
{"id":308,"date":"2007-07-17T07:04:14","date_gmt":"2007-07-17T05:04:14","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=308"},"modified":"2007-07-17T04:04:53","modified_gmt":"2007-07-17T02:04:53","slug":"sztanskie-wersety","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2007\/07\/17\/sztanskie-wersety\/","title":{"rendered":"Szta\u0144skie wersety"},"content":{"rendered":"<p>Czytam ksi\u0105\u017ck\u0119 bardzo, ale to bardzo, smutn\u0105 \u2013 \u201eDziennik 1955-1981\u201d Mieczys\u0142awa Jastruna. Prawie 900 stron, 25 lat \u017cycia, dramat cz\u0142owieka, o kt\u00f3rym spr\u00f3buj\u0119 napisa\u0107 kiedy indziej i gdzie indziej, bo Internet nie jest chyba miejscem (czy Internet to \u201emiejsce\u201d?) odpowiednim. R\u00f3wno 50 lat temu, w lipcu 1957 roku, a wi\u0119c w okresie pa\u017adziernikowej odwil\u017cy, kt\u00f3ry chyba sprzyja\u0142 dyskusji, poeta notuje:<\/p>\n<blockquote><p>Przera\u017ca mnie bezsilno\u015b\u0107 s\u0142owa, niemo\u017cliwo\u015b\u0107 porozumienia si\u0119 z drugim, nawet bliskim cz\u0142owiekiem. Nie mo\u017cna nikogo przekona\u0107 racjami \u2013 zdawa\u0142oby si\u0119 \u2013 oczywistymi. Co pozostaje?<\/p>\n<p>Da\u0107 w pysk, zamordowa\u0107, czy ja wiem.<\/p>\n<p>I m\u00f3w tu o porozumieniu mi\u0119dzy narodami i imperiami!<\/p><\/blockquote>\n<p>Odk\u0142adam ksi\u0105\u017ck\u0119, bior\u0119 do r\u0119ki poniedzia\u0142kow\u0105 \u201eGazet\u0119 Wyborcz\u0105\u201d, a niej artyku\u0142 dw\u00f3ch nauczycieli (P.Laskowski, S. Matuszewski) z liceum im. Jacka Kuronia w Warszawie, kt\u00f3rzy s\u0105 zwolennikami usuni\u0119cia lekcji religii ze szk\u00f3l publicznych (w czym ich popieram, ale to inna sprawa):\u00a0<\/p>\n<blockquote><p>W Polsce nie istnieje \u017cycie intelektualne, poniewa\u017c w Polsce ludzie nie prowadz\u0105 krytycznych, racjonalnych spor\u00f3w. (\u2026) W Polsce si\u0119 nie rozmawia \u2013 i czas najwy\u017cszy zacz\u0105\u0107 pyta\u0107 o \u017ar\u00f3d\u0142o tej zab\u00f3jczej dla kraju apatii. Oczywi\u015bcie, powiedzie\u0107 mo\u017cna, \u017ce istniej\u0105 pisma, gazety, spory si\u0119 tocz\u0105. Jednak\u017ce s\u0105 to spory zaledwie retoryczne, spektakularne, pozorne, rytualne. Strony nie wierz\u0105 w wygran\u0105, racje si\u0119 nie stykaj\u0105, nie wchodz\u0105 w konfrontacj\u0119, nikt nie ocenia wagi argument\u00f3w.<\/p><\/blockquote>\n<p>\u015awi\u0119te s\u0142owa! Prze\u017cy\u0142em mniej wi\u0119cej \u015bwiadomie tych pi\u0119\u0107dziesi\u0105t lat, kt\u00f3re dziel\u0105 zapiski Jastruna od artyku\u0142u dw\u00f3ch nauczycieli, i mog\u0119 potwierdzi\u0107, \u017ce cho\u0107 zmieni\u0142o si\u0119 prawie wszystko, to w tej dziedzinie prawie wszystko pozosta\u0142o bez zmian, post\u0119p jest \u017caden, a mo\u017ce nawet mamy regres. Nie jest to wniosek optymistyczny, ale chyba jednak prawdziwy. W Polsce dyskusja nie jest wymian\u0105 my\u015bli \u2013 jest walk\u0105. Tak\u017ce, bywa, i z naszym udzia\u0142em. Rozumiem wi\u0119c tych czytelnik\u00f3w\/blogowicz\u00f3w, kt\u00f3rzy maj\u0105 do\u015b\u0107 politycznej bijatyki. Chcia\u0142em wyj\u015b\u0107 im naprzeciw, si\u0119gn\u0105\u0142em po dzienniki poety, ale wyskoczy\u0142 z nich ten sam szatan.<\/p>\n<p>Wszystkim, kt\u00f3rzy s\u0105 na wakacjach i chc\u0105 od \u201etego wszystkiego\u201d odpocz\u0105\u0107, chc\u0105 si\u0119 bawi\u0107 i \u015bmia\u0107 \u2013 polecam ksi\u0105\u017ck\u0119 genialnego fizyka, Richarda Feynmana, \u201ePan raczy \u017cartowa\u0107, panie Feynman!\u201d. Tym, kt\u00f3rzy pragn\u0105 si\u0119 umartwia\u0107, sugeruje \u201eDziennik\u201d Mieczys\u0142awa Jastruna \u2013 depresja murowana.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czytam ksi\u0105\u017ck\u0119 bardzo, ale to bardzo, smutn\u0105 \u2013 \u201eDziennik 1955-1981\u201d Mieczys\u0142awa Jastruna. Prawie 900 stron, 25 lat \u017cycia, dramat cz\u0142owieka, o kt\u00f3rym spr\u00f3buj\u0119 napisa\u0107 kiedy indziej i gdzie indziej, bo Internet nie jest chyba miejscem (czy Internet to \u201emiejsce\u201d?) odpowiednim. R\u00f3wno 50 lat temu, w lipcu 1957 roku, a wi\u0119c w okresie pa\u017adziernikowej odwil\u017cy, kt\u00f3ry [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/308"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=308"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/308\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=308"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=308"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=308"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}