
{"id":3803,"date":"2017-02-24T22:46:23","date_gmt":"2017-02-24T21:46:23","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=3803"},"modified":"2017-02-25T20:28:03","modified_gmt":"2017-02-25T19:28:03","slug":"60-lat-polityki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2017\/02\/24\/60-lat-polityki\/","title":{"rendered":"60 lat POLITYKI"},"content":{"rendered":"<p>Pozdrawiam wszystkich z okazji 720. miesi\u0119cznicy powstania POLITYKI!<br \/>\n<!--more--><br \/>\nTaki wiecz\u00f3r jak dzi\u015b zdarza si\u0119 raz w \u017cyciu. Wi\u0119kszo\u015bci z Pa\u0144stwa nie by\u0142o chyba jeszcze na \u015bwiecie, kiedy m\u00f3j przyjaciel, Marian Turski, i ja trafili\u015bmy do POLITYKI. A wtedy nie by\u0142a ona pismem numer jeden. Wr\u0119cz przeciwnie \u2013 by\u0142a podejrzana jako pismo pocz\u0119te na gruzach \u201ePo Prostu\u201d.<\/p>\n<p>Co prawda tym razem nie dostali\u015bmy listu od prezydenta ani nie spad\u0142 na nas deszcz order\u00f3w, jak 20 lat temu, ale i tak mamy powody do satysfakcji. W Polsce, w kt\u00f3rej tyle inicjatyw oraz instytucji trwa kr\u00f3tko, nieraz bezmy\u015blnie likwidowanych przez komunist\u00f3w, jak \u201ePrzegl\u0105d Kulturalny\u201d czy \u201eNowa Kultura\u201d, lub zaprzepaszczonych przez antykomunist\u00f3w, jak \u201e\u017bycie Warszawy\u201d, stworzyli\u015bmy instytucj\u0119 trwa\u0142\u0105. Ju\u017c trzecie pokolenie dziennikarzy i czytelnik\u00f3w tworzy POLITYK\u0118.<\/p>\n<p>Co nas trzyma\u0142o i trzyma przy \u017cyciu, to nasi przeciwnicy. Pom\u00f3g\u0142 nam sta\u0142y ostrza\u0142, pod jakim si\u0119 znajdowali\u015bmy: oskar\u017cenia na zmian\u0119 o rewizjonizm, dogmatyzm, oportunizm, technokratyzm, syjonizm, obiektywizm, antykomunizm, postkomunizm.<\/p>\n<p>Kiedy w 1958 roku, prawie 60 lat temu, przynios\u0142em sw\u00f3j pierwszy artyku\u0142 do POLITYKI, nie zdawa\u0142em sobie sprawy, \u017ce przekraczam progi Redakcji na zawsze, na ca\u0142e \u017cycie zawodowe. Tytu\u0142 mojego artyku\u0142u brzmia\u0142: \u201eCzy ekonometria jest nauk\u0105 bur\u017cuazyjn\u0105?\u201d. Po pa\u017adziernikowej odwil\u017cy zacz\u0119\u0142y powraca\u0107 do \u0142ask nauki wykl\u0119te, takie jak ekonometria czy socjologia, podobnie jak jazz czy sztuka abstrakcyjna. By\u0142em studentem III roku. Marksi\u015bci uwa\u017cali, \u017ce ekonomia jest nauk\u0105 polityczn\u0105, klasow\u0105, dla nich liczy\u0142a si\u0119 w\u0142asno\u015b\u0107 \u015brodk\u00f3w produkcji, warto\u015b\u0107 dodatkowa, reprodukcja kapita\u0142u i tp. Zwalczali ekonometri\u0119 jako matematyczne zboczenie, wymy\u015blone przez bur\u017cuazyjnych uczonych, \u017ceby ukry\u0107 klasowy charakter gospodarki.<\/p>\n<p>W tygodniku POLITYKA toczy\u0142y si\u0119 r\u00f3wnolegle inne dyskusje: sp\u00f3r o granice swob\u00f3d politycznych (ju\u017c w pierwszym numerze pisma), polemiki czy mianowicie socjologia mo\u017ce si\u0119 pos\u0142ugiwa\u0107 badaniami ankietowymi? Tak zwani \u201eposzukiwacze nowinek z Zachodu\u201d na ka\u017cdy temat zalecali badania ankietowe. Natomiast profesor Adam Schaff, naczelny filozof epoki, uwa\u017ca\u0142, \u017ce ankiety tylko zaciemniaj\u0105 walk\u0119 klas. By\u0142 to czas gor\u0105cych debat w ka\u017cdej dziedzinie, np. Zygmunt Ka\u0142u\u017cy\u0144ski i Roman Szyd\u0142owski (z \u201eTrybuny Ludu\u201d) wiedli sp\u00f3r o to, czy Bertold Brecht jest dla komunist\u00f3w do prze\u0142kni\u0119cia czy nie.<\/p>\n<p>Jak wida\u0107, od pocz\u0105tku by\u0142 to tygodnik, na \u0142amach kt\u00f3rego toczy\u0142y si\u0119 spory uczonych, krytyk\u00f3w, ekonomist\u00f3w, in\u017cynier\u00f3w, a nawet student\u00f3w. By\u0142o to i jest pismo inteligencji dla inteligencji. Tacy ludzie jak Micha\u0142 Radgowski czy Tadeusz Drewnowski podci\u0105gali nas kulturowo na wy\u017cszy poziom, ro\u015bli\u015bmy z tym pismem wszyscy, na czele z Mieczys\u0142awem Rakowskim, kt\u00f3ry w POLITYCE rozwin\u0105\u0142 si\u0119 niepomiernie &#8211; od wsi Kowalewko po gabinety i salony Europy i Ameryki. Urodzi\u0142 si\u0119 w roku 1926, a ju\u017c w roku 1962 jako redaktor naczelny POLITYKI go\u015bci\u0142 na weekendzie u prezydenta Kennedy\u2019ego. Spotka\u0142em si\u0119 wtedy z Mietkiem w Nowym Jorku. Za\u0142o\u017cy\u0142 si\u0119 ze mn\u0105 o butelk\u0119 koniaku, \u017ce w ci\u0105gu roku zostanie zdj\u0119ty ze stanowiska. Jak wiemy, w ko\u0144cu nikt go nie zdj\u0105\u0142 \u2013 odwo\u0142a\u0142 si\u0119, niestety, sam.<\/p>\n<p>Dzisiaj mamy inne spory: czy Polska jest demokratycznym pa\u0144stwem prawnym, czy polityka historyczna ma sens, kto obali\u0142 komunizm \u2013 \u201eSolidarno\u015b\u0107\u201d czy bezpieka? Lech Wa\u0142\u0119sa czy Bolek? Wa\u017cne, \u017ceby polski inteligent chcia\u0142, a nawet \u201emusia\u0142\u201d si\u0119ga\u0107 po nasze pismo, \u017ceby to go nobilitowa\u0142o, \u017ceby POLITYKA na stoliku do kawy czy w przedziale kolejowym by\u0142a sygna\u0142em, wizyt\u00f3wk\u0105 cz\u0142owieka my\u015bl\u0105cego, bo tu s\u0105 najlepsi autorzy, najciekawsi rozm\u00f3wcy, a tak\u017ce te warto\u015bci, kt\u00f3re POLITYKA przez 60 lat reprezentowa\u0142a, co w sumie z\u0142o\u017cy\u0142o si\u0119 na jej niezwyk\u0142\u0105 pozycj\u0119.<\/p>\n<p>Pe\u0142ni\u0142em w tej redakcji wszystkie funkcje z wyj\u0105tkiem redaktora naczelnego. Jako senior, kt\u00f3rego nie oczekuj\u0105 ju\u017c \u017cadne awanse, chcia\u0142bym odda\u0107 sprawiedliwo\u015b\u0107 naszym kolejnym redaktorom naczelnym. Mieli\u015bmy niebywa\u0142e szcz\u0119\u015bcie. Mieczys\u0142aw Rakowski jest postaci\u0105 historyczn\u0105, nie b\u0119d\u0119 si\u0119 rozwodzi\u0142. Stworzy\u0142 pismo, kt\u00f3re ma ju\u017c swoje miejsce w historii prasy polskiej. Nie spos\u00f3b zrozumie\u0107 czy napisa\u0107 historii Polski powojennej bez POLITYKI. Przy pomocy zespo\u0142u, kt\u00f3ry sobie dobra\u0142, Rakowski uczyni\u0142 w swoim czasie z POLITYKI najlepsze pismo od Berlina do Pekinu. Nie by\u0142o zagranicznego dziennikarza, kt\u00f3ry przyje\u017cd\u017caj\u0105c do Polski, nie wst\u0105pi\u0142by do POLITYKI. Drzwi do gabinetu Rakowskiego si\u0119 nie zamyka\u0142y. Wielu z nas po prostu pom\u00f3g\u0142, wybroni\u0142, za\u0142atwi\u0142 paszport, a wszyscy korzystamy z marki, kt\u00f3ra powsta\u0142a pod jego kierownictwem. Nie raz nadstawia\u0142 za nas karku i zbiera\u0142 reprymendy boss\u00f3w partyjnych.<\/p>\n<p>Jego nast\u0119pca, Jan Bijak, \u015bwietny reporter, przeprowadzi\u0142 POLITYK\u0118 przez trudne lata 80. Janka cechowa\u0142y spok\u00f3j, kultura, rozwaga, poczucie humoru, \u015bwietny gust w ocenie tekst\u00f3w, rysunk\u00f3w i fotografii (kt\u00f3r\u0105 sam amatorsko uprawia\u0142), ciep\u0142o, solidno\u015b\u0107, cierpliwo\u015b\u0107, tolerancja i skromno\u015b\u0107. (W odr\u00f3\u017cnieniu od MFR, kt\u00f3ry je\u017adzi\u0142 po kraju i po \u015bwiecie, Bijak nie cierpia\u0142 wyjazd\u00f3w, nieomal si\u0142\u0105 wypchn\u0119li\u015bmy go do Chin). By\u0142 wielkim atutem, kt\u00f3ry w trudnym okresie skupia\u0142 ludzi wok\u00f3\u0142 pisma. Do ko\u0144ca mu si\u0119 to nie uda\u0142o, podzia\u0142y w czasie stanu wojennego by\u0142y zbyt g\u0142\u0119bokie, cz\u0119\u015b\u0107 zespo\u0142u odesz\u0142a, ale gdyby nie on \u2013 POLITYKI by dzisiaj nie by\u0142o, nie mieliby\u015bmy czego \u015bwi\u0119towa\u0107.<\/p>\n<p>No i wreszcie Jerzy Baczy\u0144ski, nasz prezes i redaktor naczelny, kt\u00f3ry kierowa\u0142 historyczn\u0105 transformacj\u0105 POLITYKI od czarno-bia\u0142ej p\u0142achty w starym stylu, tak\u017ce politycznym, do kolorowego, nowoczesnego magazynu, kt\u00f3ry \u0142\u0105czy powa\u017cn\u0105, czasami o\u0142owian\u0105 publicystyk\u0119 i lekkie jak pi\u00f3rko mu\u015bni\u0119cia S\u0142awka Mizerskiego czy Kuby Wojew\u00f3dzkiego. Baczy\u0144ski d\u017awiga ogromn\u0105 odpowiedzialno\u015b\u0107 za ca\u0142y koncern wydawniczy, za okr\u0119t flagowy, jakim jest nasz tygodnik, za dodatki historyczne, psychologiczne, inteligenckie, za tygodnik FORUM, za nasz udzia\u0142 w Radiu TOK FM, za POLITYK\u0118 Insight, za wydanie internetowe, za wydawnictwo ksi\u0105\u017ckowe i B\u00f3g wie za co jeszcze.<\/p>\n<p>Najwy\u017csze uznanie budzi fakt, \u017ce Jurek ju\u017c ponad 20 lat jest w tajnym g\u0142osowaniu jednomy\u015blnie wybierany na swoje stanowisko. Tak g\u0142osuje redakcyjny suweren.<\/p>\n<p>W odm\u0142odzonej redakcji jest tyle nowych twarzy, \u017ce na zebraniach zespo\u0142u musz\u0119 pyta\u0107 moich s\u0105siad\u00f3w przy stole, jak nazywa si\u0119 osoba, kt\u00f3ra zabiera g\u0142os, albo prosz\u0119, \u017ceby mi wskaza\u0107 Iksa lub Ygreka, kt\u00f3rych znam z czytania, ale nie osobi\u015bcie. Podejrzewam, \u017ce w podobnym stylu m\u0142odzi pytaj\u0105 o mnie. Jak \u015bpiewali Trubadurzy: \u201eZnamy si\u0119 tylko z widzenia\/A jednak lubimy si\u0119 troch\u0119\u2026\u201d. Jest niekwestionowan\u0105 zas\u0142ug\u0105 Jurka Baczy\u0144skiego, \u017ce scali\u0142 w jeden zesp\u00f3\u0142 ludzi ro\u017cnych pokole\u0144, r\u00f3\u017cnych biografii, r\u00f3\u017cnego formatu.<\/p>\n<p>Dzi\u0119kuj\u0119 wszystkim Czytelnikom i Blogowiczom za kawa\u0142 \u017cycia, jaki Wam zawdzi\u0119czam.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pozdrawiam wszystkich z okazji 720. miesi\u0119cznicy powstania POLITYKI!<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3803"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3803"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3803\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3809,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3803\/revisions\/3809"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3803"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3803"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3803"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}