
{"id":91,"date":"2007-05-11T08:02:02","date_gmt":"2007-05-11T06:02:02","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=91"},"modified":"2007-05-11T08:02:02","modified_gmt":"2007-05-11T06:02:02","slug":"pukwa-nie-zbojnik","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2007\/05\/11\/pukwa-nie-zbojnik\/","title":{"rendered":"Pukwa, nie zb\u00f3jnik!"},"content":{"rendered":"<p>&#8211; Matka! &#8211; zawo\u0142o\u0142 m\u00f3j baca ku mojej ga\u017adzinie, kie przed telewizorem se siedzio\u0142.<br \/>\n&#8211; Cego fces, ojciec? &#8211; spyta\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; Nie bede wi\u0119cej tego piwa pi\u0142!<br \/>\n&#8211; Nie bedzies?<br \/>\n&#8211; Nie bede!<br \/>\n&#8211; Ale w\u0142a\u015bciwie to o jakim piwie ty godos?<br \/>\n&#8211; No, o tym, co je w\u0142a\u015bnie w telewizji reklamujom.<\/p>\n<p>Wiecie, o cym baca godo\u0142? Jak nie, to wom powiem. Idzie o takom reklame, ft\u00f3rom w telewizji puscajom podobno juz od miesi\u0105ca, ba nie wiedzie\u0107 cemu m\u00f3j baca i jo po roz pierwsy uwidzieli\u015bmy jom zaledwie przed kilkoma dniami. Ale niewozne. Bardziej wozne jest, co w tej reklamie wida\u0107. A wida\u0107 \u015bwarnom owiecke ze\u015blizguj\u0105com sie po urwisku ku spienionej rzece. Owiecka jest sakramencko wystrasono, przebieraj\u0105c niezdarnymi kopytkami pr\u00f3buje sie jako\u015b ratowa\u0107. Niestety prawo ci\u0105zenia pona<br \/>\nNiutona jest nieub\u0142agane &#8211; bidne stworzenie spado i zaroz zostoje porwane przez wzburzonom wode. Ale oto nad urwiskiem pojawio sie muskularny zb\u00f3jnik, wartko skace za owcom w d\u00f3\u0142 i piknie wyci\u0105go jom na brzeg. Owiecka na zb\u00f3jnika poziro, z jej ocu wdzi\u0119cno\u015b\u0107 ogromno bije &#8230;<\/p>\n<p>I cego dalej naleza\u0142oby sie spodziewa\u0107? Ano tego, ze odt\u0105d owiecka bedzie zy\u0142a d\u0142ugo i scyn\u015bliwie, a swemu wybawcy bedzie wierno jako pies Abo ze jako\u015b piknie odwdzi\u0119cy sie zb\u00f3jnikowi, jako mys odwdzi\u0119cy\u0142a sie lwu w hyrnej bajce pona Ezopa. Tymcasem dalsy ci\u0105g reklamy jest tak okrutny, ze nawet teroz, kie wom o tym godom, kud\u0142y mi d\u0119ba na \u0142bie stajom. Bo kie wkr\u00f3tce przychodzi do zb\u00f3jnika frajerka i pyto o owiecke, to okazuje sie, ze ten &#8230; zwycajnie obdor\u0142 te piknom owce ze sk\u00f3ry, a jej mi\u0119so w\u0142a\u015bnie piece sie na ogniu! No a potem pojawio sie nazwa reklamowanego piwa. No, krucafuks! Fto\u015b, fto ocali\u0142 cyje\u015b zycie ino po to, coby je zaroz odebra\u0107, to mo by\u0107 \u015blachetny zb\u00f3jnik? To pukwa, nie zb\u00f3jnik! I moge sie za\u0142ozy\u0107, ze ku rw\u0105cej rzece to on skocy\u0142 wcale nie po to, coby owce ratowa\u0107, ino dlotego ze ucieko\u0142 w pop\u0142ochu przed jakim\u015b ujadaj\u0105cym wiejskim kundlem. A ten kundel musio\u0142 by\u0107 rozmiar\u00f3w jamnika, bo kieby by\u0142 wi\u0119ksy, to ten pseudozb\u00f3jnik wcale by nie ucieko\u0142, ino od rozu pomor\u0142by ze strachu na zawa\u0142. Za\u015b owiecke uratowo\u0142 zupe\u0142nie niefc\u0105cy &#8211; ot, przypadkowo wpod\u0142 na niom, kie bystry nurt rzeki ik oboje unosi\u0142.<\/p>\n<p>Tak wi\u0119c jo wcale sie bacy nie dziwie, ze po takiej reklamie zupe\u0142nie mu sie tego piwa odefcia\u0142o. Cho\u0107 ftosi inksy m\u00f3g\u0142by sie jednak zdziwi\u0107 &#8211; bo ma\u0142o to m\u00f3j baca baran\u00f3w, kr\u00f3w cy \u015bwinek zabi\u0142? Ano .. niema\u0142o. No ale niestety &#8211; coby nie pomre\u0107 z g\u0142odu, baca musi od casu do casu zabi\u0107 jakiesi zwierze, pociesaj\u0105c sie ino, ze ten Najwyzsy Baca z Niebieskik Wierch\u00f3w piknie sie bidokiem zaopiekuje. Jednak zwierze zwierz\u0119ciu nier\u00f3wne. Som zwierzaki zwierzakowe, cyli takie zwycajne i som zwierzaki ludzkie, poni od polskiego w mojej wsi pedzia\u0142aby: spersonifikowane, ale jo wole tego s\u0142owa nie uzywa\u0107, coby mi sie j\u0119zyk nie popl\u0105to\u0142. Te ludzkie zwierzaki to takie, we ft\u00f3ryk jest jakiesi niewyt\u0142umacalne CO\u015a, co mojego bace za serce chyto. Cy to kwestia osobliwego zachowania, cy wygl\u0105du, cy cego\u015b jesce inksego &#8211; tego m\u00f3j baca nie wie. I jo tyz nie (wystarcy mi pikno \u015bwiadomo\u015b\u0107, ze jo sie do tyk ludzkik zwierz\u0105t zalicom &#8230;. chyba :-)). Ale takiego ludzkiego zwierz\u0119cia baca nigdy skrzywdzi\u0107 nie pozwoli i pewnie pr\u0119dzej z g\u0142ody by pomor\u0142 niz by je zjod\u0142.<\/p>\n<p>No i ta owiecka w owej reklamie piwa jest w\u0142a\u015bnie takom LUDZKOM owieckom. \u015awiadcy o tym jej pikne spojrzenie. Tylko wereda mog\u0142aby owiecke o takim spojrzeniu u\u015bmierci\u0107! Wereda nie maj\u0105co nic wsp\u00f3lnego ani ze \u015blachetnym Janosikiem, ani z zodnym inksym legendarnym zb\u00f3jnikiem!<\/p>\n<p>Jo, jako m\u00f3j baca, tyz piwa z tak brzy\u0107kiej reklamy nie bede pi\u0142. Inkso rzec, ze ono i tak do moik ulubionyk nie naleza\u0142o. Mom ino nadzieje, ze tym piwom, ft\u00f3re jo lubie, nigdy nifto nie wyryktuje reklamy, we ft\u00f3rej jakiemu\u015b niewinnemu \u015bwarnemu stworzeniu dzieje sie krzywda. Jo w kozdym rozie piknie pytom producent\u00f3w moik ulubionyk piw o nieryktowanie takik reklam. Hau!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8211; Matka! &#8211; zawo\u0142o\u0142 m\u00f3j baca ku mojej ga\u017adzinie, kie przed telewizorem se siedzio\u0142. &#8211; Cego fces, ojciec? &#8211; spyta\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Nie bede wi\u0119cej tego piwa pi\u0142! &#8211; Nie bedzies? &#8211; Nie bede! &#8211; Ale w\u0142a\u015bciwie to o jakim piwie ty godos? &#8211; No, o tym, co je w\u0142a\u015bnie w telewizji reklamujom. Wiecie, o [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/91"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=91"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/91\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=91"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=91"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=91"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}