
{"id":374,"date":"2007-11-21T23:50:33","date_gmt":"2007-11-21T22:50:33","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=374"},"modified":"2007-11-22T08:57:40","modified_gmt":"2007-11-22T07:57:40","slug":"pozytywista-czy-kolaborant","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2007\/11\/21\/pozytywista-czy-kolaborant\/","title":{"rendered":"Pozytywista czy kolaborant?"},"content":{"rendered":"<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"200\" vspace=\"5\" hspace=\"5\" height=\"264\" border=\"4\" align=\"left\" title=\"0Iwaszkiewicz200.jpg\" alt=\"0Iwaszkiewicz200.jpg\" src=\"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/0Iwaszkiewicz200.jpg\" \/>Niekt\u00f3rzy blogowicze domagaj\u0105 si\u0119 ode mnie wi\u0119cej refleksji \u2013 mniej informacji. Poniewa\u017c nie s\u0105dz\u0119, bym m\u00f3g\u0142 sprosta\u0107 tym oczekiwaniom, w poszukiwaniu inspiracji uda\u0142em si\u0119 do siedziby \u201eGazety Wyborczej\u201d na dyskusj\u0119 o pierwszym tomie \u201e<a target=\"_blank\" href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/polityka\/index.jsp?news_cat_id=935&#038;news_id=233225&#038;layout=16&#038;page=text&#038;place=Text01\">Dziennik\u00f3w<\/a>\u201d Jaros\u0142awa Iwaszkiewicza (lata 1911-1955, ale z ogromn\u0105 wyrw\u0105, jak\u0105 jest okres mi\u0119dzywojenny). To wstrz\u0105saj\u0105ca lektura, gor\u0105co polecam \u2013 dom, rodzina, Kij\u00f3w, Rzym, kawa\u0142 \u017cycia, ale \u201eGazeta\u201d zorganizowa\u0142a dyskusj\u0119 pod prowokacyjnym tytu\u0142em \u201eIwaszkiewicz \u2013 pozytywista czy kolaborant?\u201d, bo dzisiaj to wydaje si\u0119 najwa\u017cniejsze. Sprawozdanie z tej dyskusji jest zapowiedziane w \u201eGW\u201d, na pewno b\u0119dzie lepsze od mojego, ale ja spiesz\u0119 ze swoimi notatkami do moich blogowicz\u00f3w. Notatki poni\u017csze s\u0105 wyrywkowe, gdy\u017c pochodz\u0105 z pami\u0119ci i zapisk\u00f3w, w \u017cadnym wypadku z nagrania. W dodatku nie wysiedzia\u0142em do ko\u0144ca, musia\u0142em wyj\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Pierwsze, co rzuca\u0142o si\u0119 w oczy, to prawdziwy t\u0142um. Obliczona na kilkaset os\u00f3b sala by\u0142a wype\u0142niona po brzegi, ludzie stali pod \u015bcianami, a niekt\u00f3rzy przys\u0142uchiwali si\u0119 przez drzwi otwarte do hallu. M\u00f3j przyjaciel, obok kt\u00f3rego siedzia\u0142em, zauwa\u017cy\u0142, \u017ce dla terroryst\u00f3w by\u0142by to cel znacznie lepszy ni\u017c najwa\u017cniejszy urz\u0105d w pa\u0144stwie \u2013 bo \u201eGazeta\u201d + \u201esalon\u201d to pot\u0119ga, a na sali by\u0142o wiele znakomito\u015bci. Wida\u0107, \u017ce osoba wielkiego pisarza, a tak\u017ce dylematy naszego, starszego pokolenia, budz\u0105 wielkie zainteresowanie. Nie ukrywam, \u017ce poszed\u0142em na dyskusj\u0119 wstrz\u0105\u015bni\u0119ty lektur\u0105, a tak\u017ce w\u0142asnymi dylematami z owych czas\u00f3w. (Z nich spowiada\u0142em si\u0119 w \u201e<a target=\"_blank\" href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/archive\/do\/registry\/secure\/showArticle?id=3338496\">Chorobie dyplomatycznej<\/a>\u201d i w \u201eCodzienniku\u201d.)<\/p>\n<p>Panelist\u00f3w by\u0142o trzech \u2013 Adam Michnik, Marek Radziwon i Tomasz \u0141ubie\u0144ski, w\u015br\u00f3d g\u0142os\u00f3w z sali odnotowa\u0142em wypowiedzi Ryszarda Matuszewskiego \u2013 nestora krytyki literackiej i Jerzego Pilcha, ale ich nie b\u0119d\u0119 referowa\u0142 (Pilch zapowiedzia\u0142 felieton, zrobi to lepiej ni\u017c gdybym ja mia\u0142 streszcza\u0107 jego wypowied\u017a. Og\u00f3lnie rzecz bior\u0105c, by\u0142 dla Iwaszkiewicza lito\u015bciwy).<\/p>\n<p>Michnik zacz\u0105\u0142 \u0142agodnie, przyk\u0142ada\u0142 m\u0119drca szkie\u0142ko i oko. Przypomnia\u0142, \u017ce Gustaw Herling-Grudzinski nazwa\u0142 Iwaszkiewicza \u201elibera\u0142em w liberii\u201d, a Konstanty Jele\u0144ski okre\u015bli\u0142 go \u0142agodniej \u2013 jako \u201ePetaina polskiej literatury\u201d, tj. cz\u0142owieka, kt\u00f3ry pragnie co\u015b ocali\u0107 ze swojej ojczyzny, za cen\u0119 potwornego kompromisu, mo\u017ce wr\u0119cz zdrady. Za to Michnik im dalej od komunizmu, tym bardziej jest dla Iwaszkiewicza wyrozumia\u0142y. M\u00f3wi\u0142, \u017ce ju\u017c sama tradycja, z kt\u00f3rej pisarz si\u0119 wywodzi\u0142, by\u0142a sprzeczna z komunizmem. Przy lekturze \u201eDziennik\u00f3w\u201d odni\u00f3s\u0142 wra\u017cenie, \u017ce pisa\u0142o je dw\u00f3ch r\u00f3\u017cnych ludzi \u2013 jeden do 1945 r., a drugi po wojnie, w nowej rzeczywisto\u015bci, w kt\u00f3rej pisarz nie umia\u0142 si\u0119 odnale\u017a\u0107. &#8211; Bezrozumny oportunizm czy rozumny heroizm, Europejczyk bez z\u0142udze\u0144, kolaborant bez nadziei, \u201epoddany pr\u00f3bie historii spuszczonej z \u0142a\u0144cucha\u201d (okre\u015blenie J. Stempowskiego) \u2013 to zagadnienia, kt\u00f3re omawia\u0142 Michnik.<\/p>\n<p>W sumie zagajenie redaktora naczelnego \u201eGazety\u201d by\u0142o wywa\u017cone, nie by\u0142o jednym wielkim oskar\u017ceniem, widzia\u0142 wielko\u015b\u0107 dzie\u0142a i ma\u0142o\u015b\u0107 autora. W miar\u0119 dyskusji Michnik jednak si\u0119 rozkr\u0119ca\u0142 i przemawia\u0142 w tonie coraz bardziej oskar\u017cycielskim, odda\u0142 Iwaszkiewiczowi sprawiedliwo\u015b\u0107, jako pisarzowi i redaktorowi \u201eTw\u00f3rczo\u015bci\u201d, ale zarzuca\u0142 mu oportunizm, podkre\u015bla\u0142 jego ca\u0142kowity brak zrozumienia dla opozycji, kiedy inni podpisywali \u201elist 34\u201d i podobne \u2013 on podpisywa\u0142 kontrlisty, nie chcia\u0142 widzie\u0107 z\u0142a, odwraca\u0142 g\u0142ow\u0119 od ludzi opluwanych, by\u0142 lizusem, a od pisarza tej miary wymaga si\u0119 wi\u0119cej ni\u017c od Putramenta, podobnie jak Niemcy wymagali od Heideggera. Zapisa\u0142 pi\u0119kn\u0105 kart\u0119 podczas okupacji, bohatersko pomaga\u0142 ludziom, ratowa\u0142 \u017byd\u00f3w, ale po wojnie pogubi\u0142 si\u0119. Intelektualnie by\u0142 Iwaszkiewicz wobec komunizmu bezradny. \u201eDzienniki\u201d stanowi\u0105 wstrz\u0105saj\u0105ce \u015bwiadectwo pod\u0142ej epoki, najlepsze obok dziennik\u00f3w Marii D\u0105browskiej (kto\u015b z dyskutant\u00f3w wymieni\u0142 jeszcze dzienniki Zygmunta Mycielskiego). Iwaszkiewicz \u2013 m\u00f3wi\u0142 Michnik &#8211; sfotografowa\u0142 w nich \u201espaskudzenie i znikczemnienie\u201d.<\/p>\n<p>Drugi z panelist\u00f3w, Marek Radziwon, wyrazi\u0142 ubolewanie z powodu niefortunnego tytu\u0142u dyskusji (pozytywista czy kolaborant?), wola\u0142 m\u00f3wi\u0107 o Iwaszkiewiczu jako o zwolenniku Realpolitik. Taka postawa pisarza mia\u0142a jego zdaniem kilka przyczyn. Iwaszkiewicz debiutowa\u0142 w j\u0119zyku rosyjskim, w Polsce, do kt\u00f3rej przyjecha\u0142 w 1918 r. czu\u0142 si\u0119 troch\u0119 emigrantem. Zrazu nie czu\u0142 si\u0119 u siebie, przyjecha\u0142 z jedn\u0105 walizeczk\u0105, jak ubogi krewny. Po II wojnie znalaz\u0142 si\u0119 w rzeczywisto\u015bci komunistycznej, kt\u00f3r\u0105 m\u00f3g\u0142 uwa\u017ca\u0107 za \u201ewieczn\u0105\u201d, nie doczeka\u0142 masowego protestu i Sierpnia (zmar\u0142 w marcu \u201980). O tym, czym jest komunizm, wiedzia\u0142 dobrze, m.in. z licznych list\u00f3w od brata, Boles\u0142awa, kt\u00f3ry dotar\u0142 na Stawiska dopiero w 1943 r. Iwaszkiewicz nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 t\u0142umaczy\u0107 niewiedz\u0105 czym jest komunizm, raczej przeciwnie \u2013 jego ugodowa postawa mog\u0142a wynika\u0107 z faktu, \u017ce wiedzia\u0142 czym to pachnie w gorszym wydaniu. Innym \u017ar\u00f3d\u0142em konformizmu pisarza m\u00f3g\u0142 by\u0107 los jego ojca, powsta\u0144ca 1863 r., kt\u00f3ry do ko\u0144ca \u017cycia nie m\u00f3g\u0142 podnie\u015b\u0107 si\u0119 z traumy Powstania Styczniowego.<\/p>\n<p>Tomasz \u0141ubie\u0144ski tak\u017ce skrytykowa\u0142 tytu\u0142 debaty. Powiedzia\u0142, \u017ce Iwaszkiewicz nie by\u0142 ani pozytywist\u0105, ani kolaborantem \u2013 by\u0142 artyst\u0105. Nie pozostawi\u0142 po sobie dzie\u0142 kompromituj\u0105cych, ale dzisiaj biografia autora przykrywa dzie\u0142o. \u201eDzienniki\u201d \u015bwiadcz\u0105, \u017ce autor pozostawa\u0142 w nieustannym konflikcie z sob\u0105, jak gdyby by\u0142 \u015bwiadom swojej dwuznacznej roli. Mimo rozmaitych rozterek, mimo \u017ce by\u0142 wra\u017cliwy jak mimoza, wi\u00f3d\u0142 niezwykle aktywne \u017cycie i by\u0142 nie byle kim: erudyta, znawca muzyki, wielki pisarz, dyrektor teatru, redaktor naczelny \u201eTw\u00f3rczo\u015bci\u201d, prezes Zwi\u0105zku Literat\u00f3w, \u201eobro\u0144ca pokoju\u201d i uczestnik fasadowego \u017cycia publicznego. Mia\u0142 na koncie karty wstydliwe (\u201elist do Bieruta\u201d etc.), ale przede wszystkim dokonania wielkie, obok w\u0142asnego pisarstwa \u2013 tak\u017ce \u201eTw\u00f3rczo\u015b\u0107\u201d (Michnik m\u00f3wi\u0142 o tym pi\u015bmie jako o jednym z najbardziej suwerennych pomi\u0119dzy \u0141ab\u0105 a Kamczatk\u0105). Konformi\u015bci te\u017c s\u0105 potrzebni \u2013 powiedzia\u0142 \u0141ubie\u0144ski \u2013 bez nich nie by\u0142oby bohater\u00f3w. S\u0105 potrzebni, \u017ceby nosi\u0107 wi\u0119zionym bohaterom paczki.<\/p>\n<p>Na tym etapie dyskusji dosz\u0142o do zabawnej licytacji, mianowicie kto \u2013 Iwaszkiewicz czy S\u0142onimski \u2013 bardziej oplu\u0142 Mi\u0142osza, kiedy ten wybra\u0142 wolno\u015b\u0107? Zwa\u015bnione strony pogodzi\u0142a Anna Bikont przy pomocy cytat\u00f3w, z kt\u00f3rych wynika, \u017ce obaj poeci si\u0119gn\u0119li po por\u00f3wnanie do hitleryzmu. A co do paczek, doda\u0142a, to Iwaszkiewicz ich nie nosi\u0142.<\/p>\n<p>Sala sprzyja\u0142a oskar\u017cycielom, ich wyst\u0105pienia zyska\u0142y wi\u0119cej oklask\u00f3w. W takim duchu utrzymane by\u0142o te\u017c pierwsza, kr\u00f3tka wzmianka w \u201eGW\u201d zapowiadaj\u0105ca szersze sprawozdanie z dyskusji.<\/p>\n<p>Moje refleksje, kt\u00f3rych \u017c\u0105daj\u0105 Szanowni Blogowicze: Nie trzeba by\u0107 wielkim cz\u0142owiekiem, \u017ceby tworzy\u0107 wielkie dzie\u0142a. I tylko one przejd\u0105 do historii. Na obiektywn\u0105 ocen\u0119 Iwaszkiewicza jest jeszcze za wcze\u015bnie. Dzi\u015b \u017cyjemy w czasach, kiedy dominuj\u0105 kryteria polityczne. Biografia liczy si\u0119 bardziej ni\u017c dzie\u0142o. By\u0142 pisarzem dworskim, ale wielkim pisarzem by\u0142. Dla mnie by\u0142 przede wszystkim pisarzem i erudyt\u0105, cz\u0142owiekiem, kt\u00f3ry nie pasowa\u0142 do siermi\u0119\u017cnej i odci\u0119tej od kultury Zachodu Polski Ludowej. Nad wi\u0119kszo\u015bci\u0105 \u015brodowiska g\u00f3rowa\u0142 pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem, z wyj\u0105tkiem charakteru \u2013 byli tacy, kt\u00f3rzy go pod tym wzgl\u0119dem przerastali. Ale poza Michnikiem nie widzia\u0142em na sali nikogo takiego, kto mia\u0142 prawo pierwszy rzuci\u0107 kamieniem.<\/p>\n<p>Iwaszkiewicz lubi\u0142 podr\u00f3\u017ce do swoich ukochanych W\u0142och, lubi\u0142 muzea, kolacje, kontakty z wybitnymi lud\u017ami, chcia\u0142 by\u0107 akceptowany przez Europ\u0119 i przez Kreml. Liczy\u0142 na nagrod\u0119 Nobla (kt\u00f3ra mu si\u0119 nale\u017ca\u0142a), a dosta\u0142 Nagrod\u0119 Leninowsk\u0105. Dla Iwaszkiewicza najwa\u017cniejsza by\u0142a jego tw\u00f3rczo\u015b\u0107 (i \u201eTw\u00f3rczo\u015b\u0107\u201d). Tego strzeg\u0142, a w \u017cyciu szed\u0142 na rozmaite kompromisy, a nawet czyny niegodne, kt\u00f3re \u2013 jak s\u0105dzi\u0142 \u2013 b\u0119d\u0105 odkupione przez jego pisarstwo i dobre uczynki. Ale dzisiejsze, pierwsze pokolenie porewolucyjne, jest surowe i koteryjne. Bo czy\u017c zas\u0142ugi Iwaszkiewicza dla literatury polskiej s\u0105 mniejsze ni\u017c zas\u0142ugi Antoniego S\u0142onimskiego \u2013 mistrza Adama Michnika, oraz pisarzy opisanych (\u201e<a target=\"_blank\" href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/archive\/do\/registry\/secure\/showArticle?id=3351031\">Lawina i kamienie<\/a>\u201d) z du\u017cym zrozumieniem przez Joann\u0119 Szcz\u0119sn\u0105 i Ann\u0119 Bikont? W\u0105tpi\u0119. Iwaszkiewicz mia\u0142 szcz\u0119\u015bcie \u2013 umar\u0142 w por\u0119, tu\u017c przed \u015bmierci\u0105 systemu. Gdyby \u017cy\u0142 d\u0142u\u017cej, \u201erozpi\u0119ty na pr\u0119gierzu \u017cycia\u201d doczeka\u0142by si\u0119 \u201epoliczku od kata\u201d. Jedno jest pocieszaj\u0105ce: Nie trzeba by\u0107 wielkim cz\u0142owiekiem, \u017ceby stworzy\u0107 wielkie dzie\u0142o.<\/p>\n<p>(Przepraszam, \u017ce si\u0119 rozpisa\u0142em.)<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Niekt\u00f3rzy blogowicze domagaj\u0105 si\u0119 ode mnie wi\u0119cej refleksji \u2013 mniej informacji. Poniewa\u017c nie s\u0105dz\u0119, bym m\u00f3g\u0142 sprosta\u0107 tym oczekiwaniom, w poszukiwaniu inspiracji uda\u0142em si\u0119 do siedziby \u201eGazety Wyborczej\u201d na dyskusj\u0119 o pierwszym tomie \u201eDziennik\u00f3w\u201d Jaros\u0142awa Iwaszkiewicza (lata 1911-1955, ale z ogromn\u0105 wyrw\u0105, jak\u0105 jest okres mi\u0119dzywojenny). To wstrz\u0105saj\u0105ca lektura, gor\u0105co polecam \u2013 dom, rodzina, Kij\u00f3w, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/374"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=374"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/374\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=374"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=374"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=374"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}