
{"id":298,"date":"2007-07-01T00:04:51","date_gmt":"2007-06-30T22:04:51","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=298"},"modified":"2007-07-01T23:23:37","modified_gmt":"2007-07-01T21:23:37","slug":"nixon-i-media","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2007\/07\/01\/nixon-i-media\/","title":{"rendered":"Nixon i media"},"content":{"rendered":"<p>Kiedy czytamy o \u201efuriackich, histerycznych atakach medi\u00f3w\u201d, przypomina si\u0119 wojna, jak\u0105 toczy\u0142 z mediami Richard Nixon, prezydent USA (1969-1974). Nixon by\u0142 prezydentem w czasach bardzo dla Stan\u00f3w niespokojnych, w kraju toczy\u0142a si\u0119 wojna o r\u00f3wnouprawnienie Murzyn\u00f3w, a za oceanem trwa\u0142a wojna wietnamska. Wp\u0142ywowe media zajmowa\u0142y w\u00f3wczas stanowisko bardziej \u201epromurzy\u0144skie i antywojenne\u201d ni\u017c Nixon, co doprowadza\u0142o go do sza\u0142u.<\/p>\n<p>W owym czasie wi\u0119kszo\u015b\u0107 medi\u00f3w, a przede wszystkim dziennikarzy, sprzyja\u0142a Partii Demokratycznej, ale dop\u00f3ki nie by\u0142o telewizji, Republikanie byli z tym pogodzeni. Im bardziej rozwija\u0142a si\u0119 telewizja, tym rola medi\u00f3w by\u0142a wi\u0119ksza. W kampanii wyborczej 1960 r., o pora\u017cce \u201eo w\u0142os\u201d Nixona z Demokrat\u0105 J.F. Kennedym, zadecydowa\u0142y by\u0107 mo\u017ce takie drobiazgi, jak wygl\u0105d i zachowanie Nixona podczas pierwszych w historii telewizyjnych debat prezydenckich. Na tle przystojnego i obytego JFK, Nixon wydawa\u0142 si\u0119 spi\u0119ty, spocony i niedogolony (mia\u0142 ciemny, intensywny zarost). Od tamtego czasu pog\u0142\u0119bi\u0142a si\u0119 niech\u0119\u0107 Nixona do medi\u00f3w.<\/p>\n<p>W nast\u0119pnych wyborach kandydatem Republikan\u00f3w by\u0142 senator Barry Goldwater, pocz\u0105tkowo popierany przynajmniej przez media republika\u0144skie, ale i te go opu\u015bci\u0142y, gdy\u017c by\u0142 \u201ena prawo od Iwana Gro\u017anego\u201d. Na konwencji wyborczej Republikan\u00f3w, Goldwater \u015bci\u0105\u0142 si\u0119 z najbardziej popularnym dziennikarzem TV, Walterem Cronkitem z CBS. Zdaniem senatora, CBS przekr\u0119ci\u0142a jego s\u0142owa. \u201eCi ludzie nie powinni mie\u0107 prawa do nadawania program\u00f3w\u201d \u2013 powiedzia\u0142. Delegaci na konwencje nosili wpi\u0119te w klapy znaczki pot\u0119piaj\u0105ce \u201eWschodni\u0105 liberaln\u0105 pras\u0119\u201d (Wschodnie Wybrze\u017ce). G\u0142\u00f3wny prezenter wiadomo\u015bci NBC, David Brinkley, wspomina\u0142 po latach, \u017ce \u201edelegaci byli wobec nas wrogo usposobieni, grozili nam fizycznie, musieli\u015bmy mie\u0107 ochroniarzy, wymykali\u015bmy i przemykali do hotelu.\u201d<\/p>\n<p>Konserwatywny magnat prasowy John S. Knight (\u201eChicago Daily News\u201d, \u201eDetroit Free Press\u201d) pisa\u0142 w 1964 r.:<\/p>\n<blockquote><p>Nie mog\u0119 d\u0142u\u017cej milcze\u0107, kiedy patrz\u0119 jak \u017ale traktuje Goldwatera wi\u0119kszo\u015b\u0107 medi\u00f3w. Zaledwie kilka nie torturuje go ka\u017cdego dnia. Niekt\u00f3rzy komentatorzy TV m\u00f3wi\u0105 o Goldwaterze z widoczn\u0105 pogard\u0105 i pot\u0119pieniem. Redakcyjni karykaturzy\u015bci rysuj\u0105 go jako Neandertalczyka albo relikt XIX stulecia. W\u015br\u00f3d komentator\u00f3w modne jest pisanie o nim jako o dziwaku b\u0105d\u017a cz\u0142onku (<em>rasistowskiego \u2013 Pass<\/em>) John Birch Society.<\/p><\/blockquote>\n<p>Nie musimy dodawa\u0107, \u017ce Goldwater wybory przegra\u0142.<\/p>\n<p>Richard Nixon, kt\u00f3ry nadal mia\u0142 ambicje prezydenckie, zaj\u0105\u0142 si\u0119 odzyskiwaniem medi\u00f3w na serio. David Brock, kt\u00f3ry wsp\u00f3\u0142dzia\u0142a\u0142 w walce prawicy o media (a potem przeszed\u0142 na stron\u0119 Demokrat\u00f3w), pisze, \u017ce taktyka Nixona polega\u0142a na \u201enapa\u015bciach i dyskredytowaniu zawodu dziennikarskiego\u201d. Jego praw\u0105 r\u0119k\u0105 by\u0142 Patrick Buchanan, konserwatywny dziennikarz, kt\u00f3ry p\u00f3\u017aniej sam szuka\u0142 szcz\u0119\u015bcia w polityce. Nixon, kt\u00f3ry po uko\u0144czeniu studi\u00f3w prawniczych nie m\u00f3g\u0142 znale\u017a\u0107 pracy w renomowanych kancelariach, odczuwa\u0142 g\u0142\u0119bok\u0105 niech\u0119\u0107 do tego, co uwa\u017ca\u0142 za \u201eelit\u0119 Wschodniego Wybrze\u017ca\u201d. \u201eW\u015br\u00f3d elity zw\u0142aszcza nienawidzi\u0142 dziennikarzy\u201d \u2013 pisze Brock.<\/p>\n<p>Autor przem\u00f3wie\u0144 Nixona, konserwatywny publicysta William Safire, pisa\u0142 w swoich wspomnieniach:<\/p>\n<blockquote><p>Nixon, kt\u00f3ry by\u0142 \u015bwiadomy gniewu, jaki go trawi, potrafi\u0142 go prawie zawsze kontrolowa\u0107, chyba \u017ce chodzi\u0142o o kwintesencj\u0119 \u2018onych\u2019, o pras\u0119. Gardzi\u0142 nimi jako elitarystami, paniskami, arogantami, kt\u00f3rzy patrz\u0105 z g\u00f3ry na ludzi wybranych przez nar\u00f3d, i robi\u0142 wszystko, \u017ceby ich zniszczy\u0107, staj\u0105c si\u0119 po drodze elitaryst\u0105 i niebezpiecznie aroganckim paniskiem.<\/p><\/blockquote>\n<p>Po przegranych wyborach na gubernatora Kalifornii w 1962 r., Nixon og\u0142osi\u0142, \u017ce odchodzi z polityki. Na s\u0142awnej konferencji prasowej powiedzia\u0142:<\/p>\n<blockquote><p>Wi\u0119cej ju\u017c nie b\u0119dziecie mieli Nixona, \u017ceby go sobie kopa\u0107, poniewa\u017c to jest moja ostatnia konferencja prasowa.<\/p><\/blockquote>\n<p>Po kilku latach jednak powr\u00f3ci\u0142 i w 1968 r. zosta\u0142 prezydentem. Jego biograf pisze, \u017ce by\u0142 szczeg\u00f3lnie zaniepokojony, i\u017c \u201eprasa stanowi trzeci\u0105 izb\u0119, kt\u00f3ra popiera Demokrat\u00f3w\u201d. W 1971 r. napisa\u0142 notatk\u0119 do jednego ze swoich najbli\u017cszych wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w, H. R. Haldemana:<\/p>\n<blockquote><p>Musimy ich ugodzi\u0107 w najbardziej czu\u0142e miejsce \u2013 ich pe\u0142ne poparcie dla spraw ultraliberalnych&#8230; Oczywi\u015bcie, prasa jest \u017cywotnie zainteresowana, \u017ceby Stany Zjednoczone przegra\u0142y wojn\u0119 (<em>wietnamsk\u0105 &#8211; Pass<\/em>) i zrobi wszystko, \u017ceby rozdyma\u0107 wszelkie z\u0142e wiadomo\u015bci i pomniejsza\u0107 dobre\u2026 W ci\u0105gu najbli\u017cszych miesi\u0119cy dyskredytacja prasy musi by\u0107 naszym najwa\u017cniejszym zadaniem.<\/p><\/blockquote>\n<p>Dziennikarze dominowali na \u201eli\u015bcie wrog\u00f3w\u201d, kt\u00f3r\u0105 na polecenie prezydenta sporz\u0105dzi\u0142 jego doradca John Dean. Dla forsowania swojej polityki Nixon \u2013 czytamy w ksi\u0105\u017cce Brocka &#8211; wykorzystywa\u0142 polityk\u0119 w dziedzinie telekomunikacji, odpowiednio manipuluj\u0105c rozdzia\u0142em cz\u0119stotliwo\u015bci. Szczeg\u00f3lnie pomocny w wojnie z mediami by\u0142 wiceprezydent Spiro Agnew, kt\u00f3ry m\u00f3wi\u0142, \u017ce dziennikarze to \u201ema\u0142a, niewybrana elita\u201d. W telewizyjnym przem\u00f3wieniu wyg\u0142oszonym w 1969 r., w czasie protest\u00f3w przeciwko wojnie, wiceprezydent powiedzia\u0142, \u017ce wiadomo\u015bci TV nie pokazuj\u0105 rzeczywisto\u015bci, lecz \u201ewypaczone, prokomunistyczne i antypolicyjne pogl\u0105dy dziennikarzy\u201d.<\/p>\n<p>Zar\u00f3wno prezydent, jak i wiceprezydent nie doczekali sukcesu walce z mediami. Richard Nixon, jako pierwszy w historii USA, ust\u0105pi\u0142 ze stanowiska (z powodu afery Watergate, wykrytej przez dziennikarzy \u201eWashington Post\u201d), a Spiro Agnew poda\u0142 si\u0119 do dymisji z powodu afery korupcyjnej. Jak twierdz\u0105 znawcy, od tamtego czasu media ameryka\u0144skie przesun\u0119\u0142y si\u0119 na prawo, ale \u201eJa\u015b nie doczeka\u0142\u201d.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kiedy czytamy o \u201efuriackich, histerycznych atakach medi\u00f3w\u201d, przypomina si\u0119 wojna, jak\u0105 toczy\u0142 z mediami Richard Nixon, prezydent USA (1969-1974). Nixon by\u0142 prezydentem w czasach bardzo dla Stan\u00f3w niespokojnych, w kraju toczy\u0142a si\u0119 wojna o r\u00f3wnouprawnienie Murzyn\u00f3w, a za oceanem trwa\u0142a wojna wietnamska. Wp\u0142ywowe media zajmowa\u0142y w\u00f3wczas stanowisko bardziej \u201epromurzy\u0144skie i antywojenne\u201d ni\u017c Nixon, co doprowadza\u0142o [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/298"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=298"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/298\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=298"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=298"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=298"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}