
{"id":112,"date":"2006-08-20T21:45:55","date_gmt":"2006-08-20T19:45:55","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=112"},"modified":"2006-08-20T21:59:22","modified_gmt":"2006-08-20T19:59:22","slug":"deutsche-wirtschaft","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2006\/08\/20\/deutsche-wirtschaft\/","title":{"rendered":"Deutsche Wirtschaft"},"content":{"rendered":"<p>Drodzy Blogowicze, w Polsce Ludowej istnia\u0142a tzw. publicystyka interwencyjna. Polega\u0142a ona na tym, \u017ce dziennikarz opisywa\u0142 dziur\u0119 w mo\u015bcie, albo brak chleba w sklepach w\u00a0 po\u015bwi\u0105teczny poniedzia\u0142ek, i opisywa\u0142 to (\u201einterweniowa\u0142\u201d) w gazecie, \u017ceby co\u015b zaradzi\u0107. Pozw\u00f3lcie, \u017ce opisz\u0119 sceny hotelowe w po\u0142udniowej Bawarii (czy kto\u015b pami\u0119ta do jakiego filmu to jest aluzja?).<\/p>\n<p>Przed wyjazdem wyszukujemy w Internecie hotel w pobli\u017cu kliniki, w kt\u00f3rej mamy spotkanie. Miejsca s\u0105 tylko w hotelu Alpejskim. Zapytujemy e-mailem , czy hotel jest blisko kliniki? \u2013 Blisko. \u2013 pada odpowied\u017a. \u2013 Czy jest pok\u00f3j 1-osobowy? \u2013 Nie ma, mo\u017ce by\u0107 \u201edw\u00f3jka\u201d po ni\u017cszej cenie,\u00a0do wykorzystania przez jedn\u0105 osob\u0119. \u2013 OK, prosz\u0119 o rezerwacj\u0119. \u2013 Ma pan rezerwacje nr 9876. Czekamy. \u2013 Jak dostan\u0119 si\u0119 do hotelu z lotniska? \u2013 Hotel mie\u015bci si\u0119 18 km od Salzburga. Za op\u0142at\u0105 wy\u015blemy po pana samoch\u00f3d, transfer kosztuje\u2026 &#8211; Trudno, zgoda \u2013 godz\u0119 si\u0119 zrezygnowany.<\/p>\n<p>Nadchodzi godzina \u201e0\u201d. Na lotnisku w Salzburgu \u017caden samoch\u00f3d z Alpejskiego nie czeka. Jak tam dojecha\u0107? \u2013 pytam w informacji. Uprzejmy urz\u0119dnik na lotnisku znajduje po\u0142\u0105czenie dwoma autobusami z przesiadk\u0105, w sumie ok. 3 godzin i wr\u0119cza mi wydruk z komputera, na nim numery autobus\u00f3w, rozk\u0142ad jazdy etc. \u017beby by\u0142o tanio, mijam rz\u0105d kusz\u0105cych taks\u00f3wek, i czekam na autobus. (Oszcz\u0119dno\u015b\u0107 dla redakcji 30 Euro). Przed nami prawie godzina jazdy na trasie Salzburg \u2013 Berchtesgaden. Trasa pi\u0119kna, ca\u0142y czas mam nos przyklejony do szyby. Po drodze mijamy niepostrze\u017cenie (\u017cadnej kontroli) granice Austria \u2013 RFN.\u00a0 W Berchtesgaden \u2013 ko\u0144cowa stacja autobusu. Godzina czekania na inny.\u00a0Czekam (po powrocie \u017cona m\u00f3wi ironicznie \u201eOpali\u0142e\u015b si\u0119, wida\u0107, \u017ce by\u0142e\u015b w Alpach\u201d). Autobus wysadza mnie ok. kilometra od hotelu, dopiero tam bior\u0119 taks\u00f3wk\u0119, kt\u00f3r\u0105 z fasonem podje\u017cd\u017cam pod \u201eAlpejski\u201d.<\/p>\n<p>W recepcji urocza niewiasta w stylu bawarskim, w tradycyjnym stroju ludowym, przeprasza: Kierowca \u201ezapomnia\u0142\u201d (tak dos\u0142ownie) pojecha\u0107 na lotnisko. OK., m\u00f3wi\u0119, ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie, \u017ce odwiedziny w klinice dozwolone s\u0105 do wieczora. \u2013 Jest jeszcze jeden problem \u2013 m\u00f3wi s\u0142odka Bawarka. &#8211; ??? \u2013 pytam. \u2013 Nie ma dla pana pokoju dwuosobowego. Jest \u201ejedynka\u201d, ale tylko na jedn\u0105 dob\u0119, jutro pana przeprowadzimy. \u2013 To \u015bwietnie, m\u00f3wi\u0119, \u017ce znalaz\u0142a si\u0119 \u201ejedynka\u201d.\u00a0 Czy nie m\u00f3g\u0142bym pozosta\u0107 w \u201ejedynce\u201d do ko\u0144ca pobytu, jestem sam i by\u0142oby taniej dla redakcji. \u2013 Niestety &#8211; m\u00f3wi szefowa, Starsza Bawarka, z nieod\u0142\u0105czn\u0105 konewk\u0105 do podlewania kwiatk\u00f3w \u2013 od jutra \u201ejedynka\u201d jest zarezerwowana. \u2013 No, dobrze &#8211; m\u00f3wi\u0119 &#8211; ale skoro \u201esprzeda\u0142a\u201d Pani moj\u0105 \u201edw\u00f3jk\u0119\u201d, to mo\u017ce teraz by mnie Pani\u00a0 pozostawi\u0142a w \u201ejedynce\u201d? \u2013 Nie mog\u0142am wyrzuci\u0107 dzisiaj go\u015bci z \u201edw\u00f3jki\u201d, tam jedna\u00a0 pani zachorowa\u0142a\u2026 &#8211; broni si\u0119 Bawarka. &#8211; To si\u0119 ka\u017cdemu zdarza, a czy ja nie m\u00f3g\u0142bym \u201ezachorowa\u0107 w jedynce\u201d? \u2013 pytam. \u2013 Wygl\u0105da pan czerstwo \u2013 odpowiedzia\u0142a Starsza Bawarka i na jedn\u0105 dob\u0119 znalaz\u0142em si\u0119 w \u201ejedynce\u201d. (Oszcz\u0119dno\u015b\u0107\u00a0 dla redakcji 25 Euro).\u00a0 &#8211; Co\u015b niedobrze z t\u0105 Bawari\u0105 \u2013 my\u015bl\u0119 w windzie. Szofer \u201ezapomnia\u0142\u201d, rezerwacja \u201e<em>stimmt nich<\/em>\u201d \u2013 zaczynam by\u0107 podekscytowany.<\/p>\n<p>Po chwili wybieram si\u0119 do kliniki. W recepcji pytam\u00a0o drog\u0119. Bawarka wyci\u0105ga i rozk\u0142ada map\u0119 terytorium pomi\u0119dzy Salzburgiem\u00a0i Innsbruckiem. Niemcy \u015bwietnie czytaj\u0105 mapy, nawet rowerzy\u015bci je\u017cd\u017c\u0105 z map\u0105 w r\u0119ku. Chwil\u0119 szuka i pokazuje palcem: \u201eTu. Tu jest klinika\u201d. \u2013 Ale to mia\u0142o by\u0107 blisko hotelu! \u2013 m\u00f3wi\u0119 z wyrzutem. \u2013 To jest blisko, samochodem 15 minut \u2013 odpowiada. I tak wybra\u0142em si\u0119 w pierwsz\u0105 z trzech w\u0119dr\u00f3wek do kliniki (mia\u0142em do odbycia trzy rozmowy). Plecak, magnetofon, aparat foto, kasety, zapasowe baterie, notatnik i w drog\u0119. Weso\u0142e jest \u017cycie dziennikarza.<\/p>\n<p>Drugiego dnia, po kolejnej wycieczce do kliniki, wracam zziajany do hotelu. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce zosta\u0142em w mi\u0119dzyczasie\u00a0wysiedlony z \u201ejedynki\u201d. (Prasa pe\u0142na jest rozwa\u017ca\u0144 etycznych, przesiedle\u0144cy, Gunther Grass, artyku\u0142 w \u201eDie Welt\u201d pt. \u201eAntyniemieckie g\u0142osy w Polsce\u201d, a ja tu zawracam g\u0142ow\u0119 drobiazgami.) \u2013 Czy mog\u0119 poprosi\u0107 o wod\u0119 mineraln\u0105? \u2013 pytam pokoj\u00f3wki w stroju ludowym. \u2013 Woda przys\u0142uguje tylko w dniu przyjazdu \u2013 odpowiada sympatyczna konewka. \u2013 Ale\u017c to jest hotel ****, wody nie ma, lod\u00f3wki w pokoju nie ma, ani si\u0119 napi\u0107, ani upi\u0107 \u2013 m\u00f3wi\u0119 do Bawareczki, ale ona tylko wymachuje konewk\u0105 i szmatk\u0105 pucu, pucu\u2026<\/p>\n<p>Min\u0119\u0142y dwa dni, jutro o \u015bwicie trzeba wraca\u0107, wi\u0119c id\u0119 do\u00a0recepcji zap\u0142aci\u0107 za hotel. \u2013 Jaka szkoda, \u017ce pan nie przyszed\u0142 troch\u0119 wcze\u015bniej. Kole\u017canka, kt\u00f3ra to zazwyczaj robi,\u00a0 pracuje do 15-ej, ale spr\u00f3bujemy, co si\u0119 da zrobi\u0107 \u2013 m\u00f3wi Bawareczka i pe\u0142na dobrych ch\u0119ci zasiada do komputera. \u201eMam pro\u015bb\u0119 \u2013 wtr\u0105cam nie\u015bmia\u0142o. Czy mog\u0142aby pani nie wlicza\u0107 jutrzejszego \u015bniadania, bo wyje\u017cd\u017cam o \u015bwicie? \u2013 Nie mog\u0119. Mo\u017cemy panu zostawi\u0107 dzi\u015b wieczorem w pokoju kanapk\u0119 i termos z kaw\u0105. \u2013 Ale ja nie b\u0119d\u0119\u00a0rano jad\u0142 kanapki i pi\u0142 zimnej kawy, zjem na lotnisku, albo w samolocie. \u2013 To mo\u017cemy nie robi\u0107 kanapki, ale \u015bniadanie panu przepadnie\u2026\u201d Kolejny raz daj\u0119 za wygran\u0105. <em>Ordnung muss sein<\/em>. Bawarka walczy z komputerem, narzeka, klnie (ale dodaje \u201epardon\u201d), ju\u017c, ju\u017c,\u00a0 z drukarki ma wyj\u015b\u0107 rachunek, ale niestety, wychodzi niedobry, moje prywatne grzechy (kawa i inna rozpusta) wydrukowa\u0142y si\u0119 na rachunku za pok\u00f3j. Pr\u00f3bujemy raz jeszcze. \u201eMo\u017ce przyjdzie pan p\u00f3\u017aniej?\u201d \u201e-Wr\u00f3c\u0119 z kliniki dopiero wieczorem\u2026 Pani ju\u017c nie b\u0119dzie\u2026\u201d. Wreszcie: sukces! Mamy rachunek! Hurra! Rzucam okiem na sum\u0119, kt\u00f3ra mie\u015bci si\u0119 w ustalonych granicach, podpisuj\u0119, bior\u0119 plecak i marsz do kliniki. \u201eCzy zam\u00f3wi\u0107 panu samoch\u00f3d na lotnisko?\u201d \u2013 pyta zadowolona z rachunku Bawarka. \u201eKoniecznie &#8211;\u00a0 m\u00f3wi\u0119. Tylko \u017ceby jutro kierowca nie zapomnia\u0142\u201d.<\/p>\n<p>Po powrocie, wieczorem, po ca\u0142ym dniu, siadam przy stoliku w barze i zamawiam\u2026 herbat\u0119. Barman przynosi mi m\u00f3j \u201etrunek\u201d, po kilku minutach podchodzi i pyta, czy ja ju\u017c zap\u0142aci\u0142em za hotel. \u201eTak\u201d \u2013 odpowiadam. A on na to, z pretensj\u0105 w g\u0142osie, \u017ce on nic o tym nie wie, trzeba by\u0142o powiedzie\u0107 przy zamawianiu herbaty (!), bo on powinien wiedzie\u0107, \u017ce ja za herbat\u0119\u00a0zap\u0142ac\u0119 ju\u017c\u00a0got\u00f3wk\u0105, a nie przy regulowaniu rachunku za hotel. \u201eWa\u017cne, \u017cebym ja wiedzia\u0142\u201d \u2013 powiedzia\u0142em, przekonany, \u017ce ja go na herbat\u0119 nie okradn\u0119. Ale kelner pozostawa\u0142 nieprzekonany i niezadowolony. Jako\u015b pogodzili\u015bmy si\u0119 z pomoc\u0105 3 Euro, ale ja mia\u0142em ju\u017c nowy problem: Kto mnie obudzi jutro rano o 6-ej? Recepcja \u2013 nie, bo ju\u017c zamkni\u0119ta (jeste\u015bmy na bawarskiej wsi). Barman \u2013 nie, bo idzie do domu. Ale tak si\u0119 rozczuli\u0142, \u017ce jednak zostawi\u0142 kartk\u0119 pierwszej osobie, kt\u00f3ra przyjdzie do pracy rano. Poza tym nastawi\u0142em budzik w swojej \u201ekom\u00f3rce\u201d i\u00a0 budzik\/radio w pokoju hotelowym. Zabezpieczy\u0142em si\u0119 na trzy sposoby. Mimo to by\u0142em niespokojny, \u017ce albo mnie nic nie obudzi, albo taks\u00f3wkarz zn\u00f3w zapomni i sp\u00f3\u017ani\u0119 si\u0119 na samolot. Na wszelki wypadek nie spa\u0142em od 4.21 rano.<\/p>\n<p>O 5.30 zadzwoni\u0142a \u201ekom\u00f3rka\u201d, zadzwoni\u0142a pokoj\u00f3wka, w\u0142\u0105czy\u0142o si\u0119 radio i przyjecha\u0142 taks\u00f3wkarz. Wszystko gra\u0142o! \u201eCo Bawaria \u2013 to Bawaria\u201d \u2013 pomy\u015bla\u0142em. Po powrocie do Warszawy wyci\u0105gn\u0105\u0142em rachunek z hotelu, \u017ceby rozliczy\u0107 go\u00a0 w redakcji. Przy bli\u017cszej lekturze okaza\u0142o si\u0119, \u017ce Bawarka pomyli\u0142a si\u0119 o jeden dzie\u0144 na w\u0142asn\u0105 niekorzy\u015b\u0107. A jednak Bawaria schodzi na psy\u2026<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Drodzy Blogowicze, w Polsce Ludowej istnia\u0142a tzw. publicystyka interwencyjna. Polega\u0142a ona na tym, \u017ce dziennikarz opisywa\u0142 dziur\u0119 w mo\u015bcie, albo brak chleba w sklepach w\u00a0 po\u015bwi\u0105teczny poniedzia\u0142ek, i opisywa\u0142 to (\u201einterweniowa\u0142\u201d) w gazecie, \u017ceby co\u015b zaradzi\u0107. Pozw\u00f3lcie, \u017ce opisz\u0119 sceny hotelowe w po\u0142udniowej Bawarii (czy kto\u015b pami\u0119ta do jakiego filmu to jest aluzja?). Przed wyjazdem [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/112"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=112"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/112\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=112"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=112"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=112"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}