
{"id":281,"date":"2007-06-04T07:22:58","date_gmt":"2007-06-04T05:22:58","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=281"},"modified":"2007-06-03T23:24:13","modified_gmt":"2007-06-03T21:24:13","slug":"sol-i-pieprz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2007\/06\/04\/sol-i-pieprz\/","title":{"rendered":"S\u00f3l i pieprz"},"content":{"rendered":"<p>W Niemieckim Muzeum Historycznym, przy ulicy Unter den Linden w Berlinie, kilkaset metr\u00f3w od Bramy Brandenburskiej i od burzonego Pa\u0142acu Rewolucji (gmach Honeckera), trwa wystawa pt. \u201eDyktatura partyjna w \u017cyciu codziennym NRD\u201d. Najpi\u0119kniejszy w tym muzeum jest nowy budynek (aneks do starego muzeum), zaprojektowany przez wielkiego architekta ameryka\u0144skiego, I.M. Pei \u2013 tego samego, kt\u00f3ry jest autorem piramidy na dziedzi\u0144cu Luwru. Dla cz\u0142owieka mojego pokolenia, kt\u00f3ry w dyktaturze partyjnej \u017cy\u0142, a nie tylko ogl\u0105da j\u0105 w muzeum, wystawa nie jest rewelacyjna, ale m\u0142oda osoba, z kt\u00f3r\u0105 rozmawia\u0142em, by\u0142a wystaw\u0105 poruszona. Ja czu\u0142em si\u0119 troch\u0119, jak gdybym ogl\u0105da\u0142 w\u0142asne \u017cycie w muzeum.<\/p>\n<p>Na wystawie znalaz\u0142y si\u0119 m.in. relikwie komunist\u00f3w (futrzana czapka Lenina), zw\u0142aszcza komunist\u00f3w niemieckich (czapka Ernesta Thaelmana, okulary premiera Otto Grotewohla, biurko pierwszego prezydenta NRD, Wilhelma Piecka), dowody wszechobecno\u015bci bezpieki (urz\u0105dzenie do nagrywania rozm\u00f3w telefonicznych), przyk\u0142ady traktowania ludzi jak dzieci (\u201edziennik\u201d prowadzony przez brygady pracy socjalistycznej), talony dla przodownik\u00f3w pracy, \u017ceby mogli kupi\u0107 telewizor czy inny artyku\u0142 \u201eluksusowy\u201d, kuriozalne osi\u0105gni\u0119cia, np. para but\u00f3w zrobionych specjalnie dla kosmonauty NRD-owskiego, nieznane nam przyk\u0142ady alternatywnej, podziemnej kultury (malowid\u0142a na drzwiach, produkowane domowym sposobem koperty do nagra\u0144 p\u0142ytowych w wykonaniu nieformalnych zespo\u0142\u00f3w muzycznych), socrealistyczne plakaty, transparenty i obrazy, jakie my, starsi, dobrze pami\u0119tamy, a m\u0142odzie\u017cy trudno zrozumie\u0107, jak \u201etakie co\u015b\u201d mog\u0142o nas otacza\u0107 ze wszystkich stron.<\/p>\n<p>Na plus autorom wystawy trzeba zapisa\u0107, \u017ce nie jest ona nachalna, ma walor edukacyjny, a nie propagandowy. Fakty, czyli eksponaty, m\u00f3wi\u0105 za siebie. Niekt\u00f3re s\u0105 nie tylko \u017ca\u0142osne, ale wr\u0119cz \u015bmieszne. Mnie najbardziej roz\u015bmieszy\u0142 samoch\u00f3d Trabant Jeep \u2013 model, jakiego nigdy przedtem nie widzia\u0142em. Pisz\u0105c w skr\u00f3cie, by\u0142 to samoch\u00f3d Trabant (w Polsce zwany \u201emydelniczk\u0105\u201d), kt\u00f3ry zamiast dachu mia\u0142 plandek\u0119, dzi\u0119ki czemu m\u00f3g\u0142 by\u0107 \u201ekabrioletem\u201d i nadawa\u0142 si\u0119 do patrolowania terenu przez stoj\u0105cego w wozie \u017co\u0142nierza, a boczne drzwi by\u0142y niskie i pozbawione szyb. Pokraczny by\u0142 ten pojazd, podobnie jak system, kt\u00f3ry go stworzy\u0142. Przypomnia\u0142 mi znakomita anegdot\u0119 Micha\u0142a Radgowskiego (info dla m\u0142odzie\u017cy: kiedy\u015b felietonista i redaktor \u201ePolityki\u201d). Radgowski, obdarzony \u015bwietnym poczuciem humoru, m\u00f3wi\u0142, \u017ce trzy okre\u015blenia, kt\u00f3re go \u015bmiesz\u0105 najbardziej, to: \u201eparlamentarzy\u015bci radzieccy\u201d, \u201etrabant &#8211; limuzyna\u201d i \u201eWodogrzmoty Mickiewicza\u201d. Teraz doszed\u0142by do tego \u201eTrabant-Jeep\u201d.<\/p>\n<p>Po wyj\u015bciu z wystawy, w sklepiku muzealnym, obok zwyczajnych w takim miejscu album\u00f3w, poczt\u00f3wek itp., zobaczy\u0142em dwa malutkie (mniejsze od paczki papieros\u00f3w) popiersia na sprzeda\u017c: Goethego i Schillera. Przy bli\u017cszych ogl\u0119dzinach okaza\u0142o si\u0119, \u017ce jeden wieszcz jest\u2026 solniczk\u0105, a drugi \u2013 pieprzniczk\u0105. Ciekawe, czy w Polsce kto\u015b by si\u0119 odwa\u017cy\u0142 wyprodukowa\u0107 Mickiewicza do solenia i S\u0142owackiego do pieprzenia? Niemcy potrafi\u0105 ju\u017c si\u0119 \u015bmia\u0107 ze swoich wieszcz\u00f3w i to w muzeum historii \u2013 to dobry znak. Ale jak trzeba, to traktuj\u0105 wieszcz\u00f3w powa\u017cnie. We wczorajszej gazecie \u201eBerliner Morgenpost\u201d na pierwszej stronie tytu\u0142: \u201ePolacy usuwaj\u0105 Goethego ze szk\u00f3\u0142\u201d (w artykule m\u00f3wi si\u0119 te\u017c o pomy\u015ble usuni\u0119cia z lektur Dostojewskiego i chyba Gombrowicza). Lepiej, kiedy Niemcy z wieszcz\u00f3w \u017cartuj\u0105, ni\u017c kiedy Polacy ich wykre\u015blaj\u0105. To ostatnie nie s\u0142u\u017cy wizerunkowi Polski za granic\u0105. Miejmy nadziej\u0119, \u017ce propozycja (?) Ministerstwa Edukacji nie przejdzie, jej autorzy wr\u00f3c\u0105 do szko\u0142y (w charakterze uczni\u00f3w), a niemiecka wystawa zostanie pokazana w Polsce.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W Niemieckim Muzeum Historycznym, przy ulicy Unter den Linden w Berlinie, kilkaset metr\u00f3w od Bramy Brandenburskiej i od burzonego Pa\u0142acu Rewolucji (gmach Honeckera), trwa wystawa pt. \u201eDyktatura partyjna w \u017cyciu codziennym NRD\u201d. Najpi\u0119kniejszy w tym muzeum jest nowy budynek (aneks do starego muzeum), zaprojektowany przez wielkiego architekta ameryka\u0144skiego, I.M. Pei \u2013 tego samego, kt\u00f3ry jest [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/281"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=281"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/281\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=281"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=281"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=281"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}