
{"id":508,"date":"2008-11-18T15:14:02","date_gmt":"2008-11-18T14:14:02","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=508"},"modified":"2008-11-18T15:14:02","modified_gmt":"2008-11-18T14:14:02","slug":"zegnaj-mietku","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2008\/11\/18\/zegnaj-mietku\/","title":{"rendered":"\u017begnaj, Mietku"},"content":{"rendered":"<p><strong>Przem\u00f3wienie wyg\u0142oszone nad trumn\u0105 Mieczys\u0142awa F. Rakowskiego, 18 listopada 2008<\/strong><\/p>\n<p>Kochana El\u017cbieto, W\u0142odku, Arturze! Panowie Prezydenci!<\/p>\n<p>50 lat temu, w 1958 roku, Mieczys\u0142aw Rakowski przyjmowa\u0142 mnie do pracy w \u201ePolityce\u201d. Dzisiaj, w imieniu Kole\u017canek i Koleg\u00f3w z Redakcji, przypad\u0142 mi w udziale smutny zaszczyt po\u017cegnania Go na zawsze. \u0141\u0105czymy si\u0119 dzi\u015b w b\u00f3lu z Rodzin\u0105, przyjaci\u00f3\u0142mi, dawnymi i obecnymi pracownikami i wsp\u00f3\u0142pracownikami, oraz z czytelnikami \u201ePolityki\u201d. Ka\u017cdy z nas, kto pracowa\u0142 lub pracuje w \u201ePolityce\u201d, jest d\u0142u\u017cnikiem Mieczys\u0142awa Rakowskiego \u2013 tw\u00f3rcy \u015bwietno\u015bci tego pisma i naczelnego redaktora przez prawie \u0107wier\u0107 wieku. By\u0142a to i jest szko\u0142a obywatelskiego my\u015blenia i sztuki dziennikarskiej.<\/p>\n<p>Mieczys\u0142aw Rakowski mia\u0142 \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce \u201ePolityka\u201d zdoby\u0142a sobie trwa\u0142e miejsce w historii prasy polskiej i w powojennej historii naszego kraju. Bez \u201ePolityki\u201d i bez \u201eDziennik\u00f3w\u201d Rakowskiego rozmowa o powojennej Polsce jest niemo\u017cliwa. To przede wszystkim Jego zas\u0142uga, cz\u0142owieka wielkich talent\u00f3w i pracowito\u015bci. To poczucie spe\u0142nionego obowi\u0105zku pomaga\u0142o Mu znosi\u0107 przykro\u015bci, jakich Mu \u017cycie nie szcz\u0119dzi\u0142o. Nie zmieni\u0105 tego mali ludzie, kt\u00f3rzy dzisiaj usi\u0142uj\u0105 ten dorobek pomniejszy\u0107 lub przedstawi\u0107 w krzywym zwierciadle. \u017byj\u0105 jeszcze tysi\u0105ce czytelnik\u00f3w, kt\u00f3rzy m\u00f3wi\u0105 z satysfakcj\u0105, \u017ce wychowali si\u0119 na \u201ePolityce\u201d. Mieli\u015bmy szcz\u0119\u015bcie by\u0107 podw\u0142adnymi i przyjaci\u00f3\u0142mi Wybitnego Polaka.<\/p>\n<p>Obejmowa\u0142 \u201ePolityk\u0119\u201d jako niewielki organ partyjny, niech\u0119tnie i podejrzliwie traktowany przez inteligencj\u0119. Pozostawi\u0142 swoim nast\u0119pcom i wychowankom kwitn\u0105ce pismo polskiej inteligencji, niech\u0119tnie i nieufnie traktowane przez aparat partyjny, nie tylko w Polsce, ale i w bratnich stolicach. Co najwa\u017cniejsze \u2013 przekaza\u0142 miliony czytelnik\u00f3w przywi\u0105zanych do tytu\u0142u. Pomimo sp\u0142acanych niezb\u0119dnych serwitut\u00f3w i \u00f3wczesnych ogranicze\u0144 wolno\u015bci s\u0142owa, \u201ePolityka\u201d sta\u0142a si\u0119 ulubionym pismem setek tysi\u0119cy czytelnik\u00f3w i prawdziw\u0105 instytucj\u0105. Jej publikacje, od drobnych informacji, kt\u00f3rych nie mo\u017cna by\u0142o znale\u017a\u0107 nigdzie indziej, po programowe artyku\u0142y, takie jak \u201eDobry fachowiec, ale bezpartyjny\u201d, czy \u201eSzanowa\u0107 partnera\u201d, poszerza\u0142y granice tego, co w \u00f3wczesnych warunkach uwa\u017cano za mo\u017cliwe. Pod Jego kierownictwem \u201ePolityka\u201d sta\u0142a si\u0119 pismem, do kt\u00f3rego pisali najwybitniejsi dziennikarze, pisarze, poeci, duchowni, uczeni, politycy z Polski i zza granicy, rysowali dla niej najzdolniejsi arty\u015bci. By\u0142a to lektura obowi\u0105zkowa polskiej inteligencji. Krzewi\u0142a rozs\u0105dek, umiar, racjonalno\u015b\u0107, pisana by\u0142a przez ludzi i dla ludzi, a nie partyjn\u0105 nowomow\u0105. Przygotowywa\u0142a czytelnik\u00f3w do przemian, kt\u00f3re mia\u0142y nast\u0105pi\u0107.<\/p>\n<p>Za granic\u0105 ludzie uczyli si\u0119 j\u0119zyka polskiego, \u017ceby czyta\u0107 \u201ePolityk\u0119\u201d, w Polsce czytali j\u0105 zar\u00f3wno wi\u0119\u017aniowie polityczni, jak i politycy, kt\u00f3rzy ich do wi\u0119zie\u0144 wtr\u0105cili. Mimo ogromnego nak\u0142adu, id\u0105cego w setki tysi\u0119cy egzemplarzy, \u201ePolityka\u201d by\u0142a z regu\u0142y wyprzedana i trudna do kupienia. Kiedy nie by\u0142o wolnych wybor\u00f3w, czytelnicy g\u0142osowali na organ Rakowskiego. Dla wielu ludzi, kt\u00f3rym pomaga\u0142 dyskretnie Redaktor Naczelny, by\u0142 On ostatni\u0105 desk\u0105 ratunku w tamtym, ton\u0105cym \u015bwiecie.<\/p>\n<p>Cho\u0107 ka\u017cdy z nas wnosi\u0142 do \u201ePolityki\u201d co\u015b w\u0142asnego, by\u0142a ona przede wszystkim Jego dzie\u0142em. To On uczy\u0142 nas jak uchyla\u0107 i otwiera\u0107 drzwi do prawdy, do informacji z kraju i zza granicy, z Bia\u0142ego Domu i z terenu, jak pisa\u0107 mi\u0119dzy wierszami, jak znale\u017a\u0107 wsp\u00f3lny j\u0119zyk z czytelnikami, jak by\u0107 na tyle wolnym, na ile to mo\u017cliwe, i na tyle skr\u0119powanym, na ile ka\u017cdy z nas by\u0142 w stanie zaakceptowa\u0107. \u201eTrzeba my\u015ble\u0107 politycznie\u201d \u2013 m\u00f3wi\u0142, maj\u0105c na my\u015bli odpowiedzialno\u015b\u0107 za kraj, ale i za pismo. Budowa\u0142 w\u0105sk\u0105 k\u0142adk\u0119 pomi\u0119dzy doktryn\u0105 a rzeczywisto\u015bci\u0105, pomi\u0119dzy ideologi\u0105 a realiami, pomi\u0119dzy tym, co oczywiste, a tym, co mo\u017cliwe. B\u0119d\u0105c wybitnym pragmatykiem, pozosta\u0142 cz\u0142owiekiem ideowym.<\/p>\n<p>By\u0142 rozdarty pomi\u0119dzy wiar\u0119 w socjalizm i coraz wi\u0119ksze do systemu rozczarowanie, pomi\u0119dzy czytelnik\u00f3w i mocodawc\u00f3w. Ca\u0142e \u017cycie stara\u0142 si\u0119 godzi\u0107 dwie najwi\u0119ksze dla siebie warto\u015bci \u2013 Polsk\u0119 i socjalizm. Nie ba\u0142 si\u0119 narazi\u0107 ani w\u0142adzom, ani czytelnikom. By\u0142 cz\u0142owiekiem odwa\u017cnym, wielu z nas robi\u0142o karier\u0119 pod Jego parasolem, a On nadstawia\u0142 za nas karku. Kiedy uznawa\u0142, \u017ce trzeba uczyni\u0107 koncesj\u0119 na rzecz w\u0142adz \u2013 nikogo nie namawia\u0142, \u017ceby pisa\u0142 wbrew swojemu sumieniu. Sam sp\u0142aca\u0142 danin\u0119, \u017ceby ocali\u0107 pismo, a inni mogli za\u017cywa\u0107 popularno\u015bci.<\/p>\n<p>M\u00f3wiono o nas \u201ebanda Rakowskiego\u201d. Tak, byli\u015bmy Jego \u201eband\u0105\u201d. Stali\u015bmy za Nim, kiedy zwalcza\u0142 Go beton, kiedy sarka\u0142a na \u201ePolityk\u0119\u201d Moskwa, kiedy odwo\u0142ywa\u0142 go I Sekretarz, kiedy wed\u0142ug Bia\u0142ej Ksi\u0119gi cenzury \u201ePolityka\u201d przodowa\u0142a pod wzgl\u0119dem liczby ingerencji, kiedy aparat s\u0142a\u0142 skargi i donosy, kiedy w Marcu 1968 roku postawi\u0142 wszystko na jedn\u0105 kart\u0119 i powiedzia\u0142 \u201eNIE\u201d. Byli\u015bmy Jego \u201eband\u0105\u201d, kiedy wsp\u00f3lnie witali\u015bmy Nowy Rok na balach \u201ePolityki\u201d, kiedy siedzieli\u015bmy ca\u0142\u0105 noc w Jego mieszkaniu oczekuj\u0105c na werdykt I sekretarza w jego sprawie, kiedy w Marcu \u201968 szukali\u015bmy go po ca\u0142ej Polsce, \u017ceby podj\u0105\u0142 decyzj\u0119 w naszym imieniu, kiedy wyp\u0142ywali\u015bmy Jego \u017cagl\u00f3wk\u0105 na Jezioro Nidzkie, kiedy witali\u015bmy Jego 50. urodziny w domku na jeziorach, i 80. urodziny w Warszawie. Dzisiaj odprowadzamy Go w ostatni\u0105 podr\u00f3\u017c.<\/p>\n<p>To, \u017ce ponad \u0107wier\u0107 wieku po ust\u0105pieniu Mieczys\u0142awa Rakowskiego ze stanowiska naczelnego redaktora, nasze pismo, odmienione przez nowe czasy i nowych ludzi, nadal trwa i przoduje, jest zas\u0142ug\u0105 Jego nast\u0119pc\u00f3w, m\u0142odszego nowego pokolenia dziennikarzy i redaktor\u00f3w, ale i mocnych fundament\u00f3w, kt\u00f3re po\u0142o\u017cy\u0142 tw\u00f3rca \u201ePolityki\u201d. Dzie\u0142o Mieczys\u0142awa Rakowskiego prze\u017cy\u0142o swojego Tw\u00f3rc\u0119.<\/p>\n<p>\u017begnaj, Mietku!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przem\u00f3wienie wyg\u0142oszone nad trumn\u0105 Mieczys\u0142awa F. Rakowskiego, 18 listopada 2008 Kochana El\u017cbieto, W\u0142odku, Arturze! Panowie Prezydenci! 50 lat temu, w 1958 roku, Mieczys\u0142aw Rakowski przyjmowa\u0142 mnie do pracy w \u201ePolityce\u201d. Dzisiaj, w imieniu Kole\u017canek i Koleg\u00f3w z Redakcji, przypad\u0142 mi w udziale smutny zaszczyt po\u017cegnania Go na zawsze. \u0141\u0105czymy si\u0119 dzi\u015b w b\u00f3lu z Rodzin\u0105, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/508"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=508"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/508\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=508"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=508"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=508"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}