
{"id":154,"date":"2006-10-25T10:50:51","date_gmt":"2006-10-25T08:50:51","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=154"},"modified":"2006-10-25T11:23:09","modified_gmt":"2006-10-25T09:23:09","slug":"wiatrami-dmuchal-pazdziernik","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2006\/10\/25\/wiatrami-dmuchal-pazdziernik\/","title":{"rendered":"&#8222;WIATRAMI DMUCHA\u0141 PA\u0179DZIERNIK&#8221;"},"content":{"rendered":"<p>W pa\u017adzierniku 1956 roku by\u0142em studentem II roku UW. Panowa\u0142 w\u00f3wczas nastr\u00f3j wielkiego o\u017cywienia politycznego, najpierw w czerwcu, a potem w pa\u017adzierniku nar\u00f3d po raz pierwszy odezwa\u0142 si\u0119 w\u0142asnym g\u0142osem. Pami\u0119tam, \u017ce nastr\u00f3j by\u0142 mieszany: powszechne w\u015br\u00f3d m\u0142odzie\u017cy uniesienie, nadzieja na zmian\u0119, na socjalizm z ludzk\u0105 twarz\u0105, wolno\u015b\u0107, kompromitacja systemu ujawniona przez niedawny referat Chruszczowa, ale tak\u017ce obawy. W pami\u0119ci mieli\u015bmy krwawo st\u0142umione rozruchy w Berlinie (1953 r.), groz\u0105 powia\u0142o po radzieckiej interwencji w Budapeszcie, gdzie rozgorza\u0142a prawdziwa wojna z socjalistycznymi czo\u0142gami. Chyba wszyscy w Polsce kibicowali W\u0119grom, ludzie oddawali na ich rzecz krew i kosztowno\u015bci, ale te\u017c nas\u0142uchiwali w Wolnej Europie z przera\u017ceniem wiadomo\u015bci, jakie stamt\u0105d nadchodzi\u0142y, pe\u0142ni obaw o los powstania w\u0119gierskiego oraz o to, czy wojna nie rozszerzy si\u0119 na polski Pa\u017adziernik.<\/p>\n<p>W pa\u017adziernikowej odwil\u017cy du\u017c\u0105 rol\u0119 odegrali poeci (st\u0105d tytu\u0142 dzisiejszego wpisu). Na og\u00f3\u0142 byli to poeci komunizuj\u0105cy, kt\u00f3rzy prze\u017cywali w\u00f3wczas kryzys wiary, albo po prostu wstrz\u0105s. Pierwszym by\u0142 Adam Wa\u017cyk, kt\u00f3rego \u201ePoemat dla doros\u0142ych\u201d odegra\u0142 istotn\u0105 rol\u0119 w dojrzewaniu przemian. Drugim by\u0142 Wiktor Woroszylski, kt\u00f3rego korespondencje z Budapesztu czyta\u0142a chyba ca\u0142a Polska, a na pewno ca\u0142a partia. Trzecim by\u0142 Jan Wyka, uczestnik wojny domowej w Hiszpanii (D\u0105browszczak), w 1956 r. pracownik KC PZPR.<\/p>\n<p>Ostatnio czyta\u0142em (w maszynopisie udost\u0119pnionym mi przez Autora, Eugeniusza Stefaniaka) \u201eWspomnienia oficera politycznego, pu\u0142kownika Ludowego Wojska Polskiego\u201d, kt\u00f3ry zetkn\u0105\u0142 si\u0119 w owym czasie z Wyk\u0105 i z Woroszylskim. Wiosn\u0105 1956 r. E.S. prowadzi\u0142 w G\u0142\u00f3wnym Zarz\u0105dzie Politycznym WP zaj\u0119cia kulturalno-o\u015bwiatowe, na kt\u00f3rych prelekcj\u0119 wyg\u0142osi\u0142 Jan Wyka:<\/p>\n<blockquote><p>M\u00f3wi\u0142 kr\u00f3tko o utworze (K.) Brandysa \u201eObrona Grenady\u201d, po czym nawi\u0105za\u0142 do \u201ePoematu dla doros\u0142ych\u201d Adama Wa\u017cyka, natomiast g\u0142\u00f3wn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 swojego wyst\u0105pienia po\u015bwi\u0119ci\u0142 potrzebie \u015bmia\u0142ej walki ze stalinizmem, kt\u00f3ry przez swoje totalne z\u0142o jest najwi\u0119kszym wrogiem partii i Polski. M\u00f3wi\u0142 emocjonalnie i ze swad\u0105. W pewnym momencie zawo\u0142a\u0142 niczym has\u0142o bojowe: &#8222;Oficerowie! Musimy ku\u0107 \u017celazo p\u00f3ki gor\u0105ce. Idzie b\u00f3j o Polsk\u0119, o nas wszystkich. Albo teraz, albo nigdy. Naprz\u00f3d do prawdziwego socjalizmu!\u201d<\/p><\/blockquote>\n<p>Dyskusja przerodzi\u0142a si\u0119 w wiec zako\u0144czony od\u015bpiewaniem hymnu narodowego, zrobi\u0142 si\u0119 skandal, o kt\u00f3rym jeszcze w nocy poinformowano I Sekretarza KC &#8211; Edwarda Ochaba.<\/p>\n<p>Nazajutrz z samego rana przyby\u0142 gen. Kazimierz Witaszewski, \u017ceby spacyfikowa\u0107 nastroje:<\/p>\n<blockquote><p>Wyst\u0105pienie Witaszewskiego by\u0142o bardzo ostre i na tyle emocjonalne, \u017ce w pewnym momencie zdj\u0105\u0142 mundur i dalej ju\u017c tylko w koszuli perorowa\u0142. W pewnej chwili u\u017cy\u0142 zwrotu &#8222;te zgni\u0142e pismaki, libera\u0142owie jak Wyka i S\u0142onimski niech pojad\u0105 do \u0141odzi, dok\u0105d si\u0119 jutro udaj\u0119, tam im klasa robotnicza poka\u017ce co o nich my\u015bli, pi\u0119\u015bci\u0105, a jak trzeba to i gazrurk\u0105\u201d.<\/p><\/blockquote>\n<p>Ten fragment wyst\u0105pienia opublikowa\u0142o \u201ePo prostu\u201d i od tamtego czasu gen. Witaszewski zyska\u0142 sobie przydomek \u201eGazrurka\u201d.<\/p>\n<p>W pierwszych dniach listopada ES przywi\u00f3z\u0142 osobi\u015bcie z Dworca G\u0142\u00f3wnego na spotkanie w GZP Wiktora Woroszylskiego, prosto z Budapesztu:<\/p>\n<blockquote><p>To, co widzia\u0142 i prze\u017cy\u0142 na ulicach Budapesztu, opowiedzia\u0142 w spos\u00f3b niezwykle przejmuj\u0105cy, chwilami p\u0142aka\u0142. Protestowa\u0142 i b\u0142aga\u0142 o lito\u015b\u0107 nad \u017cyciem ludzkim w Budapeszcie.\u201d<\/p><\/blockquote>\n<p>Kiedy ES przekazywa\u0142 nast\u0119pnie relacje Woroszylskiego oficerom, niekt\u00f3rzy pukali si\u0119 w czo\u0142o, \u017ce przekazuje \u201ewiadomo\u015bci z chorej g\u0142owy Woroszylskiego\u201d.<\/p>\n<p>Wtedy W\u0119grom zadano ran\u0119, kt\u00f3ra krwawi do dzi\u015b.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W pa\u017adzierniku 1956 roku by\u0142em studentem II roku UW. Panowa\u0142 w\u00f3wczas nastr\u00f3j wielkiego o\u017cywienia politycznego, najpierw w czerwcu, a potem w pa\u017adzierniku nar\u00f3d po raz pierwszy odezwa\u0142 si\u0119 w\u0142asnym g\u0142osem. Pami\u0119tam, \u017ce nastr\u00f3j by\u0142 mieszany: powszechne w\u015br\u00f3d m\u0142odzie\u017cy uniesienie, nadzieja na zmian\u0119, na socjalizm z ludzk\u0105 twarz\u0105, wolno\u015b\u0107, kompromitacja systemu ujawniona przez niedawny referat Chruszczowa, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/154"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=154"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/154\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=154"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=154"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=154"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}