
{"id":1387,"date":"2012-04-09T22:33:13","date_gmt":"2012-04-09T21:33:13","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=1387"},"modified":"2012-04-09T22:33:13","modified_gmt":"2012-04-09T21:33:13","slug":"polityka-i-obyczaje","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2012\/04\/09\/polityka-i-obyczaje\/","title":{"rendered":"POLITYKA i obyczaje"},"content":{"rendered":"<p>Na \u0142amach konserwatywnej \u201eFrondy\u201d (nr 62) g\u0142os zabra\u0142 b y \u0142 y  dziennikarz \u201ePolityki\u201d Maciej I\u0142owiecki.  W dawnych czasach  by\u0142 kierownikiem dzia\u0142u nauki i autorem poczytnych felieton\u00f3w naukowych. Na prze\u0142omie lat 1970\/80 zaanga\u017cowa\u0142 si\u0119 w polityk\u0119, by\u0142 dzia\u0142aczem zbuntowanego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, kt\u00f3rego p\u00f3\u017aniej zosta\u0142 przewodnicz\u0105cym, a po upadku PRL otrzyma\u0142 wysokie stanowisko cz\u0142onka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. By\u0142 (jest?) sta\u0142ym go\u015bciem programu telewizji Polsat, kt\u00f3ra otrzyma\u0142a licencj\u0119 od KRRiTV. Wydawa\u0142o mi si\u0119 niefortunne, \u017ce red. I\u0142owiecki, kt\u00f3ry bra\u0142 udzia\u0142 w przyznawaniu licencji TV Polsat, potem zosta\u0142 jej sta\u0142ym wsp\u00f3\u0142pracownikiem, ale mniejsza o to. <\/p>\n<p>By\u0142 tak\u017ce cz\u0142onkiem ma\u0142o znacz\u0105cej Rady Etyki Medi\u00f3w,  fasadowej i samozwa\u0144czej,  z kt\u00f3rej niedawno ust\u0105pi\u0142 w prote\u015bcie przeciwko j\u0119zykowi nienawi\u015bci szerzonemu przez  Nergala, Lisa, Kutza, Wojew\u00f3dzkiego, Palikota i \u015arod\u0119. Ju\u017c sam dob\u00f3r nazwisk wskazuje,   \u017ce j\u0119zyk nienawi\u015bci szerzony przez Jaros\u0142awa Kaczy\u0144skiego, Adama Hofmana, Jana Pospieszalskiego,  Tomasza Sakiewicza,  i innych, nie razi delikatnych uszu Macieja I\u0142owieckiego.  <\/p>\n<p>I\u0142owiecki dobrze si\u0119 wyra\u017ca o \u201ePolityce\u201d Rakowskiego, co mu si\u0119 chwali, bo na prawicy nie jest to pogl\u0105d popularny (w PRL nie by\u0142o nic dobrego, a ju\u017c zw\u0142aszcza nie  mog\u0142o by\u0107  dobre pismo I. obiegu). Niestety, w wywiadzie I\u0142owieckiego im dalej tym gorzej. M\u00f3wi\u0105c o  \u201ePolityce\u201d po 1989 roku,  powiada: \u201eNie powinno by\u0107 tak, jak teraz jest np. w \u201ePolityce\u201d, \u017ce naczelnym redaktorem jest  Baczy\u0144ski (Jerzy \u2013 Pass.) i zarazem on jest szefem sp\u00f3\u0142ki wydaj\u0105cej tygodnik. Pojawia si\u0119 tutaj sprzeczno\u015b\u0107 interes\u00f3w. W\u0142a\u015bciciel sp\u00f3\u0142ki musi d\u0105\u017cy\u0107 przede wszystkim do tego, \u017ceby si\u0119 najwi\u0119cej rozchodzi\u0142o produktu i \u017ceby uzyskiwa\u0107 najwi\u0119ksze zyski. Te cele s\u0105 nieraz sprzeczne z etyk\u0105 dziennikarsk\u0105. We\u017amy jaki\u015b prosty przyk\u0142ad \u2013 jako dziennikarz nie  mog\u0119 napisa\u0107 o jakiej\u015b instytucji, poniewa\u017c  ta instytucja daje pismu sowicie op\u0142acane reklamy. To si\u0119 zdarza, to s\u0105 konkretne przyk\u0142ady z \u017cycia dziennikarskiego we wsp\u00f3\u0142czesnej \u201ePolityce\u201d. \u0141\u0105czenie funkcji  biznesowych, dziennikarskich i politycznych jeszcze utrudnia te sytuacj\u0119. Tak by\u0107 nie powinno\u201d.<\/p>\n<p>Uwa\u017cam wr\u0119cz odwrotnie. Casus takich pism jak \u201eOzon\u201d i  \u201eDziennik\u201d, z dnia na dzie\u0144 zamkni\u0119ty przez Springera,  czy  \u201ePrzekr\u00f3j\u201d \u2013 miotany od \u015bciany do \u015bciany przez kolejnych w\u0142a\u015bcicieli \u2013 wskazuje, \u017ce podzia\u0142 r\u00f3l \u201ewydawca \u2013 redakcja\u201d niczego nie gwarantuje. O wszystkim decyduj\u0105 ludzie. I\u0142owiecki powiada, \u017ce \u201ePolityk\u0119\u201d wydaje \u201esp\u00f3\u0142ka\u201d, tymczasem wydawc\u0105 jest sp\u00f3\u0142dzielnia pracy, kt\u00f3rej cz\u0142onkowie w tajnym g\u0142osowaniu wybieraj\u0105 prezesa, zarz\u0105d i \u2013 tym samym &#8211; redaktora naczelnego. Prezes\/redaktor,  nie ma na celu jedynie  zysku (aczkolwiek jest to jeden z warunk\u00f3w istnienia pisma), ale i utrzymanie wiod\u0105cej pozycji \u201ePolityki\u201d, jej poziomu, charakteru, presti\u017cu, zespo\u0142u. Teoretycznie, to co m\u00f3wi I\u0142owiecki o rozdziale r\u00f3l wydawcy i redaktora, jest mo\u017ce s\u0142uszne, ale w praktyce pozycja wydawc\u00f3w jest tak silna, \u017ce robi\u0105 z pismem co chc\u0105. Wystarczy spojrze\u0107 np. na \u201eWprost\u201d, czy na masowe zwolnienia narzucone przez wydawc\u0119 \u201eNewsweeka\u201d. Natomiast demokratycznie wybrany Zarz\u0105d \u201ePolityki\u201d musi bra\u0107 pod uwag\u0119 etos i biznes. Do jakiego stopnia to si\u0119 udaje \u2013 to inna sprawa.  <\/p>\n<p>O tym mo\u017cna dyskutowa\u0107, natomiast w pewnym fragmencie rozmowy Maciej I\u0142owiecki przekracza dopuszczalne normy, i nawet nie zas\u0142uguje na polemik\u0119, jedynie na napi\u0119tnowanie. Rozwa\u017ca on mianowicie, kto w dawnej  \u201ePolityce\u201d by\u0142 \u201eagentem operacyjnym\u201d SB. \u201eMoja teczka zgin\u0119\u0142a i do dzi\u015b nie wiem, jakie by\u0142y na m\u00f3j temat materia\u0142y\u201d \u2013 m\u00f3wi na wszelki wypadek, po czym  dodaje: \u201eOdwiedzi\u0142 mnie kiedy\u015b historyk z Gda\u0144ska zwi\u0105zany z IPN, kt\u00f3ry pisze histori\u0119 SDP, i zapyta\u0142em o to jego. (\u2026) Wyjawi\u0142 mi, \u017ce tym agentem operacyjnym by\u0142 \u2026\u201d (tu I\u0142owiecki wymienia imi\u0119 i nazwisko naszego dawnego kolegi). Po czym dodaje:  \u201eM\u00f3wi\u0119 to oczywi\u015bcie na odpowiedzialno\u015b\u0107 IPN-u, nie mam innych \u017ar\u00f3de\u0142, a on si\u0119 pono\u0107 przyzna\u0142, \u017ce wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142\u201d. <\/p>\n<p>Dawno ju\u017c  nie spotka\u0142em si\u0119 z wypowiedzi\u0105 tak niestosown\u0105. Pogr\u0105\u017caj\u0105c swojego dobrego koleg\u0119 (\u201eniezwykle sympatyczny, kt\u00f3ry mnie wspiera\u0142 jako dziennikarza\u201d, ale \u201ePONO\u0106 si\u0119 przyzna\u0142\u201d \u2013 podkr. Pass.) ), bez \u017cadnych dowod\u00f3w, \u201ena odpowiedzialno\u015b\u0107\u201d jakiego\u015b anonima z IPN,  \u201epono\u0107\u201d, nie przytaczaj\u0105c \u017cadnych  \u017ar\u00f3de\u0142, nie rozmawiaj\u0105c nawet z zainteresowanym, Maciej I\u0142owiecki rzuca na cz\u0142owieka cie\u0144, z kt\u00f3rego ten ju\u017c nie wyjdzie. Tak post\u0119puje wieloletni cz\u0142onek Rady Etyki Medi\u00f3w! Co to ma wsp\u00f3lnego z jak\u0105kolwiek etyk\u0105?! <\/p>\n<p>I\u0142owiecki twierdzi, \u017ce w PRL dziennikarz nie musia\u0142 si\u0119 szmaci\u0107, \u201eNie by\u0142o tak strasznie\u201d- m\u00f3wi. A obecnie?<\/p>\n<p>PS.<br \/>\nKot Mordechaj: Ja te\u017c widz\u0119 maniackie  wpisy a la Lizak czy S\u0142awomirski, ale  nie chc\u0119 prowadzi\u0107 bloga zbyt surowo. Blogowicze s\u0105 przeciwko chamstwu, ale r\u00f3wnie\u017c przeciwko banowaniu. Nie spos\u00f3b wszystkim dogodzi\u0107.<\/p>\n<p>Torlinie: Dzi\u0119ki za \u017cyczenia. Prosz\u0119 nie odchodzi\u0107, jest wiele wypowiedzi ciekawych i interesuj\u0105cych, rynsztok to jednak margines.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na \u0142amach konserwatywnej \u201eFrondy\u201d (nr 62) g\u0142os zabra\u0142 b y \u0142 y dziennikarz \u201ePolityki\u201d Maciej I\u0142owiecki. W dawnych czasach by\u0142 kierownikiem dzia\u0142u nauki i autorem poczytnych felieton\u00f3w naukowych. Na prze\u0142omie lat 1970\/80 zaanga\u017cowa\u0142 si\u0119 w polityk\u0119, by\u0142 dzia\u0142aczem zbuntowanego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, kt\u00f3rego p\u00f3\u017aniej zosta\u0142 przewodnicz\u0105cym, a po upadku PRL otrzyma\u0142 wysokie stanowisko cz\u0142onka Krajowej [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1387"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1387"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1387\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1389,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1387\/revisions\/1389"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1387"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1387"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1387"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}