
{"id":4793,"date":"2018-09-10T15:29:45","date_gmt":"2018-09-10T13:29:45","guid":{"rendered":"https:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=4793"},"modified":"2018-09-10T16:26:44","modified_gmt":"2018-09-10T14:26:44","slug":"burza-na-korcie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2018\/09\/10\/burza-na-korcie\/","title":{"rendered":"Burza na korcie"},"content":{"rendered":"<p>Dla mi\u0142o\u015bnik\u00f3w tenisa ubieg\u0142y koniec tygodnia obfitowa\u0142 w sensacje i pozostanie na d\u0142ugo w pami\u0119ci. Najpierw w finale turnieju pa\u0144 US Open w Nowym Jorku zmierzy\u0142y si\u0119 Serena Williams, weteranka kortu, wielokrotna zwyci\u0119\u017cczyni niezliczonych turniej\u00f3w, kr\u00f3lowa tenisa, z m\u0142odsz\u0105 od niej o 16 lat (!) Naomi  Osaka, Japonk\u0105, c\u00f3rk\u0105 Japonki i imigranta w Haiti, mieszkaj\u0105c\u0105 i trenuj\u0105c\u0105 od lat w Stanach Zjednoczonych.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nDwa pokolenia, dwa \u015bwiaty. Serena, ulubienica nowojorskiej publiczno\u015bci, jest rzeczywi\u015bcie postaci\u0105 pomnikow\u0105, mimo niezliczonych triumf\u00f3w nie rezygnuje ze start\u00f3w i po urodzeniu dziecka wznowi\u0142a gr\u0119, b\u0119d\u0105c jeszcze karmi\u0105c\u0105 matk\u0105. Dla m\u0142odej Japonki by\u0142 to pierwszy udzia\u0142 w tak powa\u017cnym turnieju zaliczanym do \u201ewielkiego szlema\u201d. D\u0142ugo nie by\u0142o wiadomo, kt\u00f3ry kraj b\u0119dzie reprezentowa\u0107 \u2013 Japoni\u0119 czy USA. Przewa\u017cy\u0142 g\u0142os matki na rzecz Japonii.<\/p>\n<p>Po pierwszych kilku gemach okaza\u0142o si\u0119, \u017ce Osaka nie jest skazana na po\u017carcie, a wr\u0119cz przeciwnie \u2013 mecz wygra\u0142a, zdoby\u0142a tytu\u0142 i to by by\u0142o wszystko, gdyby nie paskudny incydent, kt\u00f3ry odebra\u0142 satysfakcj\u0119 nowej mistrzyni, przegranej Serenie, jej trenerowi, s\u0119dziemu, gospodarzom imprezy i wielotysi\u0119cznej (a w TV \u2013 wielomilionowej) publiczno\u015bci. Posz\u0142o o to, \u017ce w pewnej chwili s\u0119dzia udzieli\u0142 Serenie Williams ostrze\u017cenia za \u201ecoaching\u201d ze strony jej trenera. Williams albo (jak twierdzi) \u017cadnego coachingu nie otrzymywa\u0142a, albo go nie s\u0142ysza\u0142a (trener po meczu przyzna\u0142 si\u0119 do coachingu), albo co\u015b jednak na rzeczy by\u0142o.<\/p>\n<p>Po kolejnym nieudanym zagraniu rzuci\u0142a rakiet\u0105 o ziemi\u0119 i zosta\u0142a ukarana pozbawieniem \u201ema\u0142ego punktu\u201d. Wtedy zacz\u0119\u0142a si\u0119 k\u0142\u00f3ci\u0107 z s\u0119dzi\u0105 portugalskim Ramosem, potem z s\u0119dzi\u0105 g\u0142\u00f3wnym, na zmian\u0119 gra\u0142a i p\u0142aka\u0142a, ostatecznie zosta\u0142a ukarana przyznaniem gema przeciwniczce. Robi\u0142a wra\u017cenie rozkapryszonej kr\u00f3lowej, aczkolwiek po meczu odezwa\u0142y si\u0119 te\u017c g\u0142osy w jej obronie, \u017ce pad\u0142a  ofiar\u0105, bo za podobne k\u0142\u00f3tnie \u017caden m\u0119\u017cczyzna nie zosta\u0142 tak ukarany, panom wolno wi\u0119cej i czas sko\u0144czy\u0107 z dyskryminacj\u0105. Moim zdaniem s\u0119dzia post\u0105pi\u0142 bez zarzutu, a Serena wybra\u0142a z\u0142\u0105 metod\u0119 walki z krzywd\u0105 pa\u0144, sama bowiem przyczyni\u0142a si\u0119 do krzywdy Naomi.<\/p>\n<p>Niestety, ofiar\u0105 zaj\u015bcia by\u0142a w\u0142a\u015bnie inna kobieta, bohaterka turnieju Naomi Osaka, kt\u00f3ra nie da\u0142a si\u0119 wyprowadzi\u0107 z r\u00f3wnowagi, ale pozbawiono j\u0105 rado\u015bci, satysfakcji i wielkiego \u015bwi\u0119ta. Odebra\u0142a puchar ze \u0142zami w oczach. Dzi\u015b ma\u0142o m\u00f3wi si\u0119 o jej rewelacyjnym wyst\u0119pie, a du\u017co o skandalu. Zamiast uczty pozosta\u0142 niesmak.<\/p>\n<p>Na szcz\u0119\u015bcie nazajutrz, w finale pan\u00f3w, wszystko by\u0142o na najwy\u017cszym poziomie. Faworyt Serb Novak Djokovic (p\u00f3\u017aniejszy zwyci\u0119zca) i Argenty\u0144czyk Juan del Potro dali pokaz wspania\u0142ej gry, wielkich umiej\u0119tno\u015bci i sprawno\u015bci fizycznej. Warto by\u0142o po\u015bwi\u0119ci\u0107 kawa\u0142 nocy, \u017ceby to ogl\u0105da\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Warto by\u0142o po\u015bwi\u0119ci\u0107 kawa\u0142 nocy, \u017ceby to ogl\u0105da\u0107.<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":4797,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4793"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4793"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4793\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4796,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4793\/revisions\/4796"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media\/4797"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4793"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4793"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4793"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}