
{"id":825,"date":"2011-10-15T18:19:43","date_gmt":"2011-10-15T16:19:43","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=825"},"modified":"2011-12-02T16:42:08","modified_gmt":"2011-12-02T15:42:08","slug":"pol-sklanecki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2011\/10\/15\/pol-sklanecki\/","title":{"rendered":"P\u00f3\u0142 \u015bklanecki"},"content":{"rendered":"<p>Cosi wom, ostomili, powiem: \u015bklanka jest w po\u0142owie pusto. Bajako. W po\u0142owie pusto i \u015blus.<\/p>\n<p>I co? Cy to znacy, ze jo jestem pesymistom? E, jo byk tak nie pedzio\u0142. Ba chyba muse wyjasni\u0107, jakom \u015bklanke mom na my\u015bli. No to wyja\u015bniom.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Ot\u00f3z idzie mi o \u015bklanecke z takim proskiem, ft\u00f3ry mojo ga\u017adzina rozpu\u015bci\u0142a se w gor\u0105cej wodzie. Dosta\u0142a ten prosek od Janieli, ft\u00f3ro pedzia\u0142a, ze to jest lekarstwo dos\u0142ownie na sy\u0107ko. C\u00f3z. Kie idzie o te leki na sy\u0107kie mozliwe i niemozliwe dolegliwo\u015bci &#8211; to mojo ga\u017adzina jest c\u0142owiekiem ma\u0142ej wiary. Barzo ma\u0142ej! Ba skoro juz ten prosek dosta\u0142a, to uzna\u0142a, ze niekze spr\u00f3buje chociaz, jak to smakuje. No i nape\u0142ni\u0142a p\u00f3\u0142 \u015bklanki wrz\u0105tkiem. Wsypa\u0142a prosek, wymiesa\u0142a, a potem ostawi\u0142a to, coby pocka\u0107, jaz ostygnie. I pos\u0142a cosi w telewizji ogl\u0105da\u0107.<\/p>\n<p>Wkr\u00f3tce potem jo sie zakrod\u0142ek do cha\u0142upy, coby do komputra zasi\u0105\u015b\u0107. Mijo\u0142ek po drodze kuchnie i uwidzio\u0142ek te \u015bklanecke na stole. Pomy\u015blolek se, ze w\u0142a\u015bciwie to i jo m\u00f3g\u0142byk sprawdzi\u0107, jak to smakuje. Przecie nic, co ludzkie, nie jest psu obce, a przynajmniej nie powinno by\u0107.<\/p>\n<p>Wes\u0142ek do kuchni. Stan\u0105\u0142ek na tylnyk \u0142apak, a przednimi opor\u0142ek sie o brzeg sto\u0142a. To, co nojdowa\u0142o sie w \u015brodku \u015bklanki, pachnia\u0142o brzy\u0107ko. Ale moze ten lek brzy\u0107ko pachnie, ba piknie smakuje? Zanurzy\u0142ek sw\u00f3j owcarkowy j\u0119zor w tym p\u0142ynie i&#8230; Krucafuks!!! Co za plugastwo!!! Tak mi to gymbe wykrynci\u0142o, ze o ma\u0142o co nie zwali\u0142ek \u015bklanki na pod\u0142oge. I ca\u0142e scyn\u015bcie, ze tak sie nie sta\u0142o. Bo kieby ga\u017adzina us\u0142ysa\u0142a brz\u0119k t\u0142uconego \u015bk\u0142a, to zaroz do kuchni by wpad\u0142a. I jaz do jutra rana nie mio\u0142byk co licy\u0107 na cho\u0107by malu\u015bki kawa\u0142ecek ja\u0142owcowej. Haj.<\/p>\n<p>No i teroz, kie jo ten wpis ryktuje, ta \u015bklanka dalej w kuchni stoi. \u015aklanka z tym sakramencko obrzydliwym lekarstwem. Tak obrzydliwym, ze na jego wypicie powinno sie skazywa\u0107 najgorsyk bandzior\u00f3w &#8211; od rozu przest\u0119pco\u015b\u0107 spad\u0142aby piknie!<\/p>\n<p>Ale co by nie goda\u0107 &#8211; mog\u0142o by\u0107 gorzej. Przecie ta \u015bklanka, tamok w tej kuchni, mog\u0142a by\u0107 wype\u0142niono tym ohydztwem w ca\u0142o\u015bci, a nie ino w cyn\u015bci. Wi\u0119c co jo sie tam bede turbowo\u0142, ze dolnom po\u0142owe nacynka wype\u0142nio \u015bwi\u0144stwo. Lepiej radowa\u0107 sie tym, ze g\u00f3rnej po\u0142owy ono nie wype\u0142nio. Bajako.<\/p>\n<p>Tak, tak, ostomili&#8230; Utar\u0142o sie, ze fto godo, ze \u015bklanka jest w po\u0142owie pusto, ten jest pesymistom, a fto godo, ze w po\u0142owie pe\u0142no &#8211; ten jest optymistom. Ale przecie wcale nie musi tak by\u0107. Sy\u0107ko zalezy od tego, co za p\u0142yn jest w tej \u015bklance &#8211; paskudny cy pikny. Hau!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Cosi wom, ostomili, powiem: \u015bklanka jest w po\u0142owie pusto. Bajako. W po\u0142owie pusto i \u015blus. I co? Cy to znacy, ze jo jestem pesymistom? E, jo byk tak nie pedzio\u0142. Ba chyba muse wyjasni\u0107, jakom \u015bklanke mom na my\u015bli. No to wyja\u015bniom.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/825"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=825"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/825\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":914,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/825\/revisions\/914"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=825"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=825"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=825"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}