
{"id":4168,"date":"2017-11-12T18:27:21","date_gmt":"2017-11-12T17:27:21","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=4168"},"modified":"2017-11-12T18:37:21","modified_gmt":"2017-11-12T17:37:21","slug":"wentyl-w-sieci","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2017\/11\/12\/wentyl-w-sieci\/","title":{"rendered":"Wentyl w sieci"},"content":{"rendered":"<p>Kogo dra\u017cni\u0105 Przybora i Wasowski \u2013 pyta Piotr Skwieci\u0144ski w felietonie \u201eWyznawcy wentyla\u201d (&#8222;Sieci Prawdy&#8221;). Okazuje si\u0119, \u017ce starsi panowie dwaj nie podobaj\u0105 si\u0119 co bardziej ideowym ludziom na prawicy, kt\u00f3rzy uwa\u017caj\u0105, \u017ce ten kabaret to by\u0142 wentyl. Ci, kt\u00f3rzy nie lubi\u0105 Przybory i Wasowskiego, to zwolennicy \u201eprostackiego pogl\u0105du na okres peerelowski. Takiego mniej wi\u0119cej, \u017ce by\u0142a to po prostu okupacja, przeciw kt\u00f3rej przez ca\u0142y czas trwa\u0142 powszechny op\u00f3r\u201d \u2013 pisze Skwieci\u0144ski.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nZdaniem autora \u201ebardzo powszechnie\u201d (rozumiem, \u017ce na prawicy \u2013 Pass.) uwa\u017ca si\u0119, \u017ce ka\u017cde istniej\u0105ce w PRL zjawisko odbiegaj\u0105ce od gu\u0142agu i lodowej pustyni by\u0142o wypalane gor\u0105cym \u017celazem, a nawet nie mog\u0142o powsta\u0107. Skwieci\u0144ski stara si\u0119 wycieniowa\u0107 czarno-bia\u0142y obraz PRL, pisze rzeczy zdawa\u0142oby si\u0119 oczywiste, ale widocznie nie w jego \u015brodowisku, a mianowicie, \u017ce decydenci byli rozmaici, kierowali si\u0119 r\u00f3\u017cnymi, \u201enie zawsze z\u0142owrogimi\u201d intencjami, \u017ce w historii PRL by\u0142y r\u00f3\u017cne fazy, od brutalnych represji po gierkowskie otwarcie i \u0142agodzenie podzia\u0142\u00f3w, dzi\u0119ki czemu mo\u017cliwe sta\u0142y si\u0119 \u201emieszane\u201d ma\u0142\u017ce\u0144stwa dzieci akowc\u00f3w i pezetpeerowc\u00f3w.<\/p>\n<p>Skala brutalnych represji, a zw\u0142aszcza czas ich trwania &#8211; by\u0142y \u201erelatywnie ograniczone\u201d. Bywa\u0142y natomiast dla niekt\u00f3rych usprawiedliwieniem w\u0142asnej \u017cyciowej bierno\u015bci. To zjawisko jest jedn\u0105 z przyczyn niech\u0119ci \u017cywionej tak naprawd\u0119 wobec wszystkich, kt\u00f3rzy w PRL zrobili jak\u0105kolwiek karier\u0119. Nie ubeck\u0105, nie partyjn\u0105, ale wszelk\u0105 \u2013 pisze Skwieci\u0144ski. Niech\u0119\u0107 do Przybory i Wasowskiego kojarzy si\u0119 autorowi r\u00f3wnie\u017c z tym zjawiskiem.<\/p>\n<p>W pierwszej chwili wydaje si\u0119, \u017ce autor wywa\u017ca otwarte drzwi, wszak nikt rozs\u0105dny nie b\u0119dzie kwestionowa\u0142 osi\u0105gni\u0119\u0107 \u201epeerelowskiego\u201d teatru i filmu, kariery Abakanowicz, Kie\u015blowskiego, Lutos\u0142awskiego czy Pendereckiego, i to mimo kolektywizacji i sowietyzacji. A jednak felieton Skwieci\u0144skiego jest jak najbardziej na czasie, kiedy polityka historyczna zak\u0142amuje przesz\u0142o\u015b\u0107 \u2013 od podr\u0119cznik\u00f3w po media publiczne, trwa masowa zmiana patron\u00f3w plac\u00f3w i szk\u00f3\u0142, a ich ofiar\u0105 padaj\u0105 nawet tacy tw\u00f3rcy jak Brzechwa i Tuwim. Trwa czystka w MSZ, sk\u0105d usuni\u0119ty ma by\u0107 ka\u017cdy, kto pracowa\u0142 w czasie PRL, a my\u015bl\u0119, \u017ce wkr\u00f3tce dotyczy\u0107 to b\u0119dzie i epoki Tuska.<\/p>\n<p>Kiedy wieje wiatr historii, genera\u0142owie padaj\u0105 jak muchy. Tylko patrze\u0107, jak Piotr Skwieci\u0144ski uznany zostanie za wentyl w sieci.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kogo dra\u017cni\u0105 Przybora i Wasowski \u2013 pyta Piotr Skwieci\u0144ski w felietonie \u201eWyznawcy wentyla\u201d (&#8222;Sieci Prawdy&#8221;). Okazuje si\u0119, \u017ce starsi panowie dwaj nie podobaj\u0105 si\u0119 co bardziej ideowym ludziom na prawicy, kt\u00f3rzy uwa\u017caj\u0105, \u017ce ten kabaret to by\u0142 wentyl. Ci, kt\u00f3rzy nie lubi\u0105 Przybory i Wasowskiego, to zwolennicy \u201eprostackiego pogl\u0105du na okres peerelowski. Takiego mniej wi\u0119cej, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":4172,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4168"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4168"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4168\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4171,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4168\/revisions\/4171"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media\/4172"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4168"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4168"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4168"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}