
{"id":740,"date":"2011-08-18T02:27:10","date_gmt":"2011-08-18T00:27:10","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=740"},"modified":"2011-08-18T02:27:10","modified_gmt":"2011-08-18T00:27:10","slug":"niedzwiedzi-trener","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2011\/08\/18\/niedzwiedzi-trener\/","title":{"rendered":"Nied\u017awiedzi trener"},"content":{"rendered":"<p><strong>Gdy spotkasz nied\u017awiedzia:<\/strong><br \/>\n<em>&#8211; je\u015bli spotkamy nied\u017awiedzia nale\u017cy oddali\u0107 si\u0119 w spos\u00f3b cichy i spokojny &#8211; <strong>NIE NALE\u017bY UCIEKA\u0106, ABY NIED\u0179WIED\u0179 NIE POTRAKTOWA\u0141 CI\u0118 JAK ZDOBYCZ!<\/strong> Nie nale\u017cy tak\u017ce wchodzi\u0107 na drzewo &#8211; nied\u017awied\u017a robi to znacznie lepiej.<\/em><br \/>\n[&#8230;]<br \/>\n<em>&#8211; je\u015bli staniesz z nied\u017awiedziem oko w oko delikatnie rozepnij pas biodrowy plecaka, aby w razie czego m\u00f3c go zrzuci\u0107 &#8211; mo\u017ce zainteresuje si\u0119 nim. <strong>NIE R\u00d3B GWA\u0141TOWNYCH RUCH\u00d3W<\/strong>, kontroluj jego zachowanie (nie patrz mu w oczy).<\/em><br \/>\n<em>&#8211; je\u015bli nied\u017awied\u017a obserwuje ci\u0119 i ma uszy po\u0142o\u017cone do ty\u0142u <strong>NAWET NIE RUSZAJ SI\u0118!<\/strong> p\u00f3\u017aniej powoli wycofuj si\u0119.<\/em><br \/>\n<em>&#8211; je\u015bli jednak nied\u017awied\u017a nie straci zainteresowania tob\u0105 delikatnie po\u0142\u00f3\u017c si\u0119 na ziemi, podkurcz nogi, os\u0142o\u0144 r\u0119koma szyj\u0119 i twarz &#8211; w wi\u0119kszo\u015bci przypadk\u00f3w nied\u017awied\u017a zostawi Ci\u0119 w spokoju &#8211; w najgorszym razie powinien najwy\u017cej podrapa\u0107.<\/em><\/p>\n<p>Takom to instrukcje na wypadek spotkania z nied\u017awiedziem mozecie nole\u017a\u0107 na stronak <a href=\" http:\/\/z-ne.pl\/s,menu,1467,gdy_spotkasz_misia....html\">zakopia\u0144skiego portalu internetowego<\/a>.<\/p>\n<p>&#8211; Sy\u0107ko piknie &#8211; pomy\u015blo\u0142ek. &#8211; Ino cy ftosi zadbo\u0142 o to, coby poucy\u0107 nied\u017awiedzie, ze kie c\u0142owiek po\u0142ozy sie na ziemi, podkurcy nogi, os\u0142oni syje i kufe, to im, nied\u017awiedziom, wolno takiego c\u0142eka co najwyzej podrapa\u0107?<\/p>\n<p>Worce by\u0142o to sprawdzi\u0107 przy najblizsej okazji. No i niedowno w okolicak holi, ka m\u00f3j baca owiecki pasie, pocu\u0142ek nied\u017awiedzi zapach. Zaroz pohybo\u0142ek tamok, sk\u0105d ten zapach dochodzi\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Hej, krzesny! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek do kud\u0142atego olbrzyma, kie go uwidzio\u0142ek.<br \/>\n&#8211; Cego fcecie, krzesny? &#8211; spyto\u0142 nied\u017awied\u017a.<br \/>\n&#8211; Fcio\u0142byk jo &#8211; powiedzmy, ze w celak naukowyk &#8211; dowiedzie\u0107 sie, co robicie, kie spotkocie c\u0142owieka?<br \/>\nNied\u017awied\u017a stan\u0105\u0142 na tylnyk \u0142apak, coby przedniom m\u00f3c podrapa\u0107 sie po g\u0142owie.<br \/>\n&#8211; Cy jo wiem? &#8211; pedzio\u0142. &#8211; Jo to racej starom sie spotka\u0144 z lud\u017ami unika\u0107. Bo c\u0142owiek to jest taki cudok, ze z nim to w\u0142a\u015bciwie nigdy nic nie wiadomo.<br \/>\n&#8211; No ale za\u0142\u00f3zmy, ze spotkali\u015bcie sie oko w oko z c\u0142owiekiem &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Ten c\u0142owiek po\u0142ozy\u0142 sie na ziemi, podkurcy\u0142 nogi, a kufe zas\u0142oni\u0142 r\u0119kami. Co wte robicie?<br \/>\nNied\u017awied\u017a zn\u00f3w stan\u0105\u0142 na tylnyk \u0142apak &#8211; tym rozem, coby obie przednie roz\u0142ozy\u0107 w ge\u015bcie bezradno\u015bci.<br \/>\n&#8211; Krucafuks! Nie wiem! &#8211; pedzio\u0142. &#8211; A powinienek wiedzie\u0107?<br \/>\n&#8211; Pewnie ze powinni\u015bcie! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek. &#8211; Mocie nie robi\u0107 c\u0142owiekowi krziwdy. Mozecie go co najwyzej kapecke podrapa\u0107. Tako jest instrukcja.<br \/>\n&#8211; Instrukcja dlo kogo? Dlo ludzi cy dlo nied\u017awiedzi?<br \/>\n&#8211; Dlo jednyk i drugik, g\u0142uptoku! &#8211; odpowiedzio\u0142ek. &#8211; Skoro dotycy ona wsp\u00f3lnego spotkania c\u0142owieka z nied\u017awiedziem, to przecie nie moze by\u0107 tak, ze wskaz\u00f3wki dlo jednej strony som sprzecne ze wskaz\u00f3wkami dlo drugiej. Bo to by\u0142by absurd. Jasne?<br \/>\n&#8211; No, chyba jasne &#8211; mrukn\u0105\u0142 nied\u017awied\u017a. &#8211; Ino wiecie, krzesny, teoria teoriom, a praktyka praktykom. Nie moge wom obieca\u0107, ze kie spotkom sie oko w oko z c\u0142owiekiem, to bede bocy\u0142 o tej instrukcji.<\/p>\n<p>W tej kwilecce przys\u0142a mi do g\u0142owy pewno my\u015bl. Trening! Nied\u017awied\u017a powinien trenowa\u0107 spotkanie z c\u0142owiekiem. I wte &#8211; kie spotko go naprowde &#8211; bedzie umio\u0142 w\u0142a\u015bciwie sie zachowa\u0107.<br \/>\n&#8211; Krzesny &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Spotkojmy sie o p\u00f3\u0142nocy pod zb\u00f3jnickim ko\u015bci\u00f3\u0142kiem na skraju Nowego Targu.<br \/>\n&#8211; Po co? &#8211; spyto\u0142 nied\u017awied\u017a.<br \/>\n&#8211; Po to, coby naucy\u0107 wos odpowiedniego post\u0119powania z c\u0142owiekiem. W ko\u0144cu chyba nie fcecie, coby le\u015bnik wos chyci\u0142 i pos\u0142o\u0142 do zoo za niew\u0142a\u015bciwe zachowanie?<\/p>\n<p>Nied\u017awied\u017a ocywi\u015bcie, ze nie fcio\u0142. Tak wi\u0119c o p\u00f3\u0142nocy spotkali my sie pod zb\u00f3jnickim ko\u015bci\u00f3\u0142kiem. Stamtela poprowadzi\u0142ek mi\u015bka do centrum miasta. Zakradli my sie do jednego sklepu odziezowego, nalez\u0105cego do Felka znad m\u0142aki, co to jest najbogatsy w mojej wsi. W \u015brodku sklepu sta\u0142y r\u00f3zne manekiny poubierane w r\u00f3zne portki, kiecki i inkse bluzki.<\/p>\n<p>&#8211; Co to takiego? &#8211; spyto\u0142 nied\u017awied\u017a, bo takie manekiny to on pierwsy roz w zyciu uwidzio\u0142.<br \/>\n&#8211; Ludzie &#8211; odpowiedzio\u0142ek.<br \/>\n&#8211; E, nie pachnom lud\u017ami &#8211; zauwazy\u0142 nied\u017awied\u017a.<br \/>\n&#8211; A s\u0142yseli\u015bcie o tym, ze miody dzielom sie na naturalne i \u015btucne? &#8211; spyto\u0142ek.<br \/>\n&#8211; No, kiesik s\u0142yso\u0142ek.<br \/>\n&#8211; To z lud\u017ami tak samo &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Ci, ft\u00f3ryk widzicie w lesie, to som ludzie naturalni. A ci tutok &#8211; to ludzie \u015btucni.<br \/>\n&#8211; I som tak samo do rzyci jak mi\u00f3d \u015btucny? &#8211; zaciekawi\u0142 nied\u017awied\u017a.<br \/>\n&#8211; To jest zagadnienie na d\u0142uzsy wyk\u0142ad, krzesny &#8211; odpowiedzio\u0142ek. &#8211; Na rozie zabiermy stela jeden egzemplorz. Przydo sie nom jako pomoc treningowo.<br \/>\n&#8211; Jako co? &#8211; spyto\u0142 nied\u017awied\u017a.<br \/>\n&#8211; Krucafuks! &#8211; zdenerwowo\u0142ek sie. &#8211; Biermy, co trza i uciekojmy. Bo jak nos zaroz tutok nojdom, to wos zamknom w zoo, a mnie w schronisku dlo bezdomnyk piesk\u00f3w.<\/p>\n<p>Dlo nied\u017awiedzia by\u0142 to wystarcaj\u0105co pikny argument, coby pog\u0142\u0119bianie wiedzy na temat zastosowania \u015btucnyk ludzi od\u0142ozy\u0107 na p\u00f3\u017aniej.<\/p>\n<p>Zabrali my z Felkowego sklepu manekin rodzaju ze\u0144skiego, ubrany w taki barzo elegancki kostium. Pomy\u015blo\u0142ek se, ze moge p\u00f3\u017aniej podrzuci\u0107 ten kostium mojemu bacy. Bedzie mio\u0142 na prezent imieninowy dlo c\u00f3rki.<\/p>\n<p>Zaci\u0105gli my manekin do lasa nad Waksmundem, w miejsce, ka zodnyk \u015blak\u00f3w turystycnyk nimo, wi\u0119c by\u0142a duzo sansa, ze ludzie nie bedom nom przeskadzali.<\/p>\n<p>Zacyna\u0142o juz \u015bwita\u0107. Wroz z nied\u017awiedziem nole\u017ali my nieduzom polanke i tamok po\u0142ozyli my manekina na ziemi.<\/p>\n<p>&#8211; I co teroz bedziemy z tom \u015btucnom babom robili? &#8211; spyto\u0142 nied\u017awied\u017a.<br \/>\n&#8211; Wyobro\u017acie se, ze to jest c\u0142owiek, ft\u00f3rego w\u0142a\u015bnie spotkali\u015bcie w lesie &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Wiecie, jak powinni\u015bcie sie zachowa\u0107?<br \/>\n&#8211; Nie &#8211; odpor\u0142 kr\u00f3tko nied\u017awied\u017a. &#8211; Po\u0142\u00f3zcie mi tutok prowdziwego c\u0142owieka, to bede moze wiedzio\u0142.<br \/>\n&#8211; MOZE? &#8211; spyto\u0142ek. &#8211; Wy mocie to wiedzie\u0107 NA PEWNO! Zacynomy wi\u0119c trening. Wysilcie wyobra\u017anie. Pomy\u015blcie, ze to jest prowdziwo baba. Baba, ft\u00f3ro w\u0142a\u015bnie postanowi\u0142a wykra\u015b\u0107 z dzikiej pscelej barci ca\u0142y mi\u00f3d, na jaki wy mieli\u015bcie ochote. W dodatku ona pedzia\u0142a, ze sy\u0107kim nied\u017awiedziom brzy\u0107ko pachnie z gymby&#8230;<br \/>\n&#8211; Tak pedzia\u0142a?! &#8211; rykn\u0105\u0142 nied\u017awied\u017a. &#8211; A to beskurcyja jedno!<\/p>\n<p>Rzuci\u0142 sie na manekin, posarpo\u0142 na nim ten pikny kostium, drapn\u0105\u0142 go po kufie tak, ze osta\u0142y sie po tym drapni\u0119ciu sakramencko brzy\u0107kie \u015blady.<\/p>\n<p>&#8211; Pockojcie, krzesny! Pockojcie! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek. &#8211; Nie mozecie by\u0107 tak brutalni! Kieby to by\u0142 prowdziwy c\u0142owiek, mogliby\u015bcie go zabi\u0107!<br \/>\n&#8211; To po co wereda goda\u0142a, ze nied\u017awiedziom \u015bmierdzi z gymby? &#8211; us\u0142yso\u0142ek w odpowiedzi.<\/p>\n<p>Zanim zd\u0105zy\u0142ek cosi na to pedzie\u0107&#8230; na polane wyse\u0142 nagle jakisi grzybiorz. Widocnie musio\u0142 to by\u0107 jeden z tyk grzybiorzy, co to na grzybobranie wybierajom sie barzo wce\u015bnie, coby zd\u0105zy\u0107 przed inksymi nole\u017a\u0107 najpikniejse okazy. No, krucafuks! Tak starannie wybro\u0142ek miejsce, ka ludzie nie chodzom. I w\u0142a\u015bnie dzisiok akurat jakisi musio\u0142 przyj\u015b\u0107!<\/p>\n<p>&#8211; Na m\u00f3j dusiu! &#8211; pomy\u015blo\u0142ek. &#8211; Pewnie r\u00f3zne rzecy ten pon spodziewo\u0142 sie uwidzie\u0107 w samiu\u0107kim \u015brodecku lasu. Ale owcarka, nied\u017awiedzia i manekina &#8211; to chyba sie nie spodziewo\u0142.<\/p>\n<p>Zdoje sie jednak, ze grzybiorz w og\u00f3le mnie nie zauwazy\u0142. Jego uwage przyku\u0142 zn\u0119caj\u0105cy sie nad manekinem nied\u017awied\u017a.<\/p>\n<p>&#8211; O, rany! &#8211; wykrzykn\u0105\u0142. &#8211; Ta bestia zaatakowa\u0142a jak\u0105\u015b m\u0142od\u0105 kobiet\u0119!<\/p>\n<p>Cy to by\u0142 c\u0142ek z natury barzo odwozny, cy ino uleg\u0142 jakiemusi kwilowemu impulsowi &#8211; tego jo nie wiem. W kozdym rozie ch\u0142op z dzikim krzykiem pohybo\u0142 ku nied\u017awiedziowi i zac\u0105\u0142 go ok\u0142ada\u0107 kosykiem na grzyby. A grzybki &#8211; ft\u00f3re tak pracowicie uzbiero\u0142 &#8211; fruwa\u0142y ino po polanie.<\/p>\n<p>&#8211; Panocku! Panocku! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek, zabocowuj\u0105c, ze grzybiorze psiego j\u0119zyka racej nie znajom. &#8211; Zas\u0142o nieporozumienie! To nie jest prowdziwo poni! Ta poni jest \u015btucno! A poza tym &#8211; nied\u017awiedzie som pod ochronom i nie wolno ik bi\u0107.<br \/>\n&#8211; Ale ten pon przecie wcale mnie nie bije &#8211; stwierdzi\u0142 nied\u017awied\u017a, dlo ft\u00f3rego pot\u0119znego cielska takie uderzenia kosykiem to faktycnie racej nie mog\u0142y by\u0107 zbyt bolesne. &#8211; Ten pon mnie tylko \u0142askoce! Hahaha! Ino jo stra\u015bnie sie boje \u0142askotek! Hahaha! Juz nie moge! Haha! O, Jezusicku! Hahahahahaha!<\/p>\n<p>Broni\u0105c sie przed \u0142askotkami nied\u017awied\u017a machn\u0105\u0142 na o\u015blep \u0142apom i tak sie z\u0142ozy\u0142o, ze prasn\u0105\u0142 prosto w kufe manekina. Manekinowo g\u0142owa frun\u0119\u0142a do wierchu, a potem spad\u0142a i poturla\u0142a na skraj polany.<br \/>\n&#8211; Nieee!!! &#8211; przerazi\u0142 sie grzybiorz. &#8211; Ten potw\u00f3r urwa\u0142 biednej dziewczynie g\u0142ow\u0119!!!<br \/>\nI zaroz potem &#8211; zemdlo\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Co mu sie sta\u0142o? &#8211; spyto\u0142 nied\u017awied\u017a.<br \/>\n&#8211; Nie wiem, mom nadzieje, ze to nie zawa\u0142 &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Ale na wselki wypadek zabiermy stela tego \u015btucnego c\u0142owieka, bo kie bidok sie ocknie, to bedzie my\u015blo\u0142, ze poziro na zmasakrowane ludzkie zw\u0142oki.<\/p>\n<p>Zabrali my manekina wroz z oderwanom g\u0142owom do lasa i ukryli mi\u0119dzy smrekami. Potem wr\u00f3cili na polane. Bidny grzybiorz nadal lezo\u0142 nieprzytomny.<\/p>\n<p>&#8211; Wiecie co, krzesny? &#8211; pedzio\u0142 nied\u017awied\u017a. &#8211; Jo nie fce nic goda\u0107, ale podobno jeste\u015bcie najwi\u0119ksym przyjacielem c\u0142owieka. A skoro tak, to chyba powinni\u015bcie jakosi pom\u00f3c temu bidokowi?<br \/>\n&#8211; Racja &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Sprawdze, cy nimo on przy sobie telefonu kom\u00f3rkowego. Je\u015bli mo &#8211; wy\u015ble sms-a do GOPR-u.<\/p>\n<p>Zac\u0105\u0142ek przegl\u0105da\u0107 kiesenie w kurtce grzbybiorza. Poc\u0105tkowo nie mog\u0142ek zodnej kom\u00f3rki nole\u017a\u0107. Z jednej kieseni wypod\u0142 ino dow\u00f3d osobisty. Ocywi\u015bcie wepch\u0142ek go nazod tamok, sk\u0105d wypod\u0142. Rozpi\u0105\u0142ek bidokowi kurtke i odkry\u0142ek, ze mo on telefon w wewn\u0119trznej kieseni. Juz fcio\u0142ek ten telefon wyci\u0105gn\u0105\u0107, kie nied\u017awied\u017a zawo\u0142o\u0142:<br \/>\n&#8211; Krzesny! Ten pon chyba odzyskuje przytomo\u015b\u0107!<\/p>\n<p>Faktycnie &#8211; ch\u0142op zac\u0105\u0142 otwiera\u0107 ocy. Obawio\u0142ek sie jednak, ze kie uwidzi nad sobom nied\u017awiedzia, to zemdleje nazod.<br \/>\n&#8211; Schowojcie sie wartko! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek ku nied\u017awiedziowi.<br \/>\n&#8211; A to cemu? &#8211; spyto\u0142 mi\u015b. &#8211; Skoro juz mom okazje po\u017are\u0107 na c\u0142owieka z barzo bliska, to niek sie chociaz dok\u0142adnie mu przyjrze.<br \/>\n&#8211; A fcecie, coby on nazod zac\u0105\u0142 wos \u0142askota\u0107? &#8211; spyto\u0142ek. &#8211; Podobno stra\u015bnie boicie sie \u0142askotek.<br \/>\n&#8211; Tyz prowda &#8211; przyzno\u0142 nied\u017awied\u017a. &#8211; No juz dobrze, chowom sie.<br \/>\nI wartko opu\u015bci\u0142 polane.<\/p>\n<p>Grzybiorz tymcasem pomalu\u0107ku dose\u0142 do siebie. Zac\u0105\u0142 sie rozgl\u0105da\u0107.<br \/>\n&#8211; Dziwne &#8211; pedzio\u0142. &#8211; Jestem pewnie, \u017ce widzia\u0142em, jak nied\u017awied\u017a atakowa\u0142 tu m\u0142od\u0105 kobiet\u0119. Ale gdyby tak by\u0142o &#8211; powinny tu le\u017ce\u0107 szcz\u0105tki tej biedaczki. I pe\u0142no krwi.<br \/>\nGrzybiorz wsto\u0142 i zac\u0105\u0142 chodzi\u0107 wok\u00f3\u0142 polany.<br \/>\n&#8211; \u015alady nied\u017awiedzia s\u0105 &#8211; pedzio\u0142, widocnie zno\u0142 sie na tropak le\u015bnej zywiny. &#8211; I to \u015bwie\u017ce! Mia\u0142em wi\u0119c omamy czy nie? Ale je\u015bli ta krwio\u017cercza bestia jest tu gdzie\u015b blisko &#8211; to chyba lepiej st\u0105d wia\u0107.<\/p>\n<p>Jesce roz sie rozejrzo\u0142 i teroz dopiero zwr\u00f3ci\u0142 uwage na mnie.<br \/>\n&#8211; O, jaki \u0142adny piesek! Chod\u017a, psinko. Dam ci co\u015b.<\/p>\n<p>Si\u0119gn\u0105\u0142 do swego niewielkiego plecaka i wyci\u0105gn\u0105\u0142 ze\u0144&#8230; pikny kawa\u0142 kie\u0142basy ja\u0142owcowej!<br \/>\n&#8211; Pojedz sobie, psinko. Ale uciekaj st\u0105d, bo tu nied\u017awied\u017a grasuje. Ja w ka\u017cdym razie si\u0119 zmywam.<\/p>\n<p>Grzybiorz chyci\u0142 sw\u00f3j kosyk, ba nawet nie zatroscy\u0142 sie, coby pozbiera\u0107 rozsypane grzyby, ino wartko sie oddali\u0142. Kie by\u0142 on juz daleko, na polane wr\u00f3ci\u0142 nied\u017awied\u017a. I pedzio\u0142, ze w\u0142a\u015bciwie to on mo juz dosy\u0107 trenowania spotka\u0144 z c\u0142owiekiem. Jo zre\u015btom chyba tyz mio\u0142ek juz dosy\u0107 bycia trenerem nied\u017awiedzi. Haj.<\/p>\n<p>Co by\u0142o dalej? C\u00f3z, jo zjod\u0142ek podarowanom przez grzybiorza kie\u0142base a nied\u017awied\u017a zjod\u0142 porzucone przez niego grzyby. Kostium z manekina &#8211; po nied\u017awiedziej akcji &#8211; nie wiem do cego sie nadawo\u0142, ale juz na pewno nie na prezent dlo c\u00f3rki bacy. Postanowili my wi\u0119c odnie\u015b\u0107 manekina do Felkowego sklepu. Moze Felek nojdzie jakiegosi zdolnego krawca, ft\u00f3ry piknie pozsywo ten kostium i bedzie jak nowy?<\/p>\n<p>Pockali my do nocki i posli z nasym manekinem do Nowego Targu. Po drodze jesce wykrod\u0142ek z Felkowej hurtowni pikny klej, coby oderwanom g\u0142owe nazod do tu\u0142owia przyklei\u0107. Przez pomy\u0142ke ino przykleili my te g\u0142owe na odwyrtke &#8211; przodem do rzyci i ty\u0142em do brzucha. Skoda ze by\u0142 to klej sybkoschn\u0105cy. Inacej moze uda\u0142oby sie nom jesce te g\u0142owe poprawi\u0107. Haj.<\/p>\n<p>Nast\u0119pnego dnia, kie Felek dowiedzio\u0142 sie, ze jeden manekin w jego sklepie zosto\u0142 kapecke przeinacony, to podobno w\u015bciek\u0142 sie stra\u015bnie. Fcio\u0142 nawet zawiadomi\u0107 policje. Uzno\u0142, ze to robota bojownik\u00f3w z Greenpeace, ft\u00f3rzy od downa t\u0119pili go za sprzedawanie futer. Ba juz wkr\u00f3tce humor Felkowi piknie sie poprawi\u0142. Bo przyse\u0142 na zakupy do tego sklepu jeden w\u0142a\u015bciciel galerii \u015btuki nowocesnej i kie uwidzio\u0142 tego manekina, to od rozu postanowi\u0142 kupi\u0107 go od Felka za stra\u015bnie duzo dutk\u00f3w.<\/p>\n<p>Powiem wom jesce, ze zol mi by\u0142o tego grzbiorza. Co by nie goda\u0107, ch\u0142op zachowo\u0142 sie barzo porz\u0105dnie &#8211; rzuci\u0142 sie c\u0142owiekowi na ratunek. A ze nie wiedzio\u0142, ze to nie jest prowdziwy c\u0142owiek &#8211; to juz inkso sprawa. No i piknom kie\u0142baskom mnie pocynstowo\u0142! A teroz &#8211; bidok z mojej winy turbowo\u0142 sie pewnie, cy naprowde widzio\u0142 nied\u017awiedzia atakuj\u0105cego dziewcyne cy mio\u0142 ino zwidy? Krucafuks! Dobrze, ze zapami\u0119to\u0142ek jego adres z dowodu osobistego, ft\u00f3ry &#8211; jako godo\u0142ek &#8211; z kieseni mu wylecio\u0142. Wpod\u0142ek na pomys\u0142, coby wys\u0142a\u0107 na ten adres list takiej tre\u015bci:<\/p>\n<p><em>M\u00f3j Drogi Wybawco. Jestem t\u0105 m\u0142od\u0105 kobiet\u0105, kt\u00f3r\u0105 niedawno uratowa\u0142e\u015b przed atakiem nied\u017awiedzia na le\u015bnej polanie. Podczas pobytu w Polsce zdo\u0142a\u0142am opanowa\u0107 tylko podstawy Twojego j\u0119zyka, ale z tego, co zrozumia\u0142am w\u00f3wczas z Twojego krzyku, wnosz\u0119, \u017ce pomy\u015bla\u0142e\u015b, \u017ce ten nied\u017awied\u017a urwa\u0142 mi g\u0142ow\u0119. Nie martw si\u0119! Tak si\u0119 nie sta\u0142o. W ferworze bohaterskiej walki z t\u0105 besti\u0105 najwyra\u017aniej nie zwr\u00f3ci\u0142e\u015b uwagi, \u017ce po polanie potoczy\u0142 si\u0119 Tw\u00f3j koszyk na grzyby, a nie moja g\u0142owa. Sam nied\u017awied\u017a za\u015b zl\u0105k\u0142 si\u0119 Twojej waleczno\u015bci i uciek\u0142 &#8211; dok\u0142adnie w chwili, kiedy Ty straci\u0142e\u015b przytomno\u015b\u0107. \u017ba\u0142uj\u0119, \u017ce nie zosta\u0142am na polanie do momentu, gdy si\u0119 ockn\u0105\u0142e\u015b, ale z bardzo wa\u017cnych wzgl\u0119d\u00f3w musia\u0142am zd\u0105\u017cy\u0107 na autobus do Nowego Targu, \u017ceby wr\u00f3ci\u0107 na czas do mojej rodzinnej Anglii. Na szcz\u0119\u015bcie &#8211; zupe\u0142nie przypadkiem &#8211; id\u0105c z tej polany do autobusu natkn\u0119\u0142am si\u0119 na zaprzyja\u017anionego agenta 008 z brytyjskiego wywiadu. Kr\u0119ci\u0142 si\u0119 on tam przebrany za owczarka podhala\u0144skiego w celu zbadania, czy gdzie\u015b w Gorcach nie zaszyli si\u0119 terrory\u015bci. Gdy opowiedzia\u0142am mu, co przed chwil\u0105 prze\u017cy\u0142am i jak mnie uratowa\u0142e\u015b, zgodzi\u0142 p\u00f3j\u015b\u0107 do Ciebie i przy Tobie czuwa\u0107, dop\u00f3ki nie odzyskasz przytomno\u015bci.<\/em><br \/>\n<em>Pewnie po przeczytaniu powy\u017cszych s\u0142\u00f3w zrobi\u0142 Ci si\u0119 w g\u0142owie m\u0119tlik i zastanawiasz si\u0119, kim ja w\u0142a\u015bciwie jestem? Wyjawi\u0119 Ci. Ale prosz\u0119, \u017ceby\u015b zachowa\u0142 wszystko w najg\u0142\u0119bszej tajemnicy. Jestem&#8230; Kate Middleton &#8211; od paru miesi\u0119cy brytyjska ksi\u0119\u017cna, \u015bwie\u017co upieczona \u017cona ksi\u0119cia Williama i synowa ksi\u0119cia Karola. Jeszcze jednak nie zd\u0105\u017cy\u0142am przywykn\u0105\u0107 do monotonnego dworskiego \u017cycia. Dlatego postanowi\u0142am wyrwa\u0107 si\u0119 na troch\u0119 i potajemnie odby\u0107 kr\u00f3tk\u0105, szalon\u0105 podr\u00f3\u017c po Europie. No i trafi\u0142am w polskie Gorce. Tam w\u0142a\u015bnie wybra\u0142am si\u0119 na wycieczk\u0119, podczas kt\u00f3rej natkn\u0119\u0142am si\u0119 na tego straszliwego nied\u017awiedzia &#8211; nied\u017awiedzia, przed kt\u00f3rym Ty, m\u00f3j Najdro\u017cszy Wybawco, mnie ocali\u0142e\u015b!<\/em><br \/>\n<em>Gdy wr\u00f3ci\u0142am do Anglii, agent 008 na moj\u0105 pro\u015bb\u0119 zdoby\u0142 Tw\u00f3j adres. Dzi\u0119ki temu mog\u0119 wys\u0142a\u0107 do Ciebie ten list. Poza tym agent 008 zna biegle wszystkie unijne j\u0119zyki &#8211; to on przet\u0142umaczy\u0142 ten list na polski.<\/em><br \/>\n<em>Teraz ju\u017c chyba domy\u015blasz si\u0119, Najdro\u017cszy Wybawco, dlaczego prosz\u0119 Ci\u0119 o zachowanie ca\u0142ej sprawy w tajemnicy? Gdyby prasa brukowa dowiedzia\u0142a si\u0119 o mojej potajemnej wyprawie, to &#8211; och! &#8211; nie zostawi\u0142aby na mnie suchej nitki! Tabloidowi dziennikarze nie znaj\u0105 lito\u015bci. Zaraz zacz\u0119liby si\u0119 rozpisywa\u0107, \u017ce ta moja wyprawa odby\u0142a si\u0119 w celu spotkania z jakim\u015b kochankiem. To by\u0142oby straszne! Mam nadziej\u0119, Najdro\u017cszy Wybawco, ze to rozumiesz i nikomu nie powiesz, \u017ce mnie w tych Gorcach spotka\u0142e\u015b? Ufam, \u017ce taki d\u017centelmen jak ty nie dopu\u015bci, \u017ceby te obrzydliwe brukowce sponiewiera\u0142y honor biednej ksi\u0119\u017cnej?<\/em><br \/>\n<em>Do ko\u0144ca moich dni b\u0119d\u0119 jednak pami\u0119ta\u0142a, \u017ce zawdzi\u0119czam Ci \u017cycie! Zawsze b\u0119dziesz moim Bohaterem!<\/em><br \/>\n<em>Dozgonnie Ci wdzi\u0119czna<\/em><br \/>\n<em>Ksi\u0119\u017cna Kate<\/em><\/p>\n<p>Tre\u015b\u0107 listu przes\u0142o\u0142ek e-mailem do Monty&#8217;ego, ft\u00f3ry &#8211; moze bocycie &#8211; jest ulubionym pieskiem kr\u00f3lowej Elzbiety II. Popyto\u0142ek go o pomoc w realizacji mojego planu. Na scyn\u015bcie Monty piknie sie zgodzi\u0142. Zaroz wydrukowo\u0142 rzekomy list od Kate na piknym papierze. A kie Kate podpisywa\u0142a jakiesi dokumenty, Monty sprytnie i niepostrzezenie podsun\u0105\u0142 ten papier wprost pod jej pi\u00f3ro. Kie juz mio\u0142 oryginalny podpis ksi\u0119znej, w\u0142ozy\u0142 papier do kr\u00f3lewskiej koperty i wys\u0142o\u0142 na adres nasego grzybiorza. List musi by\u0107 teroz w drodze. A na kopercie &#8211; ocywi\u015bcie musi by\u0107 pikno piec\u0105tka brytyjskiej Royal Mail. No i jo se my\u015ble, ze kie grzybiorz ten list przecyto, to od rozu duzo lepiej sie pocuje. Pocuje sie jak prowdziwy bohater! Hau!<\/p>\n<p><strong>P.S.<\/strong> KOMUNIKAT BUDOWEJ KOMISJI WYBORCEJ W SPRAWIE NADANIA TRZEM DZIEWCYNOM Z KRAKOWA HONOROWEGO OBYWATELSTWA OWCARK\u00d3WKI. G\u0142os\u00f3w oddano: telo, kielo trza (w tym calu\u015bko Kanada). G\u0142os\u00f3w za: sto procent\u00f3w. G\u0142os\u00f3w przeciw: zodnyk. G\u0142os\u00f3w niewoznyk: tyz zodnyk. Niniejsym uznoje sie, ze honorowe obywatelstwo Owcark\u00f3wki zosta\u0142o trzem studentkom z Krakowa piknie nadane. Haj.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Gdy spotkasz nied\u017awiedzia: &#8211; je\u015bli spotkamy nied\u017awiedzia nale\u017cy oddali\u0107 si\u0119 w spos\u00f3b cichy i spokojny &#8211; NIE NALE\u017bY UCIEKA\u0106, ABY NIED\u0179WIED\u0179 NIE POTRAKTOWA\u0141 CI\u0118 JAK ZDOBYCZ! Nie nale\u017cy tak\u017ce wchodzi\u0107 na drzewo &#8211; nied\u017awied\u017a robi to znacznie lepiej. [&#8230;] &#8211; je\u015bli staniesz z nied\u017awiedziem oko w oko delikatnie rozepnij pas biodrowy plecaka, aby w razie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/740"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=740"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/740\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":744,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/740\/revisions\/744"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=740"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=740"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=740"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}