
{"id":780,"date":"2011-09-28T01:07:10","date_gmt":"2011-09-27T23:07:10","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=780"},"modified":"2011-09-28T23:27:03","modified_gmt":"2011-09-28T21:27:03","slug":"nowo-pralka-dlo-jaskowej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2011\/09\/28\/nowo-pralka-dlo-jaskowej\/","title":{"rendered":"Nowo pralka dlo Ja\u015bkowej"},"content":{"rendered":"<p>To by\u0142o jakisi cas temu. Siedzio\u0142ek se na holi, kie zupe\u0142nie nieocekiwanie przyse\u0142 ku mnie ze wsi kot mojej ga\u017adziny.<br \/>\n&#8211; Witojcie, krzesny &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Cemu\u015bcie tutok przysli?<br \/>\n&#8211; Starej Ja\u015bkowej popsu\u0142a sie pralka &#8211; pedzio\u0142 kot. &#8211; I to akurat, kie gwarancja sie sko\u0144cy\u0142a! Krucafuks!<br \/>\n&#8211; Krucafuks! &#8211; powt\u00f3rzy\u0142ek po kocie, bo zodno  trafniejso wypowied\u017a nie przychodzi\u0142a w tej kwili mi na my\u015bl.<\/p>\n<p>Staro Ja\u015bkowo, co to jest najbidniejso w mojej wsi, mia\u0142a te pralke od dw\u00f3k rok\u00f3w. A wce\u015bniej &#8211; nie mia\u0142a zodnej. Sy\u0107ko pra\u0142a r\u0119cnie. Ba Ja\u015bkowo robi\u0142a sie coroz starso &#8211; a si\u0142 jej nie przybywa\u0142o. No i dwa roki temu mojo ga\u017adzina wpad\u0142a na pomys\u0142, coby ca\u0142o wie\u015b zrobi\u0142a zrzutke na automatycnom pralke dlo bidocki. I tak sie sta\u0142o &#8211; zrzuci\u0142a sie ca\u0142o wie\u015b. Ca\u0142o &#8211; z wyj\u0105tkiem Felka znad m\u0142aki, co to jest u nos najbogatsy. Kie ino zrzutkowo akcja sie zac\u0119\u0142a, Felek kasi znikn\u0105\u0142. Zwycajnie przepod\u0142 jak kamie\u0144 w wode! Ludzie juz nawet fcieli zg\u0142osi\u0107 zagini\u0119cie na policje, ba kie ino dutki na pralke uzbierano i zrzutka sie sko\u0144cy\u0142a &#8211; Felek nagle piknie sie odnaloz\u0142. Pralke kupiono i zaroz dostarcono jom Ja\u015bkowej. Ja\u015bkowo wprowdzie nie fcia\u0142a tak drogiego prezentu przyj\u0105\u0107, ba mojo ga\u017adzina w ko\u0144cu jom przekona\u0142a. Heej! Bo ka diabe\u0142 nie moze &#8211; tam babe po\u015ble, a ka baba tyz nie moze &#8211; tam po\u015ble babe sceg\u00f3lnom, cyli mojom ga\u017adzine na przyk\u0142ad. No i od tej pory Ja\u015bkowo nie musia\u0142a juz m\u0119cy\u0107 sie praniem r\u0119cnym. Jaz do dzisiok&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Nie my\u015blicie, krzesny, ze przyda\u0142oby sie Ja\u015bkowom jakosi poratowa\u0107? &#8211; spyto\u0142 kot.<br \/>\n&#8211; Jo my\u015ble, ze nie bedzie \u017ale &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Ludzie we wsi chyba pomogom jej to naprawi\u0107? Abo zrobiom zrzutke na nowom pralke.<br \/>\n&#8211; Ja\u015bkowej nie znocie cy jak?! &#8211; zawo\u0142o\u0142 kot. &#8211; Jak ludzie majom jej pom\u00f3c, kie ona nikomu sie nie przyzno, ze potrzebuje pomocy? Ino zywina we wsi wie o jej k\u0142opocie. Ludzie &#8211; nie wiedzom nic. A zanim sie dowiedzom, to ty\u017anie up\u0142ynom! Abo nawet miesi\u0105ce!<br \/>\n&#8211; Co prowda, to prowda &#8211; zgodzi\u0142ek sie z kotem. &#8211; Ale juz wiem, co zrobimy. Zakrodniemy sie do Felka i zabieremy mu telo dutk\u00f3w, kielo bedzie trza na nowom pralke. Potem podrzucimy te dutki Ja\u015bkowej.<br \/>\n&#8211; Pomys\u0142 do rzyci &#8211; pedzio\u0142 kot. &#8211; Przecie Ja\u015bkowo, kie te dutki uwidzi, to pomy\u015bli, ze ftosi je zgubi\u0142. I zaroz odwiezie je na policje abo do biura rzecy nolezionyk w Nowym Targu. Jesce sie na autobus do tego Nowego Targu wykostuje.<br \/>\n&#8211; Tyz prowda &#8211; pedzio\u0142ek i pomy\u015blo\u0142ek kwilecke. &#8211; Juz wiem! Wykradzione Felkowi dutki wsadzimy do koperty, a do tyk dutk\u00f3w za\u0142\u0105cymy pismo, niby od KRUS-u. No i w tym pi\u015bmie napisemy, ze KRUS pomyli\u0142 sie w wyliceniu naleznej Ja\u015bkowej emerytury rolnicej, wi\u0119c w kopercie nojduje sie sprawiedliwy zwrot nalezno\u015bci.<br \/>\n&#8211; No&#8230; &#8211; mrukn\u0105\u0142 kot &#8211; kie tak zrobimy, to jest sansa, ze Ja\u015bkowo te dutki przyjmie.<\/p>\n<p>Tak wi\u0119c plan by\u0142 gotowy. Popyto\u0142ek owcarki na holi, coby dobrze pilnowa\u0142y owiecek, kie mnie nie bedzie i wroz z kotem pohybali my do wsi. A potem zakradli my sie do Felkowej cha\u0142upy. Felek siedzio\u0142 w \u015brodku, ale na scyn\u015bcie poch\u0142oni\u0119ty by\u0142 ogl\u0105daniem <em>Pogody dla bogaczy<\/em> na di-wi-di i na nic inksego nie zwraco\u0142 uwagi. Wroz z kotem zac\u0119li my w\u0119sy\u0107 po izbak, przegl\u0105da\u0107 r\u00f3zne suflady i inkse schowki w posukiwaniu jakiejsi got\u00f3wki. Ale krucafuks! Got\u00f3wki nika nie by\u0142o! Cy ten Felek zg\u0142upio\u0142? Sy\u0107kie dutki w banku trzymo? A je\u015bli jego bank zbankrutuje, to wte co zrobi?<\/p>\n<p>Nole\u017ali my jeden wielki sejf. Moze tamok by\u0142y jakiesi pikne banknoty? Ino jak ten sejf otworzy\u0107? Widzio\u0142ek ino jedno rozwi\u0105zanie: trza popyta\u0107 jakiegosi konia we wsi, coby pom\u00f3g\u0142 nom wyci\u0105gn\u0105\u0107 to wielkie zelazne pud\u0142o do pola, a nast\u0119pnie do lasa. Potem mog\u0142ek wykra\u015b\u0107 z Felkowej hurtowni kapecke petard, ft\u00f3re Felek kozdego roku tuz przed Sylwestrem sprzedoje. Z petard mozno by wydoby\u0107 proch, pod\u0142ozy\u0107 pod sejf, podpali\u0107 i zaroz sejf ten piknie sto\u0142by przed nomi otworem.<\/p>\n<p>Ledwo obmy\u015bli\u0142ek ten pikny plan &#8211; odezwo\u0142 sie dzwonek do drzwi wej\u015bciowyk. Felek pohybo\u0142 otworzy\u0107.<br \/>\n&#8211; Fto to moze by\u0107? &#8211; spyto\u0142 kot.<br \/>\n&#8211; Nie wiem &#8211; pedzio\u0142ek &#8211; ale je\u015bli ftosi w interesak, to Felek moze fcie\u0107 po\u017are\u0107 do sejfu. Schowojmy sie lepiej w inksej izbie.<\/p>\n<p>No i pohybali my do inksej izby. Trafili my do takiej, ka nojdowa\u0142o sie ca\u0142e mn\u00f3stwo wypchanej zywiny. To by\u0142y niby trofea my\u015bliwskie Felka. Ba tak naprowde to Felek kupi\u0142 je od inksyk polowacy. I udawo\u0142, ze to on to sy\u0107ko upolowo\u0142.<\/p>\n<p>Us\u0142yseli my, jak Felek otwiero drzwi.<br \/>\n&#8211; Gud morning &#8211; do\u0142 sie s\u0142yse\u0107 g\u0142os Felka, widocnie go\u015b\u0107 wygl\u0105do\u0142 na cudzoziemca. &#8211; Du ju spik inglisz?<br \/>\n&#8211; Jes, aj du &#8211; odpowiedzio\u0142 go\u015b\u0107. &#8211; Ale po polsku te\u017c gadam. Bo ja ch\u0119tnie ucz\u0119 si\u0119 j\u0119zyk\u00f3w kraj\u00f3w, kt\u00f3re odwiedzam. A \u017ceby lepiej opanowa\u0107 wasz j\u0119zyk &#8211; to dziesi\u0119\u0107 razy <em>Trylogi\u0119<\/em> pana Sienkiewicza przeczyta\u0142em!<\/p>\n<p>Trza przyzna\u0107, ze ten cudzoziemiec wprowdzie gwarzy\u0142 z lekkim akcentem, ale jednak ca\u0142kiem piknie ten nas polski j\u0119zyk opanowo\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Jam przyby\u0142 do tej waszej Rzplitej w pewnej osobliwej sprawie &#8211; godo\u0142 dalej nieznajomy. &#8211; A gdym do tutejszej wsi zajecha\u0142, to ko\u0142o tutejszej karczmy, natkn\u0105\u0142 \u017cem si\u0119 na grupk\u0119 kmieci\u00f3w. I gdym im sw\u0105 spraw\u0119 przedstawi\u0142, oni mi doradzili, bym zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 w\u0142a\u015bnie do wa\u0107pana.<\/p>\n<p>Co? Do wa\u0107pana? Na m\u00f3j dusiu! Ten c\u0142ek chyba faktycnie z dziesi\u0119\u0107 rozy Sienkiewiczowskom <em>Trylogie<\/em> przecyto\u0142!<\/p>\n<p>&#8211; Nie przedstawi\u0142em si\u0119 jeszcze &#8211; pedzio\u0142 cudzoziemiec. &#8211; Jam jest Ruben van Filantroop, milioner z Holandii. Przed kilku laty uzna\u0142em, \u017ce do\u015b\u0107 ju\u017c pomna\u017cania fortuny &#8211; czas si\u0119 z innymi swym maj\u0105tkiem podzieli\u0107. Zacz\u0105\u0142em wi\u0119c wspiera\u0107 ludzi biednych&#8230;<br \/>\n&#8211; Wspierocie bidnyk, panocku?! &#8211; zawo\u0142o\u0142 Felek. &#8211; To barzo piknie! Bo wiecie, co? U mnie to ostatnio nie najlepiej z dutkami.<br \/>\n&#8211; Dutkami? &#8211; Us\u0142yso\u0142ek selest kartek. Pewnie pon van Filnatroop wyci\u0105gn\u0105\u0142 z kieseni jakisi s\u0142ownik polsko-holenderski, coby sprawdzi\u0107 w nim, co to som &#8222;dutki&#8221;.<br \/>\n&#8211; Po holendersku to bedzie &#8222;Geld&#8221;, panocku &#8211; pedzio\u0142 Felek, bo on s\u0142owo &#8222;dutki&#8221; to zno chyba we sy\u0107kik j\u0119zykak \u015bwiata.<br \/>\nBa Holender, zaj\u0119ty wertowaniem s\u0142ownika, jakosi nie zwr\u00f3ci\u0142 uwagi na to, co Felek pedzio\u0142.<br \/>\n&#8211; Niewa\u017cne &#8211; odezwo\u0142 sie w ko\u0144cu. &#8211; Chcia\u0142em w ka\u017cdym razie wa\u0107panowi rzec, \u017ce wspieram te\u017c r\u00f3\u017cne plac\u00f3wki kulturalne. Na przyk\u0142ad muzea. Po \u015bwiecie je\u017cd\u017c\u0119, osobliwo\u015bci najrozmaitsze skupuj\u0119 i potem muzea nimi obdarowuj\u0119. I jam w tej sprawie tutaj w\u0142a\u015bnie przyby\u0142. Czy wa\u0107pan posiadasz mo\u017ce, jak\u0105\u015b niepowtarzaln\u0105 polsk\u0105 osobliwo\u015b\u0107, kt\u00f3r\u0105 m\u00f3g\u0142bym holenderskiemu muzeum podarowa\u0107? Godziwie zap\u0142ac\u0119.<br \/>\n&#8211; Godziwie? &#8211; zainteresowo\u0142 sie Felek. &#8211; A to zaroz cosi sie, panocku, nojdzie. Wejd\u017acie do \u015brodka.<\/p>\n<p>No i zaroz by\u0142o s\u0142ycha\u0107, jak Felek wroz z tym go\u015bciem, co to j\u0119zykiem z <em>Trylogii<\/em> godo\u0142, wchodzom do cha\u0142upy.<br \/>\n&#8211; O! Po\u017arejcie na to &#8211; pedzio\u0142 Felek. &#8211; Pikny g\u00f3ralski kapelus. Moze to by\u015bcie kupili?<br \/>\n&#8211; Hmmm&#8230; &#8211; zastanowi\u0142 sie Holender. &#8211; Kapeluszy tom ju\u017c wiele podczas swych woja\u017cy nazwozi\u0142. Kapelusze kowbojskie, kapelusze tyrolskie, sombrera&#8230; Nie masz mo\u017ce waszmo\u015b\u0107 jakiej\u015b innej osobliwo\u015bci?<br \/>\n&#8211; Mom, mom &#8211; odpowiedzio\u0142 Felek. &#8211; O, moze tako ciupaga? W holenderskik muzeumak pewnie nie mocie takiej ani jednej?<br \/>\n&#8211; Przeb\u00f3g, waszmo\u015b\u0107! &#8211; zawo\u0142o\u0142 pon van Filantroop. &#8211; To\u017c to narz\u0119dzie przemocy! Pr\u0119dzej na pal nadzia\u0107 si\u0119 pozwol\u0119, albo strza\u0142\u0105 tatarsk\u0105 dam si\u0119 przebi\u0107, ani\u017celi narz\u0119dzie takie wr\u0119cz\u0119 komu\u015b w darze!<br \/>\nFelek pr\u00f3bowo\u0142 przekona\u0107 go\u015bcia, ze ciupazka to moze i jest narz\u0119dzie przemocy, ale piknej przemocy, zb\u00f3jnickiej. Pon van Filantroop upor\u0142 sie jednak, ze ciupagi nie kupi i \u015blus.<\/p>\n<p>Wte Felek pokazo\u0142 Holendrowi oscypka. Ten skostowo\u0142 i piknie sie zakwyci\u0142. Pedzio\u0142 jednak tak:<br \/>\n&#8211; Smak tego sera jest i\u015bcie niebia\u0144ski. Ale w\u0142a\u015bnie dlatego nie mog\u0119 go kupi\u0107. Zanim do muzeum bym go dowi\u00f3z\u0142, wszystek bym zjad\u0142!<br \/>\n&#8211; Krucafuks! &#8211; zakl\u0105\u0142 Felek, bo chyba zez\u0142o\u015bci\u0142a go kapecke wybredno\u015b\u0107 go\u015bcia. &#8211; Nie sukojcie, panocku, s\u0142owa &#8222;krucafuks&#8221; w s\u0142owniku, bo chyba go tamok nimo. Pockojcie, pokoze wom inkse osobliwo\u015bci.<\/p>\n<p>No i Felek chodzi\u0142 z ponem van Filantroopem po cha\u0142upie i pr\u00f3bowo\u0142 zainteresowa\u0107 go kierpcami, malunkami na \u015bkle, storymi g\u0119\u015blami&#8230; Ale to sy\u0107ko ci\u0105gle nie by\u0142o tym, co pon van Filantroop m\u00f3g\u0142by fcie\u0107 kupi\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Krzesny &#8211; odezwo\u0142ek sie tymcasem do kota. &#8211; Felek moze w kozdej kwili wej\u015b\u0107 z tym ponem do tej izby, we ft\u00f3rej jeste\u015bmy my. I co wte zrobimy? Przez okno nie uciekniemy, bo zakratowane.<br \/>\n&#8211; Mozemy sie schowa\u0107 za ft\u00f3rymsi z tyk tutok wypchanyk zwierz\u0105t &#8211; pedzio\u0142 kot.<br \/>\n&#8211; Wy sie schowocie, bo jeste\u015bcie nieduzi. Ba co ze mnom? &#8211; spyto\u0142ek.<br \/>\nKot rozejrzo\u0142 sie po izbie.<br \/>\n&#8211; Po\u0142\u00f3zcie sie na wis\u0105cej na \u015bcianie g\u0142owie jelenia &#8211; pedzio\u0142. &#8211; Kie Felek z tym Holendrem tutok wejdom, to pomy\u015blom, ze na tej g\u0142owie jest ino grubo warstwa downo nie zamiatanego kurzu.<\/p>\n<p>Cy owcarka podhala\u0144skiego mozno pomyli\u0107 z grubom warstwom kurzu? Nie by\u0142o casu, coby sie nad tym zastanawia\u0107. Felek z ponem van Filantroopem w kozdej kwili mogli tutok wej\u015b\u0107. Nie \u0142atwo by\u0142o wgramoli\u0107 sie na te g\u0142owe jelenia. Ba wroz z kotem podsun\u0119li my wielki fotel pod \u015bciane. No i z tego fotela jakosi uda\u0142o mi sie tamok wdrapa\u0107. Ufff! Piknie pytom, coby\u015bcie nie pr\u00f3bowali se wyobrazi\u0107, jak wte wygl\u0105do\u0142ek. Na pewno stra\u015bnie g\u0142upio.<\/p>\n<p>Tymcasem holenderski milioner stwierdzi\u0142 w ko\u0144cu, ze nie nojdzie u Felka nicego, co nada\u0142oby sie na dar dlo muzeuma. Pozegno\u0142 sie z niepociesonym Felkiem i odjecho\u0142. A do tej my\u015bliwskiej izby &#8211; w og\u00f3le nie zosto\u0142 zaprowadzony. Widocnie Felek od rozu uzno\u0142, ze nie nojdzie tamok nicego, cym m\u00f3g\u0142by go\u015bcia zaciekawi\u0107. No, krucafuks! To po co jo pos\u0142ucho\u0142ek tego g\u0142upiego kota! Niepotrzebnie ino wdrapywo\u0142ek sie na te jeleniom g\u0142owe! A teroz &#8211; trza by\u0142o jakosi zej\u015b\u0107. Zeskocy\u0142ek na oparcie fotela, a z oparcia na pod\u0142oge, ba &#8211; krucafuks! &#8211; wpod\u0142ek prosto na stoj\u0105cego tamok wypchanego lisa! No i niestety &#8211; lis sie kapecke uskodzi\u0142. Z\u0142amo\u0142ek mu przedniom \u0142ape. Pr\u00f3bowo\u0142ek jom jakosi wyprostowa\u0107, ale nie do\u0142ek rady. I teroz ten lis furt przewraco\u0142 sie na bok.<br \/>\n&#8211; Ostowcie to, krzesny &#8211; pedzio\u0142 kot. &#8211; Trudno, sta\u0142o sie.<br \/>\n&#8211; E, no, kapecke mi g\u0142upio &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Wprowdzie ten bidok i tak juz jest niezywy, ale skoro zrobi\u0142ek mu krzywde, to chyba wypado jom jakosi naprawi\u0107.<br \/>\n&#8211; Ciekawe jak? &#8211; spyto\u0142 kot.<\/p>\n<p>Nic nie pedzio\u0142ek, ino wymk\u0142ek sie z izby my\u015bliwskiej i zakrod\u0142ek do Felkowej aptecki. Felek zn\u00f3w by\u0142 ca\u0142kowicie poch\u0142oni\u0119ty ogl\u0105daniem <em>Pogody dla bogaczy<\/em>. A jo zaroz wr\u00f3ci\u0142ek sie z piknym kawa\u0142em chusty. Wroz z kotem wyryktowali my pikny temblak dlo tej z\u0142amanej lisiej \u0142apy.<\/p>\n<p>&#8211; Ino cy Felek nie zdziwi sie, kie uwidzi tego lisa z \u0142apom na temblaku? &#8211; \u015bpekulowo\u0142 kot.<br \/>\n&#8211; E, pomy\u015bli, ze od poc\u0105tku mio\u0142 takiego w\u0142a\u015bnie lisa, ino o tym zabocy\u0142. &#8211; Takom mio\u0142ek w kozdym rozie nadzieje, ze tak w\u0142a\u015bnie Felek pomy\u015bli.<\/p>\n<p>Ba jesce cosi mnie turbowa\u0142o.<br \/>\n&#8211; Krzesny &#8211; pedzio\u0142ek do kota. &#8211; Temblak temblakiem, ale ten lis nadal nie fce sta\u0107, ino dalej sie przewraco.<br \/>\n&#8211; Nic na to nie poradzimy &#8211; stwierdzi\u0142 kot.<br \/>\n&#8211; E, nie godojcie &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Mom jeden pomys\u0142. Przed cha\u0142upom storej Ja\u015bkowej widzio\u0142ek taki pikny kijek. I tak mi sie widzi, ze kieby postawi\u0107 tego lisa na tylnyk \u0142apak, a przedniom oprze\u0107 na tym kijku, to wte bedzie piknie sto\u0142.<br \/>\n&#8211; A je\u015bli kij okaze sie za d\u0142ugi abo za kr\u00f3tki? &#8211; spyto\u0142 kot.<br \/>\n&#8211; To wte posukomy inksego kijka &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Zabiermy tego lisa do starej Ja\u015bkowej.<br \/>\n&#8211; A nie pro\u015bciej ten kij przynie\u015b\u0107 tutok? &#8211; spyto\u0142 kot.<br \/>\n&#8211; Nie, nie pro\u015bciej &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Bo je\u015bli kij bedzie pasowo\u0142 &#8211; to nimo problemu. Ba je\u015bli okaze sie, ze trza posuka\u0107 inksego &#8211; to lepiej jak bedziemy mieli tego lisa przy sobie, niz furt z kolejnymi kijkami hybali do Felkowej cha\u0142upy i sprawdzali, cy som dobre.<\/p>\n<p>Kot zgodzi\u0142 sie ze mnom. Po cichutku wysli my z izby i wynie\u015bli Felkowego lisa do pola. A potem pohybali ku starej Ja\u015bkowej. Przed jej cha\u0142upom od rozu uwidzio\u0142ek ten kijek, ft\u00f3ry mio\u0142ek na my\u015bli. Okaza\u0142o sie, ze jego d\u0142ugo\u015b\u0107 by\u0142a w sam roz! Ba nadal by\u0142 pewien k\u0142opot: lis, podparty kijkiem, kapecke sie jednak gibo\u0142. Barzo \u0142atwo go by\u0142o przewr\u00f3ci\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; I co teroz? &#8211; spyto\u0142 kot.<br \/>\n&#8211; Tak mi sie wydoje, ze trza mu cosi pod\u0142ozy\u0107 pod lewom tylnom noge i wte bedzie lepiej sto\u0142 &#8211; pedzio\u0142ek.<br \/>\n&#8211; No to pod\u0142\u00f3zmy mu byle co i \u015blus &#8211; zaproponowo\u0142 kot.<br \/>\n&#8211; To nie moze by\u0107 byle co! &#8211; prociwi\u0142ek sie. &#8211; Kieby\u015bcie wy byli niezywi i wypchani, to fcielib\u015bcie, coby byle co wom pod \u0142ape podk\u0142adano?<br \/>\n&#8211; Jo se my\u015ble, ze wte by\u0142oby mi sy\u0107ko jedno &#8211; pedzio\u0142 kot.<br \/>\n&#8211; A bo g\u0142upi jeste\u015bcie &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; A temu lisowi by\u0107 moze zaleza\u0142o na zachowaniu godno\u015bci nawet po \u015bmierzci.<br \/>\n&#8211; To wy jeste\u015bcie g\u0142upi &#8211; odrzek\u0142 kot. &#8211; Niby co takiego fcecie mu pod\u0142ozy\u0107, coby jego godno\u015bci nie narusy\u0107?<br \/>\n&#8211; Cosi piknego. Na przyk\u0142ad&#8230; piknom kanapke! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek i w tej samej kwili uwidzio\u0142ek id\u0105ce ku Turbaczowi dwie \u015bwarne turystki.<\/p>\n<p>Pohybo\u0142ek ku nim. Stan\u0105\u0142ek przed nimi, a potem poziro\u0142ek prosto w ocy roz jednej, a roz drugiej. I zaroz pocynstowa\u0142y mnie piknom kanapeckom. Mniam! Ale ona pachnia\u0142a! Jaz nie mog\u0142ek sie powstrzyma\u0107 i&#8230; zjod\u0142ek! Musio\u0142ek wi\u0119c wr\u00f3ci\u0107 sie do tyk turystek i popyta\u0107 o dodatkowom kanapecke. Na scyn\u015bcie mia\u0142y jesce jednom. Ale krucafuks! Te drugom tyz zjod\u0142ek! Sam nie wiem, jak to sie sta\u0142o, ale, ostomili, to by\u0142o silniejse ode mnie. Pohybo\u0142ek ku turystkom po roz trzeci. Niestety kanapek juz im zabrak\u0142o. Ale mia\u0142y jajko na twardo i tyz mi je da\u0142y. Kie podzi\u0119kowo\u0142ek im piknym merdni\u0119ciem ogona i pohybo\u0142ek ku cha\u0142upie Ja\u015bkowej, nagle stan\u0105\u0142 przy mnie kot i pedzio\u0142:<br \/>\n&#8211; Dawojcie mi to, jajko, krzesny, bo jak tak dalej p\u00f3dzie, to sy\u0107kim turystom spod Turbacza zjecie ca\u0142y prowiant, a nasemu lisowi dalej nie bedzie cego pod noge pod\u0142ozy\u0107.<br \/>\nI zaroz mi to jajko zabro\u0142.<br \/>\n&#8211; A wy tego nie zjecie? &#8211; spyto\u0142ek.<br \/>\nZ zapchanej jajkiem kociej gymby wydoby\u0142o sie:<br \/>\n&#8211; Jehli to nie jeht rhyba, to nie.<\/p>\n<p>No i trza przyzna\u0107, ze kot tego jaja nie zjod\u0142. Pod\u0142ozyli my je w ko\u0144cu pod lisiom noge i&#8230; nas rudzielec wre\u015bcie piknie sto\u0142! Moze kapecke dziwacnie wygl\u0105do\u0142 z tom \u0142apom na temblaku, kijem i jajkiem, ale wre\u015bcie przesto\u0142 sie przewraca\u0107. Wzi\u0119li my jesce kapecke zywicy ze smreka, coby tego kija i to jajko do \u0142ap lisik piknie przyklei\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; No, krzesny &#8211; pedzio\u0142ek do kota. &#8211; Teroz wre\u015bcie mozemy odnie\u015b\u0107 tego lisa do Felka.<br \/>\nBa nagle&#8230; pod cha\u0142upe storej Ja\u015bkowej zajecha\u0142o pikne auto. Z auta wysiod\u0142 jakisi elegancko ubrany pon. Na m\u00f3j dusiu! To by\u0142 van Filantroop! Wprowdzie u Felka nie widzio\u0142ek go, ino s\u0142yso\u0142ek, ale od rozu pozno\u0142ek go po zapachu. Na wselki wypadek wroz z kotem wartko skryli my sie za naroznikiem cha\u0142upy. Ba zza tego naroznika pozirali my ciekawi, co bedzie dalej. Pon van Filantroop podese\u0142 do drzwi i zapuko\u0142. Otworzy\u0142a mu Ja\u015bkowo.<br \/>\n&#8211; Pokwolony &#8211; pedzia\u0142a Ja\u015bkowo.<br \/>\n&#8211; Witaj\u017ce, wa\u0107pani &#8211; pedzio\u0142 pon van Filantroop. &#8211; Kontent b\u0119d\u0119 wielce, je\u015bli chwil kilka skromnemu podr\u00f3\u017cnemu po\u015bwi\u0119ci\u0107 si\u0119 zgodzisz.<br \/>\n&#8211; E, jakosi dziwnie godocie &#8211; zauwazy\u0142a Ja\u015bkowo. &#8211; Nie tak jak my, ale tyz nie tak jak cepry z Krakowa cy z inksej Warsiawy. To sk\u0105d wy jeste\u015bcie? Znad morza?<br \/>\n&#8211; Owszem, znad morza &#8211; potwierdzi\u0142 pon van Filantroop. &#8211; Dok\u0142adnie znad Morza P\u00f3\u0142nocnego.<br \/>\n&#8211; To by sie zgadza\u0142o &#8211; pedzia\u0142a Ja\u015bkowo. &#8211; Bo Ba\u0142tyk lezy na p\u00f3\u0142nocy w\u0142a\u015bnie.<br \/>\n&#8211; Czy ten niezwyk\u0142y wypchany lis przed tym domem to do wa\u0107pani nale\u017cy? &#8211; spyto\u0142 pon van Filantroop.<br \/>\n&#8211; Cy jo wiem? &#8211; mruk\u0142a Ja\u015bkowo. &#8211; Telo grat\u00f3w przez d\u0142ugie roki mojego zywobycia sie nazbiera\u0142o, ze sama juz nie boce, co jest moje, a co nie. Ba skoro ten lis pod mojom cha\u0142upom stoi &#8211; to chyba jest m\u00f3j.<br \/>\n&#8211; Musz\u0119 mo\u015bci dobrodziejce rzec, i\u017c ten lis to niezmierna osobliwo\u015b\u0107 &#8211; pedzio\u0142 pon van Filantroop. &#8211; Wielem kraj\u00f3w zwiedzi\u0142, wielem rzeczy niezwyk\u0142ych widzia\u0142. Ale B\u00f3g mi \u015bwiadkiem, \u017ce takiego lisa widz\u0119 po raz pierwszy! Czy wa\u0107pani zgodzi\u0142aby si\u0119 odsprzeda\u0107 mi t\u0119 osobliwo\u015b\u0107? Got\u00f3w jestem nawet sto tysi\u0119cy wa\u0107pani zap\u0142aci\u0107.<br \/>\n&#8211; Sto tysi\u0119cy! &#8211; wykrzykn\u0119\u0142a Ja\u015bkowo. &#8211; Za takie byle plugastwo fcecie mi zap\u0142aci\u0107 sto tysi\u0119cy z\u0142otyk?<br \/>\n&#8211; Nie z\u0142otych. Euro, mo\u015bci dobrodziejko &#8211; u\u015bci\u015bli\u0142 pon van Filantroop.<br \/>\n&#8211; O, Jezusicku! &#8211; Ja\u015bkowo sie przezegna\u0142a. &#8211; Panocku! We\u017acie se te wypchanom beskurcyje za darmo!<br \/>\n&#8211; Za co\u015b tak niezwyk\u0142ego nic nie zap\u0142aci\u0107 zacnej bia\u0142og\u0142owie, to si\u0119 po prostu nie godzi &#8211; pedzio\u0142 pon van Filantroop.<br \/>\n&#8211; Niekze ta &#8211; pedzia\u0142a Ja\u015bkowo. &#8211; Jak juz koniecnie musicie, to zap\u0142a\u0107cie mi dziesi\u0119\u0107 euro.<\/p>\n<p>Ca\u0142o Ja\u015bkowo krucafuks! Dojcie jej ca\u0142om r\u0119ke &#8211; a ona co najwyzej palec zgodzi sie wzi\u0105\u0107. Sakramencko bidno &#8211; ale sakramencko honorno.<\/p>\n<p>&#8211; 90 tysi\u0119cy &#8211; zaproponowo\u0142 pon van Filantroop. &#8211; I ani jednego euro mniej.<br \/>\n&#8211; Dobrze &#8211; pedzia\u0142a Ja\u015bkowo. &#8211; Moze by\u0107 90. Ale bez tysi\u0119cy. Samo 90.<\/p>\n<p>No i tak targowali sie, targowali i targowali. Jaz wre\u015bcie ukwalowali, ze pon van Filantroop zap\u0142aci tysi\u0105c euro. Tyz piknie. Powinno wystarcy\u0107 na ca\u0142kiem porz\u0105dnom pralke. Pon van Filantroop zap\u0142aci\u0142, zabro\u0142 lisa do swego auta i pojecho\u0142.<\/p>\n<p>Jakie by\u0142y dalse losy nasego liska? My\u015blo\u0142ek, ze tego juz nigdy sie nie dowiem. Jaz 7 wrze\u015bnia o godzinie 15:24 ukazo\u0142 sie taki komentorz Anecki:<\/p>\n<p><em>Zrobi\u0142o si\u0119 tak gor\u0105co, \u017ce &#8222;zanurkowali\u015bmy&#8221; do muzeum. Tam ch\u0142odne sale pozwoli\u0142y odsapn\u0105\u0107, a przy okazji natkn\u0119\u0142am si\u0119 na przedziwny eksponat. W rogu niewielkiej sali sta\u0142 wypchany lis. Jedn\u0105 \u0142ap\u0119 mia\u0142 na temblaku, podpiera\u0142 si\u0119 kijem, a lew\u0119 stop\u0105 przytrzymywa\u0142 jajko.<\/em><br \/>\n<em>Jego morda wyda\u0142a mi si\u0119 dziwnie znana, czy\u017cby lisek chytrusek????<\/em><br \/>\n<em>A mo\u017ce jest to jego przodek, kt\u00f3ry zab\u0142\u0105dzi\u0142 do &#8222;holinderskich&#8221; las\u00f3w i pad\u0142 od kuli my\u015bliwego??????<\/em><\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusiu! No to teroz juz, ostomili, wiecie, sk\u0105d ten lis sie tamok wzi\u0105\u0142. To po prostu dar pona van Filantroopa, od starej Ja\u015bkowej kupiony. A je\u015bli z dokument\u00f3w muzeuma wyniko, ze pochodzenie tego eksponatu jest inkse &#8211; to znacy, ze w tyk dokumentak jest jakosi pomy\u0142ka. Hau!<\/p>\n<p><strong>P.S.1. KOMUNIKAT BUDOWEJ KOMISJI WYBORCEJ W SPRAWIE NADANIA HONOROWEGO OBYWATELSTWA OWCARK\u00d3WKI PONI WIS\u0141AWIE SZYMBORSKIEJ, PONU TARIQOWI JAHANOWI I PONI FANNIE FLAGG<\/strong>. G\u0142os\u00f3w oddano &#8211; telo, kielo trza. G\u0142os\u00f3w za &#8211; tyz telo, kielo trza. G\u0142os\u00f3w przeciw &#8211; nic a nic. A zatem Budowo Komisja Wyborco og\u0142aso, ze poni Wis\u0142awa Szymborska, pon Tariq Jahan i poni Fannie Flagg som pe\u0142noprawnymi honorowymi obywatelami Owcark\u00f3wki. Haj.<\/p>\n<p><strong>P.S.2.<\/strong> A juz w najblizsom sobote &#8211; urodziny <strong>Waweloka<\/strong> bedom. No to zdrowie <strong>Waweloka<\/strong> po roz pierwsy! \ud83d\ude00<\/p>\n<p><strong>P.S.3.<\/strong> Zre\u015btom w og\u00f3le ten najblizsy weekend piknie nom sie zapowiado. Bo z kolei w niedziele <strong>Alecka<\/strong> z <strong>Jerzoreckiem<\/strong> \u015blub pikny bierom. No to zdrowie Ostomi\u0142ej M\u0142odej Pary! \ud83d\ude00<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To by\u0142o jakisi cas temu. Siedzio\u0142ek se na holi, kie zupe\u0142nie nieocekiwanie przyse\u0142 ku mnie ze wsi kot mojej ga\u017adziny. &#8211; Witojcie, krzesny &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Cemu\u015bcie tutok przysli? &#8211; Starej Ja\u015bkowej popsu\u0142a sie pralka &#8211; pedzio\u0142 kot. &#8211; I to akurat, kie gwarancja sie sko\u0144cy\u0142a! Krucafuks! &#8211; Krucafuks! &#8211; powt\u00f3rzy\u0142ek po kocie, bo zodno [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/780"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=780"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/780\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":801,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/780\/revisions\/801"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=780"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=780"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=780"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}