
{"id":99,"date":"2007-06-08T09:21:43","date_gmt":"2007-06-08T07:21:43","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=99"},"modified":"2007-06-08T09:21:43","modified_gmt":"2007-06-08T07:21:43","slug":"franek-gasienica-zyje","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2007\/06\/08\/franek-gasienica-zyje\/","title":{"rendered":"Franek G\u0105sienica zyje!"},"content":{"rendered":"<p><font size=\"2\">Na m\u00f3j dusiu! Nie wys\u0142o mi! No, nie wys\u0142o! A co nie wys\u0142o? Ten ostatni wpis. Bo mio\u0142 to by\u0107 radosny tekst na osiemnaste urodziny polskiej \u015blebody, cho\u0107 z nutkom niepokoju z powodu gromadz\u0105cyk sie nad g\u0142owom jubilatki cornyk chmur. W dodatku o tyk chmurak to jo napiso\u0142ek, coby doda\u0107 sy\u0107kim wiary, ze jako\u015b se z nimi poradzimy. Tymcasem jako\u015b nie dodo\u0142ek, niepok\u00f3j wierchowo\u0142, a rado\u015b\u0107 z &#8222;osiemnastki&#8221; \u015blebody w cieniu tego niepokoju sie pogr\u0105zy\u0142a. Przyjrzo\u0142ek sie owemu wpisowi jesce roz, no i &#8230; o, krucafuks! Teroz dopiero u\u015bwiadomi\u0142ek se, ze s\u0142owa &#8222;chmury&#8221; uzy\u0142ek jaz pi\u0119tno\u015bcie rozy, a s\u0142owa &#8222;\u015bleboda&#8221; &#8211; ino siedem. I stanowco za duzo by\u0142o o ik nadej\u015bciu, a za ma\u0142o o przewidywanym odej\u015bciu.<br \/>\n<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">No to cho\u0107 dzisiok mia\u0142o by\u0107 o cym\u015b zupe\u0142nie inskym, to w tyk okolicno\u015bciak niek spr\u00f3buje nole\u017a\u0107 jakiesi lekarstwo na ten niepok\u00f3j cok go sam wyryktowo\u0142. A co bedzie najlepsym lekiem? Moze ten wyprodukowany przez firme farmaceutycnom Tischner? Spr\u00f3bujmy.<br \/>\n<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">Cofnijmy sie w casie o \u0107wier\u0107 wieku. I przenie\u015bmy sie do Krakowa (Basiecka i Profesorecek przenosom sie ino w casie, w przestrzeni nie musom :)) Jest stan wojenny, Solidarno\u015b\u0107 zawiesono, tysi\u0105ce jej dzia\u0142acy internowanyk, po ulicak ZOMO chodzi, co\u0142gi i transportery opancerzone jezdzom. Krakowskimi ulicami, pomi\u0119dzy tymi patrolami zomowskimi, fto\u015b sie przemyko. Fto? Najs\u0142ynniejsy g\u00f3ralski filozof, jegomo\u015b\u0107 Tischner z \u0141opusznej. Zmierzo ku redakcji Tygodnika Powsechnego. Kie dochodzi na miejsce, wito go pare os\u00f3b, a w\u015br\u00f3d nik hyrno redaktorka, poni J\u00f3zefa Hennelowa.<br \/>\n<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">&#8222;Ksi\u0105dz zasta\u0142 nas w redakcji w jakim\u015b wyj\u0105tkowym przygn\u0119bieniu&#8221; &#8211; wspomina\u0142a p\u00f3\u017aniej poni Hennelowa. &#8211; &#8222;Pewnie co\u015b si\u0119 akurat wydarzy\u0142o szczeg\u00f3lnie z\u0142ego. Opowiedzia\u0142 nam wtedy bez \u017cadnych komentarzy g\u00f3ralsk\u0105 historyjk\u0119: o przechodniu, kt\u00f3ry stoj\u0105c nad nurtem powodzi widzi g\u00f3ralski kapelusz p\u0142yn\u0105cy z pr\u0105dem, a potem zawracaj\u0105cy pod pr\u0105d i tak wiele razy, rytmicznie. \u201aCo to si\u0119 dzieje? \u201a wykrzykuje patrz\u0105cy. \u201aA no nic takiego, to Franek G\u0105sienica orze\u2019 odpowiadaj\u0105 miejscowi. Zrozumieli\u015bmy, nie trzeba nam by\u0142o s\u0142owa wi\u0119cej, \u017ceby si\u0119 skrzepi\u0107.&#8221;<br \/>\n<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">Krucafuks! Wiecie, co mi sie w tej Tischnerowej historyjce najbardziej spodoba\u0142o? Ze by\u0142a barzo prowdziwo. Bo z jednej strony by\u0142o wte tak, jako pon Kaczmarski \u015bpiewo\u0142 &#8211; nas kraj stra\u015bne Morze Cyrwone zala\u0142o, ale z drugiej noloz\u0142 sie taki siumny ch\u0142op Franek G\u0105sienica, co ten ca\u0142y cyrwonomorski zywio\u0142 mio\u0142 w rzyci. W rzyci go mio\u0142 i robi\u0142 swoje: podziemnom prase drukowo\u0142, &#8222;Wrona skona&#8221; na murak malowo\u0142, na demonstracje chodzi\u0142 i na r\u00f3zne inkse sposoby dzia\u0142o\u0142, cho\u0107 m\u00f3g\u0142 przecie siedzie\u0107 z za\u0142ozonymi r\u0119kami i nie robi\u0107 nic. Ten Franek G\u0105sienica wst\u0105pi\u0142 w setki tysi\u0119cy ludzi, nieft\u00f3rzy pedzieliby nawet, ze w miliony, cego jo taki pewien byk nie by\u0142, ale na kilkaset tysi\u0119cy jestem w stanie sie zgodzi\u0107. To tyz duzo.<br \/>\n<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">No i min\u0105\u0142 jeden rok, potem drugi, trzeci &#8230; Zanim przemin\u0105\u0142 \u00f3smy &#8211; przys\u0142a ku nom \u015bleboda. A cyjo to zas\u0142uga, ze przys\u0142a? Na pewno wielu hyrnyk os\u00f3b, ft\u00f3ryk nazwiska nojdziecie i w encyklopedii, i w Wikipedii, i w r\u00f3znyk tam inksyk pediak. Ale niew\u0105tpliwie jest to tyz pikno zas\u0142uga tyk wielu, wielu ludzi, we ft\u00f3ryk Franek G\u0105sienica wst\u0105pi\u0142, ludzi, ft\u00f3ryk nazwisk nigdy nifto w zodnej encyklopedii ani w zdonym podr\u0119cniku nie wspomni. Kieby nie oni, te hyrne osoby wsk\u00f3ra\u0142yby niewiele.<br \/>\n<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">Co sie potem z tymi bezimiennymi, ale piknie zasluzonymi sta\u0142o? Po cyn\u015bci to, co pedzia\u0142a Basiecka, &#8222;niekt\u00f3rzy skr\u0119cili niebezpiecznie na prawo, inni popadli ze skrajnego idealizmu w symetryczny hedonizm&#8221;. Cy to znacy, ze Franka G\u0105sienicy juz nimo? Nie! Na pewno kasi jest! Jako pedzio\u0142ek, ludzi zarazonyk jego duchem by\u0142y setki tysi\u0119cy! I z ik sy\u0107kik mio\u0142by ten duch ulecie\u0107? Przecie nawet z rachunku prawdopodobie\u0144stwa wyniko, ze to niemozliwe! Franek G\u0105sienica zyje i ca\u0142y cas stanowi dlo nasej \u015blebody piknom podpore. Moze jest kapecke s\u0142absy niz w rokak osiemdziesi\u0105tyk, ale za to teroz mo na scyn\u015bcie \u0142atwiejse zadanie, bo dawniej musio\u0142 sie licy\u0107 z sakramencko niebezpiecnym wrogiem zza wschodniej granicy &#8211; dzisiok juz tak \u017ale nie jest, co by sie tamok na wsch\u00f3d od nos nie dzia\u0142o, na pewno teroz jest dlo nos lepiej niz \u0107wier\u0107 wieku temu by\u0142o.<br \/>\n<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">A poza tym &#8230; moze Franek wcale nie jest s\u0142absy? Moze w nieft\u00f3ryk ludziak \u015bpi barzo g\u0142\u0119boko, ale nie jaz tak g\u0142\u0119boko, coby nie mozno go by\u0142o obudzi\u0107? W dodatku momy przecie ludzi, ft\u00f3rzy za PRL-u byli ino ma\u0142ymi dzie\u0107mi abo juz po 1989 rocku sie urodzili &#8211; chyba przynajmniej nieft\u00f3rzy z nik umiom z siebie Frankowy up\u00f3r i honor wykrzesa\u0107? Dlotego jo se my\u015ble, ze bedzie dobrze. Bedzie dobrze, bo Franek G\u0105sienica, je\u015bli sie cho\u0107 kapecke postaro, piknie nom za\u0142atwi, coby te corne chmury, ft\u00f3re teroz nad nasom \u015blebodom wisom, za dwa roki pos\u0142y se precki. Hau!<\/p>\n<p>P.S. 1. Sy\u0107kim nieustaj\u0105co piknej \u015blebody zyce, ale teroz w sceg\u00f3lno\u015bci &#8211; Olecce z okazji dzisiejsyk urodzin, Blejkocickowi z okazji jutrzejsyk urodzin, Gosicce i Margecce z okazji pojutrzejsyk imienin. Zdrowie sy\u0107kik nasyk budowyk solenizant\u00f3w! \ud83d\ude42 \ud83d\ude42 \ud83d\ude42 \ud83d\ude42<\/p>\n<p>P.S. 2. I jesce momy jednom okazje do \u015bwi\u0119towania w nasej budzie. Momy nowyk go\u015bci: poniom Dorote, ft\u00f3ro piknie muzycnie mojom historyjke o nied\u017awiedziu i \u015bwistaku uzupe\u0142ni\u0142a oraz BabeJagecke i Hokecka. Powita\u0107 piknie! \ud83d\ude42 \ud83d\ude42 \ud83d\ude42<\/p>\n<p>* Te wspomnienia poni Hennelowej by\u0142y we ft\u00f3rym\u015b Tygodniku Powsechnym Noloz\u0142ek je tyz tutok:<br \/>\n<\/font><a href=\"http:\/\/www.tygodnik.com.pl\/ludzie\/tischner\/hennelowa.html\" target=\"_blank\"><font size=\"2\">http:\/\/www.tygodnik.com.pl\/ludzie\/tischner\/hennelowa.html<\/font><\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na m\u00f3j dusiu! Nie wys\u0142o mi! No, nie wys\u0142o! A co nie wys\u0142o? Ten ostatni wpis. Bo mio\u0142 to by\u0107 radosny tekst na osiemnaste urodziny polskiej \u015blebody, cho\u0107 z nutkom niepokoju z powodu gromadz\u0105cyk sie nad g\u0142owom jubilatki cornyk chmur. W dodatku o tyk chmurak to jo napiso\u0142ek, coby doda\u0107 sy\u0107kim wiary, ze jako\u015b se [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/99"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=99"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/99\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=99"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=99"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=99"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}