
{"id":4731,"date":"2018-08-04T14:23:35","date_gmt":"2018-08-04T12:23:35","guid":{"rendered":"https:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=4731"},"modified":"2018-08-06T07:48:37","modified_gmt":"2018-08-06T05:48:37","slug":"cios-ponizej-pasa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2018\/08\/04\/cios-ponizej-pasa\/","title":{"rendered":"Cios poni\u017cej pasa"},"content":{"rendered":"<p>Od \u015bwi\u0119to\u015bci do komercji tylko jeden krok. Znany z pot\u0119\u017cnego ciosu (i kryminalnej przesz\u0142o\u015bci) bokser ameryka\u0144ski Mike Tyson oraz jego polscy sponsorzy wymierzyli cios naszej narodowej dumie i tragedii, jak\u0105 jest powstanie warszawskie.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nNajmniej winny jest sam bokser, kt\u00f3ry chyba niewiele wiedzia\u0142 o powstaniu. Znajomo\u015b\u0107 historii powszechnej w USA jest skromna. Rozmawia\u0142em kiedy\u015b (dla POLITYKI) z innym ameryka\u0144skim mistrzem \u015bwiata wszechwag, George&#8217;em Foremanem. Zapytany, jak sp\u0119dza ostatnie p\u00f3\u0142 roku przed walk\u0105, odpowiedzia\u0142: \u201eboksuj\u0119 i \u015bpi\u0119\u201d. Trudno go wini\u0107, \u017ce nie studiowa\u0142 historii dalekiego kraju w Europie.<\/p>\n<p>W og\u00f3le polowanie na winnych kompromitacji, jak\u0105 by\u0142a \u201eakcja Tyson\u201d, nie ma sensu. \u201eWinne\u201d s\u0105 zach\u0142anno\u015b\u0107 ludzka, ambicje polityczne i coraz bardziej natr\u0119tna, bezmy\u015blna polityka historyczna w Polsce, kt\u00f3ra opiera si\u0119 na za\u0142o\u017ceniu, \u017ce im wi\u0119cej i bardziej cukierkowo, tym lepiej. Po latach przemilcze\u0144 i fa\u0142szerstw historycznych (przemilczany Katy\u0144, oczerniane powstanie) wahad\u0142o wychyli\u0142o si\u0119 w drug\u0105 stron\u0119. \u017bo\u0142nierze wykl\u0119ci, do niedawna uznawani oficjalnie za uzbrojone bandy, teraz s\u0105 \u015bwi\u0119ci i wszyscy wynoszeni do rangi bohater\u00f3w (polecam ksi\u0105\u017ck\u0119 Zychowicza na ten temat). Powstanie warszawskie uznawane by\u0142o oficjalnie w Polsce Ludowej za akt samob\u00f3jczy, maj\u0105cy nie dopu\u015bci\u0107 do podzia\u0142u Europy i oddania Polski w r\u0119ce ZSRR. Bohaterstwu uczestnik\u00f3w przeciwstawiano niekompetencj\u0119 i wyrachowanie polityczne dow\u00f3dc\u00f3w.<\/p>\n<p>Nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce w wolnej Polsce nast\u0105pi\u0142a rewindykacja pami\u0119ci i naprawa szk\u00f3d, w tym mocno sp\u00f3\u017anione otwarcie Muzeum Powstania Warszawskiego, szeroko zakrojona rehabilitacja, czasami wr\u0119cz bezkrytyczna gloryfikacja oraz edukacja, dosy\u0107 jednostronna, miejsce pedagogiki wstydu (powstanie jako zbrodnia) zaj\u0119\u0142a pedagogika dumy. Pojawi\u0142y si\u0119 zjawiska nieoczekiwane: wzrost zainteresowania powstaniem w kulturze masowej, w tym w muzyce m\u0142odzie\u017cowej, oraz rosn\u0105ca komercjalizacja pami\u0119ci. Skoro na ka\u017cdym kroku widzimy lukrowane \u201erekonstrukcje wydarze\u0144\u201d, skoro zawsze byli\u015bmy zwyci\u0119zcami lub ofiarami, skoro skojarzenia s\u0105 tak dobre, pomy\u015blne, to dlaczego by na nich nie zarobi\u0107?<\/p>\n<p>Jako jedni z pierwszych ruszyli do kasy producenci odzie\u017cy, kurtek, koszulek, na kt\u00f3rych symbole narodowe i patriotyczne zast\u0119puj\u0105 logo, od \u015bwi\u0119to\u015bci do komercji tylko jeden krok. Obok nich spieszy polski rz\u0105d, wszyscy pchaj\u0105 si\u0119 (za ci\u0119\u017ckie pieni\u0105dze) na \u0142amy \u201eNew York Timesa\u201d i innych medi\u00f3w. Rz\u0105d Morawieckiego wykupi\u0142 miejsce w wielu gazetach na \u015bwiecie, by opublikowa\u0107 wsp\u00f3ln\u0105 deklaracj\u0119 premier\u00f3w Izraela i Polski. Teraz sponsor Tysona wykupi\u0142 ca\u0142\u0105 stron\u0119 na artyku\u0142 o powstaniu.<\/p>\n<p>Dla mnie \u201eakcja Tyson\u201d to szczyt z\u0142ego gustu i profanacja powstania. Wedle Muzeum Powstania Warszawskiego to przedsi\u0119wzi\u0119cie ryzykowne. Moim zdaniem jest gorzej, to po prostu niestosowne, niesmaczne. W powstaniu, obok bohaterskich uczestnik\u00f3w, zgin\u0119\u0142o 150-200 tys. bezbronnych mieszka\u0144c\u00f3w stolicy. Nie bardzo widz\u0119 inny ni\u017c komercja sens opaski z \u201ekotwic\u0105\u201d na musku\u0142ach Tysona, ubranego w koszulk\u0119 napoju energetycznego Black. Trudno sobie wyobrazi\u0107 co\u015b takiego w zwi\u0105zku z Hiroszim\u0105 czy Coventry. S\u0142usznie pisze Tomasz Lis, \u017ce kto\u015b chyba dosta\u0142 od Tysona sierpowym w \u0142eb.<\/p>\n<p>Mamy do czynienia z wykorzystywaniem dramatycznego momentu naszej historii. Najpierw przerabiano powstanie na gitar\u0119, a teraz na kas\u0119. Jak m\u00f3wi znawca marketingu Marek Staniszewski, w\u0142a\u015bciciel agencji reklamowej, to ju\u017c nie jest marketing, to marketingowa pornografia. Bezczelne, aroganckie robienie sobie jaj.<\/p>\n<p>Inny specjalista, Jacek Kotarbi\u0144ski, uwa\u017ca, \u017ce tragiczne wydarzenia naszej historii nie powinny by\u0107 sk\u0142adow\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 kampanii reklamowej, krytej pod p\u0142aszczykiem spo\u0142ecznego projektu PR. Nikt si\u0119 na to ju\u017c dzi\u015b nie nabiera. &#8222;Polscy stra\u017cacy w Szwecji zrobili ostatnio du\u017co wi\u0119cej dla marki naszego kraju&#8221; \u2013 m\u00f3wi Piotr Czarnowski, prezes agencji First PR. Kluczowe jest to, \u017ce w \u201eNew York Times\u201d trzeba wykupi\u0107 reklam\u0119, \u017ceby ukaza\u0142a si\u0119 tam informacja o powstaniu. To dowodzi zupe\u0142nego braku polskiej komunikacji. Na Polsk\u0105 Fundacj\u0119 Narodow\u0105 nie ma co liczy\u0107, bo nie s\u0142u\u017cy do promowania Polski.<\/p>\n<p>W tej sytuacji trudno si\u0119 dziwi\u0107, \u017ce niekt\u00f3rym wszystko si\u0119 pomiesza\u0142o, politycy i bokserzy zak\u0142adaj\u0105 opaski, przecie\u017c nie bezinteresownie. Maj\u0105 w tym sw\u00f3j interes.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mamy do czynienia z wykorzystywaniem dramatycznego momentu naszej historii.<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4731"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4731"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4731\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4737,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4731\/revisions\/4737"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4731"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4731"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4731"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}