze trza cosi za\u015bpiewa\u0107.<br \/>\nJaki\u015b cas temu na ostatniej stronicce &#8222;Tygodnika Powszechnego&#8221; przybocy\u0142 te piosnke pon Podsiad\u0142o. W\u0142a\u015bciwie to fto\u015b ponu Podsiadle jej s\u0142owa przybocy\u0142, a on zaroz po\u015bwi\u0119ci\u0142 jej ca\u0142y<br \/>\nfelieton. No i piknie w tym felietonie wyja\u015bni\u0142, o cym ta piosnka jest, ale zarozem przyzno\u0142: &#8222;Zjawiska blasku Indian okrzyku na razie nie uda\u0142o mi si\u0119 wyja\u015bni\u0107, wi\u0119c zostawmy je naukowcom&#8221;*\u00a0 No, faktycnie! Ze zwrotki, ft\u00f3rom wom tutok za\u015bpiewo\u0142ek (wiem, wiem, zafa\u0142sowo\u0142ek) wyra\u017anie wyniko, ze fto\u015b biegnie se wes\u00f3\u0142 &#8230; w blasku Indian okrzyku! No i jakiego\u015b tam ognia jesce, ale blask ognia to akurat nikogo nie dziwi. Jo felieton pona Podsiad\u0142y zrozumio\u0142ek tak, ze autor barzo fce, coby fto\u015b wyt\u0142umacy\u0142, o co z tym zjawiskiem idzie.<\/p>\n<p>Wyra\u017anie zre\u015btom pedzio\u0142, kogo tutok pyto o pomoc. Ale &#8230; min\u0119\u0142y juz \u015btyry ty\u017anie, jak felieton sie ukazo\u0142. I co? Cy naukowcy zrobili co\u015b, coby ponu Podsiadle pom\u00f3c? Niestety, z wielkom przykro\u015bciom muse pedzie\u0107, ze nic nie zrobili. Nic mi nie wiadomo, coby jakosi plac\u00f3wka naukowo podj\u0119\u0142a sie bada\u0144 nad blaskiem Indian okrzyku. Zoden ucony nie wyryktowo\u0142 symulacji komputrowej tego blasku. Zodno ekspedycja nie wyprawi\u0142a sie do india\u0144skiego rezerwatu, coby popyta\u0107 jego mieska\u0144c\u00f3w o wydanie okrzyku i zmierzenie jego blasku za pomocom r\u00f3znyk tam urz\u0105dze\u0144, ft\u00f3re nie wiem, jak sie nazywajom. No to widze, ze som dwie mozliwo\u015bci: abo tym blaskiem zajme sie jo, abo pozostonie on niezbadany jaz do dnia s\u0105dnego, cyli &#8211; jak by to pedzieli Indianie &#8211; dop\u00f3ki trawa bedzie ros\u0142a, a rzeki bedom p\u0142yn\u0119\u0142y.<\/p>\n<p>Wi\u0119c chyba juz lepiej bedzie, jak jo sam naukowo ca\u0142om rzec wy\u0142oze. No to wyk\u0142adom. Na poc\u0105tek zajme sie samym blaskiem okrzyku jako takim, bez Indian, Indian na rozie zostowie z bocku, niek tam se spokojnie kurzom telo fajek pokoju, kielo fcom, dop\u00f3ki ik nie zawo\u0142om. Natomiast do bada\u0144 wezme se siumnego my\u015bliwego Davy&#8217;ego Crocketta. Nie wiem, cy to nazwisko co\u015b wom m\u00f3wi? W Polsce jest on prawie nieznony, a i Hamerykanie zabocowa\u0107 o nim zacynajom. Ale w XIX wieku by\u0142 to jeden z najbardziej hyrnyk bohater\u00f3w hameryka\u0144skiego Zachodu I jakie pikne legendy o nim kr\u0105zy\u0142y! Sam baron Minha\u0142zen by sie ik nie powstydzi\u0142. Jedno z tyk legend gwarzy, ze roz Davy Crockett zakocho\u0142 sie w dziewcynie. Jaz po cubek swej copki z sopa sie zakocho\u0142! Ale zakochanym by\u0107 nie fcio\u0142, wi\u0119c siod\u0142 se i zac\u0105\u0142 my\u015ble\u0107, jak by sie z tej ca\u0142ej mi\u0142o\u015bci wylecy\u0107? My\u015blo\u0142, my\u015blo\u0142, jaze przybocy\u0142 se, ze jest tako elektrycno masyna do lecenia artretyzmu. No to jak z artretyzmu mozno sie pr\u0105dem wylecy\u0107, to z mi\u0142o\u015bci moze tyz? &#8211; rozumowo\u0142 Davy. Ino sk\u0105d kruca na Dzikim Zachodzie wytrzasn\u0105\u0107 takom masyne? Ale Davy g\u0142upi nie by\u0142. Wiedzio\u0142, ze pr\u0105d jest nie ino w wyrytkowanyk przez c\u0142owieka masynak, ale w piorunak tyz. No i ten nas Davy Crockett pocko\u0142 spokojnie, jaz przydzie burza. A kie przys\u0142a, wdrapo\u0142 sie na wiersycek, zador\u0142 g\u0142owe do g\u00f3ry i zac\u0105\u0142 g\u0142o\u015bno wzywa\u0107 pioruny. I nagle &#8230; krucafuks! Jak go nie pras\u0142o prosto w otwartom kufe! Jaz dziw ze go w ziem nie wbi\u0142o. Ale pomog\u0142o! Davy sie odkocho\u0142! I to jesce nie sy\u0107ko, bo by\u0142 tyz skutek ubocny tego pra\u015bni\u0119cia: Davy przez kilka ty\u017ani m\u00f3g\u0142 je\u015b\u0107 surowe mi\u0119so, bo i tak mu sie ono w brzuchu piek\u0142o.**<br \/>\nI jak? By\u0142 w tej historii okrzyk? By\u0142 &#8211; Davy go wydawo\u0142. By\u0142 blask? By\u0142 &#8211; przecie kie jest burza, to zawse sie b\u0142ysko. A zatem blask okrzyku to jest &#8230; blask b\u0142yskawicy na zawo\u0142anie.<br \/>\nCy po Davym Crockecie ftosi pr\u00f3bowo\u0142 jesce takik eksperyment\u00f3w z burzom? \u0179r\u00f3d\u0142a historycne na ten temat milcom. Ale naukowe hipotezy wysuwa\u0107 mozno zawse (teroz wzywom Indian i pytom piknie, coby na kwile przerwali kurzenie fajki i wsparli mnie w moim wywodzie). No i mojo naukowo hipoteza jest tako, ze Davy&#8217;ego podejrzeli Indianie i potem tyz zac\u0119li pioruny wzywa\u0107. I st\u0105d w\u0142a\u015bnie wzi\u0105\u0142 sie BLASK INDIAN OKRZYKU.<\/p>\n<p>W nasym piknym kraju klimat jest ocywi\u015bcie nieco inksy niz na Dzikim Zachodzie, wi\u0119c nie wiem, cy u nos taki piorun na zawo\u0142anie tyz jest mozliwy. Dlo wielu mog\u0142oby to by\u0107 nawet fajne. Od rozu w kuchniak zrobi\u0142oby sie wom wi\u0119cej miejsca, bo kuchenki mogliby\u015bcie powyrzuca\u0107 na \u015bmietnik. No i dutki na gazie abo na pr\u0105dzie, w zalezno\u015bci do tego jakom kuchenke mocie, by\u015bcie zaosc\u0119dzili. Bo wystarcy\u0142oby wom je\u015b\u0107 sy\u0107ko na surowo, ino roz na jaki\u015b cas jakiego\u015b pioruna musieliby\u015bcie zawo\u0142a\u0107. No, ale je\u015bli jednoce\u015bnie mieliby\u015bcie sie odkocha\u0107, to jo byk wom jednak radzi\u0142 ostrozno\u015b\u0107 w post\u0119powaniu z tom pioru\u0144skom (dos\u0142ownie i w przeno\u015bni) si\u0142om przyrody. Bo takik, co nikogo nie kochajom (co najwyzej samyk siebie) i tak juz momy racej za duzo niz za ma\u0142o Hau!<\/p>\n<p>* J. Podsiad\u0142o, Gdzie los wichru po\u0142\u0105czy serc dwa&#8230;, &#8222;Tygodnik Powszechny&#8221; 2007, nr 4, s. 24.<br \/>\n** R.V. Hine, The American West: an Interpretative History, Glenview 1984, s. 285.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>A gdy rzuci nas los do Meksyku, tam gdzie prerii g\u0142os wzywa i gna, w blasku ognia i Indian okrzyku wes\u00f3\u0142 biegn\u0119 co noc i co dnia. To, co wom w\u0142a\u015bnie za\u015bpiewo\u0142ek (racej zafa\u0142sowo\u0142ek, bo niestety \u0142adnie \u015bpiewa\u0107 to jo nie umiem), to zwrotka z takiej piosnki kowbojskiej. I turystycnej jednoce\u015bnie. Kowbojskiej &#8211; bo muzycka [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/72"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=72"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/72\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=72"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=72"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=72"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}