
{"id":151,"date":"2006-10-20T08:57:46","date_gmt":"2006-10-20T06:57:46","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=151"},"modified":"2006-10-20T11:34:49","modified_gmt":"2006-10-20T09:34:49","slug":"upadek-berlina","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2006\/10\/20\/upadek-berlina\/","title":{"rendered":"Upadek Berlina"},"content":{"rendered":"<p>Nie by\u0142o mnie kilka dni w Sieci, poniewa\u017c przebywa\u0142em w Niemczech (w przyrodzie nic nie ginie). Pojecha\u0142em prywatnie (ale z misj\u0105 patriotyczn\u0105), odwiedzi\u0107 miejsce, w kt\u00f3rym mieszka\u0142em jako niewinne polskie dziecko, przez kilka lat po wojnie: lata 1948-1950, Berlin, Charlottenburg, Schlueterstrasse 42. Adres poda\u0142em dok\u0142adny na wypadek, gdyby kto\u015b z Szanownych Pa\u0144stwa chcia\u0142 z\u0142o\u017cy\u0107 wi\u0105zank\u0119, czy wmurowa\u0107 tablice pami\u0105tkow\u0105. Solidna, przedwojenna kamienica, w kt\u00f3rej mie\u015bci\u0142a si\u0119 Polska Misja Wojskowa (c\u00f3\u017c to musia\u0142o by\u0107 za k\u0142\u0119bowisko tajnych s\u0142u\u017cb!) nadal stoi i trzyma si\u0119 mocno. Nie ma tylko \u015blad\u00f3w polskiej obecno\u015bci. Miejsce dawnej Misji zajmuj\u0105 prywatne firmy, nie ma polskiej flagi, polskich \u017co\u0142nierzy, oficer\u00f3w powracaj\u0105cych z oflag\u00f3w i repatriant\u00f3w.<\/p>\n<p>Za to w s\u0105siednim domu, pod nr. 40, mie\u015bci si\u0119 hotel Casa, troch\u0119 powy\u017cej moich mo\u017cliwo\u015bci, ale postanowi\u0142em si\u0119 szarpn\u0105\u0107, \u017ceby cho\u0107 na kilka dni by\u0107 przez \u015bcian\u0119 z w\u0142asnym dzieci\u0144stwem. Pami\u0119tam, jak wkr\u00f3tce po wojnie, Niemki w eleganckich futrach (prawdopodobnie zdobycznych) wyprowadza\u0142y na spacer psy i zbiera\u0142y po drodze niedopa\u0142ki porzucone przez angielskich czy ameryka\u0144skich \u017co\u0142nierzy. Dzi\u015b z tamtych czas\u00f3w pozosta\u0142a tylko s\u0142abo\u015b\u0107 do ps\u00f3w. Poza tym dzielnica Charlottenburg ocieka bogactwem, a na skrzy\u017cowaniu z Kurfuerstendamm mieszcz\u0105 si\u0119 sklepy Carter i Bulgari z bi\u017cuteri\u0105 po 20 tys. euro sztuka. Ka\u017cdej pilnuje taki ochroniarz, \u017ce GROM by si\u0119 nie powstydzi\u0142.<\/p>\n<p>Opowiada\u0142 mi kiedy\u015b Wojciech Kilar, \u017ce kiedy w stanie wojennym znalaz\u0142 si\u0119 w Berlinie, taks\u00f3wkarz zapyta\u0142 go, czy z powodu panuj\u0105cej biedy Polacy hoduj\u0105 kr\u00f3liki. \u201eBo u nas po wojnie wszyscy hodowali na balkonach kr\u00f3liki\u2026\u201d \u2013 wspomina\u0142. Dzi\u015b w Berlinie kr\u00f3lik\u00f3w ju\u017c nie ma \u2013 restauracje wszystkich kraj\u00f3w t\u0119tni\u0105 \u017cyciem.<\/p>\n<p>Nad Berlinem unosi si\u0119 natomiast wielki balon z napisem \u201eDie Welt\u201d. I to prowadzi mnie do drugiej przyczyny mojego pobytu w Niemczech: postanowi\u0142em zdemaskowa\u0107 obrzydliw\u0105 nagonk\u0119 tamtejszych medi\u00f3w na Polsk\u0119, a zw\u0142aszcza przeciwko polskim w\u0142adzom. \u2013 To stamt\u0105d, z tamtego centrum dowodzenia koordynowana jest antypolska kampania &#8211; pomy\u015bla\u0142em, zadzieraj\u0105c w g\u00f3r\u0119 g\u0142ow\u0119, w stron\u0119 balonu. Chc\u0105c zdemaskowa\u0107 niecne zamiary niemieckich medi\u00f3w, \u015bledzi\u0142em je metodami operacyjnymi, ale bezowocnie.<\/p>\n<p>\u201eDie Welt\u201d (19 X) zamie\u015bci\u0142 rozmow\u0119 z pos\u0142em Paw\u0142em Zalewskim (PiS) \u2013 przewodnicz\u0105cym sejmowej komisji Spraw Zagranicznych, ale pytania dziennikarza nie s\u0105 bezczelne: populi\u015bci wyrzuceni z rz\u0105du \u2013 powracaj\u0105 do koalicji, prezydent Polski deklaruje si\u0119 jako zwolennik kary \u015bmierci, polskie zdenerwowanie gazoci\u0105giem p\u00f3\u0142nocnym jest niezrozumia\u0142e, dlaczego Polska zamrozi\u0142a sw\u00f3j udzia\u0142 w budowie europejskiej sieci pami\u0119ci i solidarno\u015bci dotycz\u0105cej przesiedle\u0144c\u00f3w, co Polska ma na my\u015bli m\u00f3wi\u0105c o polityce wschodniej Unii Europejskiej, wreszcie &#8211; w jakiej fazie sa negocjacje w sprawie budowy ameryka\u0144skiej tarczy antyrakietowej w Polsce? Trzeba przyzna\u0107, \u017ce nie s\u0105 to pytania bezczelne, ale \u015bwiadcz\u0105, \u017ce Niemcy wiedz\u0105, co si\u0119 u nas dzieje. Jak powiedzia\u0142 pewien t\u0142umacz: \u201eNiemcy znaj\u0105 wszystkie polskie nazwiska na K\u2026\u201d<\/p>\n<p>Tak\u017ce komentarz redakcyjny \u201eDie Welt\u201d i artyku\u0142 \u201eBerliner Zeitung\u201d o zagadkach polityki w Europie Wschodniej (\u201eobserwatorom polityki polskiej nic nie sk\u0142ada si\u0119 do rymu\u201d) mie\u015bci si\u0119 w granicach poprawno\u015bci politycznej, bo przecie\u017c koalicja antykomunistycznej i antyesbeckiej partii PiS z Samoobron\u0105, kt\u00f3rej szef by\u0142 w PZPR, a u \u017ar\u00f3de\u0142 kt\u00f3rej mia\u0142a sta\u0107 esbecja, jest trudna do poj\u0119cia nawet dla postheglowskich, dialektycznych umys\u0142\u00f3w niemieckich.<\/p>\n<p>Prasa berli\u0144ska pisze o Polsce delikatnie, w r\u0119kawiczkach, tak, \u017ce nie musia\u0142em strzela\u0107 do balonu \u201eDie Welt\u201d, kt\u00f3ry majestatycznie kr\u0105\u017cy nad Reichstagiem. Ca\u0142a ta gadanina o histerycznej, antypolskiej nagonce jest pusta, jak ten balon.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie by\u0142o mnie kilka dni w Sieci, poniewa\u017c przebywa\u0142em w Niemczech (w przyrodzie nic nie ginie). Pojecha\u0142em prywatnie (ale z misj\u0105 patriotyczn\u0105), odwiedzi\u0107 miejsce, w kt\u00f3rym mieszka\u0142em jako niewinne polskie dziecko, przez kilka lat po wojnie: lata 1948-1950, Berlin, Charlottenburg, Schlueterstrasse 42. Adres poda\u0142em dok\u0142adny na wypadek, gdyby kto\u015b z Szanownych Pa\u0144stwa chcia\u0142 z\u0142o\u017cy\u0107 wi\u0105zank\u0119, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/151"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=151"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/151\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=151"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=151"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=151"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}