
{"id":261,"date":"2007-05-04T16:08:06","date_gmt":"2007-05-04T14:08:06","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=261"},"modified":"2007-05-05T13:30:25","modified_gmt":"2007-05-05T11:30:25","slug":"nowojorczycy-suplement","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2007\/05\/04\/nowojorczycy-suplement\/","title":{"rendered":"Nowojorczycy. Suplement"},"content":{"rendered":"<p>To by\u0142 14445 koncert Filharmonik\u00f3w Nowojorskich. Ka\u017cdy koncert numeruj\u0105 \u2013 ka\u017cdy jest cz\u0119\u015bci\u0105 ich historii. Ma\u0142o kt\u00f3ra orkiestra na \u015bwiecie (a ju\u017c na pewno w Stanach Zjednoczonych \u2013 Nowojorczycy s\u0105 tu najstarsi) mo\u017ce si\u0119 doliczy\u0107 a\u017c tylu! Warszawska filharmonia, cho\u0107 te\u017c ma pi\u0119kn\u0105 tradycj\u0119, jest od nowojorskiej m\u0142odsza a\u017c o 58 lat. Kiedy si\u0119 pomy\u015bli, \u017ce przed poprzednikami muzyk\u00f3w, kt\u00f3rych w\u0142a\u015bnie s\u0142uchali\u015bmy, stawali \u2013 \u017ceby wymieni\u0107 samych kompozytor\u00f3w (bo co do wielkich dyrygent\u00f3w, to oczywiste) \u2013 Piotr Czajkowski, Antonin Dvo\u0159\u00e1k, Gustav Mahler, Richard Strauss, Igor Strawi\u0144ski, to ciarki przechodz\u0105.<\/p>\n<p>Ale orkiestra si\u0119 zmienia. Hanna Lachert, jedyna Polka w jej sk\u0142adzie, kt\u00f3ra gra w niej ju\u017c od 35 lat, opowiada, \u017ce kiedy przychodzi\u0142a do zespo\u0142u, by\u0142o tu zaledwie kilkana\u015bcie kobiet. Teraz jest ich chyba wi\u0119kszo\u015b\u0107. Coraz wi\u0119cej te\u017c gra tu muzyk\u00f3w pochodzenia dalekowschodniego \u2013 to te\u017c rosn\u0105ca \u015bwiatowa tendencja.<\/p>\n<p>Czy to ma wp\u0142yw na gr\u0119? Trudno powiedzie\u0107. Jest oczywi\u015bcie co\u015b takiego jak tradycja, przekazywana z pokolenia na pokolenia, ale na czym ona polega? Na pewno na specyficznym, bardzo jasnym brzmieniu (obecny szef, Lorin Maazel, nazywa je przejrzystym). No i na tym, co dla ka\u017cdej orkiestry na poziomie jest elementarzem: na perfekcjonizmie, bezb\u0142\u0119dnym przygotowaniu nie tylko do wyst\u0119pu, ale nawet do pr\u00f3b. Ci\u0105g\u0142o\u015b\u0107 musi istnie\u0107, kolejni nowi cz\u0142onkowie s\u0105 dobierani z wielk\u0105 staranno\u015bci\u0105. Komisja kwalifikacyjna (pani Hanna wchodzi w jej sk\u0142ad) przes\u0142uchuje ich za zas\u0142on\u0105, nie wiedz\u0105c, kto gra. Wszystko musi si\u0119 odby\u0107 uczciwie.<\/p>\n<p>A jak wybiera si\u0119 szefa artystycznego w Filharmonii Nowojorskiej? Kiedy\u015b czyni\u0142 to zarz\u0105d i og\u0142asza\u0142 zespo\u0142owi. Dzi\u015b g\u0142os ma ca\u0142a orkiestra. To sami muzycy wybrali swego czasu Kurta Masura (troch\u0119 mo\u017ce na fali historii, kt\u00f3ra go wynios\u0142a dzi\u0119ki pi\u0119knej karcie z ko\u0144ca lat osiemdziesi\u0105tych); to oni te\u017c po jego odej\u015bciu za\u017cyczyli sobie Lorina Maazela. W Polsce takie sytuacje zdarzaj\u0105 si\u0119 niecz\u0119sto, ale jednak: Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia swego czasu zapragn\u0119\u0142a, aby na jej czele stan\u0105\u0142 Gabriel Chmura\u00a0i &#8211; o ile wiem &#8211;\u00a0\u017cadna ze stron nie \u017ca\u0142uje.<\/p>\n<p>Nowojorczycy te\u017c nie \u017ca\u0142uj\u0105 swojego wyboru. Rozumiej\u0105 si\u0119 z Maazelem doskonale. Nie tylko dlatego, \u017ce jeszcze przed swoj\u0105 dyrekcj\u0105 stawa\u0142 przed nimi wielokrotnie (po raz pierwszy jako dwunastolatek w 1942 roku!), ale dlatego, \u017ce jest absolutnie przekonuj\u0105cy i wnosi poczucie bezpiecze\u0144stwa.<\/p>\n<p>Tym razem grali w Warszawie utwory Brahmsa, Ravela i Strawi\u0144skiego. Jak na m\u00f3j gust, troch\u0119 za bardzo po ameryka\u0144sku \u2013 ja wol\u0119 wi\u0119cej namys\u0142u i tajemnicy. Nie ma co jednak wybrzydza\u0107, ta orkiestra jest naprawd\u0119 wspania\u0142\u0105 maszyn\u0105 do grania. A jak\u0105 maszyn\u0105 \u2013 to pokazali w bisach: ta\u0144cach \u2013 s\u0142owia\u0144skim Dworzaka i w\u0119gierskim Brahmsa oraz muzyce z \u201eArlezjanki\u201d Bizeta.<\/p>\n<p>I jeszcze jedno mi\u0142e spotkanie po latach: Emanuel Ax. Warszawiacy (starsi) ju\u017c zawsze b\u0119d\u0105 go pami\u0119ta\u0107 z Konkursu Chopinowskiego w 1970 r., zdominowanego przez siln\u0105 ekip\u0119 ameryka\u0144sk\u0105 z wychowankami s\u0142ynnej nowojorskiej Juilliard School na czele. Ax (kt\u00f3ry otrzyma\u0142 w\u00f3wczas wyr\u00f3\u017cnienie) tak\u017ce tam studiowa\u0142, ale urodzi\u0142 si\u0119 we Lwowie, a przez kr\u00f3tki czas w dzieci\u0144stwie mieszka\u0142 w Warszawie i chodzi\u0142 do szko\u0142y muzycznej na Miodow\u0105 (do dzi\u015b \u015bwietnie m\u00f3wi po polsku). Koncert d-moll Brahmsa zagra\u0142 mi\u0119kko i lirycznie, ale najpi\u0119kniejszy w jego wyst\u0119pie by\u0142 bis: nostalgiczny Walc a-moll Chopina&#8230;<\/p>\n<p><strong>Dorota Szwarcman<\/strong><br \/>\n\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To by\u0142 14445 koncert Filharmonik\u00f3w Nowojorskich. Ka\u017cdy koncert numeruj\u0105 \u2013 ka\u017cdy jest cz\u0119\u015bci\u0105 ich historii. Ma\u0142o kt\u00f3ra orkiestra na \u015bwiecie (a ju\u017c na pewno w Stanach Zjednoczonych \u2013 Nowojorczycy s\u0105 tu najstarsi) mo\u017ce si\u0119 doliczy\u0107 a\u017c tylu! Warszawska filharmonia, cho\u0107 te\u017c ma pi\u0119kn\u0105 tradycj\u0119, jest od nowojorskiej m\u0142odsza a\u017c o 58 lat. Kiedy si\u0119 pomy\u015bli, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/261"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=261"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/261\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=261"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=261"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=261"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}