
{"id":306,"date":"2007-07-12T00:19:53","date_gmt":"2007-07-11T22:19:53","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=306"},"modified":"2007-07-12T00:19:53","modified_gmt":"2007-07-11T22:19:53","slug":"brakuje-tylko-evity","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2007\/07\/12\/brakuje-tylko-evity\/","title":{"rendered":"Brakuje tylko Evity"},"content":{"rendered":"<p><strong>Co czyni IV RP podobn\u0105 do republiki bananowej?<\/strong><\/p>\n<p>Przede wszystkim caudillo. Jest wybrany demokratycznie, jak Hugo Chavez, cho\u0107 zaledwie przez u\u0142amek spo\u0142ecze\u0144stwa, ale nikt nie mo\u017ce twierdzi\u0107, \u017ce by\u0142 cud na urn\u0105. Nasz caudillo nie by\u0142 co prawda pu\u0142kownikiem, ale jest r\u00f3wnie charyzmatyczny i \u015bmieszny jak Juan Peron. Hugo Chavez cieszy si\u0119 znacznie wi\u0119kszym poparciem ni\u017c nasz caudillo, prowadzi te\u017c ca\u0142kiem inn\u0105 polityk\u0119 zagraniczn\u0105 (kuma si\u0119 z Rosj\u0105, Chinami, Iranem, a nie cierpi USA), ale s\u0105 te\u017c podobie\u0144stwa. Chavez, podobnie jak nasz caudillo, pogardza opozycj\u0105, te\u017c uwa\u017ca swoich przeciwnik\u00f3w za ludzi \u201ema\u0142ych moralnie i intelektualnie\u201d, te\u017c nie cierpi telewizji prywatnej (jedn\u0105 nawet zamkn\u0105\u0142), te\u017c korzysta z dobrej koniunktury gospodarczej, te\u017c jest pyskaty i agresywny, te\u017c ekscytuje si\u0119 w\u0142asnymi s\u0142owami, te\u017c nie za\u0142amuje si\u0119 \u017cadnymi przeciwno\u015bciami (siedzia\u0142 nawet w wi\u0119zieniu), te\u017c uwa\u017ca si\u0119 za zbawc\u0119 ojczyzny oraz za Herkulesa, kt\u00f3ry czy\u015bci stajni\u0119 Augiasza, i te\u017c ma odrobin\u0119 racji, bo Wenezuela przed jego doj\u015bciem do w\u0142adzy by\u0142a skorumpowana i ludzie mieli do\u015b\u0107 elity. Teraz maj\u0105 now\u0105 elit\u0119, z Chavezem na czele. Kiedy chodzi o dialog ze strajkuj\u0105cymi, nasz caudillo mo\u017ce r\u00f3wna\u0107 si\u0119 ze swoim wenezuelskim odpowiednikiem, kt\u00f3ry z\u0142ama\u0142 wielotygodniowy strajk w przemy\u015ble naftowym. Caudillo uwielbia przemawia\u0107, jest dobrym m\u00f3wc\u0105, potrafi wywo\u0142a\u0107 entuzjazm swoich zwolennik\u00f3w. Jest r\u00f3wnie socjalny i dobry dla ludu jak Chavez i Peron.<\/p>\n<p>Panuje napi\u0119cie, jak &#8211; nie przymierzaj\u0105c &#8211; w Ekwadorze albo w Paragwaju. Obywatele budz\u0105 si\u0119 rano i nie wiedz\u0105, kto jest ministrem, a kto premierem. Nie ma co prawda jeszcze patroli na ulicach, ale wicepremier zak\u0142ada kamizelk\u0119 kuloodporn\u0105. Ochroniarze s\u0105 najwa\u017cniejsi. Nad miastem kr\u0105\u017cy najbardziej nowoczesny helikopter (Wenezuela jest bardzo bogata), kt\u00f3ry \u015bledzi swoich i \u201eonych\u201d, \u201eamigos y enemigos\u201d. Helikopter jest opancerzony lepiej ni\u017c pojazdy w Afganistanie, \u017ceby \u017caden minister ani wicepremier nie zestrzeli\u0142 go od do\u0142u. Rol\u0119 j\u0119zyczka u wagi mo\u017ce odegra\u0107 lotnictwo. Helikopter ma du\u017ce uszy, \u017ceby lepiej s\u0142ysza\u0142 kogo potrzeba. I du\u017ce oczy, \u017ceby lepiej widzia\u0142. W momencie najwi\u0119kszego napi\u0119cia deputowani udaj\u0105 si\u0119 na wakacje.<\/p>\n<p>Caudillo ma dobre serce, pozwala swojemu zast\u0119pcy je\u017adzi\u0107 do Chin, do Maroka, do nawet do Konga, byle tylko siedzia\u0142 cicho. On\u017ce zast\u0119pca wozi\u0142 po \u015bwiecie swojego \u201eamigo\u201d, kryptonim \u201eEl Pescado\u201d. Tajna policja pozostaje na us\u0142ugach caudillo, jej szef codziennie rano je\u017adzi do pracy z caudillo i wsp\u00f3lnie ustalaj\u0105 gdzie tego dnia b\u0119d\u0105 zwalcza\u0107 korupcj\u0119. Wice-caudillo codziennie nocuje gdzie indziej, raz w domu, raz w siedzibie partii, zale\u017cnie od tego, gdzie poczuje si\u0119 \u015bpi\u0105cy. Transfery got\u00f3wkowe dokonywane s\u0105 w walizce. Jeden \u2018narcotraficante\u2019 o pseudonimie \u201eEl Balon\u201d zakrad\u0142 si\u0119 nawet do pa\u0142acu, sk\u0105d po ujawnieniu zosta\u0142 natychmiast wydalony. Inny cwaniak, o pseudonimie \u201eEl Julio\u201d, uwi\u0142 sobie gniazdko w bezpo\u015bredniej blisko\u015bci caudillo, ale po zdemaskowaniu zosta\u0142 str\u0105cony z helikoptera, poniewa\u017c dla oszust\u00f3w El Jefe nie zna lito\u015bci.<\/p>\n<p>Najwa\u017cniejszy jest futbol, dlatego istnieje ministerstwo pi\u0142ki no\u017cnej. Ministrem pi\u0142ki m\u00f3g\u0142 zosta\u0107 Sr. Pi\u0142ka, ale okaza\u0142 si\u0119 \u201enarcotraficante\u201d. Kraj szykuje si\u0119 do wojny futbolowej, kt\u00f3ra przewidywana jest na rok 2012. Na razie miejscowi kibice (\u201elas hinchas\u201d) urz\u0105dzaj\u0105 wypady w strefie przygranicznej (Wilno), gdzie umacniaj\u0105 tradycyjn\u0105 przyja\u017a\u0144 pomi\u0119dzy Salwadorem i Hondurasem.<\/p>\n<p>\u201eEl Diario\u201d (\u201eDziennik\u201d), \u201eLa Republica\u201d (\u201eRzeczpospolita\u201d) i inne nie nad\u0105\u017caj\u0105 za wydarzeniami. Jeszcze nie wysch\u0142a farba drukarska na \u201edemaskacji\u201d, a ju\u017c pisz\u0105 o \u201eprowokacji\u201d. Na szcz\u0119\u015bcie mamy Internet, dzi\u0119ki kt\u00f3remu mo\u017cemy nad\u0105\u017cy\u0107 za caudillo i podziwia\u0107 jego zwyci\u0119stwa. Wszystko si\u0119 zgadza \u2013 brakuje tylko Evity.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Co czyni IV RP podobn\u0105 do republiki bananowej? Przede wszystkim caudillo. Jest wybrany demokratycznie, jak Hugo Chavez, cho\u0107 zaledwie przez u\u0142amek spo\u0142ecze\u0144stwa, ale nikt nie mo\u017ce twierdzi\u0107, \u017ce by\u0142 cud na urn\u0105. Nasz caudillo nie by\u0142 co prawda pu\u0142kownikiem, ale jest r\u00f3wnie charyzmatyczny i \u015bmieszny jak Juan Peron. Hugo Chavez cieszy si\u0119 znacznie wi\u0119kszym poparciem [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/306"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=306"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/306\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=306"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=306"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=306"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}