
{"id":829,"date":"2011-10-25T01:20:26","date_gmt":"2011-10-24T23:20:26","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=829"},"modified":"2011-12-02T16:42:06","modified_gmt":"2011-12-02T15:42:06","slug":"substytut-neutrina","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2011\/10\/25\/substytut-neutrina\/","title":{"rendered":"Substytut neutrina"},"content":{"rendered":"<p><em>Czemu mi ostatnio czasu brak, chocia\u017c niby nic nie robi\u0119?<\/em> &#8211; spyta\u0142a Alecka 3 pa\u017adziernika o godzine 21:19 &#8211; <em>Owczarek z Kotem powinni si\u0119 nad tym problemem zastanowi\u0107 naukowo.<\/em><\/p>\n<p>Tyz tak pomy\u015blo\u0142ek. Naleza\u0142o sie nad tym zastanowi\u0107. Bo to przecie nie tylko Alecka mo ten dziwny problem z casem. Inksi ludzie tyz majom. A bywo, ze i zywina. Haj.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Dlotego sprowadzi\u0142ek do mojej wsi Maryne Krywaniec. Potem wroz z niom i z kotem ga\u017adziny sied\u0142ek pod lasem i pedzio\u0142ek, ze musimy sie dowiedzie\u0107, jak ten furt uciekaj\u0105cy cas zatrzyma\u0107 cho\u0107 na kwilecke.<\/p>\n<p>&#8211; G\u0142upi jeste\u015bcie, krzesny &#8211; pedzio\u0142 kot. &#8211; Casu zatrzyma\u0107 sie nie do.<br \/>\n&#8211; Kie fcecie sie podda\u0107, zanim przynajmniej spr\u00f3bujecie, to wy jeste\u015bcie g\u0142upi &#8211; odpowiedzio\u0142ek.<br \/>\n&#8211; A drapn\u0105\u0107 wos w kufe? &#8211; spyto\u0142 kot.<br \/>\n&#8211; A ugry\u017a\u0107 wos w rzy\u0107? &#8211; spyto\u0142ek jo.<br \/>\n&#8211; Spok\u00f3j, krucafuks! &#8211; wtr\u0105ci\u0142a Maryna. No a my z kotem, jako ze Maryna jest nasym harnasiem, musieli jej pos\u0142ucha\u0107, wi\u0119c sie uspokoili\u015bmy.<br \/>\n&#8211; Niek owcarek godo dalej &#8211; pedzia\u0142a po kwilecce orlica.<br \/>\nNo to zac\u0105\u0142ek goda\u0107:<br \/>\n&#8211; Nie wiem, cy wiecie, krze\u015bni, ze zy\u0142 kiesik taki jeden hyrny ludzki m\u0119drol, co to nazywo\u0142 sie Albert Ajnsztajn. No i ten pon Ajnsztajn pedzio\u0142 roz, ze nic nie moze by\u0107 sybse od \u015bwiat\u0142a.<br \/>\n&#8211; A nie moze? &#8211; spyta\u0142a Maryna.<br \/>\n&#8211; Przez d\u0142ugie roki sy\u0107ka my\u015bleli, ze faktycnie nie moze &#8211; odpowiedzio\u0142ek. &#8211; Ba niedowno ludzie odkryli takom ma\u0142om, zupe\u0142nie malu\u015bkom beskurcyje, co to nazywo sie neutrino. I okaza\u0142o sie, ze to neutrino jest jednak sybse! To znacy pewno\u015bci jesce nimo, ale wskazujom na to wyniki pewnyk bada\u0144.<\/p>\n<p>Prowde godo\u0142ek. Fto o tyk sakramenckik neutrinak jesce nie s\u0142yso\u0142, ten moze se nawet <a href=\" http:\/\/www.polityka.pl\/nauka\/natura\/1520052,1,neutrina-szybsze-od-swiatla.read\"> tutok w Polityce<\/a> o tym pocyta\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; No i nie mio\u0142ek racji, ze on jest g\u0142upi? &#8211; zwr\u00f3ci\u0142 sie kot do Maryny. &#8211; Najpierw godo o casie, a potem o jakiesik neutrinak. Co jedno mo wsp\u00f3lnego z drugim?<br \/>\n&#8211; Pockojcie, krzesny &#8211; odrzek\u0142a Maryna. &#8211; Moze jednak mo?<br \/>\n&#8211; Pewnie ze mo! &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Ludzcy naukowcy godajom, ze je\u015bli sie potwierdzi, ze z tymi neutrinami to prowda, to wte nast\u0105pi prowdziwy przewr\u00f3t w \u015bwiecie fizyki! Bo to bedzie na przyk\u0142ad znacy\u0142o, ze mozliwe som podr\u00f3ze w casie! A skoro neutrino wierchuje nad casem, to znacy, ze moze go tyz&#8230; spowolni\u0107! Kieby zatem uda\u0142o nom sie te malu\u015bkom beskurcyje chyci\u0107&#8230;<br \/>\n&#8211; Fcecie chyci\u0107 neutrina? &#8211; przerwo\u0142 mi kot.<br \/>\n&#8211; Neutrina nie, bo chyba nie domy rady &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Ba mozemy spr\u00f3bowa\u0107 chyci\u0107 jego substytut.<br \/>\n&#8211; Chyci\u0107 co? &#8211; spytali Maryna z kotem naroz.<br \/>\n&#8211; Musimy chyci\u0107 cosi, co p\u0119dzi sybciej, niz mu teoretycnie wolno &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; A co w nasej wsi p\u0119dzi sybciej niz wolno?<br \/>\n&#8211; Nie jo &#8211; zapewni\u0142 kot.<br \/>\n&#8211; Ani jo &#8211; zapewni\u0142a Maryna.<br \/>\n&#8211; Jo tyz nie &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Ba robi to na przyk\u0142ad taki jeden wsp\u00f3lnik Felka znad m\u0142aki. Kie ten wsp\u00f3lnik przyjezdzo do Felka w interesak, to jedzie swym autem przez wie\u015b z pr\u0119dko\u015bciom 150 kilometr\u00f3w na godzine. A przecie tutok jest teren zabudowany, wi\u0119c mozno tutok jecha\u0107 ino 50. Je\u015bli wi\u0119c wsp\u00f3lnik Felka jedzie sybciej &#8211; i to duzo sybciej &#8211; to znacy, ze jest tym, kogo potrzebujemy. To jest pikny neutrinowy substytut.<\/p>\n<p>Orlica z kotem wre\u015bcie zaciekawili sie tym, co godo\u0142ek. W ko\u0144cu oni oboje tyz barzo ch\u0119tnie zapanowaliby nad furt uciekaj\u0105cym casem. Skoro wsp\u00f3lnik Felka by\u0142 w stanie nom pom\u00f3c &#8211; naleza\u0142o z tej mozliwo\u015bci piknie skorzysta\u0107.<\/p>\n<p>No i wyryktowali my we tr\u00f3jke zb\u00f3jnicki plan z\u0142apania Felkowego wsp\u00f3lnika, coby potem zrealizowa\u0107 naukowy plan wci\u0105gni\u0119cia go do wsp\u00f3\u0142pracy nad okie\u0142znaniem tego sakramenckiego casu. Pozosta\u0142o ceka\u0107, jaz ten wsp\u00f3lnik przyjedzie do wsi.<\/p>\n<p>Pare dni my cekali &#8211; jaz wre\u015bcie przyjecho\u0142. W \u0142o\u0144ski cwortek rano. Jak zwykle p\u0119dzi\u0142 swym autem tak, jak by jecho\u0142 po torze dlo Formu\u0142y 1, a nie w\u0105skom drogom w g\u00f3rskiej wsi. O ma\u0142o co jednego psiaka przebiegaj\u0105cego przez jezdnie nie rozjecho\u0142! Tak kruca p\u0119dzi\u0142, ze nie mog\u0142o by\u0107 najmniejsyk w\u0105tpliwo\u015bci &#8211; to by\u0142 wr\u0119c wymarzony dlo nos substytut neutrina. Haj.<\/p>\n<p>Maryna frun\u0119\u0142a do wierchu. W swyk \u015bponak mia\u0142a dwie gorzci wielkik, ostryk gwo\u017adzi. Na m\u00f3j znak wypu\u015bci\u0142a te gwo\u017adzie z pazur\u00f3w. Spad\u0142y one na droge tuz przed p\u0119dz\u0105cym autem. Auto wjecha\u0142o na te gwo\u017adzie i&#8230; PAF! PAF! PSSSS&#8230; Dlo tego auta to by\u0142 juz koniec trasy. Przejecha\u0142o jesce kawa\u0142ecek drogi slalomem i stan\u0119\u0142o.<\/p>\n<p>Nas substytut neutrina wyskocy\u0142 w\u015bciek\u0142y z samochodu. Po\u017are\u0142 na powbijane w opony gwo\u017adzie. I zaroz zac\u0105\u0142 tak sakramencko kl\u0105\u0107, ze jo wom tego tutok nie powt\u00f3rze. No&#8230; dobrze, um\u00f3wmy sie, ze powt\u00f3rze, ale sy\u0107kie brzy\u0107kie s\u0142owa zast\u0105pie nazwami kwiat\u00f3w. Wi\u0119c s\u0142o to tak:<br \/>\n&#8211; Co za &#8211; <em>tulipan<\/em> &#8211; kretyn rozsypa\u0142 tutaj te <em>fio\u0142kowe<\/em> gwo\u017adzie! <em>Chryzantema<\/em>! Jak ja go &#8211; <em>stokrotka<\/em> &#8211; dorw\u0119, to mu &#8211; <em>piwonia<\/em> &#8211; nogi z tej jego <em>konwalii<\/em> powyrywam! Do stu tysi\u0119cy <em>pelargonii<\/em>! Ju\u017c ja temu <em>krokusowi<\/em> poka\u017c\u0119! <em>\u017bonkil<\/em> sko\u0144czony jeden! Zakichany <em>nenufar<\/em>! <em>Sasankowy przebi\u015bnieg<\/em>! I jak ja &#8211; <em>bratek<\/em> &#8211; pojad\u0119 dalej? <em>Nasturcja<\/em>!!! <em>Dalia<\/em>!!! <em>Begonia<\/em>!!! <em>Gerbera<\/em>!!! <em>Szarotka<\/em>!!! <em>R\u00f3\u017ca<\/em>!!!<br \/>\n&#8230; i tak dalej, i tak dalej. Haj.<\/p>\n<p>Tymcasem chyci\u0142ek nasego substytuta za portki.<br \/>\n&#8211; Puszczaj, ty zapchlony kundlu! &#8211; zawo\u0142o\u0142 substytut bezkutecnie pr\u00f3buj\u0105c doprowadzi\u0107 do rozstania swojej nogawki z moimi z\u0119bami.<br \/>\nJo tam sie nie obrazi\u0142ek. Bo niby za co? Przecie ani bycie kundlem, ani posiadanie paru pche\u0142 to nie jest zoden wstyd. Ba coby ch\u0142op nie przeskadzo\u0142 w ryktowaniu nasego planu, pedzio\u0142ek:<br \/>\n&#8211; Wrrrrr!<br \/>\nTo, co pedzio\u0142ek, w t\u0142umaceniu na ludzki tyz musio\u0142byk piknie ukwieci\u0107, coby bez stra\u015bliwyk wulgaryzm\u00f3w sie oby\u0142o. Ba przynajmniej zabrzmia\u0142o to wystaracj\u0105co gro\u017anie, coby Felkowy wsp\u00f3lnik sie zl\u0105k\u0142. Przesto\u0142 sie sarpa\u0107, ino pedzio\u0142 trz\u0119s\u0105c sie ze strachu:<br \/>\n&#8211; D-d-d-dobry piesek.<br \/>\nNo! Tym rozem to sie zez\u0142o\u015bci\u0142ek. Przecie jo w tej kwilecce by\u0142ek zb\u00f3jnik, a nie zoden dobry piesek! Tylko dlotego, ze ten substytut neutrina by\u0142 zbyt cennym przedmiotem dlo nasyk bada\u0144 naukowyk, powstrzymo\u0142ek sie od ugryzienia w rzy\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Czego to bestia mo\u017ce ode mnie chcie\u0107? &#8211; zac\u0105\u0142 sie zastanawia\u0107 wsp\u00f3lnik Felka. &#8211; Ju\u017c wiem! Jaki\u015b gang porwa\u0142 mnie dla okupu i specjalnie wytresowa\u0142 tego psa, \u017ceby zaci\u0105gn\u0105\u0142 mnie do ichniej kryj\u00f3wki. A zatem&#8230; spokojnie, tylko spokojnie. Najwa\u017cniejsze to nie wpada\u0107 w panik\u0119.<br \/>\nAle z niego g\u0142uptok krucafuks! Co on my\u015bli, ze ino dlo okupu mozno kogosi porywa\u0107? A dlo dobra nauki to juz nie?<\/p>\n<p>Ci\u0105g\u0142ek ch\u0142opa ku nasej cha\u0142upie. Piknie sie sk\u0142ada\u0142o, bo baca z ga\u017adzinom pojechali akurat na jarmak do Nowego Targu. Tak wi\u0119c kwilowo mogli my przeinacy\u0107 cha\u0142upe na laboratorium badawce, ze ft\u00f3rego dorobku w niedalekiej przys\u0142o\u015bci bedom korzysta\u0142y i PAN, i CERN, i nie wiem, fto tam jesce.<\/p>\n<p>Maryna piknie uprz\u0105tn\u0119\u0142a rozsypane na jezdni gwo\u017adzie, coby zodne inkse auto nie nadzia\u0142o sie na nie. A potem dyskretnie lecia\u0142a za mnom i nasym substytutem.<\/p>\n<p>Kie dotarli my do cha\u0142upy, tamok ceko\u0142 juz na nos kot. Zaroz wyci\u0105g\u0142 on spod wycieracki kluc, hipn\u0105\u0142 na klamke, wsadzi\u0142 kluc do zamka i przekrynci\u0142 go. A potem podskocy\u0142 na tej klamce i drzwi piknie sie otworzy\u0142y.<br \/>\n&#8211; Niesamowite! &#8211; zawo\u0142o\u0142 wsp\u00f3lnik Felka. &#8211; Ten tajemniczy gang wytresowa\u0142 do swoich cel\u00f3w nie tylko psa, ale te\u017c kota! Trzeba przyzna\u0107, \u017ce maj\u0105 na swoich us\u0142ugach \u015bwietnych treser\u00f3w.<br \/>\nZaci\u0105g\u0142ek nasego substytuta do izby, ka najduje sie komputer. Poprowadzi\u0142ek ch\u0142opa do biurka z komputrem i obyrt\u0142ek go rzyciom do stoj\u0105cego obok fotela. Ostawi\u0142ek wre\u015bcie jego portki i g\u0142o\u015bno zasceko\u0142ek. Substytut neutrina zrobi\u0142 krok w ty\u0142, wpod\u0142 na ten fotel i zaroz na nim siod\u0142.<br \/>\n&#8211; Teroz! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek. &#8211; Wartko!<br \/>\nDo izby wpod\u0142 kot z Marynom, ft\u00f3ro trzyma\u0142a w dziobie spory kawa\u0142 \u015bnura. Zaroz oboje w oka mgnieniu przywi\u0105zali nasego substytuta do fotela.<br \/>\n&#8211; Co to za gang? &#8211; cudowo\u0142 substytut. &#8211; Nawet ptaka wytresowali!<\/p>\n<p>No, zb\u00f3jnicko cyn\u015b\u0107 nasego planu zosta\u0142a wykonano. Teroz naleza\u0142o przyst\u0105pi\u0107 do cyn\u015bci naukowej. Wskocy\u0142ek na biurko. Stan\u0105\u0142ek na wprost nasego substytuta i pedzio\u0142ek:<br \/>\n&#8211; Nie b\u00f3jcie sie, panocku. Nie zrobimy wom krziwdy. Powiedzcie ino, jako ze jeste\u015bcie piknym substytutem neutrina, co trza zrobi\u0107, coby cho\u0107 kapecke spowolni\u0107 uciekaj\u0105cy cas?<br \/>\n&#8211; M\u00f3wi\u0142ek, ze ten pies jest g\u0142upi! &#8211; zawo\u0142o\u0142 kot. &#8211; Godo do tego ch\u0142opa, jak by nie wiedzio\u0142, ze ludzie j\u0119zyka zywiny nie rozumiom!<br \/>\nBaju\u015bci! Kot mio\u0142 racje! Jak jo mog\u0142ek zabocy\u0107 o tak ocywistej rzecy! Na swoje usprawiedliwienie mio\u0142ek jednak to, ze przecie nie jest wcale rzadkom rzecom, ze naukowcy bywajom roztargnieni.<br \/>\n&#8211; No to jak bedziemy z nim godali? &#8211; zmartwi\u0142a sie Maryna.<br \/>\n&#8211; Mom pomys\u0142! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek. &#8211; Bedziemy pisali nase pytania na komputrze. Ten pon bedzie je cyto\u0142 i wte bedzie m\u00f3g\u0142 nom piknie odpowiada\u0107.<br \/>\n&#8211; Wte dowie sie, ze jeste\u015bcie psem umiej\u0105cym obs\u0142ugiwa\u0107 komputer &#8211; zauwazy\u0142 kot.<br \/>\n&#8211; Niekze ta &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Tutok idzie o barzo woznom sprawe dlo ca\u0142ej ludzko\u015bci! O cas! A kie piknie pona popytom, coby nikomu nie godo\u0142 o moik komputrowyk umiej\u0119tno\u015bciak &#8211; to moze nie bedzie godo\u0142?<br \/>\nNo i zaroz w\u0142\u0105cy\u0142ek komputer. Kie ta sakramencko masyna sie uruchomi\u0142a, otworzy\u0142ek jo \u0141erda. Wyryktowo\u0142ek w tym \u0141erdzie duzom ccionke i pogrubi\u0142ek jom, coby mie\u0107 pewno\u015b\u0107, ze wsp\u00f3lnik Felka bedzie jom dobrze widzio\u0142. I zac\u0105\u0142ek pisa\u0107:<\/p>\n<p><em>Ostomi\u0142y substytucie neutrina. Jak dowiedli badace z Europejskiej Organizacji Bada\u0144 J\u0105drowyk CERN<\/em>&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Oczom w\u0142asnym nie wierz\u0119! &#8211; zawo\u0142o\u0142 wsp\u00f3lnik Felka poziraj\u0105c na to, co jo robie &#8211; Rozumiem, \u017ce kto\u015b m\u00f3g\u0142 nauczy\u0107 te bydlaki paru prostych sztuczek. Ale obs\u0142ugi komputera? Przecie\u017c to nie mo\u017ce dzia\u0107 si\u0119 naprawd\u0119!&#8230; Ach! Jak mog\u0142em wcze\u015bniej na to nie wpa\u015b\u0107! To nie zwierz\u0119ta! To kosmici! Zosta\u0142em porwany przez naje\u017ad\u017ac\u00f3w z obcej planety! Na pomoc! Ratunku! Ratunkuuuuu!!!!<br \/>\n&#8211; Panocku, uspok\u00f3jcie sie &#8211; przem\u00f3wi\u0142ek \u0142agodnie. &#8211; Nie jeste\u015bmy zodnymi kosmitami. Nic wom nie grozi.<br \/>\nKrucafuks! Znowu zabocy\u0142ek, ze ludzie nie znajom j\u0119zyka zwierz\u0105t.<\/p>\n<p>&#8211; Krzesny &#8211; odezwo\u0142 sie nagle kot. &#8211; Jo chyba s\u0142yse, ze jakiesi auto zajecha\u0142o pod cha\u0142upe.<br \/>\nWci\u0105g\u0142ek w nos powietrze&#8230; O, kruca! Od rozu pozno\u0142ek ten zapach! Ga\u017adzina z bacom wr\u00f3cili z Nowego Targu!<br \/>\n&#8211; Ostomili &#8211; zwr\u00f3ci\u0142ek sie do Maryny i kota. &#8211; Chybojmy stela!<br \/>\n&#8211; A co bedzie z nasym substytutem? &#8211; spyta\u0142a Maryna.<br \/>\n&#8211; Niestety nimo casu, coby go ukry\u0107 &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Ga\u017adzina z bacom zaroz tutok wejdom. W uciekaca!<\/p>\n<p>Otworzyli my wartko okno i uciekli do pola. Ba za barzo my sie od cha\u0142upy nie oddalili. Fcieli my wiedzie\u0107, co sie dalej z nasym substytutem zadzieje. No i us\u0142yseli my, jak ga\u017adzina wchodzi do izby i wo\u0142o:<\/p>\n<p>&#8211; Na m\u00f3j dusiu! Panocku! Kim wy jeste\u015bcie? Zaroz! Jo wos chyba znom! Wy to chyba wsp\u00f3lnik nasego Felka?<br \/>\n&#8211; Zgadza si\u0119 &#8211; potwierdzi\u0142 substytut. &#8211; Ale teraz ratujcie mnie, ga\u017adzino! Uwolnijcie mnie z tych wi\u0119z\u00f3w!<br \/>\n&#8211; No w\u0142a\u015bnie! S\u0142odki Jezusicku! Fto wos tak zwi\u0105zo\u0142? &#8211; spyta\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Pewnie dzieciaki zrobi\u0142y wom g\u0142upi \u015bpas. Pockojcie, panocku, zaroz wos uwolnie.<br \/>\n&#8211; To nie dzieciaki! To kosmici! &#8211; pedzio\u0142 wsp\u00f3lnik Felka. &#8211; Jeden wygl\u0105da\u0142 jak wielki bia\u0142y pies, drugi jak kot, a trzeci jak ogromne ptaszysko!<br \/>\n&#8211; Wiecie co, panocku? &#8211; odezwa\u0142a sie ga\u017adzina. &#8211; Jo wos jednak nie rozwi\u0105ze.<br \/>\n&#8211; Dlaczego? &#8211; spyto\u0142 wsp\u00f3lnik Felka, zdumiony, ze ga\u017adzina nagle zmieni\u0142a zdanie.<br \/>\n&#8211; No w\u0142a\u015bnie, matka, dlocego? &#8211; wtr\u0105ci\u0142 sie m\u00f3j baca. &#8211; Nie widzis, ze bidok jest ca\u0142y blady od tego cegosi, co przezy\u0142, kie nos tutok nie by\u0142o?<br \/>\n&#8211; Nie rozwi\u0105ze i \u015blus! &#8211; upar\u0142a sie ga\u017adzina. &#8211; Skoro godocie mi tutok, panocku, o kosmitak, to znacy, ze z wasom g\u0142owom cosi nie w porz\u0105dku. Abo\u015bcie sie za duzo <em>Gwiezdnyk wojen<\/em> naogl\u0105dali, abo nie wiem co. Wi\u0119c zadzwonie po pogotowie i niek doktory zabierom wos do \u015bpitala. A tamok psychiatrzy piknie wos zbadajom.<br \/>\n&#8211; Psychiatrzy? Eee&#8230; yyy&#8230; nooo&#8230; &#8211; zac\u0105\u0142 st\u0119ka\u0107 wsp\u00f3lnik Felka. &#8211; Oczywi\u015bcie, \u017ce to jakie\u015b dzieciary obskoczy\u0142y mnie, zawlok\u0142y tutaj i zwi\u0105za\u0142y. A z tymi kosmitami to by\u0142 tylko sen, kt\u00f3ry mi si\u0119 przy\u015bni\u0142, kiedy usn\u0105\u0142em tkwi\u0105c zwi\u0105zany na tym krze\u015ble.<br \/>\n&#8211; A to trza by\u0142o od rozu, panocku, goda\u0107, ze to sie wom ino \u015bni\u0142o! &#8211; zawo\u0142a\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Skoro to by\u0142 ino sen &#8211; moge wos rozwi\u0105za\u0107.<\/p>\n<p>No i ga\u017adzina rozwi\u0105za\u0142a nasego substytuta. Potem jesce fcia\u0142a go piknie ugo\u015bci\u0107, kwa\u015bnicom pocynstowa\u0107, ale on pedzio\u0142, ze stra\u015bnie mu sie \u015bpiesy i wybieg\u0142 z cha\u0142upy. Potem gno\u0142 przed siebie, jak by naprowde goni\u0142 go jakisi oddzia\u0142 kosmit\u00f3w wroz z odzia\u0142em psychiatr\u00f3w. Nawet nie zwr\u00f3ci\u0142 uwagi na swoje porzucone auto, ft\u00f3re min\u0105\u0142 po drodze, ino gno\u0142 dalej. Dziwne. Przecie to by\u0142o ca\u0142kiem pikne auto. Wystarcy\u0142o zmieni\u0107 opony &#8211; i by\u0142oby jak nowe. Ale&#8230; jego strata.<\/p>\n<p>Wsp\u00f3lnik Felka opu\u015bci\u0142 wie\u015b i pohybo\u0142 w strone Kro\u015bcienka. Cosi mi sie widzi, ostomili, ze on juz nigdy wi\u0119cej do mojej wsi nie przyjedzie. Haj.<\/p>\n<p>No i kapecke skoda, ze tak to sie sy\u0107ko sko\u0144cy\u0142o. Nie doprowadzili my nasyk naukowyk bada\u0144 do ko\u0144ca. Chociaz&#8230; my\u015ble, ze to, co uda\u0142o nom sie zrobi\u0107, \u015bmia\u0142o bedzie mozno opisa\u0107 w najbardziej prestizowyk naukowyk casopismak. Bo chyba juz wiem, cemu sy\u0107ka furt majom za ma\u0142o casu. Winne som neutrina! Bo one, kieby ino fcia\u0142y z nomi wsp\u00f3\u0142pracowa\u0107, mog\u0142yby wiele tutok pom\u00f3c. Ba &#8211; jako uwidzieliscie &#8211; nas substytut neutrina nie fcio\u0142 p\u00f3\u015b\u0107 na zodnom wsp\u00f3\u0142prace. Wi\u0119c te prowdziwe neutrina pewnie tyz nie fcom. I to w\u0142a\u015bnie przez te ik aspo\u0142ecnom postawe, przez ik niech\u0119\u0107 do wsp\u00f3\u0142pracy ci\u0105gle nom casu brakuje. Hau!<\/p>\n<p><strong>P.S.<\/strong> Ale cas na powitanie nowyk go\u015bci Owcark\u00f3wki &#8211; wse musi sie nole\u017a\u0107. No to powitojmy piknie nowo przyby\u0142ego <strong>\u0141ukasecka<\/strong>! Niek siednie se wygodnie i piknie sie rozgo\u015bci \ud83d\ude00<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czemu mi ostatnio czasu brak, chocia\u017c niby nic nie robi\u0119? &#8211; spyta\u0142a Alecka 3 pa\u017adziernika o godzine 21:19 &#8211; Owczarek z Kotem powinni si\u0119 nad tym problemem zastanowi\u0107 naukowo. Tyz tak pomy\u015blo\u0142ek. Naleza\u0142o sie nad tym zastanowi\u0107. Bo to przecie nie tylko Alecka mo ten dziwny problem z casem. Inksi ludzie tyz majom. A bywo, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/829"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=829"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/829\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":913,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/829\/revisions\/913"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=829"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=829"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=829"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}