
{"id":198,"date":"2007-01-09T17:02:22","date_gmt":"2007-01-09T16:02:22","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=198"},"modified":"2007-01-09T17:02:22","modified_gmt":"2007-01-09T16:02:22","slug":"bija-naszych","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2007\/01\/09\/bija-naszych\/","title":{"rendered":"Bij\u0105 naszych"},"content":{"rendered":"<p>Zgromadzona na ingresie w katedrze i na ulicy wiara zacz\u0119\u0142a bi\u0107 dziennikarzy. Warto odnotowa\u0107 ten fakt, gdy\u017c jest to pewne <em>novum<\/em> w naszych obyczajach politycznych. Ani w II RP, ani w PRL, ani w Trzeciej RP nie by\u0142o to mo\u017cliwe. To znaczy w PRL, owszem, zdarza\u0142o si\u0119, \u017ce jaki\u015b zomowiec spa\u0142owa\u0142 red. Michalskiego (obecnie \u201eDziennik\u201d), ale w gruncie rzeczy by\u0142a to przys\u0142uga, poniewa\u017c dzi\u0119ki temu dzielny redaktor w kr\u00f3tkich spodenkach nie dosta\u0142 si\u0119 pod sowieckie czo\u0142gi, poza tym mo\u017ce dzi\u015b demonstrowa\u0107 swoje rany. W zasadzie jednak PRL mia\u0142 spok\u00f3j z mediami, poniewa\u017c niezale\u017cnych\u00a0 medi\u00f3w nie by\u0142o, albo nie mo\u017cna ich by\u0142o znale\u017a\u0107, bo by\u0142y podziemne. Media zale\u017cne dostawa\u0142y za swoje bez bicia.<\/p>\n<p>Tak\u017ce za sanacji, jaka by ona nie by\u0142a reakcyjna, medi\u00f3w nikt nie bi\u0142. Endecy i wszechpolacy, owszem, bili, ale starozakonnych, niekoniecznie dziennikarzy, kierowali si\u0119 raczej wygl\u0105dem i wyznaniem, kt\u00f3re s\u0105 starsze ni\u017c TVN czy Springer. Dopiero w IV RP, s\u0142uchacze inspirowani przez radio ojca-dyrektora, dobrali si\u0119 do sk\u00f3ry dziennikarzom, \u0142api\u0105c ich za aparaty, mikrofony i co komu wystawa\u0142o. I pomy\u015ble\u0107, \u017ce to elektorat mi\u0142o\u015bciwie nam panuj\u0105cej koalicji, kt\u00f3rej ministrowie czuj\u0105 si\u0119 w studio jak w domu.\u00a0 \u2013 <em>Bez was<\/em> \u2013 m\u00f3wi\u0142 niedawno premier do moherowych beret\u00f3w z parasolkami \u2013 <em>nie by\u0142oby IV RP<\/em>. Teraz elektorat z\u0142o\u017cony z radios\u0142uchaczy\u00a0 dobra\u0142 si\u0119 do innych\u00a0 medi\u00f3w. \u201eNasz Dziennik\u201d ok\u0142ada\u0142 \u201eGazet\u0119 Polsk\u0105\u201d. Mo\u017cna powiedzie\u0107 \u2013 bitwa w rodzinie.<\/p>\n<p>Podobne zjawisko mia\u0142o niedawno miejsce na pogrzebie Pinocheta w Chile. Zgromadzona tam wiara pro-pinochetowska pobi\u0142a dziennikarzy, kt\u00f3rzy zjechali z ca\u0142ego \u015bwiata;\u00a0 najbardziej dosta\u0142o si\u0119 ekipie telewizji publicznej (kt\u00f3ra w Chile jest autentycznie publiczna) oraz mediom zagranicznym. \u201eK\u0142amcy!\u201d. \u201eM\u00f3wicie tylko o prawach cz\u0142owieka!\u201d \u2013 krzyczano pod adresem korespondent\u00f3w zagranicznych, do tego stopnia,\u00a0 \u017ce nazajutrz przedstawiciel rz\u0105du przeprosi\u0142 media\u00a0 za napa\u015bci i brak warunk\u00f3w do pracy. Zwolennicy genera\u0142a, kt\u00f3rzy normalnie walili w garnki i pokrywki, tym razem lali po kamerach, po mikrofonach i po oczach. Mieli za z\u0142e z\u0142y wizerunek genera\u0142a w mediach.<\/p>\n<p>Jedni i drudzy, w Chile i w Polsce, pochodz\u0105 z tej samej parafii \u2013 z radykalnej prawicy, oczywi\u015bcie patriotycznej, cnotliwej i wierz\u0105cej (ale nie w dekalog). Bicie medi\u00f3w to zjawisko nowe, w gruncie rzeczy to dla medi\u00f3w komplement \u2013 dowodzi, \u017ce faktycznie s\u0105 w\u0142adz\u0105 i potrafi\u0105 zaj\u015b\u0107 za sk\u00f3r\u0119.\u00a0 Podczas najwi\u0119kszych pogrzeb\u00f3w XX wieku w Polsce \u2013 prezydenta Narutowicza, marsza\u0142ka Pi\u0142sudskiego, kardyna\u0142a Wyszy\u0144skiego \u2013 by\u0142o to nie do pomy\u015blenia, a przecie\u017c media bywa\u0142y wredne. Nikt\u00a0 nie bi\u0142 IV w\u0142adzy, bo monopol na bicie mia\u0142a w\u0142adza wykonawcza, reszta to marginalne boj\u00f3wki.\u00a0 Pluralizmu w dziedzinie\u00a0 bicia nie by\u0142o. Media albo nie istnia\u0142y, albo by\u0142y za s\u0142abe, \u017ceby warto\u00a0 by\u0142o ok\u0142ada\u0107 je kijem b\u0105d\u017a parasolk\u0105.<\/p>\n<p>W Polsce dzisiejszej, pluralistycznej,\u00a0 bicie medi\u00f3w ma\u00a0 charakter nie tylko fizyczny, ale i werbalny. Przeciwnicy medialnych eksces\u00f3w m\u00f3wi\u0105 o \u201emedialnych szwadronach\u201d i \u201edziennikarskich szwadronach \u015bmierci\u201d. Jest w tym troch\u0119 racji. Media lubi\u0105 urz\u0105dzi\u0107\u00a0lincz, ale same nie lubi\u0105 by\u0107 nawet krytykowane. Kiedy dochodzi do krytyki medi\u00f3w, dziennikarska wiara staje w zwartym szeregu.\u00a0<\/p>\n<p>W tej sprawie mam pogl\u0105d nast\u0119puj\u0105cy: R\u0119ce precz od medi\u00f3w, ale media \u015bwi\u0119te nie s\u0105. S\u0105 wspania\u0142e, ruchliwe, wsz\u0119dobylskie, bez nich nie by\u0142oby demokracji. Ale s\u0105 bezkarne, niekt\u00f3re karmi\u0105 si\u0119 padlin\u0105, pomiataj\u0105 lud\u017ami, inne s\u0105 aroganckie, rozbestwione, zazdro\u015bnie strzeg\u0105 swoich przywilej\u00f3w, \u0142\u017c\u0105 jak naj\u0119ta (zw\u0142aszcza kiedy utrzymuj\u0105, \u017ce kieruj\u0105 si\u0119 wy\u0142\u0105cznie dobrem publicznym i wilczym apetytem na prawd\u0119, tylko prawd\u0119 i ca\u0142\u0105 prawd\u0119), ale\u00a0 niczego lepszego od medi\u00f3w nie wymy\u015blono, a \u017ceby je zaraz bi\u0107 &#8211; to chyba przesada. Do niekt\u00f3rych nie warto\u00a0nawet zbli\u017ca\u0107 si\u0119 na tyle, \u017ceby wymierzy\u0107 im policzek.<\/p>\n<p>Wczoraj jeden z blogowicz\u00f3w mia\u0142 mi za z\u0142e, \u017ce stara\u0142em si\u0119 go odci\u0105gn\u0105\u0107 od czytania niekt\u00f3rych gazet. A przecie\u017c na\u00a0 \u015bwiecie jest tyle wspania\u0142ych ksi\u0105\u017cek do przeczytania! Media to na\u0142\u00f3g, kt\u00f3remu i ja w \u017cyciu uleg\u0142em, media to\u00a0 choroba, tylko cz\u0142owiek chory mo\u017ce w \u015brodku nocy wchodzi\u0107 na bloga jedynie\u00a0 po to, \u017ceby by\u0107 pierwszym na li\u015bcie obecno\u015bci. Ale choroby kijem nie wyleczy. Raczej wskazana jest higiena. I, oczywi\u015bcie, zapraszam do bloga\u2026<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zgromadzona na ingresie w katedrze i na ulicy wiara zacz\u0119\u0142a bi\u0107 dziennikarzy. Warto odnotowa\u0107 ten fakt, gdy\u017c jest to pewne novum w naszych obyczajach politycznych. Ani w II RP, ani w PRL, ani w Trzeciej RP nie by\u0142o to mo\u017cliwe. To znaczy w PRL, owszem, zdarza\u0142o si\u0119, \u017ce jaki\u015b zomowiec spa\u0142owa\u0142 red. Michalskiego (obecnie \u201eDziennik\u201d), [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/198"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=198"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/198\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=198"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=198"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=198"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}