
{"id":2986,"date":"2015-08-12T20:35:30","date_gmt":"2015-08-12T18:35:30","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=2986"},"modified":"2015-08-12T21:10:55","modified_gmt":"2015-08-12T19:10:55","slug":"odpocznij-od-polityki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2015\/08\/12\/odpocznij-od-polityki\/","title":{"rendered":"Odpocznij od polityki"},"content":{"rendered":"<p>Podobno czytelnictwo ksi\u0105\u017cek spada. Tracimy biblioteki \u2013 alarmuje prezydent Duda, wi\u0119c robi\u0119, co mog\u0119, \u017ceby temu przeciwdzia\u0142a\u0107. Im jestem starszy \u2013 tym wi\u0119cej czytam, mniej pracuj\u0119, wi\u0119c mam wi\u0119cej czasu na lektury.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nJak to u mnie, lektury nieuporz\u0105dkowane, czasem przypadkowe, z r\u00f3\u017cnych szuflad. Ksi\u0105\u017cki to przyjemno\u015b\u0107, wi\u0119c ch\u0119tnie dziel\u0119 si\u0119 nimi na blogu. Oto moja dziesi\u0105tka. Mo\u017ce kogo\u015b jaka\u015b \u201epozycja wydawnicza\u201d (c\u00f3\u017c za wstr\u0119tny, biurokratyczny zwrot!) zainteresuje.<\/p>\n<p><strong>1. Karl Schloegel, \u201eTerror i marzenie. Moskwa 1937\u201d.<\/strong> Imponuj\u0105ca, nie waham si\u0119 u\u017cy\u0107 tego s\u0142owa, wybitna ksi\u0105\u017cka historyka niemieckiego. Autor doszed\u0142 do wniosku, \u017ce bez znajomo\u015bci roku 1937 nie spos\u00f3b zrozumie\u0107 mechanizmu dyktatury komunistycznej, ale tak\u017ce Rosji i Rosjan. <\/p>\n<p>Ksi\u0105\u017cka jest jak gdyby fotografi\u0105 (700 stron), wykonan\u0105 cz\u0119\u015bciowo z lotu ptaka, cz\u0119\u015bciowo z ukrytej kamery. Obejmuje ca\u0142okszta\u0142t \u017cycia stolicy i mieszka\u0144c\u00f3w \u2013 urbanistyk\u0119 i architektur\u0119, wielki terror, procesy Bucharina i innych, egzekucje, znikanie ludzi z ulic, kino, sztuk\u0119, topografi\u0119 miasta, ksi\u0105\u017cki adresowe i telefoniczne, niewolnicz\u0105 prac\u0119 wi\u0119\u017ani\u00f3w przy kanale Wo\u0142ga \u2013 Don, a w tle \u2013 \u015bwiat zbrodni i utopijnych zamierze\u0144, fascynacje niekt\u00f3rych intelektualist\u00f3w zachodnich Moskw\u0105 i komunizmem, wizje nowej Moskwy, zagospodarowanie przestrzeni, spotkanie Feuchtwanger \u2013 Stalin, list Bucharina do Stalina na kr\u00f3tko przed egzekucj\u0105, radio, kultura, architektura, wielkie projekty, film, lunapark, weso\u0142e miasteczka, zag\u0119szczone \u201ekomuna\u0142ki\u201d i wiele innych temat\u00f3w. Ksi\u0105\u017cka trudna w czytaniu, g\u0119sta, ale ol\u015bniewaj\u0105ca. Przek\u0142ad i korekta miejscami fatalne.<\/p>\n<p><strong>2. Marcin Rotkiewicz, \u201eM\u00f3zg i b\u0142azen. Rozmowa z Jerzym Vetulanim&#8221;<\/strong>, neurobiologiem. Ksi\u0105\u017cka utrzymana w konwencji swawolnego wywiadu rzeki. Zas\u0142uguje na lektur\u0119 ze wzgl\u0119du na fascynuj\u0105c\u0105 i niekonwencjonaln\u0105 posta\u0107 jej bohatera i daleko posuni\u0119t\u0105 szczero\u015b\u0107. (\u017byjemy w czasach ekshibicjonizmu). <\/p>\n<p>Szko\u0142a i studia w PRL, zaanga\u017cowanie w Piwnic\u0119 pod Baranami (kiedy\u015b) i w kabaret Gadaj\u0105cy Pies (potem), pierwsze wyjazdy na Zach\u00f3d, Cambridge, praca naukowa, ale i sprawy prywatne (czy wolno stosowa\u0107 kary cielesne wobec dzieci?), Solidarno\u015b\u0107, niewierz\u0105cy w katolickim kraju, wizyta JP II, uzale\u017cnienia, narkotyki i wojna z nimi, starzenie si\u0119, m\u0105dro\u015b\u0107 \u017cyciowa, poczucie humoru, ciekawo\u015b\u0107 \u015bwiata. Marcin Rotkiewicz \u2013 dziennikarz naukowy POLITYKI \u2013 dobrze wywi\u0105za\u0142 si\u0119 ze swojej roli \u201ewywiadowcy\u201d. Chcia\u0142oby si\u0119 pozna\u0107 profesora osobi\u015bcie.<\/p>\n<p><strong>3. Jan Sowa, \u201eInna Rzeczpospolita jest mo\u017cliwa&#8221;.<\/strong> Autor i ksi\u0105\u017cka zdobyli ju\u017c pewn\u0105 renom\u0119, ale ja pozna\u0142em ich niedawno. Krytyczna analiza sytuacji w Polsce, kt\u00f3rej trafno\u015b\u0107 potwierdzi\u0142y wybory prezydenckie. \u201eCo\u015b w tym kraju jest nie tak. Czego\u015b brakuje. Pomimo korzystnego po\u0142o\u017cenia i dobrych wska\u017anik\u00f3w makro kondycja spo\u0142ecze\u0144stwa jest niet\u0119ga &#8211; czytamy. &#8211; Masowa emigracja, zapa\u015b\u0107 demograficzna, niewydolno\u015b\u0107 instytucji pa\u0144stwowych, popularno\u015b\u0107 teorii spiskowych, radykalizacja skrajnie prawicowych, neofaszystowskich \u015brodowisk, moralne bankructwo Ko\u015bcio\u0142a katolickiego po\u0142\u0105czone z ofensyw\u0105 religijnego fundamentalizmu, przemiana \u017cycia publicznego w medialny spektakl, liczne afery, chaos i brzydota polskich miast, brak wsp\u00f3lnoty\u2026\u201d. <\/p>\n<p>Ksi\u0105\u017cka stanowi analiz\u0119 polskiej transformacji, neoliberalizmu, liberalizmu, konserwatyzmu, etatyzmu, beneficjent\u00f3w i ofiar (przede wszystkim robotnik\u00f3w) przemian, rozwarstwienia spo\u0142ecznego. W miar\u0119 lektury ksi\u0105\u017cka staje si\u0119 coraz trudniejsza, stawia czytelnikowi coraz wy\u017csze wymagania, przynosi w\u0142asn\u0105 wizj\u0119 autora, Rzeczpospolit\u0105 dobra wsp\u00f3lnego. Obok ksi\u0105\u017cek Andrzeja Ledera \u201ePrze\u015bniona rewolucja\u201d i Marcina Zaremby \u201eWielki strach\u201d &#8211; trzecia wa\u017cna ksi\u0105\u017cka o nas i o naszym kraju.<\/p>\n<p><strong>4. Barbara Sowi\u0144ska-Adamczyk, \u201eMiasteczko dzieci\u0119ce. Monografia Podgrodzia 1952-1973&#8243;.<\/strong> Jedyna w swoim rodzaju opowie\u015b\u0107 o wzorowym miasteczku harcerskim niedaleko Szczecina, zorganizowanym na wz\u00f3r radzieckiego Arteku, po\u0142o\u017conego na Krymie. Harcerzy przerabiano w owym czasie na pionier\u00f3w. Autorka, mieszkanka Podgrodzia, napisa\u0142a bardzo dok\u0142adn\u0105, wr\u0119cz drobiazgow\u0105 monografi\u0119 \u2013 zakwaterowanie, wy\u017cywienie, rozrywki, sprawno\u015bci harcerskie, wyposa\u017cenie, umundurowanie, wycieczki, akcja letnia wielk\u0105 zdobycz\u0105 \u015bwiata pracy, tre\u015bci wychowawcze (obrona pokoju, umi\u0142owanie towarzysza Stalina i towarzysza Bieruta), \u015bwiatowy festiwal m\u0142odzie\u017cy (1955), preludium do Pa\u017adziernika \u201856, wreszcie tragiczny wypadek (utoni\u0119cie 4 dziewczynek i instruktora w czasie zaj\u0119\u0107 kajakowych 1958) jako pocz\u0105tek ko\u0144ca Podgrodzia.<\/p>\n<p>Benedykty\u0144ska praca autorki, wspomnienia uczestnik\u00f3w harcerskiego miasteczka po latach, liczne fotografie, dane i tabele. Cenna ksi\u0105\u017cka wy\u0142\u0105cznie dla zainteresowanych. Wydawnictwo Regionalne Stowarzyszenie Literacko-Artystyczne w Policach.<\/p>\n<p><strong>5. Miros\u0142aw Szumi\u0142o, \u201eRoman Zambrowski 1909-1977&#8243;.<\/strong> Znakomita (tym bardziej, \u017ce wydana przez IPN) biografia jednego z czo\u0142owych dzia\u0142aczy komunistycznych w Polsce. Napisana rzeczowo, beznami\u0119tnie, rzetelnie, znakomicie udokumentowana w archiwach Polski i Rosji, w\u0142a\u015bciwie historia ruchu komunistycznego (i komunist\u00f3w pochodzenia \u017cydowskiego) w Polsce. Powody przyst\u0105pienia do ruchu komunistycznego, \u201enielegal\u201d, szkolenie w Moskwie, NKWD, donosicielstwo, entuzjazm dla sowieckiej okupacji, stosunki w\u015br\u00f3d komunist\u00f3w r\u00f3\u017cnych narodowo\u015bci szkolonych w ZSRR, aresztowania, rozwi\u0105zanie KPP, walka z odchyleniem prawicowo-nacjonalistycznym, reforma rolna, walka z ku\u0142actwem, silna pozycja Zambrowskiego w latach 40., 50. i do po\u0142owy lat 60. Nieprzeci\u0119tna osobowo\u015b\u0107 i jej predyspozycje do dzia\u0142a\u0144 partyjnych. Marzec \u201968 i zmierzch Zambrowskiego, jego narastaj\u0105cy krytycyzm i autorefleksja, dryfowanie ku rewizjonizmowi. <\/p>\n<p>Jak trafnie zwr\u00f3ci\u0142 uwag\u0119 prof. Andrzej Werblan w recenzji tej ksi\u0105\u017cki na \u0142amach tygodnika \u201eNie\u201d, ko\u0144cowa, krytyczna, negatywna ocena Romana Zambrowskiego wydana przez autora odbiega od tre\u015bci ksi\u0105\u017cki, jest jak gdyby doczepiona. Tak czy owak \u2013 ksi\u0105\u017cka bardzo dobra.<\/p>\n<p><strong>6. Swiet\u0142ana Aleksijewicz, \u201eCzasy secondhand&#8221;.<\/strong> Koniec czerwonego cz\u0142owieka. Znakomita autorka rozmawia ze zwyk\u0142ymi lud\u017ami o ich (i ich bliskich) \u017cyciu i \u015bmierci w ZSRR i obecnie. Fantastyczny dob\u00f3r rozm\u00f3wc\u00f3w, ich niebywa\u0142e przej\u015bcia w czasach stalinizmu, odwil\u017cy i transformacji.  Ludzie um\u0119czeni, zastraszeni, ale i dumni. \u201ePowiesz co\u015b w dzie\u0144, to ptak ci\u0119 us\u0142yszy, a jak w nocy \u2013 to mysz\u201d.<\/p>\n<p>\u201eNo i wysz\u0142am za niego. Za morderc\u0119 swojego m\u0119\u017ca. Niech mnie pognaj\u0105 i na Sybir\u201d.<\/p>\n<p>\u201eDzie\u0144 wybor\u00f3w&#8230; Koncert w punkcie wyborczym. Wyst\u0119puje ch\u00f3r wi\u0119\u017ani\u00f3w. Stoj\u0105 polityczni, w\u0142asowcy, prostytutki, kieszonkowcy i \u015bpiewaj\u0105 pie\u015b\u0144 o Stalinie: \u00bbStalin to nasz sztandar! Stalin to nasza rado\u015b\u0107!\u00ab\u201d.<\/p>\n<p>(Og\u0142oszenie aktualne). \u201eWsz\u0119dzie wisz\u0105 og\u0142oszenia: \u00bbWynajmiemy mieszkanie s\u0142owia\u0144skiej rodzinie\u00ab. \u00bbWynajmiemy rosyjskiej prawos\u0142awnej rodzinie. Inni niech si\u0119 nie fatyguj\u0105\u00ab\u201d. Jak m\u00f3wi\u0105 Rosjanie, \u201eni w skazkie skazat\u2019, ni pierom opisat\u2019\u201d.<\/p>\n<p><strong>7. Maciej Koz\u0142owski, \u201eNar\u00f3d wybrany, Cracovia pany&#8221;.<\/strong> Autor, w m\u0142odo\u015bci zwi\u0105zany z opozycj\u0105 demokratyczn\u0105 (wi\u0119ziony w tzw. sprawie taternik\u00f3w, za przemyt paryskiej \u201eKultury&#8221; przez g\u00f3ry do Polski), doktor historii, po 1989 roku dyplomata, m.in. zast\u0119pca ambasadora w USA, ambasador w Izraelu. Niewielka ksi\u0105\u017ceczka z dziej\u00f3w wielokulturowej historii polskiego sportu, a konkretnie \u017bydzi w sporcie polskim, a jeszcze dok\u0142adniej w Cracovii. <\/p>\n<p>Sport \u017cydowski w przedwojennej Polsce. Antysemityzm i sport. Pogromy i sukcesy. \u015awi\u0119ta wojna Cracovia \u2013 Wis\u0142a. J\u00f3zef Lustgarten \u2013 za\u0142o\u017cyciel Cracovii i jeden z ojc\u00f3w pi\u0142ki no\u017cnej w Polsce. Krak\u00f3w polski i Krak\u00f3w \u017cydowski. Emigracja. Zag\u0142ada. Rasizm na stadionach dzisiaj. O ile dobrze zapami\u0119ta\u0142em, w okresie przedwojennym sportowcy polscy pochodzenia \u017cydowskiego zdobyli 120 medali, najwi\u0119cej w\u2026 szachach, w kt\u00f3rych byli pot\u0119g\u0105.  <\/p>\n<p>Pe\u0142na fakt\u00f3w oraz ilustracji z epoki, wyj\u0105tkowa ksi\u0105\u017ceczka. A propos. W tych dniach odbywa\u0142a si\u0119 w Berlinie kolejna Makkabiada, czyli \u015bwiatowe igrzyska sportowc\u00f3w \u017cydowskich. Znicz przewieziono (statkiem?) do Aten, a potem w kawalkadzie motocykli przez Auschwitz, Warszaw\u0119, Wroc\u0142aw, Prag\u0119 do Berlina. Na amfiteatr w Berlinie znicz wwi\u00f3z\u0142 m\u00f3j kolega szkolny, Jurek Pop\u0142awski (wyemigrowa\u0142 z rodzicami w 1957 roku), podobno ostatni ocalony z Holokaustu, kt\u00f3ry w wieku 78 lat potrafi\u0142 przejecha\u0107 na motocyklu ponad 3 tys. km, i to w jakim upale! Brawo, Jurek!<\/p>\n<p><strong>8. Ziemowit Szczerek, \u201eSi\u00f3demka&#8221;.<\/strong> Brawurowo i z talentem napisana opowie\u015b\u0107 o dzisiejszej Polsce i jej mieszka\u0144cach. Kompleksy, obsesje, brzydota, pija\u0144stwo, patriotyzm, mi\u0142o\u015b\u0107 i nienawi\u015b\u0107, krajobraz gwa\u0142cony przez reklamy, chce si\u0119 ucieka\u0107, ale jednak nie. Reporta\u017c, esej, pamflet, fikcja. K\u0142aniaj\u0105 si\u0119 Gombrowicz, H\u0142asko, Iredy\u0144ski. Gorzki humor. <\/p>\n<p>\u201eDo bigosu nie doszed\u0142e\u015b, bo barmanka wysz\u0142a na \u015brodek baru \u00bbU Grubego\u00ab i nieco trz\u0119s\u0105cym si\u0119 g\u0142osem powiedzia\u0142a: \u00bbPrzepraszam bardzo, g\u0142upia sytuacja. Rosja napad\u0142a na Polsk\u0119. Jest wojna\u00ab. Wys\u0142a\u0142 SMS-a do Warszawy, czy spotkanie aktualne. Szybko dosta\u0142 odpowied\u017a zwrotn\u0105. \u00bbNie uciekamy. Do Warszawy nie dojd\u0105. Przecie\u017c jeste\u015bmy w NATO\u00ab\u201d.<\/p>\n<p>Na koniec dwa arcydzie\u0142a literatury pi\u0119knej.<\/p>\n<p><strong>9. Julian Barnes, \u201eWymiary \u017cycia&#8221;. <\/strong>(Przek\u0142ad: Dominika Lewandowska). Wsp\u00f3\u0142czesny, znany (ale, niestety, nie mnie) powie\u015bciopisarz i eseista angielski. To pierwsza jego ksi\u0105\u017cka, kt\u00f3r\u0105 przeczyta\u0142em (za namow\u0105 \u017cyczliwej osoby, kt\u00f3ra podsuwa mi lektury). Znakomita ksi\u0105\u017cka, mo\u017cna powiedzie\u0107: mistrzostwo \u015bwiata.<\/p>\n<p>Esej, kt\u00f3ry zaczyna si\u0119 niewinnie i w b\u0142ogim nastroju, w czasach, kiedy pionierzy baloniarstwa zacz\u0119li unosi\u0107 si\u0119 ponad Ziemi\u0119, pierwsze fotografie \u201ez lotu ptaka\u201d, a\u017c to wszystko okazuje si\u0119 jedn\u0105 wielk\u0105 alegori\u0105 \u017cycia i \u015bmierci; ostatnia z trzech cz\u0119\u015bci ksi\u0105\u017cki to rozdzieraj\u0105ca t\u0119sknota i b\u00f3l autora po \u015bmierci \u017cony. \u015awietne pisarstwo. Gor\u0105co polecam. \u201ePrzeczyta\u0107 t\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119 to zaszczyt\u201d (\u201eThe Times&#8221;).<\/p>\n<p><strong>10. W.G. Sebald, \u201eWyjechali&#8221;.<\/strong> (Prze\u0142o\u017cy\u0142a Ma\u0142gorzata \u0141ukasiewicz). Autor: wybitny pisarz niemiecki (1944-2001). A\u017c si\u0119 boj\u0119 streszcza\u0107 czy \u201eomawia\u0107\u201d t\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119, \u017ceby jej nie sprofanowa\u0107. Cztery opowie\u015bci o ludziach (malarz, stary Rosjanin, nauczyciel i cioteczny dziadek narratora), kt\u00f3rzy nale\u017c\u0105 do \u015bwiata, kt\u00f3ry ju\u017c odszed\u0142, do zaniedbanych posiad\u0142o\u015bci, upad\u0142ych metropolii (Manchester) i zrujnowanych port\u00f3w. Jak pisze wydawca (WAB), to ludzie wyzuci z to\u017csamo\u015bci i nadziei na przysz\u0142o\u015b\u0107, smutni wygna\u0144cy z tego \u015bwiata, \u017bydzi, kt\u00f3rzy \u201ewyjechali\u201d, ale to nie jest ksi\u0105\u017cka o ludziach \u017cadnej narodowo\u015bci, to po\u017cegnanie z \u017cyciem w og\u00f3le. Wspaniale napisane i ilustrowane fotografiami dobranymi przez autora.<\/p>\n<p><strong>Teraz czytam:<\/strong> \u201eCampo Santo&#8221; W.G. Sebalda, ma\u0142e prozy i eseje, a nawet przem\u00f3wienia. Ksi\u0105\u017ck\u0119 otwieraj\u0105 trzy \u201ema\u0142e prozy\u201d z pobytu na Korsyce. Druga cz\u0119\u015b\u0107 to eseje o pisarzach austriackich i niemieckich (Kafka, Grass i inni). Nie wiem, czy przez to przebrn\u0119, ale napisane fenomenalnie, prze\u0142o\u017cone znakomicie (Ma\u0142gorzata \u0141ukasiewicz). Ka\u017cde zdanie, nieraz bardzo d\u0142ugie, jak gdyby wyrze\u017abione w j\u0119zyku. Dla mi\u0142o\u015bnik\u00f3w dobrej prozy \u2013 uczta. Kolejna ksi\u0105\u017cka podsuni\u0119ta mi przez osob\u0119 \u017cyczliw\u0105, kt\u00f3ra dokarmia moje kom\u00f3rki m\u00f3zgowe.<\/p>\n<p><strong>Czeka na lektur\u0119<\/strong>, wypo\u017cyczona z Biblioteki Publicznej przy ul. S\u0142owackiego: \u201eAtlas zbuntowany&#8221; Ayn Rand. Musi by\u0107 dobre, bo poleci\u0142 mi t\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119 Juliusz Machulski. Ale\u017c to jest ksi\u0119ga: 1200 stron! Nie wiem, czy przebrn\u0119.<\/p>\n<p>Szanowne Blogowisko, zapraszam do rozmowy o tych i o innych ksi\u0105\u017ckach. Krytykujcie, rekomendujcie, dyskutujcie!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Podobno czytelnictwo ksi\u0105\u017cek spada. Tracimy biblioteki \u2013 alarmuje prezydent Duda, wi\u0119c robi\u0119, co mog\u0119, \u017ceby temu przeciwdzia\u0142a\u0107. Im jestem starszy \u2013 tym wi\u0119cej czytam, mniej pracuj\u0119, wi\u0119c mam wi\u0119cej czasu na lektury.<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2986"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2986"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2986\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2989,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2986\/revisions\/2989"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2986"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2986"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2986"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}