
{"id":1004,"date":"2011-08-11T15:35:46","date_gmt":"2011-08-11T13:35:46","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=1004"},"modified":"2011-11-22T15:43:08","modified_gmt":"2011-11-22T13:43:08","slug":"bunt-mas","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2011\/08\/11\/bunt-mas\/","title":{"rendered":"Bunt mas"},"content":{"rendered":"<p>Tylko jedno wspomnienie. Po raz pierwszy by\u0142em w Londynie latem 1963 roku. Stali\u015bmy z dziewczyn\u0105 na chodniku, obok skrzy\u017cowania ze \u015bwiat\u0142ami. Usi\u0142owali\u015bmy znale\u017a\u0107 na planie miasta gdzie jeste\u015bmy. Zaj\u0119\u0142o to chwil\u0119. Kierowca samochodu, kt\u00f3ry zatrzyma\u0142 si\u0119 przy przej\u015bciu dla pieszych, \u017ceby\u015bmy mogli przej\u015b\u0107, w pewnej chwili zapyta\u0142: \u201eSorry. Czy pa\u0144stwo zamierzaj\u0105 przej\u015b\u0107, czy ja mog\u0119 przejecha\u0107?\u201d tak kiedy\u015b by\u0142o w Londynie. P\u00f3\u017aniej, kiedy zapytali\u015bmy o drog\u0119 m\u0142odych ludzi, odpowiedzieli nam takim cockneyem, \u017ce niczego nie mog\u0142em zrozumie\u0107.<\/p>\n<p>Wtedy po raz pierwszy zetkn\u0105\u0142em si\u0119 z tym, \u017ce istniej\u0105 dwie Wielkie Brytanie \u2013 wysoka i niska. Kiedy przez ostatnich kilka dni ogl\u0105da\u0142em w telewizji po\u017cary w Londynie i w innych miastach, zacz\u0105\u0142em si\u0119 zastanawia\u0107, jakie s\u0105 przyczyny takiego zdziczenia. Jest ich wiele.<\/p>\n<p>Anonimowo\u015b\u0107 w wielkim mie\u015bcie. Nikt nikogo nie zna, z zas\u0142oni\u0119t\u0105 twarz\u0105 mo\u017cna wszystko, nawet kra\u015b\u0107, rabowa\u0107, podpala\u0107. Kryzys tradycyjnej rodziny &#8211; rodzice wcze\u015bnie trac\u0105 kontrol\u0119 nad dzie\u0107mi, cz\u0119sto mieszkaj\u0105 zagranic\u0105, lub\u00a0 w innym mie\u015bcie. Kryzys tradycyjnego modelu wychowawczego \u2013 coraz wi\u0119cej wolno, coraz wi\u0119kszy liberalizm w domu, w szkole, w kolejce podziemnej, na ulicy. Kryzys autorytet\u00f3w \u2013 w\u0142adza, rodzina, pastor, ksi\u0105dz, szko\u0142a \u2013 coraz mniej znacz\u0105, s\u0105 coraz mniej szanowane. Zanik wi\u0119zi spo\u0142ecznych &#8211; co \u0142\u0105czy m\u0142odych Polak\u00f3w z Pakista\u0144czykami, muzu\u0142man\u00f3w z chrze\u015bcijanami? Du\u017ce rozpi\u0119to\u015bci dochod\u00f3w, rosyjscy miliarderzy kupuj\u0105 jachty i dru\u017cyny footbolowe, podczas gdy przybysze z Czarnej Afryki wegetuj\u0105 na marginesie. Kiedy g\u00f3ra l\u015bni \u2013 na dole gromadzi si\u0119 gniew\u00a0 i niezadowolenie. Brak reprezentacji spo\u0142eczno-politycznej zatomizowanej spo\u0142eczno\u015bci imigranckiej. Brak Martina Lutra Kinga czy Nelsona Mandeli, kt\u00f3ry by\u0142by autorytetem dla bia\u0142ych i dla kolorowych, mo\u017ce nawet brak takiej organizacji jak Solidarno\u015b\u0107 30 lat temu. Kultura gwa\u0142tu , kult przemocy\u2013 w tabloidach, w telewizji, w Internecie, w filmach dla dzieci. Kibole jako boj\u00f3wki. Gangi. Skinheadzi. Niedow\u0142ad i zwi\u0105zane r\u0119ce policji . Flash mob \u2013 nowoczesne \u015brodki komunikacji w r\u0119kach przest\u0119pc\u00f3w. Poszanowanie praw cz\u0142owieka w ojczy\u017anie habeas corpus, a potrzeba energicznego dzia\u0142ania policji i szybkiego, surowego karania winnych.<\/p>\n<p>Ciekawe b\u0119d\u0105 polityczne skutki wydarze\u0144 w Wielkiej Brytanii. Nawr\u00f3t sympatii konserwatywnych, typu \u2018law and order\u2019, wzmocnienie skrajnej prawicy (si\u0142y samoobrony w dzielnicach dostatku), czy te\u017c rozczarowanie do konserwatywnego premiera, burmistrza Londynu i rz\u0105du oraz policji. Tak czy owak \u2013 groza. Grecja, Hiszpania, Norwegia, kilka lat temu Francja, Niemcy, teraz Wielka Brytania \u2013 kolebka demokracji w sensie politycznym (nie egalitarnym), wsz\u0119dzie wida\u0107 bunt mas i\u00a0 bezradno\u015b\u0107 elit.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tylko jedno wspomnienie. Po raz pierwszy by\u0142em w Londynie latem 1963 roku. Stali\u015bmy z dziewczyn\u0105 na chodniku, obok skrzy\u017cowania ze \u015bwiat\u0142ami. Usi\u0142owali\u015bmy znale\u017a\u0107 na planie miasta gdzie jeste\u015bmy. Zaj\u0119\u0142o to chwil\u0119. Kierowca samochodu, kt\u00f3ry zatrzyma\u0142 si\u0119 przy przej\u015bciu dla pieszych, \u017ceby\u015bmy mogli przej\u015b\u0107, w pewnej chwili zapyta\u0142: \u201eSorry. Czy pa\u0144stwo zamierzaj\u0105 przej\u015b\u0107, czy ja mog\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[25],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1004"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1004"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1004\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1190,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1004\/revisions\/1190"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1004"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1004"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1004"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}