
{"id":984,"date":"2012-01-24T01:34:00","date_gmt":"2012-01-24T00:34:00","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=984"},"modified":"2012-01-28T23:37:10","modified_gmt":"2012-01-28T22:37:10","slug":"sniadanie-reportera","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2012\/01\/24\/sniadanie-reportera\/","title":{"rendered":"\u015aniadanie reportera"},"content":{"rendered":"<p>Wyobro\u017acie se spaceruj\u0105cego ulicom reportera zatrudnionego w jakiejsi gazecie. Idzie se on tom ulicom, idzie&#8230; W jednej r\u0119ce mo telefon kom\u00f3rkowy, a w drugiej aparat fotograficny. Nagle poziro &#8211; i widzi, ze wydarzy\u0142 sie wypadek! Krew sie leje, jakisi bidok lezy ranny i potrzebuje pomocy! Co taki reporter powinien zrobi\u0107? Rzuci\u0107 precki aparat i zadzwoni\u0107 po pogotowie? Cy moze racej rzuci\u0107 telefon i zac\u0105\u0107 robi\u0107 zdj\u0119cia, coby potem zanie\u015b\u0107 je do swej redakcji?<\/p>\n<p>Domy\u015blom sie, ze wi\u0119kso\u015b\u0107 cytaj\u0105cyk te s\u0142owa od rozu zawo\u0142o: Na m\u00f3j dusiu! Co za g\u0142upie pytanie! Przecie wiadomo, ze nalezy zrobi\u0107 to pierwse!<\/p>\n<p>Bajako. Ale&#8230; som i tacy, dlo ft\u00f3ryk to wcale nie jest takie ocywiste. Haj. Jest, ostomili, tako stacja telewizyjno, co to nazywo sie Superstacja. Zre\u015btom poni Janina Paradowska z politykowego podw\u00f3rka prowadzi tamok rozmowy z r\u00f3znymi znanymi lud\u017ami. No i jest tyz w tej Superstacji program, co to nazywo sie &#8222;Krzywe Zwierciad\u0142o&#8221;, ka na weso\u0142o &#8211; cho\u0107 casami tyz na powoznie &#8211; gwarzom o tym, co sie ostatnio wydarzy\u0142o w \u015bwiecie, a w Polsce w sceg\u00f3lno\u015bci.<\/p>\n<p>Przed ty\u017aniem ponowie wyst\u0119puj\u0105cy w tym &#8222;Krzywym Zwierciadle&#8221; gwarzyli o niezwyk\u0142ej wypowiedzi znanego miedioznawcy, pona Wies\u0142aw Godzica. Potem zre\u015btom noloz\u0142ek tyz te wypowied\u017a w Guglak. O, <a href=\" http:\/\/wiadomosci.wp.pl\/title,Hieny-smiecie-Najlatwiej-ganic-dziennikarzy,wid,14151513,wiadomosc.html \">tutok<\/a> ona jest. I co takiego ten pon Godzic mio\u0142 pedzie\u0107? Ano pos\u0142uchojcie:<\/p>\n<p><em> Reporter zawsze stoi przed dylematem &#8211; skupi\u0107 si\u0119 na rejestrowaniu zdarze\u0144 czy w nich uczestniczy\u0107? Np. podczas wypadku &#8211; powinien robi\u0107 zdj\u0119cia, czy pom\u00f3c ofierze? &#8211; Nie ma og\u00f3lnej zasady, co ma robi\u0107 dziennikarz, kt\u00f3ry jest \u015bwiadkiem szokuj\u0105cego zdarzenia.<\/em><\/p>\n<p>No, krucafuks! Nimo og\u00f3lnej zasady, co trza robi\u0107, kie zdarzy\u0142 sie wypadek? Na m\u00f3j dusiu! Ponowie z owego &#8222;Krzywego Zwierciad\u0142a&#8221; byli tak zdumieni tom wypowiedziom, ze jaz zastanawiali sie, cy pon Godzic naprowde cosi takiego pedzio\u0142. Bo moze jednak nie pedzio\u0142, ino ftosi jego s\u0142owa przeinacy\u0142? Ale tak cy siak &#8211; problem istnieje. Bo som przecie tacy, co rzecywi\u015bcie my\u015blom, ze w rozie jakiegosi niescyn\u015bcia reporter jest nie od ratowania, ino od zdobywania niusa.<\/p>\n<p>Ino tak mi sie widzi, ze worce p\u00f3\u015b\u0107 dalej tropem takiego my\u015blenia. Jak powinien wygl\u0105da\u0107 dzie\u0144 takiego reportera? Z pewno\u015bciom nalezy wymaga\u0107 od niego piknej reporterskiej cujno\u015bci. Cujno\u015bci wse i w kozdyk okolicno\u015bciak! Bo przecie w kozdej kwili cosi niezwyk\u0142ego moze sie wydarzy\u0107. Wi\u0119c takiemu reporterowi z prowdziwego zdarzenia nie wolno da\u0107 sie zaskocy\u0107. Juz kie zasiado do \u015bniadania, to niek nie biere sie bezmy\u015blnie do jedzenia, ino najpierw powinien wyci\u0105gn\u0105\u0107 aparat fotograficny i ceka\u0107. Na co? No, na cosi niezwyk\u0142ego, na jakisi pikny materia\u0142 na niusa. Bo fto wie, co moze sie zdarzy\u0107 nawet przy takim zwycajnym \u015bniadaniu? Moze pomi\u0119dzy konserwantem E-9384 w baleronie a konserwantem E-5403 w lez\u0105cym obok serze dojdzie do jakiejsi wybuchowej reakcji chemicnej? Moze nagle spodnie na to \u015bniadanie pocisk z pistolca, wystrzelony w trakcie dokonanego nieopodal napadu na bank? A moze spod kanapki wyskocy znienacka jakosi beskurcyja przys\u0142ano na Ziemie przez kosmit\u00f3w? Sy\u0107ko mozliwe. Haj.<\/p>\n<p>Jak d\u0142ugo ten nas reporter powinien tak z aparatem przy tym \u015bniadaniu ceka\u0107? To proste &#8211; pokiela cosi sie nie wydarzy. A je\u015bli nic sie nie wydarzy? Prowdziwemu reporterowi nawet nie wolno o tym my\u015ble\u0107! Kieby sy\u0107ka tak my\u015bleli, to w og\u00f3le zodnyk nius\u00f3w by nie by\u0142o! Mo ceka\u0107 do skutku i \u015blus!<\/p>\n<p>C\u00f3\u017c&#8230; by\u0107 moze nie zadzieje sie przy tym \u015bniadaniu nic opr\u00f3c tego, ze w ko\u0144cu zepsuje sie ono i ucieknie z talerza. Ino zanim ucieknie &#8211; to bidny reporter z g\u0142odu pomre. I wte co najwyzej sam stonie sie niusem, na ft\u00f3rego ceko\u0142. Ale trudno. Taki zaw\u00f3d. Moze ftosi pedzie\u0107, ze reporter g\u0142upote pope\u0142ni\u0142, g\u0142odz\u0105c sie tak na \u015bmierz\u0107. Ba rozumny medioznawca ocywi\u015bcie z takom opiniom sie nie zgodzi. Nie zgodzi sie, ino piknie wyja\u015bni, ze to nie by\u0142a zodno g\u0142upota, ino wr\u0119c przeciwnie &#8211; to by\u0142o prowdziwie rzetelne wype\u0142nienie reporterskiego obowi\u0105zku. Hau!<\/p>\n<p><b>P.S.<\/b> Ale za to niedzieeela, ale za to niedzieeela, ale za to niedzieeela b\u0119dzie dla naaas! Ba ta najblizso niedziela &#8211; to bedzie przede sy\u0107kim dlo <b>Anecki<\/b> i <b>Pona Aneckowego<\/b>. Bo to ik rocnica \u015blubu w tym dniu w\u0142a\u015bnie jest. Zdrowie nasej piknej M\u0142odej Pary! \ud83d\ude00<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wyobro\u017acie se spaceruj\u0105cego ulicom reportera zatrudnionego w jakiejsi gazecie. Idzie se on tom ulicom, idzie&#8230; W jednej r\u0119ce mo telefon kom\u00f3rkowy, a w drugiej aparat fotograficny. Nagle poziro &#8211; i widzi, ze wydarzy\u0142 sie wypadek! Krew sie leje, jakisi bidok lezy ranny i potrzebuje pomocy! Co taki reporter powinien zrobi\u0107? Rzuci\u0107 precki aparat i zadzwoni\u0107 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/984"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=984"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/984\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":988,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/984\/revisions\/988"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=984"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=984"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=984"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}