
{"id":320,"date":"2007-08-12T20:22:07","date_gmt":"2007-08-12T18:22:07","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=320"},"modified":"2007-08-24T00:28:55","modified_gmt":"2007-08-23T22:28:55","slug":"halo-tu-berlin","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2007\/08\/12\/halo-tu-berlin\/","title":{"rendered":"Halo, tu Berlin!"},"content":{"rendered":"<p>Kiedy tylko mog\u0119 \u2013 wyskakuj\u0119 do Berlina. Coraz bardziej lubi\u0119 to miasto, w kt\u00f3rym po wojnie sp\u0119dzi\u0142em kilka lat dzieci\u0144stwa. By\u0107 mo\u017ce dlatego, \u017ce w czasie wojny mia\u0142em zaledwie kilka lat i prawie niczego nie pami\u0119tam, nie \u017cywi\u0119 do Niemc\u00f3w \u017cadnych uczu\u0107, nie nale\u017c\u0119 do tych, kt\u00f3rzy na d\u017awi\u0119k j\u0119zyka\u00a0 niemieckiego dostaj\u0105 g\u0119siej sk\u00f3rki i ch\u0119tnie j\u0105 pokazuj\u0105. Nie jestem podatny na tak modne dzi\u015b straszenie Niemcami, kt\u00f3re by\u0142o ju\u017c modne w czasach Gomu\u0142ki (s\u0142ynna \u201eo\u015b Bonn \u2013 Telawiw\u201d).<\/p>\n<p>Na wieczorny spacer wybra\u0142em si\u0119 banalnie, do dzielnicy Charlottenburg, gdzie mie\u015bci si\u0119 s\u0142ynna Kurfurstendamm, pe\u0142na sklep\u00f3w i wspomnie\u0144. Tym razem ruch ko\u0142owy by\u0142 zamkni\u0119ty, wzd\u0142u\u017c jezdni ustawione by\u0142y barierki, maj\u0105ce powstrzyma\u0107 przechodni\u00f3w. Na jezdni trwa\u0142y biegi narodowe pod has\u0142em \u201eEnergia dla Berlina\u201d. Bieg\u0142y dziesi\u0105tki tysi\u0105ce ludzi, wszyscy mieli przypi\u0119te numery startowe, dzieci, rodzice, dziadkowie, m\u0119\u017cczy\u017ani i kobiety, startowali w rozmaity konkurencjach \u2013 bieg na 10 km, na 21 km, na rowerach, bieg otwarty i bieg dla sportowc\u00f3w.<\/p>\n<p><!--more-->\u00a0<\/p>\n<p>Napisa\u0142bym, \u017ce ca\u0142y Berlin biega\u0142, ale to nieprawda, poniewa\u017c tysi\u0105ce ludzi sta\u0142y wzd\u0142u\u017c ulicy oklaskuj\u0105c biegaczy, dodaj\u0105c si\u0142 tym, kt\u00f3rzy ju\u017c ledwo unosili nogi. Do biegu zagrzewa\u0142y ich te\u017c zespo\u0142y perkusyjne, ustawione wzd\u0142u\u017c ulicy, kt\u00f3re wydawa\u0142y z siebie miarowy, rytmiczny \u0142omot. Sybaryci, kt\u00f3rych tez nie brak, rozsiedli si\u0119 w okolicznych kawiarniach, podziwiaj\u0105c biegaczy znad kieliszka wina czy kufla piwa. Dooko\u0142a pe\u0142no by\u0142o ludzi z numerami startowymi, jedni dopiero rozgrzewali si\u0119 przed startem, inni, wycie\u0144czeni, ale szcz\u0119\u015bliwi, wracali z trasy. Noc by\u0142a ciep\u0142a. Berlin biega\u0142 do p\u00f3\u0142nocy. W poprzek Kurfurstandamm stra\u017cacy uruchomili prysznice dla biegaczy spragnionych och\u0142ody. Niekt\u00f3rzy uczestnicy byli w moim wieku \u2013 patrzy\u0142em na nich z zazdro\u015bci\u0105.<\/p>\n<p>W poniedzia\u0142ek rano si\u0119gn\u0105\u0142em po pras\u0119. W \u201eDer Tagesspiegel\u201d rzadko\u015b\u0107: na pierwszej stronie komentarz Sebastiana Bickericha o braciach\u00a0 Kaczy\u0144skich na tle Europy. Zaczyna\u0142o si\u0119 jak zwykle: \u201eCzy Polsk\u0119 mo\u017cna jeszcze bra\u0107 powa\u017cnie?\u201d \u2013 pyta autor. Padaj\u0105 s\u0142owa \u201eoperetka\u201d, \u201eby\u0142y bokser\u201d, \u201enacjonalista \u2013 antysemita\u201d.\u00a0&#8222;Ca\u0142a Polska wydaje si\u0119 Niemcom ultrakonserwatywna, wroga wobec homoseksualist\u00f3w, wr\u0119cz antysemicka&#8221; \u2013 czytamy. Ale taka Polska nie istnieje \u2013 zapewnia autor, i przypomina, \u017ce na Wsch\u00f3d od Niemiec rozpo\u015bciera si\u0119 kraj demokratyczny, w kt\u00f3rym prawo jest respektowane, a gospodarka kwitnie. Warto ten artyku\u0142 podsun\u0105\u0107 braciom Kaczy\u0144skim.<\/p>\n<p>Zdaniem autora, choroba, kt\u00f3rej objawy zdradzaj\u0105 Kaczy\u0144scy \u2013 syndrom obl\u0119\u017conej twierdzy, niech\u0119\u0107 do Unii Europejskiej, ksenofobia \u2013 trawi ca\u0142\u0105 Europ\u0119. Polska jest antyniemiecka nie bardziej ni\u017c Niemcy s\u0105 antyameryka\u0144scy.\u00a0&#8222;Niech\u0119\u0107 Niemc\u00f3w do Kaczy\u0144skich przypomina nasz\u0105 niech\u0119\u0107 do Busha&#8221; \u2013 pisze Bickerich. Nie tylko Kaczy\u0144scy, ale i Niemcy s\u0105 niezadowoleni,\u00a0 \u017ce Unia zbyt szybko otworzy\u0142a si\u0119 na Wsch\u00f3d, \u017ce Niemcy musz\u0105 za to p\u0142aci\u0107.<\/p>\n<p>W gruncie rzeczy by\u0142 to komentarz w duchu: \u201eTo nie Polska jest chorym cz\u0142owiekiem Europy, to Europa jest chora\u201d. Rozejrza\u0142em si\u0119 dooko\u0142a, w mojej ulubionej piekarni-kawiarni BioBakchaus na Guntzelstrasse. Kilkana\u015bcie rodzaj\u00f3w bu\u0142eczek, aromatyczna kawa, apetyczna businesswoman, sama przy stoliku,\u00a0 ca\u0142y czas \u201em\u00f3wi do siebie\u201d, czyli do mikrofonu po\u0142\u0105czonego z kom\u00f3rk\u0105, m\u0142oda para wpatrzona w ekran laptopa. Chora Europa ma swoje uroki.<\/p>\n<p>Niestety, nast\u0119pn\u0105 gazet\u0105, po jak\u0105 si\u0119gn\u0105\u0142em (Niemcy du\u017co czytaj\u0105, w kawiarniach na og\u00f3\u0142 s\u0105 gazety i pisma dla go\u015bci), by\u0142 najnowszy \u201eDer Spiegel\u201d, a tam obszerny artyku\u0142 o dzie\u0142ach sztuki wywiezionych z Niemiec\u00a0 przez zwyci\u0119skich aliant\u00f3w. Artyku\u0142 zaczyna si\u0119 od opisu gro\u017anej sceny: Stra\u017cnik w Muzeum Gda\u0144skim zatrzymuje dziennikarza \u201eSpiegla\u201d \u2013 \u201eSt\u00f3j! Tu nie wolno fotografowa\u0107. Ca\u0142kowicie zakazane. \u015aci\u015ble tajne\u201d \u2013 m\u00f3wi stra\u017cnik, i to nie bez powodu, poniewa\u017c wewn\u0105trz znajduj\u0105 si\u0119 cenne p\u0142\u00f3tna malarzy holenderskich, zrabowane przedtem przez nazist\u00f3w i umieszczone na polecenie Goeringa w Gda\u0144sku, kt\u00f3ry wpad\u0142 w polskie r\u0119ce.<\/p>\n<p>Bohaterem artyku\u0142u nie jest jednak Goering, ale alianci \u2013 od Ermita\u017cu w Petersburgu po Metropolitan Museum w Nowym Jorku, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o\u00a0 Krakowie (Biblioteka Pruska) \u2013 wsz\u0119dzie pe\u0142no jest skarb\u00f3w kultury wywiezionych z Niemiec (inaczej by brzmia\u0142o \u201ez Trzeciej Rzeszy\u201d). Rodow\u00f3d tych obraz\u00f3w nie zawsze jest mo\u017cliwy do ustalenia, cz\u0119\u015b\u0107 nale\u017ca\u0142a np. do kolekcjoner\u00f3w \u017cydowskich i zosta\u0142a im odebrana przez hitlerowc\u00f3w, a nast\u0119pnie nabyta za bezcen przez banki zachodnioeuropejskie, cz\u0119\u015b\u0107 zosta\u0142a zrabowana przez hitlerowskie Niemcy (niekt\u00f3re lekkomy\u015blnie zwr\u00f3ci\u0142 Francuzom kanclerz Kohl), cz\u0119\u015b\u0107 by\u0142a od pokole\u0144\u00a0 niemiecka. Jedno jest zdaniem autor\u00f3w\u00a0 pewne: Teraz wszystko to pozostaje bezprawnie w r\u0119kach niepowo\u0142anych \u2013 rosyjskich, ameryka\u0144skich, w\u0119gierskich, polskich, francuskich (aczkolwiek Chirac du\u017co zwr\u00f3ci\u0142). Niekt\u00f3rzy muzealnicy niemieccy pogodzili si\u0119 z tym, np. dyrektor muzeum w Kolonii kaza\u0142 kilkadziesi\u0105t brakuj\u0105cych obraz\u00f3w spisa\u0107 z inwentarza, jako odszkodowanie za szkody wojenne. Ale inni milcz\u0105, pisze \u201eSpiegel\u201d, poniewa\u017c tak jest poprawnie politycznie.<\/p>\n<p>Czyta\u0142em ten artyku\u0142 z mieszanymi uczuciami. Wydawa\u0142 mi si\u0119 niesmaczny. Owszem, od co najmniej stu lat obowi\u0105zuje konwencja, kt\u00f3ra zabrania w czasie wojny wywozi\u0107 dzie\u0142a sztuki z kraju przeciwnika, ale kiedy przychodzi do II Wojny \u015awiatowej &#8211; o jakich mo\u017cna m\u00f3wi\u0107 konwencjach? Pointa artyku\u0142u \u201eSpiegla\u201d zmierza do tego, by uszanowa\u0107 niemieckie prawo w\u0142asno\u015bci, poniewa\u017c tak jest sprawiedliwie.<\/p>\n<p>Owszem, my\u015bl\u0119 sobie, ale kiedy przychodzi do II Wojny, gdzie jest sprawiedliwo\u015b\u0107? Czy Niemcy nie powinni by\u0107 najbardziej zainteresowani, \u017ceby zamkn\u0105\u0107 ju\u017c ten rozdzia\u0142?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kiedy tylko mog\u0119 \u2013 wyskakuj\u0119 do Berlina. Coraz bardziej lubi\u0119 to miasto, w kt\u00f3rym po wojnie sp\u0119dzi\u0142em kilka lat dzieci\u0144stwa. By\u0107 mo\u017ce dlatego, \u017ce w czasie wojny mia\u0142em zaledwie kilka lat i prawie niczego nie pami\u0119tam, nie \u017cywi\u0119 do Niemc\u00f3w \u017cadnych uczu\u0107, nie nale\u017c\u0119 do tych, kt\u00f3rzy na d\u017awi\u0119k j\u0119zyka\u00a0 niemieckiego dostaj\u0105 g\u0119siej sk\u00f3rki i [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/320"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=320"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/320\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=320"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=320"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=320"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}