
{"id":290,"date":"2007-06-18T01:11:40","date_gmt":"2007-06-17T23:11:40","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=290"},"modified":"2007-06-18T10:17:31","modified_gmt":"2007-06-18T08:17:31","slug":"nie-bedzie-niemiec%e2%80%a6","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2007\/06\/18\/nie-bedzie-niemiec%e2%80%a6\/","title":{"rendered":"Nie b\u0119dzie Niemiec\u2026"},"content":{"rendered":"<p>Nie uda\u0142o mi si\u0119 porwa\u0107 samolotu do Hamburga, co chcia\u0142em uczyni\u0107 pod wp\u0142ywem artyku\u0142u profesora Krasnod\u0119bskiego \u201eMalej\u0105ce zaufanie do Niemiec\u201d (\u201eRz\u201d). Po wyl\u0105dowaniu rzuci\u0142em si\u0119 na miejscowe gazety, a one &#8211; na mnie. Widok gazet niemieckich w niedziel\u0119, 17 czerwca, najpierw mnie zachwyci\u0142. Polska na pierwszej stronie \u201eFrankfurter Rundschau\u201d \u2013 pomy\u015bla\u0142em z dum\u0105. Polska na czo\u0142\u00f3wce \u201eS\u00fcddeutsche Zeitung\u201d! Ba, nawet w \u201eNeue Z\u00fcrcher Zeitung\u201d o nas pisz\u0105 \u2013 odnotowa\u0142em z satysfakcj\u0105. Nie jeste\u015bmy jak\u0105\u015b Kanad\u0105 czy innym Bangladeszem, o kt\u00f3rych pies z kulaw\u0105 nog\u0105 zapomnia\u0142.<\/p>\n<p>Duma moja jeszcze wzros\u0142a, kiedy zobaczy\u0142em, \u017ce gazety prze\u015bcigaj\u0105 si\u0119 zg\u0142\u0119bianiu \u017cyciorysu Marka Cichockiego \u2013 polskiego szerpy, doradcy prezydenta RP do spraw UE. Swojego czasu czyta\u0142em w \u201eS\u00fcddeutsche\u201d jego artyku\u0142 o trudnych sprawach polsko-niemieckich i wydawa\u0142 mi si\u0119 ca\u0142kiem do rzeczy. Teraz, z tej\u017ce gazety, dowiedzia\u0142em si\u0119 czego\u015b wi\u0119cej o polskim negocjatorze, mianowicie, \u017ce jego ma\u0142\u017conka, Lena, nale\u017ca\u0142a do tw\u00f3rc\u00f3w Muzeum Powstania Warszawskiego, a obecnie jest sekretarzem stanu odpowiedzialn\u0105 za polityk\u0119 historyczn\u0105. Niez\u0142a para, pomy\u015bla\u0142em, tylko czy oni wiedz\u0105, \u017ce wojna si\u0119 sko\u0144czy\u0142a?<\/p>\n<p>Mina mi zrzed\u0142a, kiedy zacz\u0105\u0142em czyta\u0107, co te\u017c Niemcy o nas pisz\u0105. Na tzw. czo\u0142\u00f3wce \u201eS\u00fcddeutsche Zeitung\u201d (g\u0142os konserwatywnej Bawarii) widnieje tytu\u0142: \u201eBarroso ruft Polen\u00a0zur Ordnung\u201d (<em>B. przywo\u0142uje Polsk\u0119 do porz\u0105dku<\/em>). M\u00f3g\u0142bym, oczywi\u015bcie, zagra\u0107 na emocjach i napisa\u0107, \u017ce s\u0142owo \u201eOrdnung\u201d \u017ale mi si\u0119 kojarzy, ale jak d\u0142ugo mo\u017cna gra\u0107 na emocjach narodowych, kt\u00f3re wywo\u0142uj\u0105 na og\u00f3\u0142 pozytywne skojarzenia, ale nie zawsze dobry skutek? Co to jest interes narodowy, trudno zrozumie\u0107 nawet w pi\u0142ce no\u017cnej. Co jest lepsze dla naszego interesu: kiedy nasza reprezentacja po z\u0142ej grze \u2013 mecz wygrywa, czy kiedy po dobrej grze \u2013 przegrywa? Dzisiaj Polska i Niemcy zdaj\u0105 si\u0119 m\u00f3wi\u0107 to samo: Co jest dobre dla nas, jest dobre dla Unii. (Co jest dobre dla General Motors, jest dobre dla Stan\u00f3w Zjednoczonych.)<\/p>\n<p>Niestety, pan Barroso, przewodnicz\u0105cy Komisji Unii Europejskiej, uwa\u017ca inaczej: spory wewn\u0105trz Unii, inicjowane przez Polsk\u0119, spowoduj\u0105 spadek autorytetu UE, na czym straci tak\u017ce Polska; polski rz\u0105d wycofuje si\u0119 z tego, co ju\u017c (poprzedni) polski rz\u0105d zaakceptowa\u0142, jak d\u0142ugo mo\u017cna dyskutowa\u0107 o konstytucji? \u2013 kr\u00f3tko m\u00f3wi\u0105c, Barroso m\u00f3wi \u201epo niemiecku\u201d, \u201eprzywo\u0142uje Polsk\u0119 do porz\u0105dku\u201d.<\/p>\n<p>We \u201eFrankfurter Rundschau\u201d (centro-lewica), g\u0142os zabiera niemiecki minister Spraw Zagranicznych, F.W. Steinmeier (SPD). \u201ePolska izolowana\u201d \u2013 czytamy ju\u017c na pierwszej stronie. \u201eNikt poza Polsk\u0105\u201d nie chce jeszcze raz otwiera\u0107 \u201euzgodnionego pakietu\u201d dotycz\u0105cego sposobu liczenia g\u0142os\u00f3w. Na pociech\u0119 wzi\u0105\u0142em szwajcarsk\u0105 \u201eNZZ\u201d, ale i tam \u201estoi napisane\u201d (steht geschrieben), \u017ce popieraj\u0105 nas jedynie Czechy i \u201etylko retorycznie\u201d.<\/p>\n<p>Nieco milsze by\u0142o to, co gazety pisz\u0105 o Marku A. Cichockim. \u201eSZ\u201d rzeczowo referuje jego pogl\u0105dy, kt\u00f3re czytelnikom tego bloga znane s\u0105 ju\u017c z artyku\u0142u prof. Krasnod\u0119bskiego. To dzisiaj u nas pogl\u0105d prawie oficjalny: paternalistyczny stosunek Niemc\u00f3w do Polski, o\u015b Berlin \u2013 Moskwa, bezrefleksyjne poparcie Berlina dla polskich postkomunist\u00f3w, przerabianie Niemc\u00f3w na ofiary II wojny i pr\u00f3by rewizji historii, budowa nowego porz\u0105dku w Europie z Niemcami na czele.<\/p>\n<p>Zarzuty te nie s\u0105 wyssane z palca, co\u015b w nich jest, ale s\u0105 jednostronne i zsumowane daj\u0105 wypaczony obraz Niemiec. Niestety, artyku\u0142 o Cichockim we \u201eFrankfurter Rundschau\u201d nosi wymowny tytu\u0142: \u201ePolnischer Betonkopf\u201d, czyli \u201ePolska g\u0142owa betonowa\u201d. Autor, kt\u00f3ry na imi\u0119 ma nomen omen Knut (nazwisko: Krohn), ma mi\u0119dzy innymi Cichockiemu za z\u0142e, \u017ce pokazuje dwa oblicza \u2013 twarde w kraju i elastyczne za granic\u0105, gdzie m\u00f3wi, \u017ce pierwiastek to \u201etylko propozycja, kt\u00f3ra powinna zosta\u0107 dopracowana tak, \u017ceby wszyscy obywatele mieli r\u00f3wny wp\u0142yw na decyzje UE\u201d. Jak wygl\u0105da ok\u0142adka \u201eDer Spiegel\u201d &#8211; nie musz\u0119 pisa\u0107, bo pokaza\u0142a j\u0105 polska telewizja (bracia Kaczy\u0144scy uje\u017cd\u017caj\u0105 kanclerz Merkel, kt\u00f3ra jest na czworakach).<\/p>\n<p>Smutne to wszystko i wcale nie jestem dumny, \u017ce nasz kraj znalaz\u0142 si\u0119 w centrum uwagi i zabiega o poparcie nawet wstr\u0119tnego socjalisty Zapatero. Co o tym wszystkim my\u015ble\u0107?\u00a0Nawet je\u017celi bracia Kaczy\u0144scy mieli dobre intencje, to \u201eodzyskana\u201d polska dyplomacja nie sprawi\u0142a si\u0119 dobrze, nie zapewni\u0142a poparcia polskiej propozycji. W najlepszym razie mo\u017cemy liczy\u0107 na od\u0142o\u017cenie sprawy (czyli na wpisanie jej na porz\u0105dek dzienny konferencji mi\u0119dzyrz\u0105dowej w grudniu), co nasza propaganda b\u0119dzie przedstawia\u0142a jako sukces, a niemiecka \u2013 jako ust\u0119pstwo bez znaczenia. Je\u017celi Niemcy \u2013 nasz najwa\u017cniejszy partner w Europie (i \u2013 dodajmy \u2013 najwa\u017cniejszy, obok W.Brytanii, partner USA na kontynencie) si\u0119 z nas \u015bmiej\u0105, to nie widz\u0119 powodu do zadowolenia.<\/p>\n<p>Pow\u00f3d do zadowolenia znalaz\u0142em dopiero w \u201eDzienniku\u201d: okazuje si\u0119, \u017ce jeste\u015bmy \u201enajcz\u0119\u015bciej odwiedzanym\u201d przez polityk\u00f3w krajem Europy. Hurra! Merkel, Sarkozy, Zapatero \u2013 wszyscy ustawiaj\u0105 si\u0119 w kolejce do braci K. Nic dziwnego. Je\u017celi kto\u015b podnosi alarm, to robi si\u0119 zbiegowisko.<br \/>\n\u00a0<\/p>\n<p><strong>PS<\/strong>.<br \/>\n<strong>Olek51<\/strong>.\u00a0 <strong>Basiamarek<\/strong>.\u00a0 Racja, \u017ce na postaw\u0119 Niemc\u00f3w wp\u0142ywa zapewne tak\u017ce fakt, \u017ce s\u0105 p\u0142atnikami netto i musz\u0105 finansowa\u0107 \u017c\u0105dania biorc\u00f3w, kt\u00f3rzy dostaja z Unii 3 x wi\u0119cej ni\u017c wp\u0142acaj\u0105. Co prawda to nie powinno by\u0107 argumentem, ale nie mo\u017cna o tym zapomina\u0107. Unia finansuje nowych cz\u0142onk\u00f3w i ju\u017c troch\u0119 \u017ca\u0142uje, \u017ce ich (=nas) przyj\u0119\u0142a. Warto do nich wyci\u0105ga\u0107 r\u0119k\u0119, nie tylko po wsparcie.<br \/>\n\u00a0<br \/>\n<strong>Dante<\/strong>. &#8222;\u017b\u0105dania&#8221; pisze si\u0119 przez &#8222;\u017c&#8221;. Polska to nie jest &#8222;pe\u0142ny cz\u0142onek Unii&#8221;, tylko &#8222;pe\u0142en cz\u0142onek&#8221;.<br \/>\n\u00a0<br \/>\n<strong>Andrzej B<\/strong>. Zgoda. Oni my\u015bl\u0105, \u017ce co jest z\u0142e dla Rosji (Niemiec), jest dobre dla Polski.\u00a0 Niestety, w Rosji te\u017c takich nie brak. Jeden nawet wysoko zaszed\u0142.<br \/>\n\u00a0<br \/>\n<strong>Telegraphic Observer<\/strong>. Zgoda w\/s rozumowania prof. Krasnod\u0119bskiego. Nie wiem dlaczego on si\u0119 m\u0119czy w tej Bremie.<br \/>\n\u00a0<br \/>\n<strong>Sirch<\/strong>, <strong>Natalia<\/strong>. Mi\u0142o by\u0142o by\u0107 z Wami w Hamburgu (chocia\u017c zaocznie). Hamburg to wspania\u0142e miasto. Mia\u0142em p\u00f3\u0142 dnia wolnego, wybra\u0142em si\u0119 na City Tour autobusem. Kierowca okaza\u0142 si\u0119 Polakiem i da\u0142 mi zni\u017ck\u0119. To si\u0119 nazywa solidarno\u015b\u0107.<br \/>\n\u00a0<br \/>\n<strong>absolwent<\/strong>. Faktycznie, oni wierz\u0105 w darwinizm polityczny w kraju i za granic\u0105. &#8222;Zagry\u017a innych, bo inaczej inni zagryz\u0105 ciebie&#8221; &#8211; tak my\u015bl\u0105.<br \/>\n\u00a0<br \/>\n<strong>Lucjan<\/strong>. S\u0142usznie, polityka braci K. obliczona jest przede wszystkim na u\u017cytek wewn\u0119trzny, dla swojego elektoratu. Berlin, Bruksela, Moskwa u nas nie g\u0142osuj\u0105. Mo\u017ce to i dobrze.<br \/>\n\u00a0<br \/>\n<strong>Lex<\/strong> &#8211; dosadnie, ale trafnie napisane. Nasze logo to gest Kozakiewicza.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie uda\u0142o mi si\u0119 porwa\u0107 samolotu do Hamburga, co chcia\u0142em uczyni\u0107 pod wp\u0142ywem artyku\u0142u profesora Krasnod\u0119bskiego \u201eMalej\u0105ce zaufanie do Niemiec\u201d (\u201eRz\u201d). Po wyl\u0105dowaniu rzuci\u0142em si\u0119 na miejscowe gazety, a one &#8211; na mnie. Widok gazet niemieckich w niedziel\u0119, 17 czerwca, najpierw mnie zachwyci\u0142. Polska na pierwszej stronie \u201eFrankfurter Rundschau\u201d \u2013 pomy\u015bla\u0142em z dum\u0105. Polska na [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/290"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=290"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/290\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=290"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=290"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=290"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}