
{"id":504,"date":"2008-11-05T23:12:41","date_gmt":"2008-11-05T22:12:41","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=504"},"modified":"2008-11-05T23:12:41","modified_gmt":"2008-11-05T22:12:41","slug":"w-polsce-obama-by-przegral","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2008\/11\/05\/w-polsce-obama-by-przegral\/","title":{"rendered":"W Polsce Obama by przegra\u0142"},"content":{"rendered":"<p>Donald Tusk zaprosi\u0142 Baracka Obam\u0119 do Polski. To b\u0142\u0105d \u2013 trzeba zaprosi\u0107 McCaina, bo prezydent Obama na pewno (w najbli\u017cszym czasie) do Polski nie przyjedzie. A polityk przegrany b\u0119dzie mia\u0142 du\u017co wolnego czasu. Polska uwielbia przegranych polityk\u00f3w, wi\u0119c serdeczne przyj\u0119cie murowane. Ostatecznie, jeste\u015bmy najbardziej proameryka\u0144skim narodem w Europie. Koniem troja\u0144skim w Unii. Czy Stany Zjednoczone nie powinny polskiego konia przyja\u017anie poklepa\u0107 po zadzie? W dodatku Polacy wol\u0105 republikan\u00f3w. Gdyby wi\u0119c mogli g\u0142osowa\u0107, to McCain zosta\u0142by prezydentem. Ja nie mam nic przeciwko temu \u2013 nawet od zaraz.<\/p>\n<p>Po pierwsze \u2013 bia\u0142y. Dziadek z Kenii to gorsze ni\u017c dziadek z Wehrmachtu. Tego w\u0105tku nie warto chyba rozwija\u0107.<\/p>\n<p>Po drugie \u2013 prawicowy. W Polsce prawica jest silna i rozpanoszona, zajmuje 3\/4 naszej Izby Reprezentant\u00f3w i chyba sto procent Izby Refleksji. Plus najwa\u017cniejsze media &#8211; Polskie Radio, Telewizja Polska \u2013 wszystko to by\u0142oby do dyspozycji McCaina, i to za darmo. Podobno McCain przegra\u0142 przez media. Widocznie oni tam w Ameryce maj\u0105 media czarno-bia\u0142e. Je\u017celi McCain chcia\u0142by zobaczy\u0107 media wielobarwne, t\u0119czowe, to niech przyjedzie do Warszawy, na Woronicza i na Madali\u0144skiego. Panowie Czaba\u0144ski, Urba\u0144ski i Targalski (specjalista od z\u0142og\u00f3w), utoruj\u0105 mu drog\u0119 do prezydentury. W Polsce zobaczy, \u017ce z telewizj\u0105 warto rozmawia\u0107.<\/p>\n<p>Po trzecie \u2013 McCaina trzeba zaprosi\u0107, bo opublikowa\u0142 wyniki swoich bada\u0144 lekarskich i ma ko\u0144skie zdrowie, a my potrzebujemy prezydenta silnego, zdrowego, bez na\u0142og\u00f3w, kt\u00f3ry nie ma nic do ukrycia.<\/p>\n<p>Po czwarte \u2013 przyda\u0142by nam si\u0119 prezydent ze znajomo\u015bci\u0105 angielskiego. Gdyby Polacy zobaczyli i us\u0142yszeli, jak McCain \u2013 bez t\u0142umacza! \u2013 rozmawia z Radkiem Sikorskim \u2013 to mo\u017ce by nawet doszli do wniosku, \u017ce kandydat republikan\u00f3w zna polski. A nasz prezydent chyba nie zna, bo z Sikorskim dogada\u0107 si\u0119 nie mo\u017ce. Ju\u017c cho\u0107by po to, \u017ceby minister spraw zagranicznych mia\u0142 z kim rozmawia\u0107, warto zaprosi\u0107 i wybra\u0107 McCaina. Tusk zacz\u0105\u0142by popiera\u0107 wyjazdy zagraniczne McCaina, bo teraz mamy prezydenta, kt\u00f3ry leci do Brukseli nie znaj\u0105c ani j\u0119zyka belgijskiego, ani brukselskiego, ani unijnego.<\/p>\n<p>Po pi\u0105te \u2013 potrzebny jest prezydent \u2013 bohater. Polacy zawsze mieli prezydent\u00f3w \u2013 bohater\u00f3w. Bohater Solidarno\u015bci &#8211; Wa\u0142\u0119sa, bohater stanu wojennego &#8211; Jaruzelski, bohater transformacji &#8211; Kwa\u015bniewski. Po raz pierwszy mamy prezydenta, kt\u00f3ry bohaterem nie jest, w dodatku prezydent to wyczuwa. Niekt\u00f3rzy nawet dorabiaj\u0105 mu status bohatera. Polacy du\u017co by dali, \u017ceby mie\u0107 za prezydenta \u2013 pilota, cho\u0107by i zestrzelonego. Taki prezydent-pilot sam m\u00f3g\u0142by dolecie\u0107 do Tbilisi, a nie prosi\u0107 si\u0119 u pilota, kt\u00f3ry lekcewa\u017cy rozkazy zwierzchnika si\u0142 zbrojnych. To co, \u017ce McCain zosta\u0142 ostatecznie zestrzelony? &#8211; Polacy uwielbiaj\u0105 misje zako\u0144czone kl\u0119sk\u0105 (w\u0142a\u015bnie w pe\u0142ni chwa\u0142y wracaj\u0105 z Iraku, wprost do muzeum polskiego kontyngentu) i s\u0105 nawet w stanie uwierzy\u0107, \u017ce wojna w Iraku, podobnie jak w Wietnamie, zako\u0144czy\u0142a si\u0119 zwyci\u0119stwem USA. To, \u017ce Stany wojn\u0119 przegra\u0142y, nie ma dla nas \u017cadnego znaczenia. George W. Bush \u015bwiadkiem: jak tylko jest jaka\u015b wojna do przegrania, to na Polak\u00f3w mo\u017cna liczy\u0107.<\/p>\n<p>Po sz\u00f3ste, McCain nie ma brata \u2013 bli\u017aniaka. W dobie cywilizacji obrazkowej to niew\u0105tpliwy atut. Geniusz Ameryki polega na tym, \u017ce kiedy tam jest dw\u00f3ch kandydat\u00f3w, to nie spos\u00f3b ich pomyli\u0107, nikt nie ma w\u0105tpliwo\u015bci \u2018who is who\u2019. Specjalnie tak dobieraj\u0105, jeden bia\u0142y \u2013 drugi czarny, jeden wysoki \u2013 drugi ni\u017cszy, jeden \u2013 s\u0142o\u0144, drugi \u2013 osio\u0142. Media ameryka\u0144skie dlatego okre\u015bla\u0142y McCaina jako \u2018lame duck\u2019 (kulawa kaczka), poniewa\u017c lansowa\u0142y go na prezydenta \u2026 Polski.<\/p>\n<p>Po si\u00f3dme &#8211; zapro\u015bmy McCaina do Polski tak\u017ce dlatego, \u017ce tutaj nie ma ani Afro-Polak\u00f3w, ani Latynos\u00f3w, a geje maj\u0105 niewiele do powiedzenia. Nawet wi\u0119c gdyby Obama te\u017c tutaj przyjecha\u0142 i koniecznie chcia\u0142 zosta\u0107 prezydentem \u2013 to nic z tego. W Polsce Obama nie mia\u0142by szans.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Donald Tusk zaprosi\u0142 Baracka Obam\u0119 do Polski. To b\u0142\u0105d \u2013 trzeba zaprosi\u0107 McCaina, bo prezydent Obama na pewno (w najbli\u017cszym czasie) do Polski nie przyjedzie. A polityk przegrany b\u0119dzie mia\u0142 du\u017co wolnego czasu. Polska uwielbia przegranych polityk\u00f3w, wi\u0119c serdeczne przyj\u0119cie murowane. Ostatecznie, jeste\u015bmy najbardziej proameryka\u0144skim narodem w Europie. Koniem troja\u0144skim w Unii. Czy Stany Zjednoczone [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/504"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=504"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/504\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=504"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=504"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=504"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}