
{"id":439,"date":"2008-04-29T00:14:56","date_gmt":"2008-04-28T22:14:56","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=439"},"modified":"2008-04-30T14:55:46","modified_gmt":"2008-04-30T12:55:46","slug":"w-szampanskim-nastroju","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2008\/04\/29\/w-szampanskim-nastroju\/","title":{"rendered":"W szampa\u0144skim nastroju"},"content":{"rendered":"<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" align=\"middle\" width=\"450\" src=\"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/0dp450.jpg\" alt=\"0dp450.jpg\" height=\"704\" title=\"0dp450.jpg\" \/>\u00a0<\/p>\n<p>Drogie Blogowisko, nie wiem kto zrobi\u0142 ten przeciek z mojej teczki i jakim sposobem dowiedzieli si\u0119 Pa\u0144stwo o moich 70. urodzinach, ale stokrotne dzi\u0119ki wszystkim, kt\u00f3rzy nades\u0142ali \u017cyczenia. Przez chwil\u0119 waha\u0142em si\u0119, czy dzi\u0119kowa\u0107 publicznie, bo pami\u0119tam jak w czasach systemu (okre\u015blenie z repertuaru Zygmunta Ka\u0142u\u017cy\u0144skiego) ukazywa\u0142y si\u0119 takie \u201epodzi\u0119kowania\u201d, w rodzaju:<\/p>\n<blockquote><p>Wszystkim instytucjom, organizacjom spo\u0142ecznym i osobom prywatnym, kt\u00f3re nades\u0142a\u0142y mi \u017cyczenia z okazji (\u2026) sk\u0142adam t\u0105 drog\u0105 serdeczne podzi\u0119kowania. Przewodnicz\u0105cy Rady Pa\u0144stwa, I Sekretarz KC PZPR\u2026<\/p><\/blockquote>\n<p>(nazwisko znane blogowiczom). Co starsi blogowicze, a takich na tym blogu nie brak, pami\u0119taj\u0105 zapewne podobne komunikaty. Nie chcia\u0142bym wyj\u015b\u0107 na takiego bufona, tym niemniej serdecznie dzi\u0119kuj\u0119 i nie mog\u0119 si\u0119 nadziwi\u0107, jak niekt\u00f3rzy moi r\u00f3wie\u015bnicy (w tym ja sam) odnale\u017ali si\u0119 w Sieci. Chyba to s\u0105 ju\u017c skutki owej \u201eproduktywizacji emeryt\u00f3w\u201d, kt\u00f3r\u0105 zapowiada rz\u0105d.<\/p>\n<p>Poniewa\u017c na blogu s\u0105 te\u017c ludzie m\u0142odzi, mo\u017ce ich interesuje, jakie to jest uczucie, kiedy cz\u0142owiekowi stuka siedemdziesi\u0105tka i wydaje si\u0119 zmursza\u0142y? Ot\u00f3\u017c jest to uczucie wspania\u0142e! S\u0105dzi\u0142em, \u017ce je\u015bli do\u017cyj\u0119 s\u0119dziwego wieku, to b\u0119d\u0119 zgorzknia\u0142ym starcem, a ja wr\u0119cz przeciwnie \u2013 jestem szcz\u0119\u015bliwy jak rzadko kiedy i \u015bmiej\u0119 si\u0119 od ucha do ucha, bo jest z czego (i z kogo). Nie mog\u0119 si\u0119 nadziwi\u0107, \u017ce prze\u017cy\u0142em okupacj\u0119 (to dla mnie wspomnienie bardzo \u017cywe), wzlot i upadek systemu, ponad 15 lat wolno\u015bci s\u0142owa, dochowa\u0142em si\u0119 Rodziny, tysi\u0119cy Czytelnik\u00f3w i Blogowicz\u00f3w \u2013 to jest cud, za kt\u00f3ry nie wiem komu dzi\u0119kowa\u0107.<\/p>\n<p>Mo\u017ce Pa\u0144stwa zainteresuje, jak taki dziadunio obchodzi jubileusz. Ot\u00f3\u017c ju\u017c dawno \u201enaby\u0142em, drog\u0105 kupna\u201d bilety do Filharmonii Narodowej i zabra\u0142em ze sob\u0105 rodzin\u0119. By\u0142o nas czworo. Koncert by\u0142 w sam raz: V Koncert fortepianowy Beethovena (pianista Jon Kimura Parker) i Symfonia Wielka Schuberta. Dyrygowa\u0142 Jerzy Semkow, kt\u00f3rego pami\u0119tam od zawsze. (Nic dziwnego \u2013 urodzi\u0142 si\u0119 w 1928 roku \u2013 to prawdziwy Jubilat!). By\u0142em szcz\u0119\u015bliwy i pierwszy raz z rodzin\u0105 w tym sk\u0142adzie w filharmonii. W chwilach rozmarzenia mia\u0142em wra\u017cenie, \u017ce oni wszyscy wiedz\u0105, \u017ce to m\u00f3j jubileusz i dlatego tak pi\u0119knie graj\u0105, a te brawa s\u0105 dla mnie. Nawet si\u0119 k\u0142ania\u0142em, ale nikt nie zwr\u00f3ci\u0142 na to uwagi. Wspomina\u0142em, ile pi\u0119knych chwil sp\u0119dzi\u0142em w filharmonii. W momentach otrze\u017awienia my\u015bla\u0142em o tym, czy to warto wspomina\u0107, bo to by\u0142a \u201epeerelowska filharmonia\u201d. Niedawno s\u0142ysza\u0142em na w\u0142asne uszy w radiu, \u017ce w PRL ludzie podawali sobie z r\u0105k do r\u0105k ksi\u0105\u017ck\u0119 Michaliny Wis\u0142ockiej \u201eSztuka kochania\u201d, poniewa\u017c by\u0142a t\u0119piona przez re\u017cim, wi\u0119c zastanawiam si\u0119, czy filharmonia by\u0142a OK.<\/p>\n<p>Po koncercie zabra\u0142em rodzin\u0119 do restauracji Gar, po\u0142o\u017conej vis a vis Filharmonii. Koncert plus kolacja \u2013 was willst du noch mehr, mein Liebchen? Wszystko by\u0142o na wysokie C, a najbardziej rodzina \u2013 w tym moja najm\u0142odsza wnuczka, Hanusia, kt\u00f3ra urodzi\u0142a si\u0119 dos\u0142ownie tydzie\u0144 temu (c\u00f3rka mojego pasierba \u0141ukasza i jego ukochanej Basi). Pierwszy raz by\u0142em na kolacji z kim\u015b m\u0142odszym ode mnie o 70 lat! \u017bycz\u0119 Wam wszystkim, \u017ceby\u015bcie tego do\u017cyli!<\/p>\n<p>Trzy dni p\u00f3\u017aniej z artyku\u0142u <a target=\"_blank\" href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/\">Doroty Szwarcman<\/a> \u201eBunt pulpit\u00f3w\u201d (w \u201ePolityce\u201d) dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce muzycy r\u00f3wnie\u017c strajkuj\u0105. Okazuje si\u0119, \u017ce muzycy te\u017c ludzie i maj\u0105 swoje postulaty, np. nie lubi\u0105, \u017ceby ich przes\u0142uchiwa\u0107 (kto lubi?) i nazywaj\u0105 to mobbingiem. Zamiast \u0107wiczy\u0107 w domu, cz\u0119sto nawet si\u0119 nie fatyguj\u0105, \u017ceby zabiera\u0107 instrumenty z filharmonii (bo w domu nikt ich nie przes\u0142uchuje\u2026, tylko id\u0105 do innej pracy). \u201ePotem, gdy nieprzygotowani myl\u0105 si\u0119 na kolejnych pr\u00f3bach, na uwag\u0119 odpowiadaj\u0105, \u017ce ka\u017cdy ma prawo do pomy\u0142ki. Za to pilnuj\u0105 skwapliwie, by pr\u00f3by ko\u0144czy\u0142y si\u0119 w terminie, by r\u00f3wno z fajrantem przerywa\u0107 gr\u0119 nawet w \u015brodku frazy.\u201d Pani Dorota opisuje cz\u0119ste u nas konflikty pomi\u0119dzy orkiestr\u0105 (i zwi\u0105zkami zawodowymi!) a dyrygentem. W zwi\u0105zku z tym przypomina mi si\u0119 anegdota o znanym dyrygencie, Grzegorzu Fitelbergu, jak\u0105 s\u0142ysza\u0142em w m\u0142odo\u015bci. Ot\u00f3\u017c Fitelberg, Niemiec z pochodzenia, by\u0142 bardzo wymagaj\u0105cy. Pewnego razu na pr\u00f3bie zauwa\u017cy\u0142, \u017ce pewien sp\u00f3\u017aniony tenor usi\u0142uje chy\u0142kiem zaj\u0105\u0107 swoje miejsce w ch\u00f3rze. Dyrygent przerwa\u0142 pr\u00f3b\u0119 i zapyta\u0142 gro\u017anie: &#8211; A pan, dlaczego sp\u00f3\u017aniony? &#8211; Umar\u0142a mi matka, Maestro. \u2013 Aaa, to dobrze, to dobrze, jest pan usprawiedliwiony\u201d \u2013 odpowiedzia\u0142 Fitelberg.<\/p>\n<p>Na tym ko\u0144cz\u0119 ten urodzinowy wpis, \u017ceby kto\u015b nie s\u0105dzi\u0142, \u017ce szampan uderzy\u0142 mi do g\u0142owy.<\/p>\n<p><strong>Spokojny, Teresa Stachurska, SympatykDP, Stary Polak z PRL, Lex, pielnia1, W\u0142odek, ANCA, PI, aleydis, buku, jerzy.n19, telegraphic observer, Sol, Keith, magrud, Joanna, Spokojny, zappatist, Kakasia, Art63, TJ, aster5, Cargo, Jerzy, Lesiu, Dorota I., alburri, Waldemar, Witold, Halszka<\/strong> \u2013 stokrotne dzi\u0119ki!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u00a0 Drogie Blogowisko, nie wiem kto zrobi\u0142 ten przeciek z mojej teczki i jakim sposobem dowiedzieli si\u0119 Pa\u0144stwo o moich 70. urodzinach, ale stokrotne dzi\u0119ki wszystkim, kt\u00f3rzy nades\u0142ali \u017cyczenia. Przez chwil\u0119 waha\u0142em si\u0119, czy dzi\u0119kowa\u0107 publicznie, bo pami\u0119tam jak w czasach systemu (okre\u015blenie z repertuaru Zygmunta Ka\u0142u\u017cy\u0144skiego) ukazywa\u0142y si\u0119 takie \u201epodzi\u0119kowania\u201d, w rodzaju: Wszystkim instytucjom, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/439"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=439"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/439\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=439"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=439"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=439"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}