
{"id":236,"date":"2007-03-12T00:47:15","date_gmt":"2007-03-11T23:47:15","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=236"},"modified":"2007-03-12T00:47:15","modified_gmt":"2007-03-11T23:47:15","slug":"spis-holoty","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2007\/03\/12\/spis-holoty\/","title":{"rendered":"Spis ho\u0142oty"},"content":{"rendered":"<p>Pan premier powiedzia\u0142 niedawno, \u017ce socjalizm to by\u0142 ustr\u00f3j ho\u0142oty dla ho\u0142oty. \u201eI niewiele si\u0119 zmieni\u0142o\u201d \u2013 doda\u0142a pewna moja znajoma, obdarzona \u2013 jak na ho\u0142ot\u0119 \u2013 szybkim refleksem. Niemcy nazywaj\u0105 takie riposty \u201eschlagfertig\u201d \u2013 ci\u0119te (ho\u0142ota lubi si\u0119 popisywa\u0107 znajomo\u015bci\u0105 j\u0119zyk\u00f3w\u2026).<\/p>\n<p>Polemizowanie z przyw\u00f3dc\u0105 partii i rz\u0105du nigdy nie by\u0142o moj\u0105 mocn\u0105 stron\u0105, wi\u0119c i tym razem, kiedy nie grozi to \u017cadnymi konsekwencjami, nie b\u0119d\u0119 udawa\u0142 odwa\u017cnego. Chcia\u0142bym tylko wspomnie\u0107 pewne osoby, kt\u00f3re mam lub mia\u0142em zaszczyt zna\u0107, kt\u00f3re apogeum swojego rozwoju prze\u017cy\u0142y w Polsce powojennej, a w \u017cadnym wypadku nie zas\u0142uguj\u0105 na miano ho\u0142oty. S\u0105 w\u015br\u00f3d nich: Jerzy GERT, nie\u017cyj\u0105cy ju\u017c dyrygent, tw\u00f3rca krakowskiej orkiestry i ch\u00f3ru Polskiego Radia; orkiestra ju\u017c nie istnieje, ch\u00f3r w\u0142a\u015bnie ma ulec likwidacji. Studiowa\u0142 z moim wujem w Wiedniu, po wojnie spotykali si\u0119 u nas w domu, przychodzi\u0142 jeszcze wybitny skrzypek, prof. Tadeusz (?) WRO\u0143SKI, sam W\u0142adys\u0142aw SZPILMAN i filozof- marksista- meloman Adam SCHAFF. Rozmawiali g\u0142\u00f3wnie o muzyce i o\u2026 Zachodzie, bo Szpilman i Wro\u0144ski, jako arty\u015bci, du\u017co podr\u00f3\u017cowali. Dzisiaj z meloman\u00f3w, kt\u00f3rzy te\u017c nie pasuj\u0105 do ho\u0142oty, znam prof. Wiktora OSIATY\u0143SKIEGO \u2013 jednego z tych, kt\u00f3rzy s\u0105 w stanie pojecha\u0107 na koniec \u015bwiata, \u017ceby pos\u0142ucha\u0107 symfonii Gustawa Mahlera. Za czas\u00f3w Polski Ludowej nie by\u0142o to mo\u017cliwe ze wzgl\u0119du na brak paszportu i \u201epowszechnego ekwiwalentu\u201d, ale dzi\u015b nie jest ju\u017c takie rzadkie.<\/p>\n<p>Na jubileuszu \u201ePolityki\u201d rozmawia\u0142em z kim\u015b, kto w\u0142a\u015bnie wr\u00f3ci\u0142 z Berlina, dok\u0105d pojecha\u0142 by\u0142 ze znajomym, tylko na koncert i z powrotem. Obaj panowie dojrzali, uformowani w czasach ho\u0142oty. Wszystkich ich \u0142\u0105czy\u0142 fascynuj\u0105cy kompozytor, Gustaw Mahler, kt\u00f3rego wielu meloman\u00f3w uwa\u017ca za jednego z najwi\u0119kszych w historii. W pewnym momencie swojej kariery Mahler wyjecha\u0142 do Stan\u00f3w Zjednoczonych, gdzie jest chyba bardziej popularny ni\u017c w Europie. A oto przyk\u0142ad: Podczas pobytu w Stanach pozna\u0142em studentk\u0119 Uniwersytetu Harvarda, nazwiskiem Kaplan, kt\u00f3rej ojciec jest milionerem, ale to go nie zadowala\u0142o. Marzy\u0142 tylko o jednym: \u017ceby kiedy\u015b w \u017cyciu stan\u0105\u0107 za pulpitem dyrygenta i poprowadzi\u0107 symfoni\u0119 Mahlera (nie pami\u0119tam kt\u00f3r\u0105). Rzuci\u0142 biznes i ca\u0142y po\u015bwi\u0119ci\u0142 si\u0119 studiowaniu dyrygentury oraz swojego ulubionego kompozytora. Kiedy ju\u017c opanowa\u0142 rzemios\u0142o, WYNAJ\u0104\u0141 orkiestr\u0119 symfoniczn\u0105 oraz sal\u0119 koncertow\u0105 i odni\u00f3s\u0142 wielki sukces! Od tego czasu jest uznanym specjalist\u0105 od tej jednej symfonii, je\u017adzi po \u015bwiecie, nagrywa (widzia\u0142em p\u0142yty) i dyryguje wykonaniem tylko tego jednego utworu.<\/p>\n<p>Wracaj\u0105c do naszej ho\u0142oty, my\u015bl\u0119 sobie o prof. W\u0142adys\u0142awie JAWORSKIEJ \u2013 znanej historyczce sztuki, z kt\u00f3r\u0105 pozna\u0142 mnie Wojciech FIBAK, gdy\u017c doradza\u0142a mu w tworzeniu jego kolekcji. Wspomina\u0142em o niej niedawno. Prof. Jaworska ju\u017c przed wojn\u0105 obraca\u0142a si\u0119 w wy\u017cszych sferach. Latem 1936 roku by\u0142a na obozie studenckim w Rumunii, kiedy okaza\u0142o si\u0119, \u017ce z wizyt\u0105 do m\u0142odzie\u017cy przyjedzie kr\u00f3l Rumunii, Karol II. Jaworska mia\u0142a kr\u00f3la powita\u0107 w imieniu m\u0142odzie\u017cy, co te\u017c uczyni\u0142a. Mieszka\u0142a w pokoju ksi\u0119\u017cnej, gdzie odwiedzi\u0142 j\u0105 kr\u00f3l, rozmawiali po francusku. Jak wida\u0107, m\u0142oda p. Jaworska by\u0142a a\u017c przesadnie wykszta\u0142cona jak na ho\u0142ot\u0119, gdy\u017c rozkwit jej kariery przypad\u0142 na lata powojenne. Zosta\u0142a najwybitniejsz\u0105 znawczyni\u0105 malarstwa Tadeusza Makowskiego (odkry\u0142a jego dzienniki), \u015alewi\u0144skiego i Gauguina, by\u0142a tak\u017ce przewodnicz\u0105c\u0105 Mi\u0119dzynarodowego Stowarzyszenia Krytyk\u00f3w Sztuki, dyplomatk\u0105 (na plac\u00f3wce w Szwecji, a wiadomo, kogo wtedy wysy\u0142ano), w czasach PRL zazna\u0142a wiele satysfakcji i przykro\u015bci, ale \u017cy\u0142a przez du\u017ce \u201e\u017b\u201d.<\/p>\n<p>My\u015bl\u0119 tak\u017ce o bliskich (bo \u017coliborskich) znajomych \u2013 Alinie JANOWSKIEJ i Wojciechu ZAB\u0141OCKIM. Jaki\u017c ci ludzie maj\u0105 dorobek, ona \u2013 znana i lubiana aktorka, on \u2013 mistrz \u015bwiata w szabli, architekt, profesor, autor \u015bwietnych ksi\u0105\u017cek. Zab\u0142ocki dosta\u0142 si\u0119 na studia. mimo \u017ce nie mia\u0142 &#8222;punkt\u00f3w za pochodzenie\u201d, ale za to rysowa\u0142 lepiej ni\u017c \u201eho\u0142ota\u201d. Zaczyna\u0142 pod skrzyd\u0142ami prof. Jerzego HRYNIEWIECKIEGO, jednego z najbardziej znanych architekt\u00f3w, tw\u00f3rc\u00f3w powojennej Warszawy (projektowa\u0142 m.in. FSO i Supersam, kt\u00f3ry &#8211; ku oburzeniu wielu Warszawiak\u00f3w, w tym i moim &#8211;\u00a0zosta\u0142 niedawno wyburzony). Hryniewiecki by\u0142 po Pa\u017adzierniku przez kilka lat bezpartyjnym pos\u0142em na Sejm. Wylecia\u0142 po tym, jak powiedzia\u0142, \u017ce ministrowie powinni mie\u0107 przynajmniej matur\u0119\u2026<\/p>\n<p>Alina Janowska, obok wielkiej kariery, w czasach Solidarno\u015bci bardzo si\u0119 zaanga\u017cowa\u0142a, i walnie przyczyni\u0142a do wyzwolenia \u017boliborza\u00a0spod sowieckiej dominacji. Najlepszy to dow\u00f3d, \u017ce na \u017boliborzu mieszka\u0142a nie tylko ho\u0142ota. Tutaj mieszkaj\u0105 m.in. WAJDA, PIESIEWICZ, ZANUSSI i znany fotografik, \u201ecichociemny\u201d, uczestnik Powstania, gen. Stefan BA\u0141UK.<br \/>\n\u00a0<br \/>\nMusz\u0119 ko\u0144czy\u0107, bo zrobi\u0142o si\u0119 p\u00f3\u017ano, a mnie zebra\u0142o si\u0119 na wspominki. Pisz\u0119 o tych ludziach nie dlatego, \u017ceby komu\u015b wmawia\u0107, \u017ce czasy ho\u0142oty by\u0142y fajne, ale dlatego, \u017ce ludzie, kt\u00f3rzy w nich \u017cyli, niekoniecznie ho\u0142ot\u0105 byli.<\/p>\n<p><strong>PS<\/strong>. Dzi\u0119kuj\u0119 <strong><em>Torlinowi<\/em><\/strong> za udzia\u0142 w jubileuszu \u201ePolityki\u201d (zdekonspirowa\u0142o si\u0119 tylko dwoje blogowicz\u00f3w), a tak\u017ce <strong><em>MW<\/em><\/strong> za obecno\u015b\u0107 w Salonie \u201ePolityki\u201d w Sopocie. Do zobaczenia!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pan premier powiedzia\u0142 niedawno, \u017ce socjalizm to by\u0142 ustr\u00f3j ho\u0142oty dla ho\u0142oty. \u201eI niewiele si\u0119 zmieni\u0142o\u201d \u2013 doda\u0142a pewna moja znajoma, obdarzona \u2013 jak na ho\u0142ot\u0119 \u2013 szybkim refleksem. Niemcy nazywaj\u0105 takie riposty \u201eschlagfertig\u201d \u2013 ci\u0119te (ho\u0142ota lubi si\u0119 popisywa\u0107 znajomo\u015bci\u0105 j\u0119zyk\u00f3w\u2026). Polemizowanie z przyw\u00f3dc\u0105 partii i rz\u0105du nigdy nie by\u0142o moj\u0105 mocn\u0105 stron\u0105, wi\u0119c [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/236"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=236"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/236\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=236"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=236"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=236"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}