
{"id":188,"date":"2006-12-19T07:48:09","date_gmt":"2006-12-19T06:48:09","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=188"},"modified":"2006-12-18T23:08:24","modified_gmt":"2006-12-18T22:08:24","slug":"podwojna-miara","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2006\/12\/19\/podwojna-miara\/","title":{"rendered":"Podw\u00f3jna miara"},"content":{"rendered":"<p>Takich obchod\u00f3w rocznicy stanu wojennego jak w tym roku \u2013 nigdy nie by\u0142o. Media ugina\u0142y si\u0119 pod ci\u0119\u017carem wspomnie\u0144 o grudniowej zbrodni. Wsz\u0119dzie m\u00f3wiono o pami\u0119ci i o sprawiedliwo\u015bci. Dlatego zdziwi\u0142a mnie korespondencja z Hiszpanii pod ogromnym tytu\u0142em na ca\u0142\u0105 stron\u0119: \u201eZapatero rozdrapuje rany\u201d (\u201eDziennik\u201d, 16 grudnia).<\/p>\n<p>W artykule czytamy, \u017ce \u201elewicowy rz\u0105d hiszpa\u0144ski wreszcie dopi\u0105\u0142 swego\u201d, tamtejszy parlament przyj\u0105\u0142 projekt ustawy \u201eo pami\u0119ci historycznej, kt\u00f3ra ma upami\u0119tnia\u0107 ofiary wojny domowej i p\u00f3\u017aniejszych rz\u0105d\u00f3w gen. Franco\u201d (\u201erz\u0105d\u00f3w\u201d, a nie \u201edyktatury\u201d). Niestety, czytamy dalej, \u201erz\u0105dowa pami\u0119\u0107 okazuje si\u0119 wybi\u00f3rcza\u201d, poniewa\u017c upami\u0119tnia tylko jedna stron\u0119 konfliktu, czyli republikan\u00f3w, \u201eco wi\u0119cej, premier Zapatero mia\u0142 osobisty pow\u00f3d, by j\u0105 forsowa\u0107: jego dziadek walczy\u0142 w ich szeregach i w pierwszych tygodniach wojny zosta\u0142 rozstrzelany przez nacjonalist\u00f3w\u201d. Zdecydowana wi\u0119kszo\u015b\u0107 Hiszpan\u00f3w \u2013 m\u00f3wi przyw\u00f3dca prawicy, M. Rajoy \u2013 nie chce rozmawia\u0107 o wojnie domowej i Franco. \u201eJak wynika z sonda\u017cy, jego opinie podziela mniej wi\u0119cej po\u0142owa Hiszpan\u00f3w\u201d \u2013 czytamy w \u201eDzienniku\u201d. Nowa ustawa zakazuje publicznego oddawania ho\u0142du gen. Franco, nakazuje usuni\u0119cie z miejsc publicznych wszystkich, nielicznych ju\u017c zreszt\u0105, pami\u0105tek z okresu dyktatury. \u201eAle to wystarczy\u0142o, by podzieli\u0107 Hiszpan\u00f3w.\u201d Wielu z nich uwa\u017ca, \u017ce nawet je\u015bli istnieje potrzeba rozliczenia z przesz\u0142o\u015bci\u0105, to nie w ten spos\u00f3b, kt\u00f3ry \u201ejest rozdrapywaniem starych ran\u201d.<\/p>\n<p>Czyta\u0142em te s\u0142owa ze zdumieniem, poniewa\u017c ukaza\u0142y si\u0119 w dniach wzmo\u017conych obchod\u00f3w rocznicy stanu wojennego, w kt\u00f3rych wielki udzia\u0142 mia\u0142 \u201eDziennik\u201d. Nie by\u0142o w Polsce medium, kt\u00f3re nie uczestniczy\u0142o w tych obchodach, kt\u00f3rych jako\u015b nikt nie nazwa\u0142 rozdrapywaniem ran. Czy\u017cby Polacy mieli prawo do pami\u0119ci, a Hiszpanie \u2013 nie?<\/p>\n<p>Wojna domowa w Hiszpanii (300\u2013500 tys. ofiar) by\u0142a tysi\u0105c razy bardziej krwawa ni\u017c stan wojenny w Polsce, po upadku dyktatury zaros\u0142a b\u0142ona zapomnienia dla dobra pokojowej transformacji i zabli\u017anienia ran. Teraz trwa \u201erewolta wnuk\u00f3w\u201d (jednym z nich jest premier Zapatero), kt\u00f3rzy maja do\u015b\u0107 milczenia, \u017c\u0105daj\u0105 prawdy i rozlicze\u0144, a jest o czym pami\u0119ta\u0107. Gor\u0105co polecam znakomity artyku\u0142 Jose M. Faraldo, historyka hiszpa\u0144skiego, badacza historii Polski (\u201eTygodnik Powszechny\u201d, 23 lipca 2006 r.). Czytelnik znajdzie tam wiele analogii, nie tyle do Polski Jaruzelskiego, co do Chile Pinocheta:<\/p>\n<blockquote><p>Od pocz\u0105tku genera\u0142owie chcieli \u2018oczy\u015bci\u0107\u2019 Hiszpani\u0119, terror by\u0142 tam zaplanowany. Rozstrzelanie grozi\u0142o wszystkim, kt\u00f3rzy cho\u0107by i przypadkowo mieli przed wojn\u0105 kontakt z lewic\u0105, brali udzia\u0142 w strajkach lub wykazali si\u0119 niepos\u0142usze\u0144stwem wobec prze\u0142o\u017conego.<\/p><\/blockquote>\n<p>W innym miejscu dr Faraldo pisze:<\/p>\n<blockquote><p>Wojna trwa\u0142a dwa lata, osiem miesi\u0119cy i pi\u0119tna\u015bcie dni, ale zapisa\u0142a si\u0119 w pami\u0119ci Europy i \u015bwiata jako jedno z kluczowych wydarze\u0144 minionego wieku (\u2026) W jej wyniku 300-500 tys. os\u00f3b zosta\u0142o zabitych, oko\u0142o 300 tys. zmuszono do emigracji. Kraj by\u0142 zniszczony i zrujnowany, prawie ca\u0142a inteligencja znalaz\u0142a si\u0119 na emigracji, w wi\u0119zieniu albo po prostu zgin\u0119\u0142a.<\/p><\/blockquote>\n<p>Autor nie przemilcza zbrodni republikan\u00f3w, wspieranych przez ZSRR (\u201ew strefie republika\u0144skiej poddano represjom prawie 50 tys. os\u00f3b, w tym ok. 6 tys. duchownych), ale nie o przerzucanie si\u0119 odpowiedzialno\u015bci\u0105, tylko o prawo do pami\u0119ci mi chodzi. Kiedy okr\u0105g\u0142y st\u00f3\u0142 s\u0142u\u017cy\u0142 za k\u0142adk\u0119 nad otch\u0142ani\u0105 pami\u0119ci, to by\u0142a zdrada, kiedy Trzecia RP patrzy\u0142a w przysz\u0142o\u015b\u0107, to by\u0142a pod\u0142o\u015b\u0107 i zaniechanie, kt\u00f3re trzeba dzi\u015b nadrabia\u0107, natomiast kiedy ofiary dyktatury w Hiszpanii domagaj\u0105 si\u0119 odkrycia zbiorowych mogi\u0142, prawa do ekshumacji i identyfikacji zw\u0142ok najbli\u017cszych oraz ich godnego poch\u00f3wku, z okre\u015bleniem imienia i nazwiska ofiary, to jest \u201erozdrapywanie ran\u201d.<\/p>\n<p>Dobrego wyj\u015bcia z dylematu pojednanie \u2013 rozliczenie, pami\u0119\u0107 \u2013 amnezja, chyba nie ma. Na pewno jednak nie mo\u017cna uzurpowa\u0107 sobie praw, kt\u00f3rych innym si\u0119 odmawia.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Takich obchod\u00f3w rocznicy stanu wojennego jak w tym roku \u2013 nigdy nie by\u0142o. Media ugina\u0142y si\u0119 pod ci\u0119\u017carem wspomnie\u0144 o grudniowej zbrodni. Wsz\u0119dzie m\u00f3wiono o pami\u0119ci i o sprawiedliwo\u015bci. Dlatego zdziwi\u0142a mnie korespondencja z Hiszpanii pod ogromnym tytu\u0142em na ca\u0142\u0105 stron\u0119: \u201eZapatero rozdrapuje rany\u201d (\u201eDziennik\u201d, 16 grudnia). W artykule czytamy, \u017ce \u201elewicowy rz\u0105d hiszpa\u0144ski wreszcie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/188"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=188"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/188\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=188"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=188"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=188"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}