
{"id":280,"date":"2007-06-02T12:32:05","date_gmt":"2007-06-02T10:32:05","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=280"},"modified":"2007-06-02T12:32:05","modified_gmt":"2007-06-02T10:32:05","slug":"kareta-historii","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2007\/06\/02\/kareta-historii\/","title":{"rendered":"Kareta Historii"},"content":{"rendered":"<p>&#8222;<strong>Europa w czasach komunistycznych. \u015awiadkowie, mity, wspomnienia<\/strong>&#8221; &#8211; to temat konferencji zorganizowanej w Poczdamie przez miejscowe Centrum Bada\u0144 Historycznych (1-3 czerwca). Z Polski zaproszono &#8222;siln\u0105 grup\u0105 pod wezwaniem&#8221;, m.in. weteran\u00f3w opozycji z KOR &#8211; Jana Lity\u0144skiego i Seweryna Blumsztajna, ostatniego premiera PRL, tw\u00f3rc\u0119 &#8222;Polityki&#8221;, M.F. Rakowskiego, jednego z filar\u00f3w &#8222;Tygodnika Powszechego&#8221; &#8211; Krzysztofa Koz\u0142owskiego (minister Spraw Wewn\u0119trznych w rz\u0105dzie Mazowieckiego), a tak\u017ce Adama Krzemi\u0144skiego (w Niemczech najbardziej znany publicysta polsko-niemiecki) oraz ni\u017cej podpisanego.<\/p>\n<p>Podczas dyskusji Jan Lity\u0144ski zapyta\u0142\u00a0 nas, jak w latach 60. i 70. widzieli\u015bmy rodz\u0105c\u0105 si\u0119 opozycj\u0119 antykomustyczn\u0105, czy uwa\u017cali\u015bmy j\u0105 za szkodliw\u0105 dla Polski, kt\u00f3ra zagra\u017ca pokojowej ewolucji systemu, czy te\u017c za zjawisko pozytywne? Mog\u0142em odpowiedzie\u0107 tylko we w\u0142asnym imieniu. Powiedzia\u0142em, \u017ce w g\u0142\u0119bi duszy wiedzia\u0142em, \u017ce w sferze Warto\u015bci przez du\u017ce &#8222;W&#8221; Kuro\u0144, Modzelewski, Michnik, obecni na sali Blumsztajn (aresztowany po raz pierwszy w 1965 r.) i Lity\u0144ski, mieli racje. Tak\u017ce i dla nas by\u0142o coraz bardziej ewidentne, \u017ce system jest do luftu. Ale ja s\u0105dzi\u0142em, \u017ce opozycja, cho\u0107 mia\u0142a racj\u0119, porywa si\u0119 z motyk\u0105 na s\u0142o\u0144ce, system oparty o radzieck\u0105 pot\u0119g\u0119 przetrwa nas wszystkich, nale\u017cy go wi\u0119c stopniowo cywilizowa\u0107, otwiera\u0107 na \u015bwiat, sprowadza\u0107 z dogmat\u00f3w na ziemi\u0119 &#8211; i tak\u0105 rol\u0119 pe\u0142ni\u0142a &#8222;Polityka&#8221;. W\u00f3wczas wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce prawdziwa opozycja zaowocuje &#8222;dokr\u0119caniem \u015bruby&#8221; przez re\u017cim i ograniczeniem tych swob\u00f3d, jakie mia\u0142a Polska jako najweselszy barak w obozie.<\/p>\n<p>Obecny na konferencji Peter Bender &#8211; wieloletni korespondent TV RFN w Polsce w latach 70. &#8211; opowiada\u0142, jak wielkie wra\u017cenie robi\u0142y na ludziach NRD polskie gazety,\u00a0nie wierzyli, \u017ce w ramach systemu mog\u0105 si\u0119 ukazywa\u0107 takie pisma jak &#8222;Polityka&#8221;. Dotyczy\u0142o to nie tylko NRD. Wielki poeta rosyjski Josif Brodski wspomina\u0142 kiedy\u015b, \u017ce nauczy\u0142 si\u0119 polskiego specjalnie po to, \u017ceby m\u00f3c czyta\u0107 polsk\u0105 pras\u0119. MFR przypomnia\u0142, \u017ce w\u0142adze sowieckie nie godzi\u0142y si\u0119 na dystrybucj\u0119 &#8222;P&#8221; w ZSRR i sprowadzano tylko 181 (!) egzemplarzy, czyli jeden na milion mieszkanc\u00f3w Kraju Rad&#8230;). Zako\u0144czy\u0142em m\u00f3wi\u0105c, \u017ce opozycja by\u0142a dla mnie wyrzutem sumienia &#8211; sta\u0142a po s\u0142usznej stronie, ale ba\u0142em si\u0119, \u017ce sprowadzi na nas nieszcz\u0119\u015bcie,\u00a0\u00e0 la Budapeszt, Praga, Afganistan. By\u0142em za drog\u0105 reformistyczn\u0105, krok po kroku, a kiedy historia przyspieszy\u0142a, w 1980\/81 roku, &#8222;Polityka&#8221;, kt\u00f3ra cieszy\u0142a si\u0119 opini\u0105 krytycznej i nowoczesnej, nagle pozosta\u0142a z tylu, za wydarzeniami. Kareta Historii odjecha\u0142a. Dogonili\u015bmy naszych czytelnikow w latach 80., kiedy nak\u0142ad i sprzeda\u017c pisma osiagn\u0119\u0142y prawie p\u00f3\u0142 miliona egzemplarzy &#8211; najwi\u0119cej w historii.<\/p>\n<p>Seweryn Blumsztajn powiedzia\u0142, \u017ce &#8222;P&#8221; mog\u0142a uchodzi\u0107 za pismo opozycyjne, ale wewn\u0105trz-systemowe, nigdy nie wybieg\u0142a my\u015bl\u0105 poza system, ale z punktu widzenia opozycji pe\u0142ni\u0142a rol\u0119 po\u017cyteczn\u0105, unika\u0142a atak\u00f3w na opozycj\u0119, bo gdyby atakowa\u0142a j\u0105 tak jak inne media, to straci\u0142aby wiarygodno\u015b\u0107 w\u015br\u00f3d czytelnik\u00f3w. Wed\u0142ug Blumsztajna &#8222;P&#8221; by\u0142a krytyczna wobec opozycji antykomunistycznej, poniewa\u017c ta pozbawia\u0142a &#8222;Polityk\u0119&#8221; legitymacji pisma opozycyjnego, &#8222;delegitymizowali\u015bmy was&#8221; &#8211; powiedzia\u0142. Ja tak nie uwa\u017ca\u0142em, nie przeszkadza\u0142o mi, \u017ce inni (&#8222;Kultura&#8221; paryska, &#8222;Tygodnik Powszechny&#8221;, potem &#8222;drugi obieg&#8221;) byli bardziej od &#8222;Polityki&#8221; krytyczni, bo oni funkcjonowali na innych zasadach, grali w innej lidze. My byli\u015bmy najbardziej krytycznym pismem w ramach systemu, a oni &#8211; na jego obrze\u017cach, lub wr\u0119cz &#8211; poza nim.<\/p>\n<p>Co do jednego panowa\u0142a zgoda w\u015br\u00f3d wszystkich dyskutant\u00f3w &#8211; &#8222;Polityka&#8221; nie by\u0142a \u017cadnym &#8222;wentylem&#8221;, sta\u0142a si\u0119 instytucj\u0105, mia\u0142a setki tysi\u0119cy czytelnik\u00f3w i\u00a0 kolejnym w\u0142adcom PRL trudno j\u0105\u00a0by\u0142o zlikwidowa\u0107. Zawsze by\u0142a dla kogo\u015b sol\u0105 w oku i tak jest do dzi\u015b.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8222;Europa w czasach komunistycznych. \u015awiadkowie, mity, wspomnienia&#8221; &#8211; to temat konferencji zorganizowanej w Poczdamie przez miejscowe Centrum Bada\u0144 Historycznych (1-3 czerwca). Z Polski zaproszono &#8222;siln\u0105 grup\u0105 pod wezwaniem&#8221;, m.in. weteran\u00f3w opozycji z KOR &#8211; Jana Lity\u0144skiego i Seweryna Blumsztajna, ostatniego premiera PRL, tw\u00f3rc\u0119 &#8222;Polityki&#8221;, M.F. Rakowskiego, jednego z filar\u00f3w &#8222;Tygodnika Powszechego&#8221; &#8211; Krzysztofa Koz\u0142owskiego (minister [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/280"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=280"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/280\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=280"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=280"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=280"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}