
{"id":49,"date":"2006-06-01T09:33:59","date_gmt":"2006-06-01T07:33:59","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=49"},"modified":"2006-06-01T09:52:35","modified_gmt":"2006-06-01T07:52:35","slug":"wariacje-kolejowe","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2006\/06\/01\/wariacje-kolejowe\/","title":{"rendered":"Wariacje  kolejowe"},"content":{"rendered":"<p>Aby nie zamyka\u0107 si\u0119 w wie\u017cy z ko\u015bci s\u0142oniowej, ostatnimi czasy du\u017co podr\u00f3\u017cuj\u0119 po Polsce. Dzi\u0119ki temu Czytelnicy nie mog\u0105 mi napisa\u0107: \u201cPan tam siedzi w stolicy, a my tu w Sochaczewie&#8230;\u201d By\u0142em m.in. w Olsztynie, Gda\u0144sku, Poznaniu, Opolu, Kielcach, Sosnowcu, Lublinie, Katowicach, Sopocie. Pierwsze, co uderza, to brzydota dworc\u00f3w kolejowych. Z wyj\u0105tkiem Sosnowca, kt\u00f3ry ma pi\u0119kn\u0105 stacj\u0119 na poziomie europejskim, dworce PKP s\u0105 ponure, szarobure, ciemne i nieprzyjazne. W\u0142adze Sopotu m\u00f3wi\u0105, \u017ce s\u0105 bezradne, poniewa\u017c dworzec jest w\u0142asno\u015bci\u0105 PKP i miasto &#8211; cho\u0107by chcia\u0142o \u2013 nie mo\u017ce inwestowa\u0107 w dworzec, a jego stan akurat w takiej miejscowo\u015bci wypoczynkowo\u2013luksusowej ma znaczenie. Dworzec powinien by\u0107 wizyt\u00f3wk\u0105 miasta, a cz\u0119sto, np. w Katowicach czy w Warszawie (W-wa Wschodnia), jest miejscem wstydliwym. Miasta w Polsce zmieniaj\u0105 si\u0119 o wiele szybciej ni\u017c dworce i koleje.<\/p>\n<p>Cz\u0119sto my\u015bl\u0119 o Dworcu Po\u0142udniowym (South Station) w Bostonie, tak pi\u0119knym, czystym i przyjaznym, \u017ce ludzie umawiaj\u0105 si\u0119 tam na kaw\u0119, a m\u0142odzi \u2013 na randk\u0119. S\u0105 tam bary, ale nie \u017cadne obskurne kebaby, tylko mi\u0142e knajpki, cukiernie, kioski z gazetami i z ksi\u0105\u017ckami, jest pucybut z eleganckim fotelem na podwy\u017cszeniu dla klienta, s\u0105 prysznice, jest kwiaciarnia \u2013 wszystko to stwarza sympatyczny nastr\u00f3j, w kt\u00f3rym podr\u00f3\u017cny czuje si\u0119 godnie.<\/p>\n<p>Je\u015bli chodzi o nasze koleje, to s\u0105 one przede wszystkim tragicznie powolne. Z wyj\u0105tkiem kilku po\u0142\u0105cze\u0144 (np. Warszawa \u2013 Krak\u00f3w),jazda poci\u0105giem stanowi akt rozpaczy i wynika st\u0105d, \u017ce nie ma autostrad, a wi\u0119c samochodem jest jeszcze wolniej, dro\u017cej i bardziej niebezpiecznie z powodu niezliczonych TIR-\u00f3w, kt\u00f3re nale\u017cy wyprzedzi\u0107, oraz pirat\u00f3w drogowych.<\/p>\n<p>Najwi\u0119ksz\u0105 zmian\u0119 na korzy\u015b\u0107 wida\u0107 po pasa\u017cerach wagon\u00f3w I klasy. Wagony te, zw\u0142aszcza w poci\u0105gach mi\u0119dzynarodowych, s\u0105 ju\u017c bardziej nowoczesne, zlikwidowano archaiczne przedzia\u0142y na rzecz foteli po obu stronach wagonu, jak w autokarach, miejsca siedz\u0105ce s\u0105 przy oknach z obu stron (dawniej jedn\u0105 stron\u0119 zajmowa\u0142 w\u0105ski korytarz) i wyposa\u017cone w gniazdko elektryczne. Coraz cz\u0119\u015bciej widzi si\u0119 m\u0142odych pasa\u017cer\u00f3w ubranych w garnitury typu biznes, koszula, krawat, na kolanach, b\u0105d\u017a na stoliku \u2013 laptop. W toalecie (nies\u0142ychane) woda, myd\u0142o i papierowe r\u0119czniczki. Jednak\u017ce to jest tylko I klasa, g\u00f3rne 5 procent. Pewnego razu, w Kielcach, w wagonie prawie pustym, do mojego przedzia\u0142u dosiad\u0142a si\u0119 pewna pani. By\u0142a w drodze z Rzeszowa do Ko\u0142obrzegu, biedna ba\u0142a si\u0119 jecha\u0107 sama w przedziale. Ba\u0142a si\u0119 o siebie i sw\u00f3j baga\u017c, gdyby musia\u0142a na chwil\u0119 wyj\u015b\u0107 z przedzia\u0142u. \u017ba\u0142owa\u0142a, \u017ce wysiadam w Warszawie. By\u0142o mi przyjemnie, \u017ce jeszcze jaka\u015b kobieta czuje si\u0119 bezpiecznie u mojego boku.<\/p>\n<p>Kiedy\u015b, wracaj\u0105c oko\u0142o \u00f3smej wieczorem z \u0141odzi do Warszawy, rozmarzy\u0142em si\u0119 jednak i zapyta\u0142em konduktora, czy w tym poci\u0105gu mo\u017cna napi\u0107 si\u0119 herbaty. \u2013 <em>O tej porze nie<\/em> \u2013 brzmia\u0142a odpowiedz. \u2013 <em>Jak to,<\/em> zapyta\u0142em zdziwiony, <em>przecie\u017c w drodze do \u0141odzi chodzi\u0142 jaki\u015b pan z w\u00f3zkiem i z napojami<\/em>. \u2013 <em>Ale to by\u0142o w ci\u0105gu dnia,\u00a0<\/em>wyja\u015bnia\u0142 konduktor, <em>a gdyby on by o tej porze jecha\u0142 do Warszawy z herbat\u0105, to czym wr\u00f3ci na noc do \u0141odzi<\/em>?<\/p>\n<p>Tak oto w poci\u0105gu, \u0142\u0105cz\u0105cym dwa najwi\u0119ksze miasta \u015bredniej wielko\u015bci pa\u0144stwa europejskiego, kwestia herbaty okaza\u0142a si\u0119 nie do rozwi\u0105zania. Nie chcia\u0142em by\u0107 bezczelny, wi\u0119c nie zapyta\u0142em, czy herbaty nie m\u00f3g\u0142by sprzedawa\u0107 sam konduktor, ale domy\u015blam si\u0119, \u017ce nie pozwalaj\u0105 mu na to przepisy albo poczucie godno\u015bci.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Aby nie zamyka\u0107 si\u0119 w wie\u017cy z ko\u015bci s\u0142oniowej, ostatnimi czasy du\u017co podr\u00f3\u017cuj\u0119 po Polsce. Dzi\u0119ki temu Czytelnicy nie mog\u0105 mi napisa\u0107: \u201cPan tam siedzi w stolicy, a my tu w Sochaczewie&#8230;\u201d By\u0142em m.in. w Olsztynie, Gda\u0144sku, Poznaniu, Opolu, Kielcach, Sosnowcu, Lublinie, Katowicach, Sopocie. Pierwsze, co uderza, to brzydota dworc\u00f3w kolejowych. Z wyj\u0105tkiem Sosnowca, kt\u00f3ry [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/49"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=49"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/49\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=49"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=49"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=49"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}